mikrowanka
11.03.09, 15:39
Cześć dziewczyny, nie wiem czy ktoś mnie tu jeszcze pamięta, bywałam
tu często od kilku lat, choć w sumie wiele nie pisałam.
w 2006 roku zaszłam w ciążę, którą szybko straciłam.
Potem kolejne i kolejne próby przez 3 lata, badania i walka z
niepłodnością męża.
Po drodze kilka inseminacji- bez skutku.
Piszę to choć nadal bardzo się boję- jestem w ciąży!!!
Zaszliśmy naturalnie.
Już widziałam serce swojego największego skarba.
Drżę o jego zdrowie ale modlę się i wierzę ze będzie ok.
Trzymajcie za nas kciuki, tak jak i ja będę trzymać za was.
Pozdrawiam wszystkie bardzo serdecznie!!!!
Wierzę że wiara czyni cuda!!!!