Dodaj do ulubionych

środki zaradcze(?).

IP: 80.48.65.* 05.05.03, 16:06
mam 32 lata,mąż sporo więcej.O dzidziusia staramy się od niedawna,ale biorąc
pod uwagę mój(a zwłaszcza męża)wiek,nie mamy zbyt dużo czasu.Kiedyś miałąm
problemy z prolaktyną.Postanowiłam więc:iść do lekarza i sprawdzić moje
hormony,zmusić męża,żeby przestał palić,faszerować go:żeń-szeniem,Capivit-em
A+E,selenem.Kupić test owulacyjny.Czy na tym etapie(nie chcę robić histerii -
staramy się dopiero 2 m-ce)to wystarczy? O co powinnam spytać ginekologa?Co
jeszcze w naszym podstarzałym mieku może mieć znaczenie?Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • piegoosek Re: środki zaradcze(?). 05.05.03, 18:33
      2 m-ce staran o dzidziusia, to jeszcze NIC!! jeszcze nic to nie oznacza!! moze
      byc tak, ze zajdziecie od razu, a mozecie, jak wiele innych par, jeszcze
      troszke czekac!!
      mam prawie trzydziesci, maz dwa lata wiecej, staramy sie juz ponad rok...
      niestety w tym wieku, nie jest juz to takie proste sad podobno po 28-mym roku
      zycia mozliwosc zajscia w ciaze spada do 25-ciu %, poza tym srednio pierwsza
      oczekiwana ciaza przypada za czwartym/piatym podejsciem (cyklem), wiec znow
      1/4...
      mysle, ze Twoj maz powinien zrobic badania plemnikow, bo chociaz "wina" moze
      lezec po obu stronach, zawsze latwiej, po pierwsze - meza zbadac, po drugie -
      leczyc, chociaz nie tak do konca, czesto tez leczenie nie daje zamierzonych
      efektow - sprawdzone sad
      potem badania Twoje (cytologia, USG, hormony) ale bez stresu!! musicie byc
      cierpliwi!!
      zycze Wam szybkiego zaowocowania!!
      powodzenia
      o i jezeli bardzo sie niepokoisz poczytaj tez "bociana", ja z wielu problemow
      nie zdawalam sobie sprawy!! www.nasz-bocian.pl
      • Gość: mamusia Re: środki zaradcze(?). IP: *.proxy.aol.com 06.05.03, 08:35
        juz nie wiem gdzie to czytalam, ale te 25% kolo 30 coraz bardziej sie chwieja.
        tzn chwieja sie jako wynik wylacznie wieku, najprawdopodobniej zmniejszona
        plodnosc jest wynikiem stylu zycia jako takiego - to dopiero w ostatnich
        czasach kobiety dluzej pracuja,i tez te ostatnie czasy sa coraz bardziej
        zanieczyszczone: z powietrza, wody, zywnosci.
        ja mieszkam w niemczech, pierwsza ciaza 29 lat - i bylam jedna z mlodszych
        kursantek w szkole rodzenia. coraz czesciej kobitki rodza w wieku 35 lat.
        owszem lekarze wtedy mowia o ciazy podwyzszonego ryzyka. ale juz np medycyna
        naturalna uwaza kobiete za wpelni polodna do klimakterium, kazda inna sytuacja
        to wnyik zaburzen niezaleznych od wieku.
        wiec o wiek tu na prawde nie chodzi. fakt ze np w niemczech pacjentki
        specjalistycznych klinik reprodukcyjnych (milo nazywanych "marzenie o dziecku")
        to te po 30 wynika wylacznie z tego ze do tej 30 wiekszosc stara sie "na wlasna
        reke".
    • lidek0 Re: środki zaradcze(?). 06.05.03, 13:26
      Ja zbadałabym jeszcze choroby odzwierzęce /toksoplazmoza, cytomegalia/,
      zaszczepiła się na żółtaczkę i różyczkę i wysłała faceta na badanie nasienia.
      No i tak jak piszesz hormony polaktyna progesteron, testosteron, estradiol.
      Oczywiście łykaj folik i myśl pozytywnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka