Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn po ICSI

22.05.08, 17:37
Dziewczyny! Jestem o krok od podjęcia decyzji o ICSI. Przeczytałam
na stronach klinik jak to wygląda od ich strony w bardzo naukowy
sposób. Czy któraś z Was mogłaby napisać o swoich odczuciach i jak
to wyglada w praktyce? Ile czasu to zajmuje, na ile wizyt, dni
trzeba jechać i czy punkcja jajnika w celu pobrania komórek jest w
głębokiej narkozie? Na razie strasznie się boję, do tej pory do
lekarza chodziłam sporadycznie, nie mówiąc o szpitalu, gdzie nie
byłam nigdy. Wiem, że dla przyszłego dziecka zrobię wszystko,ale
chciałabym wiedzieć na co się nastawić.
Dodam, że u mnie wszystko OK,u męża zdiagnozowano cryptospermię. Czy
naprawdę nie mamy szansy na inseminację?
Zabieg planujemy w Białymstoku.
Obserwuj wątek
    • elka1979 Re: Do dziewczyn po ICSI 22.05.08, 21:50
      Witaj,
      u mnie / u nas tez jest problem z plemnikami, ale jestesmy juz po...
      polecialo to tak szybko, chociaz mialam dlugi protokol, za sama
      bylam w szoku. Poniewaz troche sie przestymulowalam to mam
      miesieczna przerwe i w nastepnym cyklu jedziemy po nasze malenstwa.

      Zaczelo sie od tabletek antykoncepcyjnych przez 21 dni, pozniej 21
      zastrzykow 1 raz dziennie na wyciszenie, potem 6-8 zastrzykow 1 raz
      dziennie na wzrost pecherzykow, nastepnie pregnyl na pekniecie
      pecherzyka - 36 godzin i punkcja w znieczleniu, nic nie boli w
      trakcie, czasem troche po...

      razem trwalo to ok 7 tygodni i bylam wtedy 5 razy na wizycie +
      punkcja

      to tak w bardzo duzym skrocie.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki!
      • nickita3 Re: Do dziewczyn po ICSI 23.05.08, 17:03
        elka1979! Dzięki kochana, że odpisałaś. ja bardzo się tego
        wszystkiego boję! Proszę napisz mi dokładniej co to za znieczulenie
        przy punkcji, czy to jest narkoza, czy takie jak przy porodzie, że
        nic nie czujesz od pasa w dół? Strasznie długo to u Ciebie trwało.
        Czy tak jest zawsze? Czy jeśli u mnie jest wszystko OK,to też będę
        musiała przejść te wszystkie stymulacje? Jak myślisz? Przecież
        pęcherzyki pękają mi same!
        Proszę napisz coś więcej i gdzie miałaś robione ICSI?
        Pozdrowienia!
        • elka1979 Re: Do dziewczyn po ICSI 23.05.08, 21:50
          hej,
          znieczulenie do punkcji to znieczulenie ogolne - zakladaja Ci
          wenflon, puszczaja kroplowke, mowisz jak sie nazywasz i chwile
          pozniej mowia Ci ze juz po wszystkim - NIC SIE NIE BOJ
          co do trwania stymulacji to moze byc dlugi protokol, czyli
          poprzedzony antykoncepcja, albo krotki protokol - bez
          do ICSI mozna podejsc na naturalnym cyklu, ale to daje Ci jedna moze
          dwie komorki - to malo, szcegolnie jesli parametry nasienia sa
          slabe, bo ta jedna komorka moze sie nie zaplodnic, dlatego sie
          stymuluje, aby miec wiecej jajeczek....
          a te 7 tygodni tak szybko zlecialy ze dla mnie to naprawde nie
          trwalo dlugo.

          pozdrawiam
          Elka

          ps. my robilimy ICSI w Novum
    • pszczolkamaja78 Nic się nie bój ... 23.05.08, 19:02
      to naprawde nic strasznego!!
      Witaj wink
      również jestem po ICSI, i narazie czekam na wynik!!
      Mialam długi protokół, czyli 21 dni na antykoncepcji,
      i jeszcze dodatkowo zastrzyki rowniez wyciszacze,
      powstrzymuje sie wtedy produkowanie jajeczek.
      Pózniej od nastepnego cyklu mialam robione zastrzyki
      no "produkcje" większej liczby komórek,
      które sa pobierane w czasie punckji.
      Im więcej wyprodukujesz pecherzyków tym lepiej
      wieksze szanse ze na zarodki czyli możesz zdecydować się
      na zamrozenie zarodków!
      Punkcje miałam robioną w narkozie ogólnej,
      to jest chyba najlepsze rozwiazanie,
      dostajesz zastrzyk w żyłke i sobie spisz nic nie czujesz
      a cały zabieg trwał u mnie 15 min.
      Pobrali mi 9 komórek w tym czasie mąż oddał nasionka
      no i oni juz działaja sami, tzn zapładniają komóreczki.
      Na transfer czekałam 5 dni
      ale wiem że inne dziewczyny czekały krócej 2-3 dni.
      Transfer to juz pikuś, coś podobnego do IUI,
      żadnej narkozy i werflonów tylko
      chwilka i do domku.
      Jak się juz zdecydujesz na ICSI
      to musicie razem z mężem wykonać szereg badań,
      większość z krwi,
      spotkać się z anestezjologiem, czy nie ma jakis
      przeciwwskazań do narkozy ogólnej,
      niektóre dziewczyny decydują się na znieczulenie
      miejscowe, ale to chyba nie jest dobry pomysł.
      Raczej nie chciała bym widzieć tego wszystkiego co się
      wokół działo?? Dodam że to był mój pierwszy zabieg w
      narkozie i nie było tak źle.
      Po punkcji i po transferze dostaje jeszcze leki
      no i teraz czekam na wynik....
      A to czekanie jest najgorsze.....

      Pozdrawiam i naprawde nie ma się czego bać!!
      • nickita3 Re: Nic się nie bój ... 24.05.08, 16:43
        Dzięki dziewczyny! Pomagacie mi nie zwariować. Najbardziej to ja
        właśnie boję się narkozy...Ale jakoś to będzie, oby tylko udało nam
        się wybrać dobrą klinikę i żeby wszystko jak najszybciej się
        skończyło, powodzeniem, oczywiście! Czego życzę nam wszystkim!
        • dorpajkert Re: Nic się nie bój ... 13.06.08, 20:22
          ja mam pytanie a ile zarodkow zostalo podane Tobie? jakie sa
          standarty?
          • pszczolkamaja78 Re: Nic się nie bój ... 13.06.08, 20:31
            Witam to pytaniyba do mnie??
            Wiec juz spiesze z odpowiedzią,
            mnie podali 2 zarodki,
            gin powiedział ze wiecej czyli 3 podaja
            panią po 35 roku zycia,
            a tak w standardzie 1 lub 2
            podpisujesz w karcie programu ile chcecie!!

            no ale mi się nie udało i
            od sierpnia zaczynamy jeszcze raz.....
            • dorpajkert pytanie do pszczolkamaja78 13.06.08, 21:31
              czy u Ciebie znalezli jakis problem? w jakim jestes wieku?
              • pszczolkamaja78 Re: pytanie do pszczolkamaja78 13.06.08, 21:47
                W tym roku koncze 30,
                lecze sie od 4 lat z tego mialam przerwy 8 mscy,
                mieliśmy wyjazd sluzbowy zagraniczny,
                lakarz mówił że to dobry pomysł, że się zrelaksujemy
                inne otoczenie i samo wyjdzie!
                Za kazdym razem jak wychodziłam od gina
                z wizyty zapewniał
                że na nastepna wizyte to już będe w ciaży!
                U nas problem leży po mojej stronie,
                tzn mam wrogi śluz, i tylko tyle albo aż tyle,
                M nasionka oki, zrobilismy 3 IUI
                i niestety nic nie daly, wiec w maju mialam inv
                ale tez nie wyszło, teraz szykuje się do
                kolejnego podejscia, ale tym razem robie wiecej badan
                chce byc lepiej przygotowana!!
                Lekarze zalecaja czekać 3 mies wiec czekam
                tzn robie badania i wizyty np. u immunologa
                myślałam tez o akupunkturze?
                Ale od sierpnia dzialamy dalej!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka