Dodaj do ulubionych

Laparoskopia - czy coś Wam dała?

IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 25.06.01, 00:00
Witajcie znowu Kochane Towarzyszki Niedoli,
Jestem po 3 nieudanych inseminacjach, zrobię jeszcze 2. Po tym mój lekarz
(lecze sie w Szczecinie) namawia mnie na laparoskopie. Mam w związku z tym
pytania:
- czy ten zabieg ma jakieś skutki uboczne, przeciwwskazania, czy jest w jakis
sposób niebezpieczny dla zdrowia?
- czy rzeczywiście daje obraz całości, tzn. macica, szyjka, jajowody, jajniki,
powłoka otaczająca, zrosty, polipy etc.
- czy zrobiony i oceniony w Szczecinie będzie uznany w klinikach np. w
Białymstoku i w Novum? Czy nie bedą kazali mi robic tego jeszcze raz?
No i w ogole proszę, przedstawcie swoje zdanie na ten temat. Swoje
doświadczenia.
Dziękuję bardzo i cieplutko pozdrawiam
Joanna
Obserwuj wątek
    • Gość: AGA Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: 217.153.35.* 25.06.01, 00:00
      Nie wiem jakie są twoje wskazania na laparoskopię. Ja miałam podejrzenie
      endometriozy i za pomocą laparoskopii oceniono jej poziom zaawansowania i
      miejsca osadzania się śluzówki. Badanie miałam robione w Łodzi, w CZMP i było
      uznane w Novum, w którym się teraz leczę. Wydaje mi się jednak, że aby bliżej
      przyjrzeć się budowie narządów, bardziej dokładana jest histeroskopia, której
      ja nie miałam, ale z pewnością inne uczestniczki przyjdą ci z pomocą. Jeśli już
      mają cię usypiać i kroić, to lepiej zrobić to wszystko za jednym razem – tylko
      ustal dokładnie z lekarzem, jakie info on chce zdobyć po tym badaniu do twojego
      dalszego leczenia. Pozdrawiam.
    • Gość: Ola Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: 212.244.46.* 25.06.01, 00:00
      Ja też miałam laparoskopię oraz histeroskopię za jednym razem. Mój lekarz w ten
      sposób szukał przyczyn mojej niepłodności. Znaleźli na zewnątrz 2 ogniska
      endometriozy, a wewnątrz jamy macicy wszystko było o.k.
      Wyglądało to tak:
      1 dzień przygotowanie do zabiegu (badania krwi, czystość pochwy, konsultacje z
      ordynatorem - wymagane zdjęcie HSG), konsultacja z anastezjologiem i cały dzień
      głodówki, a jak by tego było mało to na przeczyszczenie jakieś paskudztwo w
      ilości 2 litrów! + lewatywa. Musi być pusto w brzuchu, bo wpuszczają jakiś gaz
      do wewnątrz, żeby mieć lepsze pole manewru (tak sobie to tłumaczyłam).
      2 dzień przebrana w fartuszek i czepek pojechałam na blok operacyjny, dostałam
      tzw. głupiego jasia i pamiętam tylko jak się przesiadałam z wózka na stół
      operacyjny. Po zabiegu trochę ciągnie w brzuchu, ale to nie jest ból. Po
      następnych 2 dniach byłam już w domu. Z zabiegu zostały mi 3 małe nacięcia - w
      pępku i nad pachwinami.
      Nic się nie bój! Ciesz się, że coś się wokół Ciebie dzieje, bo najgorsza jest
      niewiedza i brak postępów. Ja się nie mogłam doczekać zabiegu.
    • malgosiak Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? 25.06.01, 00:00
      Asiu pipiera dziewqczymy, musisz zapytać swojego lekarza co ma wylazać
      laparoskopia. No bo w końcu jak masz się dac pokroić, to misisz wiedzeić
      dlaczego. Ja nie miłam tego badania, też jestem po trzec inseminacjach, w
      przyszłym miesiącu robię bakteriologię i może kolejny raz się inseminuję.
      Pozdrawiam, badaj się i szybko zachodź w ciążę. M.
    • Gość: astra Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: *.avionmedical.com 26.06.01, 00:00
      Laparoskopię wspominam bardzo miło. Szczególnie "głupiego JAsia " i odlot
      podczas narkozy. Rzeczywiście podłączają do sterty urządzeń , pompują gaz do
      brzucha a do krtani wpychają rurę ale tego akurat się nie pamięta bo po prostu
      się śpi.
      Dzięki laparoskopii wiem że w środku jestem zdrowa. Nie ma zrostów
      endometriozy, itp. Joanno-polecam. Ale nie w Policach!
    • Gość: Isa Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: *.arcor-ip.net 26.06.01, 00:00
      Czesc Joanno,
      ja mialam robiona laparoskopie i jednoczesnie histeroskopie bo jak napisala
      Aga jezeli Cie beda usypiac to lepiej zrobic obydwa zabiegi na raz.
      Noralnie nie robi sie laparoskopii bez wskazania poniewaz jest to operacja po
      ktorej moga byc powiklania jak po kazdej innej operacji.
      W trakcie zabiegu mozna dokladnie ocenic wyglad jajnikow, jajowodow, zewnetrzna
      strukture i ksztalt macicy i wyglad innych narzadow wewnerznych (n.p. czy
      istnieja jakies zrosty, czy jajniki i macica sa ruchome..)
      Mialas Ty i Twoj maz robine juz wszyskie inne badania ?
      Na przyklad droznosc jajowodow mozna tez sprawdzic w inny sposob.
      Jezeli chodzi o skutki uboczne: podwyzszone prawdopodobienstwo ciazy
      pozamacicznej.
      U mnie bylo rowniez podejrzenie endometriozy ktore sie potwierdzilo podczas
      lararoskopii.
      Stwierdzono rowniez niedrozne jajowody i otworzono je w trakcie operacji.
      Mimo wszysko nie jest pewne, jak dlugo te jajowody beda drozne, mozliwe ze
      znowu sa sklejone. (Zabieg mialam w lutym).
      Podczas histeroskopii ogladana jest macica i usuwane ewentualne polipy itd.

