Dodaj do ulubionych

Pytanie o inseminacje i in vitro

03.11.04, 14:41
Jak wiekszosc osob tutaj, staramy sie z mezem o dziecko i nic z tego nie
wychodzi. Teoretycznie ze mna wszystko w porzadku (juz kiedys robilam czesc
badan), z mezem niestety nie. Leczyl sie ponad rok, ale z niewielkim skutkiem
(poprawila sie ilosc plemnikow prawidlowych, itp, ale ich ilosc sie nie
zwiekszyla).
Trafilismy teraz do Invicty w Gdansku. Lekarz zobaczyl wyniki meza i wstepnie
zaproponowal nam in vitro. Uzasadnil to tym, ze inseminacja jest skuteczna,
gdy jest minimum 10 mln plemnikow w 1 ml, moj maz ma polowe tego 5 mln/ml, i
w zwiazku z tym inseminacja bylaby strata czasu i naduzyciem.
W miedzyczasie mam badania poziomu hormonow, itd, zeby sprawdzic, czy na
pewno ze mna jest wszystko ok - za tydzien bedzie wiadomo wszystko.
Boje sie in vitro, czy ta ilosc hormonow, ktora sie wtedy dostaje, nie
powoduje jakichs problemow zdrowotnych kobiety, no i dzieci?
Powiedzcie mi, czy ktos mial z Was mial juz taka sytuacje? Czy rzeczywiscie
skazana jestem na in vitro? Czy moze sie upierac i sprobowac inseminacji?
Wstepnie jestem zalamana i wystraszona ta diagnoza, mam nadzieje, ze pozniej
bedzie lepiej...
Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • pietrek666 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 14:55
      Jest takie powiedzenie, że biedny płaci dwa razy, ale ze względów finansowych
      zdecydowaliśmy się najpierw na inseminację. Leczymy się u dr. Kieszkowskiego,
      który twierdzi, że zawsze jest sens spróbować. Ja mam jeszcze mniej plemników,
      bo tylko 1,5 mln. Jesteśmy po czterech razach. Raz się udało, ale tylko na
      cztery tyg. Jestem zrezygnowany, ale obiecałem żonce, że pociągnę wszystkie
      sześć serii. Kosztuje to 3,6 tys zł. A trzy in vitro 10x tyle. W inviccie też
      jako jedyne wyjście było in vitro. Wybór zależy od zasobności Waszych kieszeni.
      Jeżeli macie na to i na to raczej spróbujcie od IUI, jeżeli tak się boisz o
      siebie.
      • barbara1973 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:14
        Dziekuje serdecznie za informacje.
        Do konca tego roku w Invicie jest program in vitro bez ryzyka, placi sie, jesli
        dojdzie do ciazy. Jesli bede miec dobre wyniki, to chyba na to pojdziemy, bo
        jest malo czasu, zeby sprawdzic, czy inseminacja moze cos da, z drugiej
        strony... ech ciezka decyzja. Nie stac nas, ale moge liczyc na pomoc rodziny.
        Zycze Wam wszystkiego dobrego i powodzenia, trzymam kciuki za wszystkich,
        ktorzy chca a nie moga (oby chwilowo)
        Pozdrawiam
    • pollla Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:05
      Mamy ten sam problem. Poprawa następuje jedynie w zakresie jakości nasienia, a
      ilość jest stałą (o ile nie spada). Mój mąż jest sceptycznie nastawiony, jesli
      chodzi o in vitro, bo ma nadzieję na poprawę.
      Ale dla mnie cała ta sytuacja jest bardzo wyczerpująca psychicznie. Nie mogę
      się skupić na niczym innym, niż myśleniu kiedy i czy będę miała dziecko. Do in
      vitro chcę podejść najwczesniej, jak się da. Jaki wpływ będą miały na mnie
      hormony właściwie mnie nie interesuje - wszelkie ich skutki można zniwelować
      (odchudzić się, depilować zbędne owłosienie, itd.). Co do zdrowia dziecka -
      podejrzewam, że nigdy nie poznamy prawdziwych danych dotyczących zdrowia dzieci
      poczętych w drodze in vitro.
      Inseminacja ma sens, gdy plemników jest 10 mln/ml. A u nas dużo brakuje do tej
      wartości. Nie mam siły na kolejne rozczarowania.
