iskra23 29.10.04, 23:03 Witajcie dziewczymy. Co u Was, bo ja jestem po staraniach i czekam na efekty!!! Pozdrawiam. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 30.10.04, 11:42 Witam serdecznie wszystkie Pilanki Iskra jak coś będziesz wiedziała to daj znać, jestem ciekawa czy sie udałao Ja na ten miesiąc zaprzestałam starań, jestem ok 9 dc zaszczepiłam się na grypę, a sie naczytałam że lepiej odczekać z 2 tygodnie ze staraniami. Więc mówi się trudno, myślę, że lepiej tak niż ryzykować zdrowiem przyszłego dziecka. A chciałam się zaszczepić bo mi to pomaga, nie choruję, a jak by była ciąża i grypka to też nie dobrze. Wieć wiesz jak jest. Ale za ciebie trzymam mocno kciuki, odzywaj się częściej Cmokasy Pa Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpliwa78 Re: Jak tam Pilanki????? 31.10.04, 00:05 Cześć Dziewczyny! A ja właśnie od kilku dni walczę z przeziębnieniem, i to dosyć mocnym - straszny kaszel!!! Planowana @ na 7-8.11. Zobaczymy jak będzie, ale raczej nic z tego w tym cyklu! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 31.10.04, 09:53 Pozdrawima Cie, ja tak miałam w zeszłym miesiącu, liczyłam że się udało i dopadło mnie przeziębienie. Lecz sie mlekiem z masłem i miodem, i wodą z cytryną i miodem, Pomaga w każdym razie mi pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
iskra23 Re: Jak tam Pilanki????? 31.10.04, 20:42 marta dzięki za wsparcie. na razie jestem 4 dni po owu i boli mnie podbrzusze, lecz nie sa to jajniki. Na razie sie nie łudze, chociąz fajnie jest sie przez chwilke poczuc mamą... buziaki i bądxmy w kontakcie! Praszę!!!! Iza Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 02.11.04, 19:11 Hej Iza Mineło kilka dni, no co tam u Ciebie może jakieś objawy juz są ??????? widziałam, że dopytywałaś sie o laparo, co Ci powiedział lekarz??? Mnie lekarka chciała już w zeszłym roku wysłać na ten zabieg, jednak jak dowiedziała sie, że zaczynam starania to stwierdziła, że poczekamy i zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawim gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
iskra23 Re: Jak tam Pilanki????? 03.11.04, 19:14 Witaj!!! No więc na razie czekam na zrobienie testu - jeszcze tydzien. Na razie bezobjawowo, tzn. nic mnie juz nie boli. jeżeli chodzi o laparo, to mój gin zapisał mnie na 13 grudnia, bo twierdzi, że to dla mnie przy PCO najlepsze rozwiązanie. Na pewno mi pomoże, a na pewno nie zaszkodzi. No więc jesli nic nie wyjdzie, to pójde, ale chyba troszke póxniej, bo tego 13 to bede miała chyba okres.... A jak tam u Ciebie???? Nie chce byc niedyskretna, ale chciałabym wiedziec ile masz lat, bo skoro jedziemy już na tym samym wózku, to może tez jestesmy w równym wieku. ja mam 23, ale jesli moje pytanie Cie obraziło to nie odpowiadaj na nie i bardzo Cię przepraszam. na razie to wszystko, odezwę sie za pare dni, aTy mi napisz jak u Ciebie. Pozdrawiam. pa Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 03.11.04, 20:45 cześć Izunia fajnie się z Tobą pisze, dobrze, że można z kimś o tym pogadać, jak na razie to się nikomu raczej nie chwalę, że rozpoczeliśmy starania, no może trochę wie moja rodzina, głownie mama, natomiast strona meża i w pracy nie. Tak na prawdę ciężko o tym mówić jak się samemu nie wie na czym się stoi. Cały czas byłam zdania, że na dziecko będzie czas najpierw studia, praca, mieszkanie itd. Jak odstawiałam tabletki to cały czas było to przedłużane, mówiłam jeszcze miesiąc no góra dwa. Gdy w końcu odstawiłam tabletki to od razu przecież nie można, pożniej trzeba było iść do dentysty, a po tem brać folik. I myślałam, że to takie proste że jak już się bez wszystkiego poprzytulamy to będzie dzidziuś. A jednak nie. To już 6 cykli starań za mną. A latka lecą mam 28. Napisz mi co Ty porabiasz na codzień i jak dojrzałaś do decyzji o dzidzi. Pozdrawiam cieplutko i czekam na odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
