Gość: b
IP: 80.48.65.*
05.05.03, 16:06
mam 32 lata,mąż sporo więcej.O dzidziusia staramy się od niedawna,ale biorąc
pod uwagę mój(a zwłaszcza męża)wiek,nie mamy zbyt dużo czasu.Kiedyś miałąm
problemy z prolaktyną.Postanowiłam więc:iść do lekarza i sprawdzić moje
hormony,zmusić męża,żeby przestał palić,faszerować go:żeń-szeniem,Capivit-em
A+E,selenem.Kupić test owulacyjny.Czy na tym etapie(nie chcę robić histerii -
staramy się dopiero 2 m-ce)to wystarczy? O co powinnam spytać ginekologa?Co
jeszcze w naszym podstarzałym mieku może mieć znaczenie?Proszę o radę.