Dodaj do ulubionych

jestem troche podłamana :(

03.02.05, 11:00
Witam wszystkie przyszłe mamusie!!
Dziewczyny ja 29 stycznia rozpoczęłam moj 27 rok życia i przynajmniej od roku
marzę o dziecku lecz większych starań jeszcze nie podjeliśmy z mężem- z
różnych względów (umowa o pracę jeszcze na czas określony itd...)Od września
nie biorę już jednak tabletek antykoncepcyjnych i zaczął się dla mnie
koszmar sad piewszą @ dostałam po 40 dniach, a następną wywołano mi luteiną
później odstawka i nic więc dostałam GESTOMIKRON 3x1 i okres był następny
miał być ale po zmniejszonej dawce 1x1 lecz nic. Wróciłam do lekarza zrobił
mi USG dopochwowo po czym stwierdził iż moja macica ma 10mm i raczej wszystko
dobrze u mnie i znów dostałam GESTOMIKRON 3x1 od 16-16 dc i okres był po 3
dniach. Teraz wzięłam zgodnie z zaleceniami 2x1 i dziś jest 6 dzień i nic
brzuch mnie lekko boli od 2 dni piersi też mam bardzo wrażliwe i nic. Ja
zaczynam być z tego powodu okropnie przygnębiona, codzinnie kilka razy jestem
na forum i szukam bratniej duszy jak też jakiegoś pocieszenia. Dlaczego tak
się dzieje iż mamy problemy z tym wszystkim. Kochane czy któraś z Was miała
taki przypadek a mimo to udało jej się normalnie zajść w ciąże i bez
komplikacji urodzić dzidziusai ?? Napiszcie- Pocieszcie mnie - Liczę na Was !!
Poradcie mi ewentualnie jak mam postępować może powinnam coś zmienić, może
gina ?? ale on wygląda mi na fachowego gościa i raczej ma dobrą opinię.

Nuśka z Podkarpacia
Marzy mi się już piękny dzidziuś zdrowy i urodzony normalnie nie po
kilkuletnich przejściach, ale zaczynam w to bardzo wątpić sad( W środe idę do
mojego gina aby może zlecił mi jakieś dodatkowe badania bo moja psychika
chyba już niedaje sobie z tym wszystkim rady
Obserwuj wątek
    • nie_mama Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 11:48
      Droga Aniu.

      Ja co prawda bezpośrednio nie mam takiego problemy co Ty, ale jednoczę się z
      Tobą w bólu nie mozności zajścia w ciąże sad Szczerze mówiąc przeklinam dzieś w
      którym zaczęłam brać pigółki antykoncepcyjne, bo mam wrażenie,że one nieźle
      namieszały mi w hormonach.Chcę Ci tylko powiedzieć byś się tak łatwo nie
      załamywała ja już ponad 40 cykli czekam i nic sad Właśnie od kilku dni mam
      depresje z powodu kolejnej miesiączki sad A to,że masz nie taką umowę o pracę
      jakbyś chciała to nie jest najważniejsze.U nas tylko mąż pracuje i to jako
      nauczyciel sad A ja ciągle jeszcze się ucze, ale wiem co jest moim najwiekszym i
      jedynym marzeniem.Choćbym miała sprzedać nerkę lub nogę, bez względu na
      wszystko pragnę dzieciątka!!!!!Jak Bozia, Natura czy medycyna w końcu
      postanowią,że moje marzenie się spełni wszystko inne się ułoży samo

