neja
15.02.05, 11:10
Dobrnęłam do etapu w którym nic dobrego z mojego przebywania na forum nie
wynika. Po co pisać rzeczy niewygodne i sparwiające innym żal, a inaczej
teraz reagować nie porafię i wiem że to dopiero początek. W końcu znam siebie
najlepiej....
Lepsze od sączenia pesymizmu jest zamknięcie się po prostu i dla mnie i dla
Was. Nawet nie wiem sama co będzie dalej ze mną i całym tym leczeniem, żałuję
że zaczęłam kolejną stymulację. Następnej nie będzie. Nie jestem matką Teresą
i nie mam siły na ciągłe parcie do przodu z podniesioną głową. Wiedziałam, że
jest niewiele rzeczy które są mnie w stanie dobić... walka z własnym ciałem
pod każdym względem mnie przerosła.
Chciałabym żeczy niemożliwej - żeby takie forum zaświecieło pustkami, nigdy
nie powstało.. ale to nie możliwe.