Dodaj do ulubionych

progesteron po raz setny chyba:)

04.01.05, 21:21
rozmawialam dzis z prof. wołczyńskim z bialegostoku. pytalam z ciekawosci o
rozne rzeczy o progesteron tez. wyobrazcie sobie, ze nie bede suplementowana
w ciazy. prof. powiedzial, ze to bez sensu, ze to sie nie sprawdza, nie
dziala terapeutycznie na ciaze. bo jesli jest dobra komorka jajowa, to
progesteron bedzie ok, ciaza sie obroni.
kurcze cale zycie czlowiek czegos ciekawego sie dowiaduje.
Obserwuj wątek
    • invicta1 mam wrażenie,że lekarze sami nie mogą się zdecydo- 04.01.05, 21:26
      wać, co dobre; jeden to drugi tamto i każdy najmądrzejszy, a my jak te króliki
      musimy sprawdzić na własnej skórze zadziała czy skucha(skuha?)sad
      • maretina Re: mam wrażenie,że lekarze sami nie mogą się zde 04.01.05, 21:28
        trudno rozgrysc to. w kazdym razie najwazniejsze, ze progesteron ciazy nie
        szkodziwink
        ps. na pewno skuchasmile
    • vikas Re: progesteron po raz setny chyba:) 04.01.05, 21:32
      zdaje sie,że ów progesteron jest bardzo kontrowersyjnym
      tematem. niektórzy twierdzą,że organizm w ciąży
      wytwarza go tyle ile trzeba,ale z doświadczenia wiadomo,
      że czasami jest go zamało i co wtedy,co na to lekarz
      z chęcią zadałabym Mu takie pytanie.Może dostaniesz coś innego.
      Moje komórki były super,a jednak dostałam progesteron i byłam
      spokojniejsza i w niczym nie zaszkodziły.
      Marteinko życzę Ci wszystkiego dobrego!
      • maretina Re: progesteron po raz setny chyba:) 04.01.05, 21:37
        przperaszam, nie dodalam, ze to dotyczylo ciaz naturalnych i po IUI. in vitro
        to odziela kategoria postepowania. tam sie daje jeszcze estrogeny, metypred
        albo encorton, clexane teraz to juz prawie standart.
        w poronieniach i w ciazach z IUI jest inaczej.
    • rebcia Re: progesteron po raz setny chyba:) 04.01.05, 21:36
      A to ciekawe????Zaskoczyłas mnie na maxa bo przecierz jest to standardowe
      postepowanie przy poronieniu zagrazającym i....pomaga ,widziałam na własne oczy.
      Tak to jest z tymi opiniami - ilu lekarzy tyle opini. Ja jednak będę brała
      Duphaston bo wierze ,że może zapobiec nieszczęściu a na pewno w I trymestrze
      nie zaszkodzi. Lekarz ostatnio chwalił ten właśnie lek za działanie
      immunomodulujące (ostatnie badania to wykazały),będe go brała zamiast Luteiny.
      Pozdrawiam Maretinko - Gocha
      • maretina Re: progesteron po raz setny chyba:) 04.01.05, 21:41
        rebciu pewnie, ze bierz duphasto0n. na pewno sobie nim nie zaszkodzisz.
        nie mam pojecia co o tym sadzic, ale mysle, ze trafilam do zrodla doswiadczenia
        i wiedzy w nieplodnosci. nie pozostaje mi nic innego jak ufac.tym bardziej, ze
        mialam progesteron oznaczany w ciazach i nigdy nie bylo go za malo.najnizszy
        mialam 18 z czyms tam.zatem moge zaszalec.... ale zobaczymy czy starczy mi
        odwagiwink
        prof. powiedzial, ze jak pacjentki sie upieraja to pozwala brac progesteron...
        ze wzgledow psychicznych, nie ginekologicznych.
      • invicta1 Re: progesteron po raz setny chyba:) 04.01.05, 21:42
        farmaceuci swoje:
        www.solvaypharma.pl/prezent/prezent01.html
        a lekarze swoje-mogliby się do cholery pogodzić, bo nam nerwy tylko szarpią
        brrrrrrrrrr
    • burczykowa Re: progesteron po raz setny chyba:) 04.01.05, 22:38
      Wtrącę się. Suplementacja progesteronu jest konieczna, kiedy są jego niedobory.
      Nie każde poronienie wynika z jego niedoboru, dlatego nie zawsze pomaga to w
      utrzymaniu ciąży (np. gdy są wady zarodka, uniemożliwiające jego rozwój- żaden
      Duphaston przecież nie pomoże). Inna sprawa to niewrażliwe albo zbyt mała ilośc
      receptorów- wtedy mozna mieć własny progesteron idealny, albo i suplementację,
      ale to nie wystarczy, by utrzymać ciążę. Trochę się dziwię , że prof.
      Wołczyński powiedział, że "jesli jest dobra komorka jajowa, to
      > progesteron bedzie ok, ciaza sie obroni". Przecież jednak nie wszystko zależy
      od komórki jajowej... Gdyby tak postępowali wszyscy lekarz, to obawiam sie, że
      części ciąż nie udaloby się utzrymać.Po to są preparaty, by je stosować, gdy są
      do tego wskazania.
      Co do suplementacji przy in vitro- to oczywiście inna sprawa.
    • gosia.testy Re: progesteron po raz setny chyba:) 04.01.05, 22:55
      Hmmmmm,
      Mi akurat progesteron (Duphaston) pomógł. Z natury mam niski. Na początku ciąży
      miałam bardzo niski poziom (nie pamietam już dokładnie ile)i niskie BHCG.
      Rokowania nie były dobre. Od 38 d.c. (testu) brałam 3 x 2 tabl. potem dawkę
      zmniejszono do 3 x 1 tabl (do 16 tyg). Na poczatku miałam też silne bóle
      brzucha (potwornie bolało). Juz po tygodniu stosowania duphastonu wyniki PRG i
      BHCG poprawiły sie i brzuch przestał mnie boleć. Ciąża zaczęła sie rozwijac.
      Myslę, że wszystko jest indywidualne - zalezy jaki ten PRG w ciąży jest. Jak u
      ciebie zawsze był OK to faktycznie nie ma potrzeby. A psychologicznie wystarczy
      w zupełności badanie stwierdzające jego wysoki poziom smile.
      • maretina Re: progesteron po raz setny chyba:) 04.01.05, 23:13
        na dolegliwosci skurczowe i bolowe macicy w ciazy progesteron pomaga. dziala on
        na te miesnie relaksujaco.
        skurcze i silne bole to troszke inna para kaloszy.
        • martulinek Re: progesteron po raz setny chyba:) 05.01.05, 19:01
          Spotkałam się podobną opinią kilka razy - nie wiem co o tym sądzić. Słyszałam
          jednak, że często lekarze przepisują progesteron właśnie bardziej jako
          psychicznego wsparcia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka