bettina
13.11.03, 19:00
Czy może spokałyscie się z takim przypadkiem: mamy z mężem konflikt krwi tzn.
on ma + a Ja - swojego czasu robilam wszelkie możliwe badania na obecność
przeciwciał i wszystko wyszło ok nie pamietam niestety ja sie one wszystkie
nazywały. Potem zaszłam w ciążę i poroniłam po łyżeczkowaniu podali mi w
szpitalu immunoglobuline (czy to tak się nazywa?). Teraz od paru m-cy staramy
się i nic. Prawdą jest że nasienie męża jest trochę kiepskie ale po leczeniu
powoli poprawia się i własciwie lekarz powiedział że przy tych parametrach,
które ma powinno się udać. Mąż dostał jeszcze leki na "podrasowanie" nasienia
i jak nie uda się naturalnie to spróbujemy inseinacji. Tylko tak sobie myślę
czy nie trzeba robic od nowa badań na obecność przeciwciał. Dzisiaj cztałam w
gazecie że M. Kościkiewicz zaadoptował dziecko bo właśnie mieli konflikt
serologiczny z jego partnerka i przeciwciała niszczyły wczesną ciążę. A może
po prostu zadzwonię do lekarza i zapytam???
Pozdrawiam