      • barbara1973 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:22
        Uff niezbyt pocieszajacy jest fakt, ze inni tez maja problemy. Jeszcze gorzej,
        gdy sie ma siostre w ciazy, tzn. ciesze sie bardzo, ze bede ciocia, ale w duchu
        pytam sie, czemu nie ja. Moj stan psychiczny jest zgodny z cyklem, czasami jest
        ok, czasami sie troche lamie.
        Pytalam sie wlasciwie o skutki bardziej powazne, np. ryzyko nowotworu, chorob
        wewn. (np.watroby), itp. Czy ktos wie cos na ten temat?
        Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was smile

        • mila333 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:25
          Jeśli chodzi o skutki, to zarodek powstały ze sztucznego zapłodnienia pod
          względem biologicznym niczym nie różni sie od tego z zapłodnienia naturalnego.
          Czyli ryzyko wad lub chorób jest dokładnie takie samo jak przy naturalnym
          poczęciu.
    • mila333 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:10
      Według danych Światowej Organizacji Zdrowia inseminację przeprowadza się, mając
      do dyspozycji 3 mln plemników - i to nie w 1 ml, tylko sumarycznie, z całego
      oddanego nasienia. Mój gin twierdzi, że te dane są nawet zawyżone, żeby było
      bezpieczniej - on uważa, że graniczny jest milion. Opowiadał mi o ciąży
      pacjentki, któej podał 800 tys. Myślę, że lekarz z Invicty trochę się u ciebie
      pospieszył. Nie wnikam w jego pobudki, ale wydają mi się być dość prozaiczne -
      jak nie wiadomo, o co chodzi... Nadużyciem moim zdaniem byłoby u ciebie
      zrobienie od razu in vitro. Na waszym miejscu spróbowałabym najpierw
      inseminacji.
      • pollla Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:16
        mila333 - chodzi chyba o 3 mln. plemników o ruchu prawidłowym, a nie 3 mln. w
        ejakulacie? Nam zawsze powtarzali to magiczne 10 mln.
        • mila333 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:21
          Tak, oczywiście, te 3 mln muszą być absolutnie prawidłowe - budowa, ruch etc.
          Myślałąm, że wy też piszecie o wartościach plemników w 100 % doskonałych.
          • barbara1973 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:25
            Moj maz ma 5 mln/ml, w tym 60% super prawidlowych, jak nie liczyc wychodzi 3
            mln ... to moze jednak probowac najpierw inseminacji??
            • mila333 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:27
              Zdecydowanie cię na to namawiam. Gdyby nawet parametry jeszcze bardziej wam się
              pogorszyły (tfu, odpukać), to zawsze można oddać nasienie przed zabiegiem kilka
              razy do zamrożenia. Jest wtedy pełnowartościowe, tylko odzyskuje się z niego
              trochę mniej plemników.
              • barbara1973 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:35
                Dziekuje za rade, sprobuje sie zapytac w Invikcie, ciekawe, co powie ten lekarz
                na moja sugestie smile Nie powiem, obawiam sie in vitro i wolalabym sprobowac
                czegos mniej hard-corowego.
                Czy w Trojmiescie mozna znalezc innych specjalistow od inseminacji? Czy ktos
                moze polecic innych lekarzy poza Invicta, czy lepiej u nich sie pytac o
                inseminacje?
                No i pytanie najwazniejsze - jak wyglada caly proces przygotowan do
                inseminacji? Jak na razie jest to dla mnie magiczne slowo, podobnie jak in
                vitro.
                • pietrek666 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 16:21
                  Jesteś spoza trójmiasta?
                • pietrek666 Weź wyniki swoje i męża i spróbuj pojechać do 03.11.04, 16:44
                  szpitala w Redłowie, przy okazji wizyty w Inviccie. Jeżeli Cię to zainteresuje,
                  to daj znać, a jutro podam Ci godziny w których przyjmuje dr.
                  • barbara1973 Re: Weź wyniki swoje i męża i spróbuj pojechać do 04.11.04, 15:38
                    hmmm myślę, że można a nawet powinniśmy sprawdzić u innego źrodła smile
                    Poproszę o jakiś telefon i godziny przyjęć.
                    Z góry dziękuję
                    • pietrek666 Re: Weź wyniki swoje i męża i spróbuj pojechać do 05.11.04, 10:05
                      O ile dobrze pamiętam: Pn, Wt, Czw i Pi 8:00-14:00 Śr 10:00-16:00 tel v0-58 699-
                      82-95. dr. Kieszkowski
    • mila333 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:35
      Jeszcze jedno. Oczywiście, zawsze warto spróbować poprawić choć trochę
      nasienie - u was głównie ilościowo. Mój mąż dostawał na to najpierw
      Clostibegyt, a potem coś w zastrzykach, nie pamiętam nazwy. Poza tym pił
      ziółka - w zielarni spreparowali nam całą mieszankę. Po tym wszystkim wyniki
      podskoczyły kilkakrotnie. Niestety, ten efekt utrzymał się tylko kilka
      miesięcy.
    • mila333 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 15:39
      Jestem dziś strasznie rozkojarzona - nie napisałam ci jeszcez o witaminach. Na
      plemniki bierze się A, E i C.
      A sama ins nie jest straszna. Poszukaj na tym forum, ten wątek pojawiał się już
      wielokrotnie.
      • aniulekq Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 18:19
        Nie wiem czy wiesz pietrek666, ze inseminacja jest refundowana. Z tego co
        wiem,to płacicie 600zł za jedną? W Inviccie robią za 400zł. I mam jeszcze
        pytanie, czy dr Kieszkowski robi wam tą inseminację czy jakis inny lekarz z
        Redłowskiego szpitala?
        • pietrek666 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 04.11.04, 09:00
          Sam zabieg tak jest refundowany, my płacimy za pożywki. Za pojedyncze IUI
          płacimy 200 złociszy.
    • jarkat04 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 03.11.04, 22:08
      Wtrącam się do dyskusji z opóźnieniem, ale chciałabym Ci przedstawić moją
      historię. Staraliśmy się o maleństwo ok. 3 lat - badania ok, wyniki książkowe.
      Zastanawialiśmy się nad inseminacją, ale lekarz doradził nam od razu in vitro
      ponieważ nie było powodów do inseminacji (badania męża ok). Wytłumaczono nam,
      że inseminacja jest celowa w przypadku słabego, ale nie bardzo słabego nasienia
      lub wrogości śluzu. W innych przypadkach jest niepotrzebnym stresem i
      wydawaniem pieniedzy. Przemysleliśmy i zdecydowalismy się na in vitro (miałam
      straszne opory, bo też wydawało mi się, że jest to fatalne samopoczucie,
      kilogramy leków i wyłaczenie z codziennego życia na kilka miesięcy. Skutków
      ubocznych nie byóło żadnych. Sama robiłam zastrzyki, chodziłam do pracy,
      jeździłam na USG (140 km) i czułam się bardzo dobrze. Urodziłam zdrowego
      wspaniałego chłopca, a ciążę przeszłam rewelacyjnie. Ciąża i dziecko po in
      vitro jest identyczne jak przy "naturalnym" (mój lekarz twierdził, że in vitro
      wcale nie jest sztuczne, bo "składniki" są przecież naturalne). Na forum
      zaglądam dopiero od miesiąca i po przeczytaniu Waszych historii wiem, że
      mieliśmy bardzo wiele szczęścia. Jednak robienie inseminacji na wszelki wypadek
      przy minimalnym prawdopodobieństwie jest kosztowne (3-4 zabiegi to jedno in
      vitro) i bardzo obciążające psychicznie w przypadku niepowodzeń. Trudna
      decyzja. Ja stawiam na in vitro. Powodzenia! Ola
      A może by na Forum przprowadzić ankietę na temat prawdopodobieństwa zajścia w
      ciążę przy róznych sposobach wspomagania?
      • barbara1973 Re: Pytanie o inseminacje i in vitro 04.11.04, 15:43
        Fajnie czytać, że komuś się udało smile To mnie podnosi na duchu.
        Teraz czekam na @ (zauważyłam, że tak się tu fajnie nazywa), wtedy robię
        szczegółowe badania, dodatkowo skonsultuję wyniki z innymi lekarzami, no i
        trzeba będzie podjąć decyzję.
        Już nie boję się tak bardzo in vitro, a może jednak najpierw inseminacja, nie
        wiem, jeszcze myślę nad tym.
        Cokolwiek będzie, musi być dobrze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka