Dodaj do ulubionych

26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!!

13.04.07, 16:25
Dziewczyny! Tak jak pisałam wcześniej, wybór padł na Gametę i młodego
radwanka. mam nadzieję, ze nie będę żałować. Wczoraj umówiłam sie na pierwszą
wizytę - 26 kwietnia.
Łzy same lecą mi po twarzy... tak długo czekałam, tak bardzo mocno wierzę, że
się uda i tak strasznie boję sie porażki. To nasze pierwsze i jedyne
podejscie do programu. Mamy już Synka i, jeśli nie wyjdzie, chyba łatwiej
będzie nam to przeżyć, właśnie poprzez fakt, ze mamy dziecko, które, mam
ndzieję, wynagrodzi nam wszelkie porażki. Szkoda będzie tylko pieniędzy... no
i szkoda adasia, który tak bardzo garnie sie do dzieci, i chce mieć tak
bardzo rodzeństwo. Nawet sam wybrał imię,. Powiedział kiedyś, że chciałby
mieć siostrzyczkę Ewę (moja przyjaciółka tak ma na imię i od momentu, kiedy
Adaś pojawił sie w moim brzuchu to imię najczęściej gościło w moich ustach i
naszym domu - no i dziecko sobie utrwaliło) lub braciszka (kiedy zapytałam,
jak miałby na imię, odparł : EW). Nie mogę doczekać sie pierwszej wizyty,
badań, kłucia zastrzykami, punkcji i transferu. Tak bardzo bym chciała, zeby
udało się zamrozić jakieś zarodeczki (w razie niepowodzenia, bo na
powtórzenie cąłego programu nie będzie mnie stać), tak bardzo marzę o
bliźniakach... I jednocześnie... boję się, ze moze sie nie udać, że nie
starczy nam pieniędzy, że coś pójdzie nie taksad. Mój mąż do tej pory
przeżywał razem ze mną, ale teraz widzę, że obojętnieje. W sumie jest mu
wszystko jedno, czy sie uda, czy nie. Ma już syna i wiecej dzieci mieć nie
musi (tzn. chce, ale jeśli nie wyjdzie, to mówi, że nic się nie stanie).
Trochę mnie to boli, bo chyba po 9 latach wspólnej walki, w końcu zostałam
sama na placu boju.
Jesteśmy 9 lat po ślubie i cały ten czas towarzyszy nam jedno motto: dziecko,
o które walczymy calutki ten czas. Udało sie z jednym, ale ja już 9 miesięcy
ciąży bałam sie, ze z drugim znów będą problemy. Aż boję sie pomyśleć, że
nasza walka dobiega końca (uda sie lub nie, ale to będzie koniec walki). Czy
będziemy umieli znów odnaleźć siebie? Czy bedziemy umieli rozmawiać ze sobą
na inne tematy niż dziecko, zapłodnienie, iui, ivf, isci, imsi, monitoring,
Salve, Gameta, Niwald, Radwan, itd. itp.? Czy będziemy umieli NORMALNIE żyć?
Czy nie skrzywdzimy dziecka, które juz mamy i które jest cąłym naszym
światem? Znów będziemy musieli poznawać sie na nowo... Oby się udało! Obyśmy
zaczęli wreszcie żyć, normalnie i po ludzku ŻYĆ!! we czwórkęsmile. Chciałabym
móc odłożyć pieniądze na wakacje dla Adasia, na nowe mieszkanie (bo mamy 37
m2 ), na coś... zwykłego, normalnego, typowego. Czy będę umiała o tym
wszystkim myśleć, po zakończonej walce? Bez względu na jej powodzenie lub
nie? A moze juz cąłkiem zwariowałam przez te 9 lat???? (przepraszam, za
chaos... miałam napisać tylko o tym, jak bardzo sie cieszę, że możemy zacząć
przygotowania, a wyszła... spowiedź z życiasmile). Agnieszka.
Obserwuj wątek
    • ancksunamun Re: 26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!! 13.04.07, 16:31
      Wzruszyły mnie twoje słowa... Z całego serca życzę ci powodzenia szklana
      pułapko! Oby twoje marzenie się spełniło!
    • majorka79 Re: 26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!! 13.04.07, 16:56
      zapraszamy na kwietniowo-majowy wątek!
      i trzymam kciuki!!!!
    • 56at Re: 26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!! 13.04.07, 17:36
      Trzymaj sie Aga smile
    • sun32 Re: 26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!! 13.04.07, 22:38
      Witamy w gronie invitrówek smile))
      Trzymamy kciuki!
      • szklanapulapka2 Re: 26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!! 13.04.07, 23:47
        Jezu, jak sie cieszę... jak ja długo marzyłam o tym, zeby do Was wreszcie
        dołączyć...
    • tymonka30 Re: 26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!! 14.04.07, 07:16
      Patrz Agnieszka jak to zleciało, pamiętam jak myślałaś o tym, jak się
      zastanawiałaś a tu już za ... 10 dni? Twoja szansa !!!!!!
    • pszczolaasia Re: 26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!! 14.04.07, 08:34
      powodzenia Kobitowink)
      • szklanapulapka2 Re: 26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!! 14.04.07, 09:12
        dzięki dziewczyny, Wasze kciuki i ciepłe myśli sa mi naprawdę bardzo, bardzo
        potrzebnesmile. Aż sie boje przyłączyć do kwietniowo/majowego wątku, bo u mnie
        transfer pewnie będzie w czerwcu dopiero. teraz jadę tylko po wykaz badańsmile.
        • calineczka793 Re: 26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!! 14.04.07, 10:52
          Witak Aguś! rzadko udzielam sie na tym forum, jednak dopingowałam CI w wyborze
          kliniki...fajnie, że wybraliście...ja z małżem również mamy pierwszą wizytę 26
          kwietnia, ale w klinice w BB...więc chyba będziemy szły, że tak brzydko powiem
          "łeb w łeb"...
          pozdrawiam doti
          • calineczka793 Re: 26 kwietnia - zaczynamy!!!!!!! 14.04.07, 10:58
            Aga mam jedo pytanko...idziecie na pierwsza wizyte z kompletem badan...typu
            hormonki, etc....?
            • batutka szklanapulapko:-) 14.04.07, 13:02
              trzymam wieeeeelkie kciuki, wierze, ze Ci sie udasmile

              POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              A ja przesylam Ci fluidki:

              ****************************
              ****************************
              ****************************
              ****************************
              ****************************
              ****************************
              ****************************
              ****************************
              • misiama Re: szklanapulapko:-) 14.04.07, 16:04
                dzien dobry szklanapulapko. ja tez zaczynam przygotowania do In vitro. w tym
                cyklu histeroskopia, potem tabletki antykonc. i w trzecim cyklu transfer. to
                wypadnie w czerwcu, wiec pewnie w tym czasie co ty. daj znac jakie masz badania
                do zrobienia. ja na razie fsh i e2, hiv hcv. pozdrawiam i trzymam za nas kciuki
                • szklanapulapka2 Re: szklanapulapko:-) 14.04.07, 16:58
                  Witam dziewczyny! Ja nie mam żadnych badań zrobionych w tej chwili. Jadę "w
                  ciemno" właśnie po wytyczne do badań. I mam 2 pytanka:
                  1. czy histeroskopia zawsze jest konieczna do zrobienia przed ivf? Ja miałąm we
                  wrześniu hsg, na którym jak byk stoi napisane, ze macica bez zmian
                  patologicznych, gładkościenna, i jakoś tak. Mam bardzo regularne cykle co 28
                  dni, nigdy w życiu nie miałam żadnych krwawień czy nawet plamień między
                  miesiaczkami, nie mam zadnych dolegliwości bólowych, no i... mam juz jedno
                  dziecko. Czy mimo to histero jest konieczna?
                  2. Czy jadąc w 15 dc. mogę liczyc na to, ze jakieś badania będę mogła zrobić
                  jeszcze w tym cyklu? Czy moze wszystko co potrzebne robi sie w 3-4 dc.? (bo tak
                  też słyszałam).
                  • misiama Re: szklanapulapko:-) 14.04.07, 18:28
                    odpowiadajac na twoje pytania:
                    1. histeroskopia nie jest obowiązkowa - ja tez mialam hsg z tym samym wynikiem
                    co ty,ale mój lekarz powiedzial, ze czulby sie zle robiac ivf bez histero.
                    czasami bowiem podczas hsg nie w-tko wychodzi, a majac na uwadze kase, jaka
                    trzeba wybulic za ivf , on zaleca histero.
                    2. w 2-5 dc nalezy zrobic fsh i e2 a reszte dowolnie. ale nie wiem, jakie wyniki
                    ty bedziesz miala zalecane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka