jowelia
31.07.06, 18:08
Witam was kochane
Mam trójkę dzieci i doceniam moje szczeście. Ale zwracam sie o pomoc dla
mojej koleżanki, której brakuje właśnie dzidziusia. Jest strasznie załamana,
a właściwie w depresji, płacze itp. Problem w tym, że wszyskie jej
problemy oscylują właśnie, aby wreszcie sie udało. Juz trzy razy miała in
vitro i nic. Teraz wybiera sie czwarty raz do Białystoku. Boi się. Nie wiem
jak jej pomóc. Może Wy coś podpowiecie. Napiszcie jak to jest z Wami, ile
razy trzeba próbować, aby sie wreszcie udało. Bardzo mi na tym zależy. Prosze.