Dodaj do ulubionych

Plemniki z defektem

22.02.06, 07:41
Mój mąż ma tylko 12% plemników o prawidłowej budowie. 73% ma defekt główki,
69% defekt szyjki a 12% defekt witki. Liczba plemników w 1 ml to 108 mln,
czyli nie tak źle. Za tydzień idziemy na pierwszą wizytę do Invimedu, wydaje
mi się, że skierują nas na inseminację. Chciałam zapytać czy jeśli by cudem
doszło do zapłodnienia drogą naturalną, to taki plemnik z defektem może mieć
ujemny wpływ na ciązę? Czy w ogóle możliwe jest zapłodnienie takim wadliwym
plemnikiem? Bardzo proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • bacardi2003 Re: Plemniki z defektem 22.02.06, 08:29
      sądzę że nie, ponieważ tylko najsilniejszy plemnik jest zdolny do przetrwania
      całej drogi i zapłodnienia komórki
      pozatym do iseminacji plemniki są filtrowane, dzięki czemu w trakcie zabiegu
      otrzymujesz te najlepsze
      • pati_spam Re: Plemniki z defektem 22.02.06, 09:53
        A robiliście posiew bo może to wynik jakiejś bakterii która w osłabia lub zabija
        plemniki.
    • julita.j Re: Plemniki z defektem 24.02.06, 15:31
      Posiew będziemy robić w przyszłym tygodniu
    • malpka_z Re: Plemniki z defektem 24.02.06, 17:52
      czesc!
      moj maz tez ma problem z plemnikami - slabo poruszaja sie albo z defektem
      budowy.

      Zrobil posiew - to ogolne badanie czy sa jakies bakterie lub grzyby (ja mialam
      czeste stany zapalne i myslalam, ze cos ode mnie zlapal), ale wyszedl jalowy.

      Zrobil przeciwciala przeciwplemnikowe - czy organizm nie wytwarza przeciwcial
      przeciw wlasnym plemnikom, u nas wyszlo prawidlowo.

      Zrobil test na chlamydie, ktora moze niszczyc nasienie, wyszedl pozytywnie,
      natomiast mi nie wyszla, co lekarz skomentowal, ze to malo prawdopodobne, by
      tylko jedno z nas mialo, wiec pewnie mezowi wyszlo falszywie dodatnio.

      Jedna uwaga co do badan na chlamydie - zrob je w dobrym osrodku, nie patrz na
      cene (w moim miescie byla duza rozpietosc 40-80 zl) i koniecznie zrob tam,
      gdzie robia z antybiogramem. Chodzi o to, ze jesli wyjdzie bakteria, to oni od
      razu sprawdzaja jaki antybiotyk zwalczy ten szczep bakterii. W przeciwnym razie
      lekarz zapisze ci w ciemno jeden z antybiotykow na chlamydie i moze wcale nie
      pomoc i bedziecie tak brac kilka razy niepotrzebnie. Nie wiem dlaczego, ale
      tego lekarze nie mowia o tym antybiogramie, nie mowiac o tym, ze wszystkie
      badania meza robilismy na wlasna reke, bo lekarz nie wiedzial takiej potrzeby.
      Trzeba miec troche dystansu do lekarzy i samemu poczytac. Nam o tym
      antybiogramie powiedziala zaprzyjazniona farmaceutka, a potem skontaktowalam
      sie z kolezanka stazystka juz po medycynie i dziwila sie, ze lekarz tak bez
      badan zapisal antybiotyk, no to nie dziwne, ze potem mowi sie ze chlamydie jest
      trudno wyleczyc.

      Ale co dalej nie wiem, niektorym pomagaja witaminy i folik, ale lekarz znow nic
      nie przepisal, a na wlasna reke to bym sie bala cos brac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka