Babeczki,
mam pytanie i prośbę o radę. Mój maż (przejęty bardzo i zaangażowany
w "robienie dziecka")miał oddać nasienie do badania. Niestety gdy doszło co
do czego i wszedł do "czerwonego pokoiku" nic z tego nie wyszło - pojemniczek
pozostał sterylny

Kosztowało to go dużo nerwów i stresu. Jak wasi panowie
radza sobie z tą sytuacją? Czy są jakieś inne metody?