      Pozdrawiam wszystkie dzielne
      • ankawojcik Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 11:55
        Dzięki bardzo za jaką kolwiek odpowiedź już mi lepiej. Liczę oczywiści na
        dalsze odpowiedzi i ewentalnie podpowiedzi co do mojego przypadku. Ja tez mam
        do siebie ogromne wyrzuty sumienia za te przeklęte tabl. antykon. Gdybym mogła
        cofnąć czas..... Boże przebacz i daj mi szansę zostać mamą !!
        • nie_mama Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 12:07
          musi być dobrze.Przepraszam, że nie mogę Ci pomóc bardziej, ale wierzę, że
          będzie dobrze.Grunt,że tu na forum wszyscy mamy ten sam problem i tylko na
          swoje nawzajem pocieszenie możemy liczyć.Ja dzis będę dzwoniła do mojego gina z
          pytaniem czy nie da się czegoś przyspieszyć bo chyba oszaleje.
          Trzymaj się
          • ankawojcik Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 12:18
            Ja idę do gina we środe i tez będe z nim rozmawiała ale nie licze na wiele -
            lecz musimy wierzyć iż uda nam się napewno bawić nasze zdrowe bobaski
            i bedziemy wtedy z siebie bardzo dumnie.
            Dzięki za wszystko wszystkim którzy strają się nas napieszyć i pomóc!!!
    • mj77 Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 12:53
      Aniu,
      mogę Cię pocieszyć w ten sposób, że i ja żałuję, że zaczęłam kiedyś brać
      pigułki. To było już dobrych kilka lat temu, zdawałoby się, że przez ten czas
      można wszystko wyregulować trzy razy. Mimo tabletek, cykle miałam nieregularne,
      długość giganta to kilka m-cy. Ale pomimo tych złych stron, pojawiły sie w
      między czasie i te dobre. Moje jajniki z roku na rok "poprawiały się", malały,
      ponieważ były za duże.
      Jak wiesz już, udało mi się zajść, i to w najmniej spodziewanym cyklu. A więc
      zdałam sobie sprawę, że do czegoś mnie te wszystkie leki doprowadziły, skoro
      miałam owu bez stymulacji.
      Moim zdaniem, o ile nie starasz się jeszcze o dzidziusia tak na dobre, nie
      denerwuj się tą sytuacją z długimi cyklami. Ja wiem, że to bardzo łatwo
      powiedzieć, bo każda z nas się przejmuje, ale jest przecież masa jakichś leków
      na wywołanie owu, nie wiesz jeszczez jak Twój organizm będzie na nie reagował.
      Poza tym słyszałam, że po odstawieniu antyk coś tam się "wali" i trzeba trochę
      czasu. Ale od kilku dni chodzi po mojej głowie taka myśl, że tak naprawdę
      niewiele zależy od nas, tylko od Boga, natury, losu.
      Nasz pech po prostu, że spotyka nas to wszystko. Musisz być silna.
      • ankawojcik Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 13:00
        Dzięki za wszystko smile
        Wiem iż ze mnie jest okropna panikara, ale cóż taka jestem- jeśli coś jest nie
        tak to ja zaraz myśle o najgorszym i zaraz wpadam w panikę itd.....
        • karolina811 Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 13:32
          Nie ty jedna ,jestem na forum od paru dni z tego co czytłam dziewczyny stosują
          wszyskto i dzielą sie z ta informacją z nami co bardzo mnie cieszy.Co mogę Ci
          zaproponowąć to ziółka jest taka miesznanka ,która pomaga na jajeczka i zeby
          zaskoczyć na dzidzię prosze znajdź sobie wypowiedź melena2 z ok.wrzeeśnia tam
          wszytsko pisze o ziółka i radach dla takich zdesperowanych dziewczyn jak
          my.Widzisz ja również jestem w podobnej sytuacji jak ty ,ja brałam leki
          hormonalne od prawie 7lat przestałam je brać w czercu zeszłego roku i narazie
          nic jestem w tej chwili na lekach homeopatycznych "luteina 5CH "na
          wyregulowanie @ jakoś to idzie ale na tą kuracje trzeba mieć dużo
          cierpliwośći.Miałam zamiar pić ziółka ale dziś przeczytałam że nie należy
          łączyć ziółek z homeopatią.
          Gdybyście coś wiedziały lub były w podobnej sytuacji piszcie.Pozdrawiam
    • dawida_24 Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 13:31
      Też jestem z Podkarpacia.smile Radzę ci z własnego doświadczenia znajdź dobrego
      lekarza. Mi za trzecim razem sie udało. Problemy mam z innej beczki, leczono M.
      nie mnie, okazało sie po roku straconym że to ja mam problemy, zbyt grube
      endometrium, brak owulacji, jestem dzięki mojej lekarce na prawidłowej drodze,
      po dwóch latach! Powodzenia i nie załamuj siesmile
      • ankawojcik Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 13:54
        dzięki dziewczyna za wszystkie odpowiedzi Bardzo Bardzo Dziękuję !!
        Dawida_24 skąd jesteś dokładnie jeśli mogę wiedzieć ?? Ja z Rzeszowa i chodzę
        do gin. Wątora z Feminy a Ty do kogo ??
        • dora345 Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 14:25
          Hej!
          Chcialam Cie pocieszyc. Ja tez po odstawieniu pigulek ( a bralam je ponad 5
          lat) mialam bardzo nieregularne dlugie cykle 40-46 dni. Po 9 takich cyklach
          poszlam do novum i w pierwszym cyklu brania clo, potem pregnyl i duphaston
          udalo sie! Teraz mam jeszcze drugie dziecko, ktore niewiadomo kiedy sie
          zrobilo. Zaszlam w ciaze jak jeszcze klarmilam piersia. Zycze powodzenia!
    • dawida_24 Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 14:26
      Jestem z Krosna, miałam przyjemność chodzić do jednego lekarza w Rzeszowie, ale
      niestety, uparł sie że to M. W końcu zaczęłam szukać w Krośnie. Dzięki
      znajomościom dostałam sie do dr Nowakowej. Strasznie cięzko sie dostać do niej,
      mi się na szczęscie udało, bo inaczej musiałabym czekać kilka miesięcy. Jeśli
      twój lekarz jest ok, to myślę, że będzie wszystko w porządku. Pozdrawiam.
      Radziłabym ci jeszcze iść do jakiegoś innego lekarza, co by stwierdził, czy to
      samo co twój. Mi się udało za trzecim razemsmile
      • ankawojcik Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 15:05
        Dziekuje bardzo jeszcze raz i czekam na inne wypowiedzi i ewentualne rady .
        Może ktoś zna jakiegoś dobrego gina z Rzeszowa którego mógł by mi poradzić
        • monika7409 Re: jestem troche podłamana :( 03.02.05, 17:07
          nie mam dobrych wieści, jestem zdrowa, mój mąż też (nawet mógłby być dawcą),
          nigdy nie brałam środków anty, a mimo to od 5 lat nie zachodzimy w ciążę.
          Leczyłam sie ponad rok, miałam HSG (drożność jajowodów), wszystko dobrze, co
          prawda prolaktyna była za wysoka, ale ją zbiłam norprolakiem, jajeczkowanie
          widoczne, po stymulacji zaszczykami kilka jajeczek, współżycie nie wtedy kiedy
          chcesz, ale kiedy musisz, no i niestety anemia. wtedy przerwałam leczenie.
          wyleczyłam anemię, (ale tak nie do końca-mam obfite miesiączki)i zaczęłam sie
          zastanawiać czy jest granica do której się posunę w poczęciu dziecka? I
          stwierdziłam (przynajmniej teraz jestem na takim etapie) że nie za wszelką
          cenę, nie chcę dziecka poczętego w laboratorium, jestem wierząca i przyznaję,
          ta kwestia jest dla mnie problemem. ale to chyba rozważania na innym forum, nie
          jestem załamana, ciągle próbujemy, wierzymy w "palec Boży", a z drugiej strony
          kilka razy rozmawialiśmy już o adopcji (ale to dopiero kroczki). Tobie życzę
          szczęścia, a jednocześnie podjęcia decyzji zgodnej z własnym sumieniem, pa.
          • ankawojcik Dzięki ale czy kotoś miał takie perypetie z tą @ 04.02.05, 07:47
            Dzięki bardzo za każda odpowiedź, bo naprwde podnosicie mnie na duchu. Zdaję
            sobie z tego sprawę iż jestem panikara ale chciała bym jeszcze wiedzieć czy
            któraś z Was miała takie problemy z @ po tabletkach antykoncep. ale wkońcu
            okres ustabilizował się i teraz ma dzidziusia ??
            Dziewczyny odezwijcie się jeśli oczywiście takowe istniejecie
            • mj77 Re: Dzięki ale czy kotoś miał takie perypetie z t 04.02.05, 08:00
              Aniu, każda z nas reaguje inaczej, to, że u ileś tam kobitek okres nie chciał
              się wyregulować, to nie znaczy, że u Ciebie będzie tak samo. Ja po odstawieniu
              tabletek byłam stymulowana clo, przez dwa nastepne cykle nic nie brałam, chyba
              szkoda mi było czasu i kasy. I te właśnie cykle okazały się owulacyjne jak
              najbardziej, bo w drugim się udało. Także coś się odblokowało. Ten pierwszy
              cykl po clo trwał 28 dni, cieszyłam się jak dziecko na tę @.

              Aha, i jeszcze tak private, choćbym miała dziś zarwać kawałek nocy albo nawet
              wygonić męża z pasjansa, to znadję w końcu te obiecane zdjęcia i jutro prześlę.
              Przepraszam, że dopiero teraz, ale w pracy miałam najpierw urlop, a potem
              (chyba za karę smile ) istny zachrzan - koniec m-ca.
              Pozdrówki
              • ankawojcik Re: Dzięki 04.02.05, 08:39
                Dzięki Martuś!! Ja umówiłam się juz po poniedziałek na popołudnie do mojego
                gina i porozmawiam z nim powaznie big_grin Czekam na maila od Ciebie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka