bulinkaj
13.06.07, 00:01
Chyba już się pogubiłam.
Dzwoniłam dzisiaj do mojej pani doktor aby wstępnie umówić się przed
całym "procesem" in vitro. I tak:
1dc biorę tabletki anty
17-21dc zgłaszam sie do kliniki i tam dostaje pierwszy zastrzyk
ok 2 tyg. robię zastrzyki w domu (nie musze jeździć do kliniki)
po tych dwóch tygodniach udaje się do kliniki i dopiero tam wszystko się
zaczyna, czyli usg, sprawdzanie jajeczek itd.
A ja myślałam, że w ciągu tych dwóch tygodni kiedy biorę zastrzyki, to już po
kilku dniach mam robine usg i wtedy sprawdza sie wielkość jajeczek. A teraz
zgłupiałam. Chyba inaczej sobie to wyobrażałam.
Jeśli wiecie, napiszcie mi proszę, że moja pani doktor ma rację i wie co
robi. Dla mnie to trochę długo brać te zastrzyki "w ciemno" i dopiero po
dwóch tygodniach sprawdzać co się "tam" w środku dzieje.