Dodaj do ulubionych

Chciałam się tylko wyżalić

09.05.05, 08:00
Dzisiaj w 13 dniu po transferze rozmrożonych zarodków zrobiłam test i
oczywiście klapa. Nie wiem może to jeszcze za wcześnie, zrobię jeszcze w
środę, ale w dalszym ciągu nie mam miesiączki choć to 31 dzień cyklu. Biorę
luteinę i duphaston i nie wiem czy te tabletki nie wpływają na brak
miesiączki, chociaż przy duphastonie zawsze dostawałam w trakcie brania. Nie
mam już pieniędzy ani siły, a nawet gdybym miała pieniądze to nie wiem czy
dalej próbować, ponieważ mam wodniaka którego nie da się usunąć, a on
zmniejsza o połowę moje szanse. Tym razem się nie nastawiałam ale nie
rozumiem organizm sam zachowuje się inaczej: piersi a w szczególności
brodawki są inne, mam potworną zgagę której nigdy wcześniej nie miałam,
często biegam do ubikacji i nie mam żadnych oznak zapowiadających miesiączkę.
Nie robię już sobie nadzieji. Jeśli ktoś to przeczyta, to bardzo dziękuję za
wysłuchanie moich żali. Pozdrawiam i życzę innym powodzenia w walce z
przeciwnościami, ja walczyłam 6 lat i chyba na tym koniec.
Obserwuj wątek
    • magdaszek Re: Chciałam się tylko wyżalić 09.05.05, 09:26
      Hej!
      Uszy do góry! Wyżalić sie czasem trzeba, po to miedzy innymi jest to forum.
      lat to duzo, ale jeszcze nie najwięcej .a jestem 11 lat po ślubie i nigdy nie
      zabaczyłam zadnego testu pozytywnego, są tu i takie dziewczyny, które maja
      jeszcze dłuższe staże.
      A może te objawy, które odczuwasz wskazują na pozytywny efekt, tylko na teście
      jeszcze nie wyszło? Poczekaj i powtórz test. Nadzieje trzeba mieć, nigdy nie
      wiadomo co na górze zaplanowano dla nas. Moze dla Ciebie to już faktycznie
      koniec starań? Może jednak tym razem sie udało? Daj znac jak już bezdiesz coś
      wiecej wiedziec na ten temat. trzymam kciuki!
      Pozdrawiam magda
    • inga30 Re: Chciałam się tylko wyżalić 09.05.05, 09:29
      magda leno , ogromnie ogromnie mi przykro, zrób jeszcze drugi test, albo
      badanie z krwi . Miesiączka po transferze zawsze jest zagadką, objawy po
      luteinie tez mogą wystąpić, ale ja nigdy nie miałam żadnych objawów i nie było
      ciąży ( 3 transfery), pozdrawiam cię cieplutko , cholerna niesprawiedliwość i
      tyle. Pamiętaj że in vitro to zawsze loteria, że częściej się nie udaje niż
      udaje, że trzeba próbować...Inga
    • wiktoria33 Re: Chciałam się tylko wyżalić 09.05.05, 16:51
      Trzymaj sie Magdus, ja tez nigdy nie mialam szczescia zobaczyc 2 kreseczek ,
      Boze jak ja im wszystkim (szczesciarom od kreseczek) zazdroszcze... tak bardzo
      chcialabym pobiec do mojego m i pokazac mu te kreski, coz taka jestem "jałowa"
      dzis robiłam test bo poraz pierwszy w zyciu moja miesiaczka trwala 2 dni
      (zamiast zwyczajnych 5-ciu) wiec myslałam ze moze moze to to ale dupa,
      przepraszam ale ja juz nie moge... tak mi dzis serce waliło jak robilam ten
      test,
      trzymaj sie nie jestes sama
      • magdamajewski Re: Chciałam się tylko wyżalić 09.05.05, 17:21
        maga lena idz na bete, te domowe testy to nie zawsze pokazuja czy jest ciaza w
        tak wczesnym etapie, zrobisz bete i wtedy bedziesz wiedziala czy sie udalo czy
        nie. Jeszcze nie wszysko jest stracone. Ja jestem w trakcie ivf. Wlasnie
        dostalam @ i czwarte ide do lekarza i zaczynam stymulowanie follistin/gonla.
        Uszy do gory. Bedzie dobrze
        Magda
      • agutkaa Re: Chciałam się tylko wyżalić 10.05.05, 10:56
        Znam to uczucie, stąd oszczędzam sobie "przyjemności" częstego testowania.
        Należę do spokojnych osób, a przy otwieraniu i wyciąganiu całego osprzętu tak
        mi się trzęsły ręce, no i tych kilka minut, po których wszystko od razu inaczej
        wygląda... A też spóźniała się @, biegałam do toalety, miałam smaka na ogórki,
        naprawdę tym razem myślałam, że ten test to tylko formalnośc. A tu tak jak
        piszesz - dupa. I też mam takie poczucie, że jestem jakaś jałowa, chociaż im
        dalej w las tym bardziej się przekonujemy, że to mój M. jest jałowy, co chyba
        jest gorsze, bo baby są w takich sytuacjach bardziej odporne i cierpliwe.
    • biankha Re: Chciałam się tylko wyżalić 09.05.05, 21:09
      Skopiowalam Ci moja historie, o ktorej pisalam na innym watku....gdybys chciala
      przeczytac....nie trac nadziei!!!!

      Wielki buziak dla Ciebie!

      Ja za kazdym razem po wizycie u ginekologa plakalam. Przez 10lat straszyli mnie
      i zapowiadali, ze bede miala powazne klopoty z zajsciem w ciaze a potem z
      donoszeniem jej (co znajdowolo odzwierciedlenie w wynikach wielu badan-mama
      PCO, hiperprolaktemie, nieczynna tarczyce i...sporo by pisac...).
      Wiele w zyciu stracilam, nabawilam sie kompleksu. W sumie wszystko co robilam
      bylo podyktowane mysla, ktora mialam w podswiadomosci, ze nigdy byc moze nie
      bede mama.
      Zycie jednak plata figle. Mialam wypadek samochodowy, ktory wstrzasnal tak moim
      organizmem, ze zaszlam w ciaze (lekarze nie widza zadnej innej realnej
      przyczyny, czemu moj organizm sie odblokowal). Lekarze robili wielkie oczy, jak
      widzieli, moje wczesniejsze usg i usg, na ktorym jest moja 3centymetrowa
      Kruszynka.
      Jak widac nigdy nie mozna tracic nadziei, a przede wszystkim nie wolno dolowac
      sie tym co mowia lekarze. Oni tez sie myla. Z medycznego punktu widzenia nie
      bylo szans na to, zebym zaszla w ciaze, a jednak...
      Nikt nie wierzyl, ze bede mogla zajsc w ciaze, jak rowniez, ze donosze ciaze. W
      trakcie tych 11tc trafilam do szpitala z krwotokiem. lekarz nawet mnie nie
      zbadal. po tym jak sie dowiedzial na co choruje spytal kiedy jadlam, bo bedzie
      musial wykonac zabieg...(oczyszczenia tego, co zostalo po poronieniu)...Dopiero
      kiedy zrobic usg (robil je dwa razy, bo za pierwszym nic nie zauwazyl, dopiero
      jak zobaczyl moja mine to powtorzyl je i zobaczyl Malenstwo)Okazalo sie, ze z
      zarodkiem wszystko Ok. teraz w prawdzie musze lezec, mam bole i nie czuje sie
      najlepiej, ale to przejdzie...
      Nie trac nadziei. Wiem, ze kiedys jak slyszalam te slowa to mnie one strasznie
      denerwowaly. Teraz wiem, ze zawsze jest nadzieja i ona jest gleboko w nas. Moja
      ciaza jest fantastycznym przykladem na to, ze cuda sie zdarzaja, nawet jezeli
      tylko ty w nie wierzysz i nie ma zadnych logicznych przeslanek.
      Pomysl, ze to tylko okres przejsciowy. Musimy czasem przejsc przez pieklo,
      utrate nadziei, zeby potem moc byc przy nadzieismile!!

      Usmiechnij sie, nie martw, postaraj sie nie myslec w kategoriach, ze bedzie
      zle. Dzisiaj jest zle, jutro bedzie lepiej a za jakis czas uslyszysz bicie
      serduszka swojej dzidzi tak jak ja. Nawet jezeli dzisiaj w to nie wierzysz (ja
      tez juz przestawalam w takie rzeczy wierzyc) to pamietaj, ze nadzieja wroci, a
      ciaza moze pojawi sie w najmniej spodziewanym momencie i zaskoczy Cie tak
      fantastycznie jak mniesmile)

      Powodzenia!!!Uda sie na pewno!!!Glowa do gory i nie dawaj sie lekarzom. Ty
      wiesz swoje, ze bedziesz mama i tego sie trzymaj.