iskra23 Re: Jak tam Pilanki????? 04.11.04, 16:35 Witaj Kochana. Jak dobrze, że jesteś, bo ja tez raczej nie wtajemniczyłam nikogo w starania oprócz mojej dobrej koleżanki i mamy, dla której to jest kolejna abstrakcja i nie za bardzo może pojąc jak może nie wychodzic! W sierpniu minął rok po slubie i tez od razu nie chcielismy miec dzieci, bo ja koncze studia i wtedy jeszcze nie pracowałam. No więc w zeszłym październiku odstawiłam pigulki i czekałam rok - do wrzesnia, by rozpocząć starania. Mierzyłam przez parę miesięcy temperaturę, owu była, ale cykle były nieregularne, bo około 40-dniowe i myslałam, że wszystko bedzie ok. No i w czerwcu poszłam do gina zaobaczyć czy wszystko gra i się okazalo, że od czerwca do siernia nie miałam owu, bo mam PCO ( lekką odmianę) i czasami ta owu bedzie, a czasami nie. Więc przepisał mi Clo, no i biore go juz drugi cykl, bo jak wiesz, za pierwszym nie wyszło Jeśli nie wyjdzie jeszcze jeden, to mam iśc na laparo, czym Ci juz mówiłam. I to tak w skrucie u mnie wygląda. Sprawa jest tez taka, że nie musze miec tego dziecka teraz, na silę i za wszelką ceną. Zdaje sobie sprawę, że to może troche potrwac, bo większośc moich koleżanek ma problemy z zajściem, więc wolalam byc przezorna i iśc do gina wcześniej, bo zdjaę sobie sprawę z tego, że to może potrwac kilka lub kilkanaście miesięcy. No ale cóż, jak trzeba to poczekam, chociaz powiem Ci, że czasami to mam takiego doła, że szok!! Już mojemu męzowi o tym nie mówie, bo widze, że sie tez tym wszystkim przejmuje, a poza tym czasami twierdzi, że mam schizy i sama sobie wymyslam problemy... No i tak widzisz to u mnie wygląda. I powiem Ci , że nawet ostatnio mam głupie pomysły, żeby iśc do wróżki, żeby mi coś tak w tych swoich kartach zobaczyła. Bo wiesz, gdybym wiedziała, że bede miała dziecko, ale trzeba bedzie jeszcze długo poczekac, to byłabym spokojniejsza niz teraz, kiedy nie mam tej pewności. Ojej, ale Cie juz tu pewnie zanudziłam. tzrymaj sie cieplutko i do nastepnej wiadomości. Buziaki. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 04.11.04, 18:34 Witaj Ale fajnie się rozpisałaś, myślałam, że jeszcze za szybko na jakieś wieści od Ciebie bo pisałaś że dopiero za kilka dni się odezwiesz, a tu proszę taka niespodzianka i w dodatku tak dużo. Myślę, że jesteś bardzo młodziutką mężatką i masz dużo czasu, mi w tym roku już 5 lat mineło i do 30-tki coraz bliżej. Może wię i dobrze, że już rozpoczeliście starania. Ja czasami żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej, a czasami mam wątpliwości i sama nie wiem czego chcę, może u mnie włąśnie w tym tkwi problem........ W każdym razie wróżkę odradzam, moim skromnym zdaniem szkoda czasu i pieniędzy. A co z pracą u Ciebie, bo pisałaś że zaczełaś niedawno pracować, nie boisz sie, że po urodzeniu nie będziesz miała gdzie wrócić???? Pozdrawiam i czkam na kolejne wieści od Ciebie. Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpliwa78 Re: Jak tam Pilanki????? 04.11.04, 20:36 Cześć Dziewczyny! Ja już czyję zbliżającą się @@@!!! Wygląda na to, że mnie i tym razem nie ominie - 7-8 listopad. Kiedy u Was dzień prawdy? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 05.11.04, 17:34 u mnie dzisiaj 14 dc, mąż wraca ze szkoleń, więc będzoemy się przytulać, jedna nie wiem czy coś z tego wyjdzie... Niecierliwa napisz coś bliżej o sobie (oczywiście jeśli chcesz)i do jakiego gin. chodzisz Czekam na wieści od Ciebie Pozdrawiam gorąco Pa Odpowiedz Link Zgłoś
iskra23 Re: Jak tam Pilanki????? 05.11.04, 18:26 cześć Martusiu! No napisałam tak szybko do ciebie, bo akurat miałam troche czasu. Pytałas mnie o pracę, więc na szczęscie sie nie boje, bo mam wspaniałego dyrektora, który juz mnie bardzo długo zna i mówil, że to nie bedzie problem. (Wczesniej powiedziałam mu o takiej ewentualności...)Więc nic nie stoi na przeszkodzie oprócz tego cholernego PCO!!! A jak u Ciebie, nie bedziesz miała problemów w pracy??? Pozdrawiam. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpliwa78 Dziewczyny przyszła @ 05.11.04, 22:53 ... troszkę wcześniej, ale przynajmniej będę mogła "pozdychać" na weekendzie, a nie w pracy. Trochę o mnie: mam 26 lat i zaczynam 9 cykl starań. Dotychczas chodziłam do Andryszak, od niedawna odwiedzam Gajewską - słyszałam, że jest dobra w przypadku problemów z zaciążeniem - potwierdzone na dwóch koleżankach - zobaczymy czy i mi się uda? Jestem już po kilku konkretnych badaniach, ale chyba muszę odświeżyć badanie prolaktyny i dodatkowo zdaniem gina mam za duże pęcherzyki. Może tu leży przyczyna niepowodzenia. Jak na razie wszystko wychodzi ok; cykle książkowe, śluz piękny, ból owulacyjny (i równo 14 dni po nim wstrętna @), chłopaki dobre i nie giną w moim śluzie... więc czekam. W poprzednim miesiącu miałam monitoring cyklu oraz zastrzyk z pik LH, ale niestety klapa! No cóż zobaczymy, trzymam mocno kciuki za Pilanki! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Dziewczyny przyszła @ 06.11.04, 19:44 Ja też chodzę do Andryszak, nie robiłam jeszcze żadnych badń, za mną już 6 cykli starań, wcześniej około 7 lat anty z małymi przerwami, potem bolesny jajnik zmieniłam gina z Łuczakowj na Andryszak, ta mówiła że może trzeba będzie zrobić lapara, Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Dziewczyny przyszła @ 06.11.04, 19:47 jednak jak się dowiedziała, że myślę aby rozpocząć starania to powiedziała, żeby najpierw się starać. Sama nie wiem co o tym mam myśleć. Może zmienię jak Ty gina. Pozdrawiam. Piszcie prędko PA PA Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpliwa78 Re: Dziewczyny przyszła @ 07.11.04, 15:00 Marta, pół roku starań to chyba nie jest jeszcze długo. Ponoć do roku nie mówi się jeszcze o niepłodności, ale to chyba żadne pocieszenie! Jeśli się niecierpliwisz to może zacznij od takich podstawowych spraw jak hormony i sprawdź na USG czy masz owulację. Bardzo często tu właśnie leży problem. Ja w tym miesiącu zamierzam jeszcze raz spróbować z zastrzykiem pik LH oraz muszę zbadać poziom prolaktyny... Boże, nigdy nie myślałam, że będę miała tak duże problemy z zajściem w ciąże. To jest mój 9 cykl w tym roku, wcześniej również się starałam, ale musiałam zawiesić "działania", więc nie muszę już czekać roku, aby jakiś specjalista mógł stwierdzić - ma Pani problem!!! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
iskra23 Re: Dziewczyny przyszła @ 08.11.04, 14:36 Witajcie. Jutro testuję. Boje sie trochę niepowodzenie i pewnie bedzie mi przykro, bo takie nadzieje wiążę z tym cyklem. Poinformuje Was jutro, a Wy - prosze - trxymajcie za mnie kciuki. papa Odpowiedz Link Zgłoś
iskra23 Re: Jak tam Pilanki????? 09.11.04, 09:18 Witajcie pilanki! Niestety, jedna zajebiście mocna krecha jak w mordę strzelił. Drugi cykl stracony. Niech to szlag trafi!!!! Ile jeszcze trzeba czekac??????????? O ranyyyyyyyyy A co u Was???? Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 09.11.04, 20:39 Iza, to przecież dopier Twój drugi cykl starań, cierpliwości może już tak musi być, że na to co dobe trzeba trochę poczekać i się postarać Przynajmniej ja tak to sobie tłumaczę, Napisz co dalej,co masz zamiar teraz brać czy idziesz do gina, i co teraz w związku z Twoim laparo. Niecierpliwej dzięki serdeczne za otuchę, myślałam już, że może coś nie pokolei robię. Ale związku z tym co napisałaś to chyba jeszcze do końca roku popróbuję naturalnie, jak nic nie wyjdzie to wtedy udam się do gina. Pozdawiam Was serdecznie. Trzymajmy się razem, razem jest raźniej PA Odpowiedz Link Zgłoś
iskra23 Re: Jak tam Pilanki????? 13.11.04, 12:23 Witaj Marto!! dziękuję za słowa otuchy, bo bardzo mi sie przydają. Zaczynam nowy cykl... optymistycznie. pozdrawiam i miłego wekkendu. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 14.11.04, 20:45 Cześć dziewczyny!!!!!!! Jak tam po długim wekendzie??? U mnie znowu chorubsko jakieś się przyplątało, dostałam małe opr. od męża, że o siebie nie dbam, że cały czas chodzę chora, że powinnam wziąść jakieś pożądne leki, a nie tylko neoangin i herbatkę z miodkiem i cytrynką. A ja przecież mam nadzieję (malutką), że się udało. Jednak moje argumenty nie działają i jak takiemu uparciuchowi wytłumaczyć? Po za tym mam wielką deprechę i znowu przez tydzień będę sama. A co u Was mam nadzieję, że lepsze nastroje. Pozdrawiam Wszystki Pilanki.PA Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpliwa78 Re: Jak tam Pilanki????? 14.11.04, 21:31 Cześć! Ja byłam chora w zeszłym miesiącu, i to akurat tak nieszczęśliwie, że parę dni po owu. Nie mogłam zrobić testu, bo po pierwsze było za wcześnie, a po drugie byłam po zastrzyku i test wykazałby w takim przypadku ciążę. Ale doskonale rozumiem, że nie chcesz brać żadnych lekarstw, ja nawet nie brałam nic na ból gardła, a od herbaty z miodem i cytryną to już mnie mdliło... i tak męczyłam się przez dwa tygodnie... a potem @. Wolę jednak nie ryzykować, w końcu zdrowie naszych przyszłych fasolek jest najważniejsze. Jutro idę zbadać prolaktynę, coś czuję, że jest za wysoka - a te przypuszczenia stąd, że kilka lat temu miałam badane hormony i wtedy była sporo ponad normę, tyle tylko, że lekarz nie powiedział mi o tym, że może to stanowić jakiś problem przy staraniu się o dziecko... wtedy jeszcze nie myślałam o potomstwie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 15.11.04, 20:13 Hej Dziewczyny, zaniepokojona przedłużającym się przeziębieniem, i co za tym idzie wyłączeniem z normalnego funkcjonowania mam na myśli brak koncentracji w pracy,omijające mnie rozrywki np basen oraz po przeczytaniu Twojej Niecierpliwa wypowiedzi na temat leków, że Ty nawet nic na gardło, poszłam dziś po pracy (pracuję w centrum) do mojej gin p A. z zapytaniem co brać. Wypisała mi antybiotyk Bioparox w aerozolu (30 zł) i poleciła zakupić polopirynę dojelitową (rozpuszcza się w jelitach) oraz dużo rutinoskorbinu i herbaty z lipy. Oczywiście zapytałm, że to już 5 cykl starań i czy zacząć się martwić, Zaproponowała po @ umówić się na laparo i HSG (jeden zabieg)- nie mam zielonego poijęcia. Dodam, że żadnych badań nigdy nie robiłam, na Usg wykonanum w maju informacja "ślad płynu w zat. Daglasa świadczyć może o odbytej owulacji", więc przypuszczam, że owu mam. Jednak tą propozycją jestem załamana i nie wiem co o tym myśleć. A co Wy na ten temat sądzicie ??????? Czekam z utęsknieniem na Wasze odpowiedzi i niusy co u Was. Pozdrawiam ciepło, dbajcie o siebie, abyście się nie urządziły jak ja. Pa Ach i jeszcze pytanie do Niecierpliwej, napisz coś biżej o twojej gin G., czy ma usg, czy też trzeba biegać do szpitala, gdzie przyjmuje, czy pracuje w szpitalu, wszystkie ważne inf., oraz Twoje + i -. Czekam z niecierpliwością na Twoją odpowiedź z góry wielkie dzięki PA Odpowiedz Link Zgłoś
iskra23 Re: Jak tam Pilanki????? 16.11.04, 19:01 Witajcie! Marto pisałaś, że od razu masz iśc na laparo. Myslę, że to bez zadnych wyników badan jest troche za wczesnie. ja miałam wcześniej robiony profil hormonalny, z czego wynikało, że nie mam owu i jest to PCO.teraz jestem trzeci cykl na CLo i jak teraz nie wyjdzie, to ide w grudniu na laparo. Nie wiem, co Ci jeszcze mówiła ta gin. ja bedziesz coś więcej wiedziała, to napisz prosze. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 16.11.04, 19:47 Witaj Izunia Też mi sie wydaje, że to za wcześnie, bez żadnych innych badań Jednak zanim zaczełam sie starać, jeszcze jak brałam anty. i bolał mnie bardzo mocno i długo jajnik mówiła o laparo, wtedy sobie wmówiłam ze strachu że już mnie nie boli, było to dokładnie w zeszłym roku ,a jak powiedziałam o planach - staraniach na wiosnę, to stwierdziła, że poczekamy zobaczymy co z tego wyjdzie, a jak nic to wtedy lapara. Mam ponoć zrosty, wtedy jak byłam b dużo mówiła, a ja b. mało zrozumiałam i zapamiętałam. Podejżewała 2 rzeczy, jak 1 to laparo pomoże, a jak 2 to to się miało niby okazać i potwierdzić przy laparo, i miało to być wtedy długie i kosztowne leczenie. Nie pamietam tych skomplikowanych nazw. Pozdrawiam tyle u mnie, nie wiem co o tym wszystkim myśleć, może zmienię gin, sama nie wiem Napisz co u Ciebie słychać, jak tam nastroje, i czy brzydka zimna jesień też tak na Cibie niepozytywnie wpływa. Jeszcze raz pozdrawiam Pa Odpowiedz Link Zgłoś
iskra23 Re: Jak tam Pilanki????? 16.11.04, 21:47 czesc Martuniu! U mnie niestety ostatnio fatalne nastroje, bo musiałam zacząć trzeci cykl, a przecież wszystkie warunki zostały w tym cyklu przez nas spełnione. niemniej jednak nic z tego nie wyszło... dzis jest mój 5 d. c. i dokładnie za tydzien ide do mojego gina na monitoring. Juz sama nie wiem, co mam myślec. czy miec nadzieje czy sobie uświadomic, że jestem jedna z niewielu, które nie bedą mogły miec dzieci... Nie wiem. Gdybym wiedziała, że jeszcze musze tyle znieść i tyle przecierpiec, ale moje czekanie bedzie w końcu uwieńczone sukcesem, to myślę, że bym sie z tym lepiej czuła niz teraz , kiedy mam cierpliwie znosić wszystkie "niespodzianki". Ale cóż, inne dziewczyny sie staraja duzo więcej niż my i mają tę nadzieję, więc pewnie i my powionnismy ja miec. A jesli chodzi o Twoją sprawę, to może przejdź sie któregoś dnia do mojego gina, może on Ci podpasuje i zaproponuj coś innego?? Pozdrawiam Cie bardzo mocna. PS- Coz za ironia losu, ja pracuje z dziećmi... Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 17.11.04, 17:28 hej Napisz mi proszę o Twoim ginie, czy ma usg, czy pracuje w szpitalu (już mi to chyba pisałaś, ale nie pamiętam) no i wszystkie Twoje odczucia z nim związane te na + i te na -, poważnie poważnie się zastanawiam nad zmianą. U mnie dół wielki i to już dość długo i nie tylko z braku owocnych starań....... A tak z ciekawości to gdzie pracujesz przedszkole czy szkoła???? Ja w biurze i to 8h non stop przy kompie, czasami dłużej, i jeszcz w domu często siedzę. Pozdrawiam Pa Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpliwa78 Re: Jak tam Pilanki????? 18.11.04, 23:05 Marta, moja nowa gin przyjmuje w środy i piątki, ma USG w gabinecie i pracuje w szpitalu. Myślę, że nie zaszkodzi jeśli spróbujesz odwiedzić nowego lekarza, a może nawet i dwóch. Jeśli będą zgodni co do laparo czy też HSG to nie ma innego wyjścia i trzeba się będzie na to zdecydować. Ja również miałam robione HSG - nieprzyjemne, ale krótkie ok. 10 min. i wynik gotowy na miejscu. Dla polepszenia nastroju dodam, że moja koleżanka po laparo ma wspaniałego rocznego synka... więc chyba jednak warto. Nie mam zastrzeżeń do A. ale jednak moja nowa gin ma więcej pomysłów na to, co tu jeszcze można w moim przypadku zakombinować. Jutro idę na wizytę, więc jeśli masz jeszcze jakieś pytania to chętnie służę pomocą. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marta126 Re: Jak tam Pilanki????? 19.11.04, 17:43 Witam Was Drogie Pilanki Dzięki za informacje, u mnie 28 dc i nic (a zawsze było 27)..... czekam... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpliwa78 Re: Jak tam Pilanki????? 19.11.04, 19:57 ... no to mam nadzieję, że to fasolka ... i czekam na info. Ja dzisiaj byłam na wizycie, no i jak zawsze piękny pęcherzyk 20,8 mm. Teraz mam działać, ale jak znam moje szczęście to pęknie dopiero za dwa-trzy dni, a wtedy będzie już pewnie za późno, bo znowu urośnie za duży. Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś