kejt1661
21.06.09, 12:46
Jestem kobietą po traumatycznych przejściach. Niczego mi nie brak: ładna,
zdrowa, wykształcona, niebiedna, ale pragnę dziecka, a nie chcę mieć
mężczyzny. Nie mogę. Wiem, któraś się oburzy, że to egoizm, ale te które się
oburzą nie wiedzą, jak bardzo można pragnąć maleństwa. Nie piszcie więc ze
słowami potępienia. I tak mi ciężko.
Pragnę nawiązać kontakt z samotnymi matkami, które zdecydowały się na to co
ja: na inseminację. Potrzebne mi wsparcie i wiedza.
Jestem prowadzona przez klinikę niepłodności, czekam na prawidłową owulację,
ale myślę o znalezieniu dawcy na własną rękę.
Czy któraś z Was miała podobne doświadczenia?
Jak poradziłyście sobie z problemem tożsamości dla dziecka? Nie wiem, czy
potrafię kłamać całe życie, że jego tata wpadł pod samochód.
Proszę o zrozumienie i pomoc.
I maile na kejt1661@gazeta.pl