      Dla smiechu napisze Ci jeszcze tylko, ze jak bylam w 3tygodniu i jeszcze nie
      wiedzialam, ze jestem w ciazy to bylam u ginekologa (nie dostalam okresu, test
      nic nie wykazal-zrobilam go sama, lekarz nic o tym nie wiedzial) to on
      stwierdzil, ze jak chce zajsc w ciaze to bede musiala przejsc ciezkie leczenie
      i zebym zastawila sie, ze to troche potrwa i nie ma zadnych gwarancji i ze na
      naturalne metody nie moge w zadnym razie liczycsmile)). Ciaze wykryto w
      7tygodniu, bo zadnemu lekarzowi nie przyszlo nawet do glowy, ze ja moge byc w
      ciazy. Do tego stopnia, ze 3lekarzy (dwoch mnie badalo, ale dopiero w 7tyg
      wpadli na pomysl, ze trzeba usg zrobic....co tez o nich swiadczy!smile

      Trzymam kciuki i pozdrawiam Cie razem z moimi ukochanymi 3centymetrami!.


    • lomre Re: Chciałam się tylko wyżalić 09.05.05, 22:09
      To forum właśnie po to jest. Czesem tak jest, że dopada nas dół. Nie chcę Cie
      pocieszać, bo to tylko denerwuje prawda?
      Życzę CI, aby te objawy, które masz niosły 2 kreseczki. Jeśli nie tym razem to
      innym. Cuda się zdarzają. My staramy się od 4 lat i czasem też nie wierzę, że
      się uda i płaczę i wyżalam się. Trzymaj sie, poradzisz sobie przecież!
    • magda-lena1 Re: Chciałam się tylko wyżalić 10.05.05, 10:47
      Dziękuję za ciepłe słowa. Dzisiaj czuję się lepiej duchowo i jeszcze jest we
      mnie iskierka nadzieji (choć bardzo maleńka). W dalszym ciągu nie dostałam
      miesiączki, a na wczorajszym teście, ale dopiero popołudniu zobaczyłam
      delikatny cień. Mój mąż powiedział, że znowu wypatruję i dałam mu żeby zobaczył
      i on też coś widział. Zobaczymy, jutro zrobię jeszcze raz test tylko innej
      firmy. Nie chcę iść na HCG ponieważ nie jest to przyjemne odbierając wynik i
      słysząc komentarz następnym razem się uda. Wolę przeżywać rozczarowanie w domu
      a nie wśród innych ludzi, ponieważ u nas robią HCG tylko w szpitalu.
      Wiem, że cuda się zdarzają,ale mój przypadek na naturalną ciąże to nie ma
      szans. Mam endometriozę, ale obecnie zaleczoną, usunięty prawy jajowód,
      wodniaka na lewym jajowodzie, który jest pozrastany z jelitami i nie da się go
      usunąć, problemy z tarczycą, prolaktyną i ostatnio wykryli u mnie mięśniaka.
      Wię same widzicie wszystkie choroby związane z płodnością. No ale do jutra
      będzie jeszcze iskierka nadzieji. Pozdrawiam.
      • dragonia Re: Chciałam się tylko wyżalić 10.05.05, 11:27
        Oj magda-leno trzymam kciukasy, żeby Ci się udało...
    • beatrice73 Re: Chciałam się tylko wyżalić 10.05.05, 11:54
      dopkoki nie ma to jeszcze nic straconego. trzymam nadal kciuki. pozdrawiam
      cie bardzo cieplutko
    • magda-lena1 Re: Chciałam się tylko wyżalić 12.05.05, 10:47
      Przepraszam, że wczoraj nie napisałam jaki wynik, ale nie miałam dostępu do
      komputera. Niestety totalna klapa. Muszę teraz odpocząć i pomyśleć co dalej.
      Pozdrawiam.
      • wiktoria33 Re: Chciałam się tylko wyżalić 12.05.05, 12:03
        trzymaj sie magdus, nadzieja zawsze jest ja sobie to wmawiam choc czasami rycze
        jak bóbr
        a tak a propos
        moja przyjaciolka (39 lat) endometrioza 4 stopnia i rozne problemy
        hormonalne,zrobila icsi( powiedziala ze 1-wszy i ostatni raz chciala dac szanse
        losowi)lekarze powiedzieli jej ona zreszta sama tak myslala ze to jedyna
        mozliwosc dla niej, NIE UDALO SIE. Nawet sie nie zalamala bo stwierdzila ze
        wiedziala ze nic z tego nie bedzie, w kolejnym cyklu po tym icsi sama
        naturalnie zaszla w ciaze dzis juz jest mamą. Cuda sie zdarzają
        trzymaj sie
        • naka1 Re: Chciałam się tylko wyżalić 13.05.05, 12:51
          musisz do mnie przyjechać!! najwidocvzniej przynosisz ludziom szczęscie! a jak
          nie szczęscioe to przynajmniej duuużopozytywnego optymizmu. smile))) a nóż będzie
          tego dobry wynik!! więc zapraszam smile))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka