Przezyłam cc i jestem juz w domu z maleństwem. CC to koszmar jak dla
mnie, ale wpewnie wiele zalezy od szpitala i ludzi tam pracujacych.
Niestety nie mam pokarmu i jest mi bardzo przykro. juz to widzę, jak
chodze na spacery z termosem

Dzidzuś jest sliczny. Ważył 3050, długość 53 i 10 punków. Nie lubi
byc nago przy przebieraniu i bardzo boi sie wody

Tyle juz o nim
wiem. Ponadto domaga sie piersi w której niewiele jest. Szkoda mi go
bardzo.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę takich nieprzespanych nocy jak
moje