Napaliłam się w tym cyklu na IUI a tu taka niespodzianka. Zawsze w 9, 10 dc
miałam już pęcherzyk ok 20mm. Kiedyś nawet w 8 dc miałam już podany pregnyl.
Idę dzisiaj do gina a tu pęcherzyki po ok 5mm. Jestem w szoku.
Okazało się że pęcherzyki są z prawego i lewego jajnika, a przeddtem zawsze
były tylko z lewego (ostatania owu też była z prawego). Więc tu też się coś
przestawiło.
W poprzednim cyklu brałam luteinę i gdy pojawiło się pierwsze malutkie
plamienie na @ nie przestałam jej brać bo nigdy plamień nie miałam więc nie
wiedziałam. Czy ta luteina mogła mi zachamować owu w tym cyklu?
A inna sprawa że mój gin wyjeżdża i IUI nie mogłaby się odbyć jutro. Więc z
jednej stony to dobrze a z drugiej to już zaczynam się denerwować co znów się
porobiło

((((