Witam! Właśnie jestem po długiej lekturze i jestem załamana ;-(( Staramy się
o swoje małe słoneczko (8-9 m-cy) i jakoś nam nie wychodzi. Fakt,że ten okres
nam nie sprzyjał - problemy zdrowotne; przeżyliśmy ogromną tragedię rodzinną.
Ale cały czas "pracowaliśmy" na luzie i z uśmiechem. Ale efektów brak.
Przyznam się, że chwilami gdzieś zaczynają się kołatać różne pytania, ale jak
na razie skutecznie je odrzucam! Najgorsze są chwile kiedy przychodzi moment
i wszystko wiadomo....niestety nie tym razem, może za miesiąc. Wiem, że w
moim wieku 1-1,5 roku prób to nic nadzwyczajneo, ale... Podziwiam Was
wszystkie za opór i siłę. Mam nadzieję, że wkrótce nam się uda! Nie wiem czy
znajdę tyle siły co Wy. Trzymam kciuki za Was! Dziś kolejna próba

)
Życzcie mi szczęścia

))))