      Moim zdaniem laparoskopia bez dokladnego wskazania powinna byc dopiero wtedy
      zrobiona jezeli wszyskie inne badania nic nie przyniosly.
      Isa
      • Gość: tosca Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: 212.160.141.* 26.06.01, 00:00
        to zanowu ja - w miedzyczasie widze, ze ktos zapytal p. dr na formu o to samo

        jesli dobrze zrozumialam, to z Waszych wypowiedzi wynika ze:
        laparoskopia = wprowadzenie urzadzenia po przez szyjke i obserwowanie -bez
        interwencji chirurgicznej + uspienie z rury w tachwicy
        hasteroskopia = wprowadzenie narzedzia przez pepek, pachwine ( jakies naciecia
        zewnetrzne????), ogladanie + wycinanie niepotrzebnych narosli, udroznianie na
        czas nieokreslony ale z bliska perspektywa ponownego zrosniecia??
        Pytam, bo mi tez zaproponowali histeroskopie - oczywiscie bez wyczerpujacej
        info zwrotnej.....

        i jakie te ew. efekty NIEPOZODANE - i dlczego ciaza pozamaciczne mozliwa po
        takim zabiegu......
        • Gość: Isa Odwrotnie! IP: *.arcor-ip.net 26.06.01, 00:00
          Odwrotnie!
          Laparoskopia=wprowadzenie urzadzen przez brzuch...( zostaja po tym zabiegu
          niewielkie 2 blizny, w moim przypadku nie wieksze niz 1 cm, blizna w pepku jest
          prawie niewidoczna.)
          Histeroskopia=ogladanie macicy wprowadzajac urzadzenie przez szyjke macicy.
          Ewentualne efekty nieporzadane przy laparoskopii:
          1.mozliwosc uszkodzenia ogranow takich jak pecherz,jelita czy naczynia
          krwionosne
          2.po uszkodzeniu np. jelita moze zaistniec natychmiastowa koniecznosc otwarcia
          brzucha oraz transfuzji krwi.
          3.mozliwosc procesow zapalnych w jamie brzusznej
          4.zakrzepy czy zatory naczyn krwionosnych
          Wszyskie te powiklania sa rzadkie, ale mozliwe.
          Jezeli chodzi o podwyzszone prawdopodobienstwo ciazy pozam. to dotyczy to
          laparoskopii a nie histeroskopii.

          Nikt Tobie nie da gwarancji, ze otwarte jajowody w trakcie laparoskopii
          nie skleja sie w najblizszym czasie.
          Odwrotnie mowiac znam kobiety ktore po takim zabiegu zaszly w ciaze.
          Moga zostac drozne przez cale zycie.

          Histeroskopia jest duzo mniej inwazyjna metoda diagnostyczna i bardzo rzadko
          dochodzi do komplikacji.
          Jezeli masz mozliwosc ja zrobic to zycze Ci pozytywnych wynikow!
          • Gość: Iwona Re: laparoskopia IP: 212.160.79.* 26.06.01, 00:00
            Ja również miałam robioną laparoskopię. Przyznam, że bardzo przydatne, bo
            1 wiesz co jest nie tak
            2 można wiele z tego "nie tak" naprawić
            i to jest duży plus, a poza tym świetnie działa na psychikę, bo masz
            świadomość, że lekarze zrobili Ci dokładny "przegląd techniczny z remontami".
            A co do jajowodów, to gdzieś niedawno w necie czytałam, że czasami mogą być jak
            najbardziej drożne, ale w środku mogą być tak sfatygowane, że ich zbyt gładka
            wewnętrzna powierzchnia i słaba ruchliwość powodują niepowodzenia w zajściu w
            ciążę.
            Dobrymi i cieniutkimi narzędziami podczas laparoskopii można i to stwierdzić.
            Ja niestety nie miałam szczęścia być operowana tak dobrym sprzętem i lekarze po
            stwierdzeniu podczas laparoskopii, że jajowody są drożne zostawili je w spokoju.
            A co do zrostów, to powiem Wam,że po udrożnianiu dobrze jest zafundować sobie
            borowiny-tzn. sanatorium poszpitalne (poszpitalne=bezpłatne i na L4, wiem bo
            byłam). Koleżanka z pokoju z sanatorium pojechała tam z jak to określili
            lekarze "sztywnymi jajowodami" i po trzech miesiącach od pobytu zaszła w ciążę.
            Także czasami to pomaga, choć nie zawsze, bo ja także byłam w sanatorium i co-
            borowiny brałam a dzidzi nie ma.
            Pozdrawiam i decyzję o laparoskopii pozostawiam każdemu indywidualnie, bo choć
            błacha, to jednak operacja. Dodam, że ja tak się bałam, że czekałam rok z
            decyzją, ale jakoś się przemogłam.
      • Gość: tosca Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.06.01, 22:39
        bardzo sie oje- bo jest nieowolalna potrzeba wykonania histeroskopii u mnie,
        potem ew. laparoskopii
        podobno hsg wyakazalo niezly "sajgon" w srodku po licznych stanach zapalnych,
        moze nawet jakis miesniaczek a jajowody to juz na pewno zardzewiale! moze kazac
        im 2 zabiegi naraz zrobic? - i kiedy bede po tym do uzytku??

        co robic - w novum odradzaja, namawiaja do inseminacji, a dr endo radzi:
        przestac sie diagnozowac , zaczac sie leczyc - ja z mezem w strachu
        - wot, rzyzn aktiora- iz spiektkla na spiektakl
        • Gość: Isa Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: *.arcor-ip.net 30.06.01, 09:28
          Ja bym Ci radzila zrobic obydwa zabiegi na raz. Jezeli mialas stany zapalne to
          najprawdopodobniej masz "zardzewiale" jajowody. W czasie hiseroskopii moga Ci
          usunac miesniaczka jezeli go masz. Po co robic inseminacje w takim przypadku?
          Ja mialam ta operacje robiona, ale nie w Polsce-ambulatoryjnie! Sam zabieg
          trwal u mnie bardzo dlugo ( 2 godziny), poniewaz usuwali mi cyste na jajniku i
          przeplukiwali jajniki.
          Po 3 dniach moglam isc do pracy.
          Laparoskopie robi sie w pierwszwj polowie cyklu.
          Poniewaz ja jestem kandydatka na in vitro zaproponowali mi od razu w nastepnym
          cyklu zaczynac in vitro!
          Jak widzisz ja bylam prawie od razu do uzytku.


          • malgosiak pytanie do toski 30.06.01, 09:38
            A dlaczego Ci odradzają w Novum? Rozumiem, ze jeszcze nie podjęliście decyzji. M
            • Gość: Iwona Re: IP: 212.160.79.* 30.06.01, 21:51
              Coś mi się wydaje, że w Novum chcą troszkę zarobić nim powiedzą:"przykro nam
              bardzo,jednak powinna pani poddać się histeroskopii, laparoskopii"
              Całuski i nie słuchaj nikogo tylko sama zdecyduj.
              • Gość: tosca Re: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.07.01, 01:57
                w novum - z tego co zrozumialm, bo bylam troszke nieprzytomna po zaleceniu
                histero - powiedzieli, zeby nie robic histero, bo to i tak niewiele udrozni, bo
                sie bedzie zrastac - lepiej sprobowac inseminacje, moze zaskocze sama....
                wiec uradzilismy z mezem, ze histero - choc on, moj maz bardzo sie obawia tych
                wszystkich zagladan, uspiec i w ogole "babrania" w miejscach nieprzyzwoitych -
                koronny argument byl taki: nawet jeski cudem by sie udala inseminacja, to jesli
                RZECZYWISCE sa problemy z endomedrium, to moge stracic zarodek - a to bylby
                grzech!
                wiec niech juz bedzie..

                ps. ktos wie lub robil badanie antykandiolipidowe, genetyczne, MRL, IMK - co to
                jest!!! i czy potrzebne?
    • Gość: ElaK Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.01, 11:55
      Obydwa badania miałam 3 lata temu. Nie znaleziono niczego, co należałoby
      naprawić lub leczyć, a efektu nie ma do dziś! Obydwa zabiegi są bolesne, ale do
      przezycia. Dzisiaj żałuję, że poddałam się nim. Niepotrzebne cierpienia i
      nerwy.
      • Gość: AGA Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: 217.153.35.* 02.07.01, 14:07
        Myślę Elu, że te badania były jednak potrzebne, bo wykluczyły szereg
        potencjalnych przyczyn waszych problemów i to jest dużym plusem, że posunęłaś
        się trochę do przodu o tą wiedzę. Nie wiem czy będziesz podchodzić do IVF czy
        nie, ale jeśli nadal będziesz walczyć o własne dziecko, to z pewnością kiedyś i
        tak musiałabyś być poddana tym badaniom. Wiem, że każdy znosi badania w inny
        sposób, ale naprawdę to nie są żadne straszne sprawy – trzeba tylko próbować
        się pogodzić z myślą, że tak trzeba i wszystko powinno iść w dobrym kierunku.
    • Gość: Monika Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: *.cu.com.pl 11.07.01, 16:02
      Miałam laparoskopię w maju 2001. Wskazanie podejrzenie PCO - zespół
      policystycznych jajników. Wykazała, że mam niezmienione obustronnie jajowody,
      powiększone jajniki z pogrubiałą porcelanową torebką, kilka dwumilimetrowych
      zawiązków mięśniaków na ścianie tylnej macicy. Pobrano wycinek z prawego
      jajnika - który nic nie wykazał. Wykonano elektrokauryzację obu jajników -
      wypalanie dziurek w jajniku, aby łatwiej wypuszczały jajeczka. Wykonano
      chromoskopię stwierdzając,że oba jajowody przepuszczają barwnik bez oporu.
      Potwierdzono PCO. Natomiast żadnych postępów. Według lekarza 80% kobiet po
      laparoskopii samoistnie zachodzi w ciążę. Mnie się nie udało. Rozpoczynam
      leczenie Clostilbegytem. Mam nadzieję, że tym razem się uda ...
      • Gość: Aśka do Moniki IP: *.pai.net.pl 11.07.01, 20:22
        Monika, uda się!!!!!
        Moja znajoma zaszła w ciążę trzy miesiące po laparoskopii. SAMOISTNIE! Czyli
        coś w tym jest.
    • Gość: Marta Re: Laparoskopia - czy coś Wam dała? IP: *.toya.net.pl 18.07.01, 18:18
      Dlaczego dopiero po 3 nieudanych inseminacjach ktos ci proponuje laparoskopie,
      powinien to zrobic wczesniej - przed, zeby miec pelen obraz tego co sie w Tobie
      dzieje.
      Jezeli co to sie nie boj bo nie ma czego. A daje duzo, bo wglad w sytuacje,
      pelen. U mnie w ten sposob wykryto endometrioze, ktora wlasciwie to nie powinna
      przeszkadzac, ale jednak, i w zwiazku z tym ja teraz "lecze", bo na dobra
      sprawe tego swinstwa nie da sie wyleczyc, tylko zaleczyc, najsmieszniejsze jest
      to, i bardzo paradoksalne, ze najlepszym leczeniem jest zajscie w ciaze (ha ha
      ha).
      Odwagi, zostaja dwie malutkie blizny, i swiadomosc ze wszystko jest w porzadku,
      ewentualnie, ze co sie dalo zostalo w trakcie naprawione.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka