Dodaj do ulubionych

kiedy laparoskopia??

07.10.06, 17:19
witam,
właśnie dostałam skierowanie do szpitala na laparoskopię diagnostyczną i nie
za bardzo wiem czy iść. Czuję się dobrze raczej nie miewam bardzo bolesnych i
obfitych @. Wyniki hormonów według gina ok, HSG ok, czasami nie pękał u mnie
pęcherzyk, 2 cykle miałam stymulowane i po pregnylu pękał, tylko morfologia
plemników mojego M nie jest najlepsza (ale od m-ca bierze witaminki). Od 2
lat staramy się bezkutecznie o dzidzię. Napiszcie proszę na jakiej podstawue
Wy dostałyście skierowanie na laparoskopie, czy były jakieś konkretne powody,
czy też tak żeby zobaczyć czy wszysko jest ok??
Obserwuj wątek
    • mezatkaap Re: kiedy laparoskopia?? 07.10.06, 17:33
      W celu spr. drożności, "przeszkoda" może tkwić w jajowodach; jak najbardziej
      iść i nie bać smile
      • mag223 Re: kiedy laparoskopia?? 07.10.06, 17:53
        miałam robioną drożność jajowodów i wszystko ok. Przyznam się że trochę boję
        się laparoskopii, bo dużo czytałam że mogą po niej pojawić się zrosty.
        • asioolka1 Re: kiedy laparoskopia?? 07.10.06, 19:29
          Jeśli u ciebie jest ok, pęcherzyki pękają, jajowody drożne, to zróbcie
          inseminacje.Ja bym tak zrobiła.
          • kinga38 Re: kiedy laparoskopia?? 08.10.06, 11:11


            U mnie wszystko niby ok,u męża też.Inseminację zrobiłam i nie udało się.W środę
            idę na laparo.Tak radzi moja ginka,musimy sprawdzić co w "środku" się dzieje.To
            mój 34cykl starańsad
            • kisztylka Re: kiedy laparoskopia?? 08.10.06, 12:21
              skoro mialas zrobione badanie HSG mozna stwierdzic ze jajowody masz sprawdzone
              poniewaz to badanie wlasnie temu sluzy.Ja mimo ze mialam robione badanie HSG
              mialam rowniez zrobiona laparoskopie.potwiedzila ona to ze jajowody sa
              drozne,ponadto lekarz podczas tej laparoskopii zkoagulowal drobne ogniska
              endometriozy czyli byly tam jakies niegrozne brobne zrosty,i zrobil mi jeszcze
              elektropunkcje jajnikow zeby pobudzic je do lepszej pracy.Iw zasadzie to
              wszystko.Fakt ze laparoskopia jest badaniem o wiele dokladniejszym niz HSG bo
              rzeczywiscie mozna zobaczyc to wszystko od wewnatrz.Ta laparoskopia miala niby
              ulatwic zajscie w ciaze ale dokladnie teraz minal rowny rok i efektu nie ma.
              • stauros1 Re: kiedy laparoskopia?? 08.10.06, 12:37
                Ja jestem w troszkę innej sytuacji. Mi podczas hsg stwierdzono niedrożność,
                więc laparo jest jakby nieunikniona. Czytałam, że hsg nie jest
                najdokładniejszym badaniem. Laparo wykazuje niekiedy schorzenia, których nie
                widzi się podczas hsg - podobno. Ale rzeczywiście może powodować późniejsze
                zrosty. Ja jednak skłaniam się ku zdaniu asiolka - w Twojej sytuacji zrobiłabym
                inseminację. Skoro Twoje wyniki są Ok, a męże nie bardzo - to może nie Ty masz
                problem. Poza tym może warto zrobić badania na wrogość śluzu.
                • asioolka1 Re: kiedy laparoskopia?? 08.10.06, 15:26
                  Masz rację Stauros, powinni jeszcze zrobić test na wrogi śluz.Ja też mam problem
                  z jajowodami ale laparoskopi się nie poddawałam, bo podobno efekty zabiegów na
                  jajowodach nie przynoszą dużych rezultatów, a można nabawić się kolejnych
                  zrostów. Mag, może gin chce zrobić laparo ze względu na nie zawsze pękające
                  pęcherzyki, może chce zrobić Ci koagulacje?
                  • mag223 Re: kiedy laparoskopia?? 10.10.06, 22:08
                    dzięki dziewczyny za cenne uwagi - zapomniałam dopisać że miałam robiony test
                    po stosunku i był ok. Nie wiem czy to jest to samo co test na wrogość śluzu ale
                    jeśli tak to raczej nie było problemu. Mój gin też wspomniał o ewentualnie
                    jednej inseminacji - tak na próbę, ale jak zapytałam jakie bylyby szanse na
                    ciąże, odpowiedział że 15% - myślę że to bardzo niewiele. Już sama nie wiem.
                    Boje się tej laparo a właściwie nie samej laparo tylko ewentualnych powikłań a
                    z drugiej strony kusi mnie żeby dowiedziec się czy tam w środku jest ok i można
                    spokojnie próbować ewentualną insem.
                    • beti1977 Re: kiedy laparoskopia?? 11.10.06, 08:40
                      kurcze mag mam podobny dylemat, robić laparo czy nie

                      Wyniki M są super ja mam zrobione wszystkie badania i poza podwyższoną
                      prolaktyną, którą zbijam od 9 miesięcy bromkiem wszystko wydaje się być w
                      porządku. Tylko jest jeden problem - od 2 lat starania nie przynoszą rezultatu.
                      No i pan doktor chyba już nie wiedząc co ze mną zrobić zaproponował laparo,
                      której się boję. Bo z jednej strony można sprawdzic co i jak a z drugiej można
                      sobie zaszkodzić (ewentualne zrosty).
                      No i sama nie wiem co robić??!!
                      • mag223 Re: kiedy laparoskopia?? 11.10.06, 18:08
                        witaj beti - to faktycznie nasz problem wydaje się być bardzo zbliżony, bo mój
                        gin w zasadzie nawet mi powiedział że sam za bardzo nie wie co dalej (i sądząc
                        po Twoim loginie to jesteśmy w zbliżonym wieku i okresie prób). Napisz może jak
                        podejmiesz jakąś decyzję. Ja na razie znalazłam (sądzę że dobrą)klinikę w
                        której wykonają mi laparo na NFZ. Jestem umówiona na 24.10 na wizytę i może
                        dowiem się czegoś więcej. Ale na razie idę tam na luźno bez podjętej decyzji.
                        Pozdrawiam smile)
                        • beti1977 Re: kiedy laparoskopia?? 12.10.06, 08:54
                          hej mag
                          co do decyzji to narazie podjęłam taką, że do końca roku daje sobie jeszcze
                          luz. Mierzę tempkę i obserwuje te moje wykresy, szczególnie po zażywaniu
                          bromka. Niestety problem mam dodatkowy, że nie mam skierowania na laparo tylko
                          lekarz rzucił takie hasło, że może bym o tym pomyślała.
                          Będę czekać na jakieś info od Ciebie, szczególnie po wizycie w klinice.
                          A skąd wogóle jesteś? Bo ja z Krakowa.
                          pozdrawiam
    • ivoral Re: kiedy laparoskopia?? 12.10.06, 14:23
      Na podstawie tego co czytalam i co powiedzieli mi lekarze, z ktorymi
      rozmawialm, uwazam, ze laparoskopia jest nieunikniona tylko jesli:
      - sa duze torbiele na jajnikach, ktore nie wchlaniaja sie po kuracji antykami
      (bo one niszcza jajniki),
      - widoczna, bardzo zaawansowana endo,
      - nieprzewodne jajowody (jesli kobieta ma do 35 lat, inaczej powinno sie robic
      in vitro, a nie laparo)
      lub inne wazne przyczyny nie zwiazane z leczeniem nieplodnosci(u mnie robiono
      laparo, bo byl bardzo wysoki CA125 i podejrzewano nowotwor jajnika).

      Robienie laparo w celu zdiagnozowania przewodnosci jajowodow czy endo, ktorej
      nie objawia sie w inny sposob jest bez sensu (chyba, ze endo powoduje tak
      bardzo duze bole i bolesne miesiaczki, ze trudno jest z tym zyc).

      Jak wielokrotnie pisalam na tym forum (ale chyba jestem jedyna osoba tutaj,
      ktora tak uwaza) laparo bardzo naraza jajowody na zrosty, poskrecanie i ogolnie
      pogorszenie jakosci.
      • marion35 laparoskopia ma sens-jestem tego dowodem! 12.10.06, 19:44
        • marion35 Re: laparoskopia ma sens-jestem tego dowodem! 12.10.06, 19:51
          Ale mi się puste wysłało.

          Miałam HSG - wynik drożne jajowody.
          Po 4 IUI doktor skierował mnie na laparoskopię.
          Wynik mnie zaszokował-jajowody nie są drożne.
          Jak to się stało-kontrast przy HSG podawany jest pod ciśnieniem i przedostał
          się przez moje zrosty,które mam przy wlocie do macicy.
          Dlatego lap[aroskopia jest ważna,dopiero po niej lekarz wie na 100%co mamy
          w "środku".
          Owszem jest narkoza i szpital,ale uważam,że trzeba się zdecydować.
          Pozdrawiam!
          marion
    • ivoral Re: kiedy laparoskopia?? 12.10.06, 19:48
      A czy moglabys opisac swoj przypadek ?
      Z jakiego powodu byla laparoskopia i jakie byly efekty ?
      • kinga38 Re: kiedy laparoskopia?? 12.10.06, 19:53
        Ja właśnie wróciłam do domu po laparoskopii.Dziewczyny da się przeżyć!!!Wykryto
        u mnie małą endometrioze.Teraz lekarz zalecił w przyszłym miesiącu IUI.Miejmy
        nadzieję,że się w końcu uda!


        --------------------
        34cykl starańsad
        • beti1977 Re: kiedy laparoskopia?? 13.10.06, 08:24
          Kinga a miałaś jakiekolwiek objawy endo??
          No i co dalej z tym będziesz robić, po prostu stwierdzono małą endometriozę i
          masz mieć iui i tyle czy będziesz miała to jakoś leczone??

          Ja dlatego mam tyle wątpliwości bo są bardzo różne opinie o robieniu laparo. Na
          staraniach pewnej dziewczynie lekarz napisał żeby zamiast robić laparo i
          wyszukiwać kolejnych problemów po prostu się na spokojnie starać.
          • kinga38 Re: kiedy laparoskopia?? 13.10.06, 10:54
            beti1977 napisała:

            > Kinga a miałaś jakiekolwiek objawy endo??
            > No i co dalej z tym będziesz robić, po prostu stwierdzono małą endometriozę i
            > masz mieć iui i tyle czy będziesz miała to jakoś leczone??
            >
            Wykryli w trakcie laparo endometrioze(2stadium) i od razu ją wypalili laserem.
            Lekarz powiedzial,żebym albo teraz spróbowała normalnie albo od razu w następnym
            cyklu zrobiła IUI.My podejdziemy do IUI.





            > Ja dlatego mam tyle wątpliwości bo są bardzo różne opinie o robieniu laparo. Na
            >
            > staraniach pewnej dziewczynie lekarz napisał żeby zamiast robić laparo i
            > wyszukiwać kolejnych problemów po prostu się na spokojnie starać.



            No tak spokojnie starać.Ale powiedz jak można się spokojnie starać 34cykl???Ja
            już najzwyczajniej w świecie nie miałam siły .
            • beti1977 Re: kiedy laparoskopia?? 13.10.06, 12:48
              Doskonale Cię rozumiem i też nie raz już nie mam siły.
              Ja cały czas jeszcze się łudzę, że to prolaktyna jest moim największym
              problemem. Obserwuję wykresy i wyglądają zdecydowanie lepiej niż na początku
              brania bromka, więc cały czas mam nadzieję, że uda się naturalnie. Ale jak to
              jeszcze potrwa to pewnie też się zdecyduję na laparo, szczególnie po tym jak
              czytam o historiach zajścia zaraz po laparo.
    • mloda1977 Re: kiedy laparoskopia?? 13.10.06, 11:08
      Witam.
      Ja również bałam sie laparoskopii i "broniłam sie rękami i nogami", zeby na nia
      nie isc.Teraz jestem szczesliwa, ze ją zrobiłam, ponieważ w tym samym cyklu
      zaszłam w upragnioną ciąże (całkiem naturalnie). Ja miałam laparoskopie
      diagnostyczna,głównie w calu sprawdzenia drożności jajowodów. Wszysko wyszło ok
      i w sumie z perspektywy czasu nie ma sie co bac, chociaż tez bałam sie bardzo
      narkozy, zabiegu itd.Teraz bym sie nie zastanawiała tak długosmile
      Pozdrawiam i życze efektów w postaci fasoleczki w brzuszkusmile
    • dorotka555 Re: kiedy laparoskopia?? 16.10.06, 13:40
      Hej dziweczyny. Zaciekawił mnie wasz wątek. Ja też jestem świeżo po
      laparoskopii. U mnie gin podjął decyzję, choć miesiąc wcześniej nie chciał o
      niczym inwazyjnym słyszeć. Jest to dobry gin i nie chciał nic inwazyjnego, ale
      okazało się przy kolejnych badaniach, że u mojego męża wykryto chlamydię, a w
      związku z czym ja miałam wątpliwy wynik i w ciągu paru dni mi ją zrobił.
      Chlamydia podobno niebezpieczna jest szczeólnie u kobiet, powoduje zrosty
      jajowodów i takie tam... Bać się nie bałam, moj ginekolog mi ją robił. Okazała
      się lekka endometrioza, pousuwali kilka małych torbieli i skrzepów... Wszysto w
      porządku, tylko mam pytanie do dziewczyn po laparoskopii - mam od po owulacji
      dziwny ból w podbrzuszu. Raz niby pobolewa mnie jeden jajnik, raz drugi, ale
      raczej całe podbrzusze. Do gin ide za tydzień. Czy też was tak ciut pobolewało???
    • ajlii A czy w moim przypadku ma to sens??? 28.10.06, 15:09
      Dwukrotnie zaszłam w ciąże - za każdy razem poroniłam. Pierwsza ciąża po 1,5 roku starań, druga w pierwszej próbie po poronieniu. Przyczyna pierwszego poronienia - najprawpodobniej chlamydia i mykoplazma (obie dodatnie), drugiego nie znana (to była bardzo wczesna ciąża, nie wiadomo czy zarodek wogóle się zagnieździł).
      Kolejne 4 cykle bez efektów, 2 tym dwa na clostibegycie i luteinie. Niestety, drugi cykl na lekach sama skopałam biorąc przed owulacją stilnoks (środek nasenny, działający antykoncepcyjnie niestety). U mnie problemem nawet nie był brak owulacji, ale bardzo krótka faza lutealna (5-8 dni). Owulacja oczywiście stwierdzona jedynie na podstawie owych ciąż, testów i obserwacji śluzu. Pozostałe badania ok, stwierdzona jedynie subkliniczna postać nadczynności tarczycy.
      Dziś moja ginekolog zaproponowała laparoskopię. Nie jestem do końca przekonana, no i boję się jej trochę... możecie mi coś poradzić?
      • ivoral Re: A czy w moim przypadku ma to sens??? 30.10.06, 14:13
        A jak ginekolog uzasadnila to zeby zrobic laparo ?
        Czy masz jakies straszne bole, nie do wytrzymania, stwierdzone nie przewodne
        jajowody, albo duze, od miesiecy nie wchlaniane torbiele na janikach ?
        Jesli nie, to po co ? Tak dla sprawdzenia ?
        • ajlii Re: A czy w moim przypadku ma to sens??? 30.10.06, 15:36
          No właśnie nic z tych rzeczy - po wyleczeniu chlamydii (przyczyna poronienia) miesiączki mam prawie nie bolesne. Żadnych torbieli na żadnym usg nie było widać - wszystko idealnie. Ginekolog powiedziała że powinnam zajść w ciążę w ciągu tych dwóch cykli na clo, a skoro stymulacja nie pomogła to tylko to można zrobić. I tyle sad
          • asiunia555 Re: A czy w moim przypadku ma to sens??? 30.10.06, 15:42
            a chlamydia i mycoplasma wyszły Ci w posiewie? zaraz po poronieniu?
            • ajlii Re: A czy w moim przypadku ma to sens??? 30.10.06, 17:08
              Ciąża obumarła pod koniec listopada (dowiedziałam się o tym 24.11), badania zrobiłam na początku stycznia. Obie dodatnie igg i igm. Po leczeniu antybiotykiem znikły zapalenia pęcherza i bardzo bolesne miesiączki...
              Chlamydia podobno powoduje zrosty na jajnikach... wiec może to jednak ma jakiś sens???
          • ivoral Re: A czy w moim przypadku ma to sens??? 30.10.06, 15:50
            Nie wiem jak leczy sie krotka faze lutealna, ale nigdy nie slyszalam zeby
            laparoskopia (moze malo slyszalam).
            Mysle, ze jak lekarz nie mowi dlaczego nam cos zaleca, a my nie do konca
            rozumiemy, to powinnysmy bardzo spokojnie zapytac "dlaczego" i poprosic o
            wytlumaczenie.
            Jezeli lekarka zaleca to poniewaz nie ma pomyslu na dalsze leczenie, to moim
            zdaniem powinnas zmienic lekarke, a nie robic laparoskopie.
            • ajlii Re: A czy w moim przypadku ma to sens??? 30.10.06, 17:06
              U mnie niedomoga lutealna była leczona na 2 sposoby - duphaston po pozytywnym teście owulacyjnym (czyli ok 23 cyklu). To było bez sensu bo wydłużało cykl, a i tak ciągle były plamienia. Później trafiłam do tej lekarki - zaproponowała clostibegyt na przesunięcie owulacji (5-9 dc) i luteina od 15 dc. Pierwszy cykl był koszmarny, następny idealny - w końcu rzadnych plamień, krwawień. Tyle że nie udało się sad
              Wiem że powinnam dopytywać się dokładnie... ale była strasznie roztrzęsiona i zgodziłam się na to co proponowała. Mówiła że to jedyne co może mi zaproponować, jeśli nic nie wyjdzie na tej laparoskopii to będzie musiała "przekazać" nas do kliniki leczenia niepłodności sad W sumie 3 razy tłumaczyła mi na czym to będzie polegać... ale nie bardzo to rozumiem, chyba tylko że być może tylko jeden jajnik jest czynny, wiec szanse są mniejsze.
              Kurde, wogóle to się zastanawiam czy w moim przypadku wogóle jakieś leczenie ma sens... Niby staraliśmy się 1,5 roku, ale około połowy tego czasu zostało zmarnowane: bo przyjazd gości, bo jakiś mój wyjazd itp. No i źle celowaliśmy, bo dni płodne miałam dopiero 19-22 dc. A druga ciąża to w pierwszej próbie... niby teraz 4 miesiące nam się nie udawało, tyle że jeden cykl zaraz po stracie tej bardzo wczesnej ciąży, następny prawdopodobnie bez ovu. Wyniki mam dobre... mąż wręcz idealne...
              Nie wiem co mam robić... ta lekarka to pierwsza konkretna osoba, pierwsza coś proponuje...
      • kaka154 do ailii 31.10.06, 12:57
        ajlii napisała:

        > Dwukrotnie zaszłam w ciąże - za każdy razem poroniłam. Pierwsza ciąża po 1,5
        ro
        > ku starań, druga w pierwszej próbie po poronieniu. Przyczyna pierwszego
        poronie
        > nia - najprawpodobniej chlamydia i mykoplazma (obie dodatnie), drugiego nie
        zna
        > na (to była bardzo wczesna ciąża, nie wiadomo czy zarodek wogóle się
        zagnieździ
        > ł).
        > Kolejne 4 cykle bez efektów, 2 tym dwa na clostibegycie i luteinie. Niestety,
        d
        > rugi cykl na lekach sama skopałam biorąc przed owulacją stilnoks (środek
        nasenn
        > y, działający antykoncepcyjnie niestety). U mnie problemem nawet nie był brak
        o
        > wulacji, ale bardzo krótka faza lutealna (5-8 dni). Owulacja oczywiście
        stwierd
        > zona jedynie na podstawie owych ciąż, testów i obserwacji śluzu. Pozostałe
        bada
        > nia ok, stwierdzona jedynie subkliniczna postać nadczynności tarczycy.
        > Dziś moja ginekolog zaproponowała laparoskopię. Nie jestem do końca
        przekonana,
        > no i boję się jej trochę... możecie mi coś poradzić?

        Witam.
        mam pytanie dotyczace leku stilnox, a raczej srodka nasennego.
        Czy rzeczywiscie może on zaburzać owulacje??
        jaka dawke stosowałaś, bo ja go od czasu do czasu równiez uzywam a także staram
        sie o dzidzie juz ponad rok, i miałam 3 IUI.
        Czy rzeczywiscie działa antykoncepcyjnie??
        Pozdrawiam
        • ajlii Re: do ailii 31.10.06, 15:08
          Tą informację znalazł mój mąż. Niestety nie umie obecnie wskazać strony www. Napewno nie ma jej na żadnej stronie producenta, aptek itp. Była w kontekście skutków ubocznych tego leku, w jakimś tekście. Moja ginekolog to potwierdziła, ale najpierw czytała w jakiejś swojej książce (po ang).
          • kaka154 Re: do ailii 31.10.06, 16:16
            dzieki za info. Hmm ja brałam jesli juz pół tabletki... taki informacje powiny
            byc na czerwono na ulotkach. pozdrawiam
            • ajlii Re: do ailii 31.10.06, 16:35
              Ja brałam całą sad
    • ivoral Re: kiedy laparoskopia?? 30.10.06, 17:37
      Ja nie jestem lekarzem, nie wiem, co moze wniesc ta laparoskopia:
      - jajowod co najmniej 1 masz drozny, bo zachodzilas w ciaze; ostatecznie
      droznosc obu mozna zbadac w hsg,
      - nie masz bolow, wiec wyciecie potencjalnych ognisk endometriozy nie polepszy
      Twojego samopoczucia,
      - nie trzeba usuwac torbieli.

      Ja jestem przeciwko niepotrzebnym laparo, bo czesto powstaja do powstania
      zrostow jajowodow.

      Czy ta lekarka ma w gabinecie/przychodni usg i proponowala Ci monitoring cyklu ?
      Mniemam, ze tak, bo wiesz, ze mialas krotka faze lutealna.
      To wlasnie monitoring powinien pokazac, czy oba jajniki funkcjonuja, czy
      owulacja jest z obu.

      Pewnie dziewczyny napisza przeciwnie, ale ja nie robilabym tej laparo.
      • ajlii Re: kiedy laparoskopia?? 30.10.06, 17:56
        Nikt nigdy nie proponował mi monitoringu cyklu... Pierwszy lekarz olewał wszystko sad Druga zleciła zbadanie progesteronu i miała później zlecić kolejne, ale przestała pracować w przychodni. Do trzeciej trafiłam już w ciąży, chodziłam jeszcze po poronieniu ale w celu kontroli. Ta lekarka jest czwarta... heh...

        Krótką fazę zdiagnozowano na podstawie: badań progesteronu w 22 dc, plamień w tym okresie, pomiaru temperatury i testów owulacyjnych.

        Lekarka odradzała mi hsg, bo podobno jest bardziej bolesne i jednocześnie mniej dokładne...

        No już nie wiem co robić... w sumie nie jestem przekonana do tej laparoskopii. Tylko jeśli dalej nie będzie się udawać, to będę się zastanawiać czy czasem nie powinna jej zrobić.


        Wogóle to dziękuję Ci za pomoc smile))
    • ivoral Re: kiedy laparoskopia?? 30.10.06, 17:49
      Sorry nie doczytalam o potencjalnych zrostach na jajnikach. - Zamiast laparo 2-
      3 miesiace monitoringu i bedziesz wiedziala, czy oba jajniki funkcjonuja
      prawidlowo.
    • mama-smyka Re: kiedy laparoskopia?? 31.10.06, 16:28
      U mnie lekarz wykonał laparoskopię, by sprawdzic drożność jajowodów i by pozbyć
      się tych okropnych pęcherzyków czy raczej torbieli z jajników (PCO) i przy
      okazji wykrył lekką endometriozę.
      Przed laparo nie robiliśmy żadnych badań ani nie staraliśmy się o dzidzię, bo z
      góry nam mój lekarz powiedział, że bez laparo się nie uda ze względu na te
      torbiele.
      Po zabiegu czekaliśmy na @ - pierwszy raz w życiu miała być taka prawdziwa, z
      owulacją, miała pojawić się do dwóch miesięcy, później była już obawa, że
      torbiele powrócą i że będzie konieczna kolejna laparo. sad
      @ pojawiła się dopiero po 5 miesiącach, ale wszystko było ok. smile
      Zaczęłam brać CLO, luteinę i duphaston, przez kilka miesięcy bez efektów,
      niestety, aż w końcu mocno się przeziębiłam, dostałam antybiotyki, pokręciłam
      coś z cyklem, tzn. z liczeniem dni płodnych i postanowiliśmy, że ten miesiąc
      sobie odpuszczamy, nie brałam żadnych leków dzidziowych.
      Jak się łatwo domyślić - wtedy począł się Antoś. smile
      Brałam duphaston i no-spę i nawet go przenosiłam o 4 dni. smile
      Nie bój się laparoskopii, trwa to moment a wiele może pomóc. Tylko musisz mieć
      pewność, że chodzisz do dobrego lekarza.
      Życzę powodzenia, my też się właśnie zaczynamy starać o drugie. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka