no więc przekroczyłam 50 zaciążonych z użyciem testów w ciągu pół roku !!!
Wbrew pozorom mam już chyba małe pogotowie

Ale lubię słuchać

Z kilkoma
osobami bardzo się zżyłam, nie używają już testów, ale walczą dzielnie. W
sumie pamiętam o wszystkich. Nawet każdą partię testów każę opluć ciężarnej
siostrze

i pobłogosławić przez św. Gerarda(patrona niepłodności).
Dodatkowo ciągle udoskonalam instrukcje i szukam ciekawostek. Mam nadzieję,
że w październiku przekroczę 100 zaciążonych. Kiedyś miałam tak zabawnie, że
co która zamówiła to zachodziła hihi nawet zanim zdążyła użyć. Potem tak było
na forum o testach

Teraz liczę na płodny październik, że zajdą wszystkie
te, którym się nie udało.
Mam mały kontakt z ludźmi na codzień forum, pomoc zastępuje mi to

Nie musicie używać testów, ale uważam że monitoring owulacji należy wykonać
po 6 miesiącach od starań.
Co do udanych ciąż to mogę wymienić kilka typów
1. dziewczyny dopiero co rozpoczęły starania zachodzą w pierwszym użyciu
2. dziewczyny starające się około 6 miesięcy zachodzą również w pierwszym
użyciu, zazwyczaj okazuje się, że nie znały terminu owulacji
3. dziewczyny biorące progesteron zachodzą w 2-3 użyciu, według mnie biorą go
wreszcie po owulacji a nie na sztywno
4. hiperprolaktynemiczki

biorą bromergon zazwyczaj zachodzą w 2-3 cyklu z
pozytywnym testem (często dopiero wykrycie braku owulacji przez testy
motywuje je do badań hormonalnych)
5. dziewczyny z PCO - tutaj nie wiem, dlaczego zachodzą może dlatego, że
owulacja jest dość późno i ciężko trafić
6.po 1 poronieniu - chcą żeby teraz było idealnie, zeby wszystko było
dobrze, kupują testy i chyba potrzebne im właśnie takie wsparcie psychiczne
stąd sukcesy.
7. pacjentki lekarzy robiących inseminacje (mam kilku stale
współpracujących), tu testy są wykorzystywane dla pacjentek, które nie mogą
dojeżdżać codziennie, zgłaszają się po pozytywnym teście
8. najfajniejsza grupa - dostają testy i zanim ich użyją okazuje się, że są w
ciąży
A nie zachodzą
1. po wielu ciążach biochemicznych

2. starające się powyżej 3 lat

tu ciężko określić profil bo to indywidualne przypadki