Dodaj do ulubionych

Trzeci dzień po laparo:-))

31.01.03, 09:22
Dziewczynki!
Jestem już w domu, w środę o 12 przeprowadzono zabieg, wczoraj po poludniu
puscili mnie do domu. Biorę jeszcze leki przeciwzapalne itp. ale już jest
coraz lepiej, chociaż wcale nie było jakoś różowo..
Głównym problemem okazały sie niedrozne jajowody ktore byly pozatykane przez
zrosty po wyrostku i zapaleniu jajnikow - na szczescie wszystko poszlo dobrze
i jajowody sa juz odetkane i droznesmile) Mialam troche pecherzykow jakby pco
ktore mi ponakluwano i to w zasadzie wszystko - probki pojechaly do badania
hist-pat. a ja musze brac sie za robienie dzidzismile))
Wszystkim dziewczynom, ktorym obiecalam odpowiedzi na pytania dotyczace
laparo, oczywiscie odpowiem - prosze pytacsmile
Obserwuj wątek
    • grazy Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 31.01.03, 09:42
      NO TO SUPER!!! Naprawde bardzo sie ciesze ze sie dobrze
      czujesz. Moge wreszcie puscic kciuki i popracowac. No to teraz
      zycze Ci samych przyjemnosciwink))) Baw sie dobrze, jako i
      ja zamierzam bo owulacja nadciaga! gr.
      • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 31.01.03, 10:58
        grazy napisała:

        > NO TO SUPER!!! Naprawde bardzo sie ciesze ze sie dobrze
        > czujesz. Moge wreszcie puscic kciuki i popracowac. No to teraz
        > zycze Ci samych przyjemnosciwink)))

        Dziekuje za mile slowa, dodaja otuchysmile

        Baw sie dobrze, jako i
        > ja zamierzam bo owulacja nadciaga! gr.

        Ooo.. no to powodzeniasmile)
    • Gość: Slonek Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: proxy / 195.126.209.* 31.01.03, 09:43
      Agul ciesze się że już po!!! mnie to czeka za 2-3 miesiące bo pęcherzyki nie
      pękąją... powiedz mi jak znisołaś znieczulenie i gdzie miałam robione laparo? i
      dlaczego cię skierowali?
      • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 31.01.03, 11:03
        Gość portalu: Slonek napisał(a):

        > Agul ciesze się że już po!!! mnie to czeka za 2-3 miesiące bo pęcherzyki nie
        > pękąją... powiedz mi jak znisołaś znieczulenie i gdzie miałam robione laparo?
        i
        >
        > dlaczego cię skierowali?

        Hejsmile
        Znieczulenie znioslam dobrze, tzn. nie wymiotowalam, chociaz wieczorem zrobilo
        mi sie troche niedobrze, ale dostalaam zastrzyk przeciwbolowy i zasnelamsmile
        Najgorsza rzecza po znieczuleniu bylo to ze jak wstalam wieczorem do lazienki
        to prawie tam zemdlalam, tak mi sie krecilo w glowie i taka bylam slaba..
        Zreszta nawet dzisiaj wstaje tylko do lazienki i ew. zrobic sobie herbate, na
        nic wiecej nie mam jeszcze sily. Ale juz jest zdecydowanie lepiej. Samo
        znieczulenie nie jest najgorsze, dla mnie o niebo gorsze sa bole zeber i
        barkow po tym wstretnym gazie - bo to boli mnie do dzisiaj i jest bardzo
        uciazliwe.
        Laparo mialam w w-wie, w szpitalu damiana, wszystko poszlo b.dobrze i sam pobyt
        wspominam milo, a skierowali mnie bo mialam podejrzenie pco. W sumie dobrze sei
        stalo ze sie nie faszerwoalam hormonami tylko poszlam na ta operacje bo tak
        naprawde pecherzykow bylo malo i byly malutkie a glownym problemem byly
        niedrozne jajniki, ktorych hormonami nie da sie udroznic. a teraz jest wszystko
        oksmile
        Sama laparoskopia niewiele rozni sie od normalnej operacji, poza tym ze jest po
        niej dodatkowy bol po tym gazie. Ale w sumie - nie taki diabel strasznysmile
        A ty gdzie bedziesz robic laparo?
        • Gość: andzia Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 12:47
          Agul1 - muszę się wtrącic i poprawić Twoje ostatnie zdanie
          / żeby nie straszyć dziewczyn przed laparoskopią/. Niestety
          RÓZNI SIĘ ONA OD OPERACJI wszystkim / oprócz znieczulenia które
          dla laparo jest "głęsze"/. Laparoskopia to coś na pograniczu zabiegu i
          operacji, po której zostaja trzy małe supełki 2 na łonie i jeden w pępku,
          po operacji zas / tak dawniej udrażniano jajowody/ pozostaje szew pooperacyjny
          i ból. Jestem po 2 laparoskopiach >Pozdr Andzia.
          • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 31.01.03, 13:13
            Gość portalu: andzia napisał(a):

            > Agul1 - muszę się wtrącic i poprawić Twoje ostatnie zdanie
            > / żeby nie straszyć dziewczyn przed laparoskopią/. Niestety
            > RÓZNI SIĘ ONA OD OPERACJI wszystkim / oprócz znieczulenia które
            > dla laparo jest "głęsze"/. Laparoskopia to coś na pograniczu zabiegu i
            > operacji, po której zostaja trzy małe supełki 2 na łonie i jeden w pępku,
            > po operacji zas / tak dawniej udrażniano jajowody/ pozostaje szew pooperacyjny
            > i ból. Jestem po 2 laparoskopiach >Pozdr Andzia.

            No tak, nie napisalam przeciez, ze niczym sie nie rozni, napisalam ze rozni sie
            niewiele - glownie bolem po gazie, ktorego nie ma po operacji (wiec jak widac
            wszystko ma swoje dobre i zle strony).
            A akurat kwestia tego ile bede miala szwow po tym wszystkim jest dla mnie
            najmniej istotna, o niebo wazniejsze sa wyniki calego przedsiewziecia, moglabym
            miec i sto szwow jesli dzieki temu zaszlabym szybko w ciazesmile
            A na czym polega 'glebsze' znieczulenie przy laparo,bo o tym nic nie wiedzialam?
            Pozdrawiamsmile
          • Gość: justyna Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 17:13
            Gość portalu: andzia napisał(a):

            > Agul1 - muszę się wtrącic i poprawić Twoje ostatnie zdanie
            > / żeby nie straszyć dziewczyn przed laparoskopią/. Niestety
            > RÓZNI SIĘ ONA OD OPERACJI wszystkim / oprócz znieczulenia które
            > dla laparo jest "głęsze"/. Laparoskopia to coś na pograniczu zabiegu i
            > operacji, po której zostaja trzy małe supełki 2 na łonie i jeden w pępku,
            > po operacji zas / tak dawniej udrażniano jajowody/ pozostaje szew pooperacyjny
            > i ból. Jestem po 2 laparoskopiach >Pozdr Andzia.
            Supełki sa w różny miejscach. Zawsze 3, to prawda, ale ja mam 2 w pępku i 1 na
            łonie. Koleżanka ma 1 w pępku a 2 po dwóch stronach nad jajnikami1Pozdrawiam.
          • Gość: aga Przed laparoskopią - sto wątpliwości. IP: proxy / *.markom.krakow.pl 03.02.03, 20:25
            Zostałam skierowana na laparoskopię, gdyż nadal lekarze
            bez skutku poszukują przyczyny braku zajscia w ciążę.
            Koszmarnie się boję, bo po pierwsze jestem już po dwóch w
            życiu bardzo ciężkich operacjach (m.in. po
            wieloodłamkowym złamaniu miednicy), a szpitali, długiej
            rekonwalescencji oraz blizn mam już absolutnie pod
            dostatkiem. Na dodatek decyzję o laparaskopii lekarz
            "zdał" na naszą głowę. Stwierdził, że pozwoli ona na
            wyeliminowanie 20 % ewentualnych nieprawodłowości, które
            pozostały do wykluczenia. Poza tym omijając laparo możemy
            przystąpić bezpośrednio do inseminacji, albo nie robić
            nic i czekać. O,K skrajny pragmatyzm, ale przecież lekarz
            wie więcej i oczekiwałam dużo bardziej ważkich argumentów
            "za" lub "przeciw". Dotychczasowe badania ( w tym. HSG)
            wyszły pozytywnie. Nie wiem i jeszcze raz nie wiem co
            robić. Jestem zdecydowana, bo bardzo chcemy doczekać się
            dzieciaka, ale mam duszę na ramieniu i czuję się totalnie
            zdezorientowana, bo chciałabym wiedzieć rzetelnie czy
            laparaskopia jest w moim przypadku konieczna ? Czy to
            tylko błądzenie po omacku ? A może to po prostu konieczny
            rutynowy etap diagnozy ?
            Jak to było u WAS. Czekam na wieści. dzięki za każde info.
    • aggulek Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 31.01.03, 13:24
      Hej agul1!!!
      Jeśli dyskutujemy tu już o różnych łonach smile)) to witaj ponownie na łonie
      naszego forum!!!
      Widzę, że ogólnie jesteś bardzo zadowolana (pomimo pewnych niedogodności) i to
      jest najważniejsze. Oby wszystko co zamierzasz teraz zdziałać szło tak gładko!!!
      Pozdrawiam - A.
      • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 31.01.03, 13:54
        aggulek napisała:

        > Hej agul1!!!
        > Jeśli dyskutujemy tu już o różnych łonach smile)) to witaj ponownie na łonie
        > naszego forum!!!
        > Widzę, że ogólnie jesteś bardzo zadowolana (pomimo pewnych niedogodności) i
        to
        > jest najważniejsze. Oby wszystko co zamierzasz teraz zdziałać szło tak
        gładko!!

        Najbardziej zadowolona jestem z tego, ze najgorsze juz za mna i teraz moge sie
        skupic na przyjemnosciachsmile Wiadomo, ze jeszcze mam bole i jestem slaba, ale
        jestem dobrej mysli czego i Tobie zycze i pozdrawiam goracosmile)
        • Gość: Slonek Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: proxy / 195.126.209.* 31.01.03, 14:54
          Agul ja mam mieć za miesiąc jeżeli w tym miesiący nie pękna mi pęcherzyki (mam
          problem z niepękającymi pęcherzykami nawet po podwójnych dawkach pregnylu) i
          mam dostać skierownie z nOvum ale chyba pojde do SW. ZOfii albo na SOlec,
          jeszczenie wiem... a z ciekawości ile sie płaci w Damainie???
          • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 31.01.03, 15:12
            Gość portalu: Slonek napisał(a):

            > Agul ja mam mieć za miesiąc jeżeli w tym miesiący nie pękna mi pęcherzyki
            (mam
            > problem z niepękającymi pęcherzykami nawet po podwójnych dawkach pregnylu) i
            > mam dostać skierownie z nOvum ale chyba pojde do SW. ZOfii albo na SOlec,
            > jeszczenie wiem... a z ciekawości ile sie płaci w Damainie???

            Dobrze jest jednak zrobić tą laparo chociażby dla sprawdzenia - zobacz, u mnie
            wyszły te jajowody których żaden lekarz nie podejrzewał o niedrożność..
            A damian jest niestety dość drogi - mimo dwóch zniżek zapłaciłam prawie 3.500.
            Ale - mialam pokój jednoosobowy z tv, telefonem i łazienką, pielegniarki
            przychodziły 3 sekundy po dzwonku, lekarze przemili co chwilę ktoś sprawdzał
            jak się czuję - nie żaluję tych pieniędzy. No i odwiedziny non stop a mój
            narzeczony mógł ze mną spać w pokojusmile
    • Gość: justyna Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 17:10
      Dobrze że już po wszystkim, teraz wypoczywaj i pracuj tylko nad dzidzią.Po tym
      co piszesz jestem pewna że teraz się uda.Powodzenia.Napisz jak będzie już
      fasolka.Pa!Justyna
    • Gość: anka.r Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: *.tkdami.net / 172.17.0.* 31.01.03, 22:11
      Witaj
      cieszę się, że już po wszystkim i że wszystko w porządku. Ja również trzymałam
      za Ciebie kciuki, a teraz trzymam kciuki za dwie kreseczki, które, mam nadzieję
      pojawią się niebawem.
      Ja na początku marca wybieram się na hsg, może to coś zmnieni, a może nic...
      Trzymaj się ciepło, cieszę się, że Was tu mam.......... anka
    • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 03.02.03, 10:05
      Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Wam wszystkim za miłe i ciepłe słowasmile One
      bardzo pomagają wierzyć że jednak bedzie dobrze - czego Wam wszystkim życzęsmile
      A laparoskopia nie taka straszna, bo dzisiaj czuję się już naprawdę bardzo,
      bardzo dobrze - gdyby nie szwy, to prawie zapomniałabym że mnie cięli w środęsmile
      Pozdrawiam Was bardzo, bardzo serdecznie z zyczeniami owocnej wiosnysmile
      • Gość: Berenia Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 14:36
        Cztery lata temu tez cieszylam sie do nieprzytomnosci po udanej laparoskopii,
        wyniki extra, lekarze rowniez zadowoleni i ... do dzisiaj nic! Zycze powodzenia
        • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 07.02.03, 15:02
          Gość portalu: Berenia napisał(a):

          > Cztery lata temu tez cieszylam sie do nieprzytomnosci po udanej laparoskopii,
          > wyniki extra, lekarze rowniez zadowoleni i ... do dzisiaj nic! Zycze
          powodzenia

          Ojej - przykro misad
          A co Ci robili podczas laparo? tez miałaś niedrożne jajowody, czy jednak było
          to coś innego?
    • Gość: Fionka Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: *.NYCMNY83.covad.net 07.02.03, 16:08
      Troche sie przestraszylam czytajac, agul czy ja dobrze zrozumialam, mialas HSG,
      jajniki wykazaly droznosc to po co robiono laparoskopie? Moje HSG rok temu
      wykazalo droznosc i lekarka powiedziala, ze nie potrzebuje laparoskopii chyba
      ze sama chce. Nie chcialam, w ciaze nie zachodze, nastepna inseminacja w lutym.
      Czy HSG moze podac mylny obraz? Ja osobiscie widzialam jak kontrast przechodzi
      przez jajowody, wiec teraz troche zglupialam.
      Fionka
      • Gość: andzia Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: *.abo.wanadoo.fr 07.02.03, 16:38
        Gość portalu: Fionka napisał(a):

        > Troche sie przestraszylam czytajac, agul czy ja dobrze zrozumialam, mialas
        HSG,
        >
        > jajniki wykazaly droznosc to po co robiono laparoskopie? Moje HSG rok temu
        > wykazalo droznosc i lekarka powiedziala, ze nie potrzebuje laparoskopii chyba
        > ze sama chce. Nie chcialam, w ciaze nie zachodze, nastepna inseminacja w
        lutym.
        >
        > Czy HSG moze podac mylny obraz? Ja osobiscie widzialam jak kontrast
        przechodzi
        > przez jajowody, wiec teraz troche zglupialam.
        > Fionka

        Niestety, leczac sie u polskich lekarzy mozna zglupiec.
        Nastapila w Polsce chyba jakas inwazja laparoskopii; Ja mialam
        2 ze wzgledu na niedrozny jajowod i PCO .Nie chce sie tutaj
        wymadrzac ale przy droznych jajowodach szkoda czasu i stresu.
        Jak zauwazycie na kilku watkach dziewczyny maja watpliwosci co do
        sensu tego zabiegu.
        Fionka , jak tam Twoj Gonal , wlasnie ide do lekarza i nie mam czasu
        stukac . Odezwij sie , te zastrzyki mnie troche bola; nie dam rady
        jak Ty aplikowac ich sama .POZDR.
        • Gość: Fionka Re: do andzi i agul IP: *.NYCMNY83.covad.net 07.02.03, 22:40
          Andziu, ja tak rozpowiadam o tym Gonalu na prawo i lewo, a dopiero w przyszlym
          tygodniu zaczynam, w drugim dniu miesiaczki zakladajac, ze malpa przyjdzie w
          srode. Mialam niby trening jak sobie samej aplikowac i nie tyle bolu sie boje,
          co tego ze cos zepsuje, jeden zestaw Gonalu ma mi starczyc do 10 d.c. i jest
          tego na styk bo mam tzw. multidoze, Gonal f 1200, dwie buteleczki do kupy sie
          miesza i wyciaga sie strzykawa (no, niech bedzie, strzykaweczka) 150 jednostek.
          Jak mi zabraknie, to albo nastepny zestaw caly mam kupic albo wyzebrac u mojej
          lekarki dodatkowo doze, co juz sugerowala. Andziu, Ty narzekasz na polskich
          lekarzy a ja tu mowie o tych "specjalistach" amerykanskich, tak samo sa warci.

          Agul, no to jednak nie ma sprzecznosci, niby ja zadnych zrostow nie mam, choc
          niestety i wyrostek operowany i zapalenie przydatkow porzadne przechodzilam.
          Mam nadzieje, ze ta moja nowa wie co robi bo juz nie mam sily zmieniac (i czasu
          tez nie!!!).
          Fionka
          • Gość: andzia Re: do Fionki IP: *.abo.wanadoo.fr 07.02.03, 23:35
            Jestem po 7 zastrzyku , tez mam ich 10 do wziecia,
            z opisu tak samo jak Twoje , tu kosztowala ta seria ok
            350 EUR /w calosci pokryte przez tut kase chorych/.
            Inseminacje mam miec ok srody.Jestesmy wraz z mezem
            raczej pesymistycznie nastwieni do efektow.
            Jesli bywasz na Bocianie /polecam/ www.nasz-bocian.pl
            to jestem tam anna2 - napisz jak Ci wyszlo to lutowe przedsiewziecie.
            pa ania
          • agul1 Do Fionki:-) 08.02.03, 10:44
            Gość portalu: Fionka napisał(a):

            > Agul, no to jednak nie ma sprzecznosci, niby ja zadnych zrostow nie mam, choc
            > niestety i wyrostek operowany i zapalenie przydatkow porzadne przechodzilam.
            > Mam nadzieje, ze ta moja nowa wie co robi bo juz nie mam sily zmieniac (i
            czasu
            >
            > tez nie!!!).

            A widzisz, to Tobie dobrze - ja przechodziłam operację wyrostka i porządne
            zapalenie jajników i od tego zrobiło mi się masę zrostów i niedrożność
            jajowodów - ale na szczęście wszystko usunęli poprzepychali smile) i ja już
            właśnie od wczoraj dzialam w słusznej sprawiesmile)
            Ale oczywiście ja też nie jestem za takim 'bezmyślnym' wysyłaniem na laparo,jak
            nie ma ku temu powodów.
            Pozdrawiamsmile
      • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 07.02.03, 17:11
        Gość portalu: Fionka napisał(a):

        > Troche sie przestraszylam czytajac, agul czy ja dobrze zrozumialam, mialas
        HSG,
        >
        > jajniki wykazaly droznosc to po co robiono laparoskopie?

        Nie!! ja w ogóle nie miałam hsg! Miałam podejrzenie pco (uzasadnione) i
        wodniaki jajowodów, które trzeba było usunąć. Przy tej okazji zrobiono mi
        podczas laparoskopii plastyke jajowodów, które, jak się okazało,były niedrożne
        więc przy okazji je udrożnili. Ja tu nie widzę żadnych sprzeczności, cieszę
        się, że mialam tą laparo tak szybko bez brania przez lata hormonów itp, bo
        przynajmniej okazało się, że to jajowody i i tak trzeba by je w końcu udroznić.
        więc jestem zadowolona, zarówno z przebiegu laparo, jak i z moich lekarzy,
        którym udało się postawić prawidłową diagnozęsmile
        Pozdrawiamsmile


        Moje HSG rok temu
        > wykazalo droznosc i lekarka powiedziala, ze nie potrzebuje laparoskopii chyba
        > ze sama chce. Nie chcialam, w ciaze nie zachodze, nastepna inseminacja w
        lutym.
        >
        > Czy HSG moze podac mylny obraz? Ja osobiscie widzialam jak kontrast
        przechodzi
        > przez jajowody, wiec teraz troche zglupialam.
        > Fionka
      • gosiak74 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 12.02.03, 08:51
        Cześć!

        mnie też HSG wyszło ok - niby wszystko było drożne. Ale lekarz powiedział mi,
        że nie można do końca sugerować się wynikiem tego badania, bo ono często daje
        fałszywe wyniki. I bądź tu człowieku mądry... w końcu i tak zrobiłam sobie dla
        pewności laparoskopię - też wyszła OK.
    • Gość: Ania Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 11:08
      cześć
      mam takie pytanie jeśli chodzi o znieczulenie przy laparoskopii. Co to sa te
      gazy, o których pisze Agul1. Wiem, że robi sie taki zabieg w narkozie ale o tym
      drugim nie słyszałam, a za jakiś czas tez przypuszczalnie będę miała zabieg.
      Możecie mnie oświecić?
      • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 11.02.03, 11:50
        Przy zabiegu laparoskopii wpuszczają Ci do brzucha specjalny gaz, ktory
        powoduje oddzielenie od siebie różnych tkanek, jelit itp. Chodzi o to, żeby
        chirurg mial ułatwione "poruszanie się" po Twoich wnętrznościachsmile
        To nie jest nic strasznego, tylko przez dwa-trzy dni po zabiegu powoduje
        dyskomfort przy poruszaniu się - mogą boleć plecy, ramiona i barki. ale to
        naprawdę nic strasznego a jak bardzo boli to środki przeciwbólowe niwelują ten
        ból.
        • gosiak74 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 12.02.03, 08:48
          A ja wcale nie odczułam działalności tego gazu. Koleżanka, która miała laparo
          razem ze mną, przez dwa dni miała nabrzmiały od gazu brzuch, a ja nic!
          • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 12.02.03, 11:40
            gosiak74 napisała:

            > A ja wcale nie odczułam działalności tego gazu. Koleżanka, która miała laparo
            > razem ze mną, przez dwa dni miała nabrzmiały od gazu brzuch, a ja nic!

            To jesteś szczęściara, naprawdęsmile
            Ja przez 10 dni wyglądałam jak dziecko wojny, bo jestem dość chuda a brzuch jak
            baloniksmile)) dopiero niedawno mi zeszło całkiem..
    • Gość: Margarita Re: Trzeci dzień po laparo:-)) IP: 195.217.253.* 25.02.03, 08:42
      Czesc,
      Pierwszy raz jestem na tej stronie, ale chyba nie ostatni wink
      Jestem po laparoskopii. Okazalo sie, ze mam endometrioze I stopnia. Zrosty
      usunieto. Dostalam lek o nazwie Decapeptyl Depot w zastrzykach co 28 dni przez
      3 m-ce. Czy twoj lekarz zalecil ci to samo? Nie bardzo wiem jaka jest dalsza
      procedura leczenia. Jestem w Gamecie.
      Jezeli wiesz wiecej, czekam na info.
      Margarita
      • agul1 Re: Trzeci dzień po laparo:-)) 25.02.03, 10:40
        Gość portalu: Margarita napisał(a):

        > Czesc,
        > Pierwszy raz jestem na tej stronie, ale chyba nie ostatni wink
        > Jestem po laparoskopii. Okazalo sie, ze mam endometrioze I stopnia. Zrosty
        > usunieto. Dostalam lek o nazwie Decapeptyl Depot w zastrzykach co 28 dni
        przez
        > 3 m-ce. Czy twoj lekarz zalecil ci to samo? Nie bardzo wiem jaka jest dalsza
        > procedura leczenia. Jestem w Gamecie.

        Czy to pytanie do mnie?smile
        bo jeśli tak, to ja Ci tutaj niestety nie pomogę, bo ja nie miałam
        endometriozy, tylko niedrożne jajowody. Nie dostałam żadnych leków, bo wszystko
        jest ok, teraz staram się o dzidzię i zobaczymy. Może załóż nowy wątek o tych
        lekach, wtedy na pewno szybciej się dowieszsmile
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka