Kochane Foremki.
21.02.2006 roku na świat przyszła Karolinka - nasz kochany MROZACZKOWY CUD

Jak za pewne część z Was pamięta, nie było nam lekko, leczenie ponad 4lat,
odejście Kubusia

stymulacje, torbiele, antyki, słabe endo, bakterie, Pco, w
końcu in vitro/ICSI, ale też nie był różowo, straszne przestymulowanie i choć
pobrano 30 pęcherzyków a zarodeczków uzyskalśmy 23, szybko nasze mrozaczki od
nas odchodziły, udało się za III podejściem - szczęśliwa ręka dr.Zamory
(NOVUM)
Dziewczynki warto wierzyć w cuda, warto walczyć, nawet kiedy wszystko wydaje
się być beznadziejne i bez szans. Sami nie raz mielismy wszystkiego po uszy,
sexik był do bani,łzy, masa rozczarowań, chęci poszły w las, nawet w ciąży nie
było łatwo (10tyg w szpitalu), ale mieliśmy nadzieję, że się uda i nasz sen
się spełnił i nie daje spać po nockach
Z całego serduszka trzymamy za Was kciukaski, mocno z całych naszych sił i
życzymy wytrwałosci i wiary, tak ważnej w tej walce.
Serdecznie pozdrawiam Magda