Dodaj do ulubionych

Do wszystkich Prolaktynek

25.08.05, 11:01
Witajcie ostatnio weszłam sobie do was i tak sobie czytam bo niepłodność nie
była mi obca.Ja całe 6 lat się starałam o dzidzie aż do 6 maja kiedy poczeła
się dzidzia.Ja miałam cholerną prolaktynę 3800 a żaden Bromergon mi nie
pomógł,a cholernie źle się po nim czułam,zawalił mi się śwat żyć mi się nie
chciało,wmawiałam sobie guza przysadki i takie tam.A tu mój endrykolog polecił
mi Dostinex lek mało znany u nas i drogi 4 tabletki-320zł.Bierze się ja raz na
tydzień na noc,także chychodzi opakowanie na miesiąc.Pobrałam 3 miesiące choć
prolaktyna spadła tylko 1000 ale to juz był sukces dla mego gina.Potem
zaprzestałam bo kasa się skończyła i tak po 6 miesiącach od odstawienia
zaszłam w ciąże(widocznie prolaktyna sama spadła do normy)A na ulotce tego
leku pisze po odstawieniu leku ciąża murowana-kto nie chce niech się
zabespiecza.Ale o to chodzi nam by zajść.Także ja czekałam tylko 6 miesięcy w
porównaniu z 6 latami.Lek szybko zadziałał,choć skutki uboczne także nie
kiepskie,mroczki,krwawienie z nosa,bóle żołądka.Takie objawy trzymały mnie aż
3 dni ale poświęcenie robi swoje.Kobiety zapomnijcie o Bromergonie to nic nie
pomaga,lepiej wyjmijcie zaskórniaki i po recepte!Moja koleżanka miała aż
10.000 prolaktyny i zażyła tylko 2 tabletki i ciaża jak malowana-na każdego
inaczej działa u mnie było powoli ale skutecznie.Nie ma co się martwić ten lek
czy predzej cy później pomoże.Pozdrawiam mama 18tygodniowej fasolki
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:06
      Diablica gratuluję dzidzi-fajnie, że dostinex Ci w końcu pomógła
      a wracając do bromka-mi pomógł-mam zbity poziom prolaktyny, który i tak miałóam
      niski, tylko mam wzrost po obciążeniu 20 krotny, to muszę brać na wszelki
      wypadek-tak w sumiesmile
      skutków ubocznych nie odczuwam
      • invicta1 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:07
        a dostinex znamy też-niektóre dziewczyny biorą
        • delta77 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:22
          Dziewczyny, a znacie moze Norprolac??? Mam go brac od zaraz az do 12tc jak
          zajde w ciaze oczywiscie. Mam hiperprolaktynemie i lekka niedoczynnosc (tsch
          3,02) i na tarczyce mam brac jodox200 - dozywotnio. Endo powiedziala, ze po
          norprolacu mozna latwiej zajsc i musze uwazac jak zaczne brac (bo czeka mnie
          histero). Pytalam o bromek, a ona powiedziala, ze ten lek jest lepszy i
          nowoczesniejszy... Co Wy o tym sadziecie???
          Slyszalam, ze jest dosc drogi, ale jesli chodzi o ten cel, nie bede zalowac...,
          tylko nie wiem co o tym sadzic...
          Pomozcie

          pozdrawiam
          • invicta1 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:24
            ktoś tu brał norprolac-uchodzi ona za "czyściejszy" od bromka i podobno nie
            odczuwa się tak skutków ubocznych (jak ktoś odczuwa na bromku, bo ja
            nie-ogólnie jestem pod tym względem nieczułasmile
          • mk1975 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 20:14
            brałam bromka 2 lata z przerwami, prolaktyna urosła mi z 30 do 96, zaczęłam
            brać norprolac, zrobiłam badanie po 5 miesiącach i prol spadła do 10, super,
            ale tego nie można długo brać, więc wróciłam do bromka, lekarz powiedział, że
            pewnie prędzej czy później, prol i tak znowu urośnie, a ciąży nie ma.
    • melidere Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:18
      ... ale popatrzcie ja się znów spotykam z historią, że ktoś odstawił lek
      obniżający prl i zaciążył hmm
    • wiktoria33 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:19
      wlasnie, ja bez bromku mam tylko troche ponad normą wiec dostinex chyba bylby
      za mocny...
      po drugie z 1x1 bromku mam ok
      • madzia762 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:31
        Ja po bromku nie mam żadnych ubocznych , zażywałam 2x1 , tylko zero alkoholu bo
        zaraz mdleje. Na mnie odrazu działa zaraz mi obniża prol.
        Tylko czy któraś zażywała nawet 2 lata i zaciążyła?
        • invicta1 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:32
          ja jem bromka i piję alken i nicsmile))
          • madzia762 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:35
            To ci dobrze że coś łykniesz ja póki nie wstaję w nocy też jest ok, ale jak
            wstane to ląduje gdzieś pod kiblem!
            • invicta1 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:38
              no jak znowu widzę jedną krechę na t.ciążowym, to muszę sobie strzelić lufę, bo
              nie daje radysmile
              • madzia762 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:42
                No i sexik zawsze ciekawszy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • delta77 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 11:38
              Mam nadzieje, ze nie bede miala sensacji. Chce zaczas brac w sobote, a i bez
              lekow mam jakies zawroty glowy czasem...
              No nic, sprobuje.
              Malo tu na forum o norprolacu crying
              Dam znac jak tylko zaczne brac... Jakie mam obawy i w ogole.

              dzieki
              pozdrawiam
              • klara_76 Re: Do wszystkich Prolaktynek 25.08.05, 12:04
                Ja przy bromku musialam sie pozegnac z alkoholem, bo potem rz... dalej niz
                widzialamsad(
                • diablica26 Re: Spoko Kobitki 25.08.05, 12:32
                  Współczuje wam bo sama to przechodziłam,dlatego zrezygnowałam z Bromergonu bo
                  dla mnie zasłaby i musiałabym brać go wieczność a i tak zadużo czekałam.Ile razy
                  to dosłownie robiłam te dziecko,mierzenie temperatury,połowa cyklu to
                  siup,psychika jest tak samo zła jak prolaktyna!Poprostu się blokowałam,potem
                  dałam sobie luzu,a i depresje nie raz miałam,normalnie nienawidziłam kobiet w
                  ciąży,trudno tak się działo.Dlatego kto chce i może niech sięgnie po
                  skuteczniejszy lek by w spokoju znosić to wszystko.A co do dalszej mej histori
                  jak zaszłam nic nie musiałam brać,dzidzia spoko się rozwija,żadnych plamień w 1
                  trymestrze,mdłości,wymiotów.Super ją przechodze.Oby Bozia do końca ją
                  doprowadziła.Po mojemu powinni mi zbadać poziom prolaktyny w ciąży bo za wysoki
                  też nie jest wskazany.Głowy do góry kobitki uda się i wam.A najlepsza pozycja na
                  płodność to na tzw.Partyzanta smileTo jest tak jak na pieska tylko facet kuca nad
                  kobietą nie klęczy,tak by nogi miał ugiete.Wtedy penis lepiej penetruje tam
                  wszystko a sperma lepiej i szybciej dochodzi-my właśnie tak nasze maleństwo
                  spłodziliśmy smileTak dla waszej informacji nic nie badałam żadnych dni
                  płodnych,temperatur-czysty seks,zero robienia dzieci-lecz pozycja na tą
                  okazję.Polecam wyprubujcie,a jakie doznania!!!Uwielbiałam ją.I co jeszcze
                  plemniki mogą żyć w ciele kobiety 4 dni a jajeczko kiedy będzie gotowe wysyła
                  wabik dla nich a wtedy jak wściekłe do boju lecą.Aha najlepsza sperma jest po
                  3-4 dniach także chwila relaksu by znowu do akcji.
                  • madzia762 Re: Spoko Kobitki 25.08.05, 12:39
                    Dzięki diablica za otuche i rady łóżkowe.
                    Powiedz czy jak zaciążyłaś to skończyły się wszelakie doły , depresje.
                    Nienawidze ich jak mnie dopadają. Kiedyś nie wiedziałam co to znaczy depresja ,
                    nerwy . Pozdrawiam i zdowia
                    • diablica26 Re: Do Madzia762 25.08.05, 12:48
                      Szybciutko mineły,kofana jak rok temu dowiedziałam się,że moja rodzona siostra w
                      wieku lat 34 po 12 latach starania (po 7 poronieniach,1 ciąży urojonej)zaszła w
                      ciąże byłam tak zła,że niechciałam z nią rozmawiać.Miałam żal do niej i do
                      całego świata dlaczego ona a nie ja?!A to moja siostra i tyle wycierpiała.Teraz
                      jej synek Mciuś jest mym skarbem,a gdy okazało się po roku,że i ja bede mamą to
                      wszystko znikneło,żale,pretensje,zaczełam wychodzić z domu-przed tem tylko
                      płakałam.Wiem,że gdzieś zpisany jest nasz los i na każdego przyjdzie pora jak na
                      mnie czy na mą siostre.
                      • madzia762 Re: Do Madzia762 25.08.05, 12:59
                        Właśnie to jest problem jak wokół rodzą ,w moim przypadku 3 siostry i rodzą jak
                        zwariowane po 2 i 3 dzieci . To mnie dobija. chociaż uwielbiam te dzieci one
                        zreszta mnie też.
                        Już sobie nie raz myślę że jak będę taką złośnicą to co ze mnie będzie za matka.
                        Boże jak chciałabym być znowu tą radosną i optymistyczną dziewczyną.
                        • emde74 Re: Do Madzia762 25.08.05, 15:16
                          madziu, i nie dziwne że masz taką prl przez te doły! proszę Cię: wychodź, baw
                          się, wyluzuj, kino, teatr, nie wiem co jeszcze. to co lubisz. bywaj wśród
                          ludzi, to i prl Ci spadnie. ja tak robiłam jak miałam deprechę (miałam
                          naprawdę, antydeprechy brałam). a teraz. nawet rozwód mnie nie powali - nie ma
                          mocnych! mimo że moja wysoka prl właśnie z tego pewnie powodu. ale łapię życie
                          jak mogę. teraz 3 weekendy z rzędu wyjeżdżam i się bawię. może to sztuczne,
                          może amerykańskie, ale działa - zaręczam. z deprechy m.in. tak wyszłam. przez
                          radość na siłę! powodzenia! M.
                        • mk1975 Re: Do Madzia762 25.08.05, 20:12
                          mam dokładnie to samo, próbuję czasem "wyluzować" więc spotykamy się z m. ze
                          znajomymi, ale wszyscy już mają dzieci, a niektóre znajome są już w drugiej
                          ciąży, po prostu zachciało im się dzidzi... i sobie zrobiły, do jednej bliskiej
                          mi koleżanki nie mam odwagi iść już od 8 m-cy,a zaraz rodzi. Też byłam kiedyś
                          fajna, a teraz patrzę z zazrdością i nienawiścią na te przepiękne okrągłe
                          brzuszki ciążowe...No i słyszę od znajomych, przecież nie jesteście już tacy
                          młodzi, a później to będzie wam jescze trudniej, mówią to, choć wiedzą że na
                          okrągło biegam: lekarz, praca, badania, dom, wyniki, badania, praca, dom i tak
                          w kółko, ale sami przez to nie przeszli i tego NIE ROZUMIEJĄ!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka