19.08.04, 11:48
Mam pytanie do licealistów. Jaki sposób prowadzenia lekcji najbardziej Wam
odpowiada? Jak lubicie (o ile w ogóle można użyć tego słowa, ale
zaryzykuję...;-))omawiać wiersze, a jak prozę? Jakiego typu zadania Wam
odpowiadają? Co sądzicie o pracy w grupach?
Obserwuj wątek
    • ssylvia1 Re: polski 19.08.04, 20:14
      Bardzo lubię szybkie tempo- moja polonistka nie pozwala nam sie nudzic, 45
      minut z moją profesorką mija mi szybciej niz inne lekcje- to ważne, nie można
      pozwolic uczniom żeby sie nudzili!
      Praca w grupach jest dobra, ale tylko wtedy kiedy uczniowie mogą się sami
      dobrac w te grupy, to nie jest fair kiedy nauczyciel przydziela 3 słabszych
      uczniow 1 prymusowi, bo prymus pracuje za nich, a oni i tak niczego nie robią.
      Lepiej jest kiedy najlepsi są z najlepszymi, a najgorsi z najgorszymi- bo są
      mobilizowani do pracy (nie mają wyjścia). Zaznaczam, ze nauczycielka daje im
      łatwiejsze zadania.
      Omawianie poezji i prozy- moja profesorka zadaje nam dany utwór do
      przeczytania, zaznaczając, ze na następnej lekcji bedziemy go omawiac. POmysl
      zwlaszcza jeśli chodzi o dluższą lekturę jak najbardziej uzasadniony, natomiast
      jesli chodzi o poezję- wydaje mi sie to złym wyjściem, bo i tak wszyscy
      przeczytają w ściągach interpretację wiersza, a potem na maturze sobie rady nie
      dadzą, Przynajmniej mi sie tak wydaje, chyba, ze powoli wpadam w przedmaturalna
      panikę... Ciekawe wydaje mi sie omawianie wiersza spontanicznie- czytany na
      lekcji i wtedy dyskusja. Wydaje mi sie, ze najlepiej byłoby gdybysmy część
      omawiali po przeczytaniu w domu, a częśc jak to nazwałam po przeczytaniu
      spontanicznym.
      Jeszcze ważne... szkoła to szkola, nauczyciel, dobry nauczyciel moim zdaniem
      powinien być podly, bo to mobilizuje do nauki. Wnioskuję, że chyba jestes
      początkująca nauczycielką- młodą- najgorszą rzeczą jaką zrobisz tu udawanie
      milego czlowieka. To sie na Tobie negatywnie odbije, uczniowie wyczują Twoje
      dobre serce i będą Cie wykorzystywali. POza tym "przyjacielem" będziesz przez 3
      lata, a potem kiedy nadejdzie matura wszyscy będą mieli pretensje o to, ze
      niczego nie nauczyłas, bo nawet jezeli będziesz DOSKONAŁĄ nauczycielką, a
      uczniowie nie będą czuli presji do ksiażek/zeszytów nie zajrzą

      Całkowicie podpisuję się pod tym co napisałam i zaznaczam, ze to WYLĄCZNIE MOJE
      spostrzeżenia (mimo, ze zdarzało mi sie pisac w liczbie mnogiej, bo tak mi
      wygodniej).

      pozdrawiam,
      Sylwia :-)))))

    • akopocinska Re: polski 19.08.04, 21:04
      Tak pracuje dopiero półtora roku, ale nie jestem zbyt miła... To znaczy
      uczniowie mnie lubią (ja ich też),ale jestem wymagająca. Bardzo dziękuję za te
      wskazówki. Też idę tym torem i staram sie maksymalnie zająć moich uczniów, co
      nie zawsze im odpowiada. Może ktoś jeszcze podzieli się swoimi przemyśleniami?:-
      )
      • janella Re: polski 19.08.04, 22:35
        przeczytaj obok pod tytułem pytanie do uczniów, j.polski, tam też są ciekawe
        wypowiedzi, zadałam podobne pytanie;
        a Ty na jakim podręczniku pracujesz i jak podchodzisz do nowej matury?
    • idajda Re: polski 20.08.04, 17:26
      Moim zdaniem praca w grupach wiele daje(ale to oczywiście uczniowie powinni
      zadecydować z kim chcą współpracować, naprawdę ciężko się pracuje, gdy grupa
      jest skłócona!).Jeśli grupy są małe(4-5 osób) to nawet osoba, która nic nie
      robi mimochodem czegoś się dowie, wymieni jakąś opinie, nie będzie bała się
      popełniać blędów(bo niestety tak często jest).U nas w klasie bardzo pomocne
      było to, że nauczycielka podczas naszej pracy w grupach podchodziła do każdej
      grupy i dawała wskazówki, patrzyła na dotychczas wykonaną pracę i starała soię
      nas naprowadzić na to co jeszcze musimy zrobić, a co zmienić. Oczywiście(co
      pewnie pani zauważyła) nie ważne jakby się klasę podzieliło, to i tak pewne
      osoby nie będą pracować, ale i tak w grupach jest chyba większa mobilizacja.
      Moim zdaniem taka praca najlepiej sprawdza się w stosunku do prozy, no ale
      oczywiście nie mogą w ten sposób wyglądać wszystkie lekcje! Uczniowie lubią
      urozmaicenie.
      A jeśli chodzi o poezję, to tak jak ktoś tu już napisał, najlepiej nie
      informować z wyprzedzeniem jakie wiersze będą omawiane.Z doświadczenia(miałam
      dwóch nauczycieli)wiem, że taki sposób interpretacji "na gorąco" przynosi
      lepsze efekty, uczy krytycznego myślenia, no i po prostu rozumienia tego, co
      jest napisane(w innym przypadku to nawt piątkowi uczniowie sięgają do ściąg, bo
      tak jest szybciej, bo pewnie nauczyciel zobaczy, że się staram, bo zawsze
      ciągnie, żeby zobaczyć co w ściągawce napisali...)
      A najważniejsze jest to, żeby pani uczniowie nie bali się wypowiadać na
      lekcjach, żeby otwarcie mogli wyrażać swoje spostrzeżenia, refleksje na temat
      utworów(mimo iż wielokrotnie będą niedojrzałe, nie tak dobre jak w ściągach,
      ale za to własne!)
      Pozdrawiam-tegoroczna absolwentka
    • akopocinska Re: polski 21.08.04, 18:19
      Czytałam posty na Pani pytanie. Pracuję właśnie na podręczniku Stentora i po
      roku mam mieszane uczucia. Jest ciekawy, urozmaicony: wykorzystują często
      konteksty malarskie - są bardzo pomocne. Pracowałam z pierwszą klasą i
      praktycznie udało nam się zrealizować program. Gorzej z klasą drugą, która na
      stracie zeszłego roku była na etapie pierwszego rozdziału do baroku... Jeżeli
      chodzi zaś o nową maturą, a raczej kształt nowego liceum, to absolutnie nie
      podoba mi się czas trwania (2,5 roku to zdecydowanie za mało!). Zgadzam się też
      z opiniami wyrażanymi przez uczniów i innych nauczycieli, że niestety,
      gimnazjum się nie sprawdza. Sama miałam okazję pracować z gimnazjalistami, więc
      zaobserwowałam sporo... Opinie na temat tego podręcznika można również poczytać
      na forum, na stronie stentora. Pozdrawiam. Może jeszcze ktoś podda jakiś
      ciekawy pomysł na niebanalne prowadzenie zajęć?:-)
      • zosia84 Re: polski 20.09.04, 00:27
        Praca w grupach rzeczywiście uaktywnia więcej osób.U mnie pracowało się w ten
        sposób nie często i po pewnym czasie doszło do tego,że jeżeli polonistka nie
        uaktywniła innych,to udzielały się 3 osoby.
        Na każdą lekcję przychodziliśmy z przeczytanymi już tekstami i głowami pełnimi
        pomysłów na interpretację. Analizowanie na gorąco jest dobre,ale nie każdy
        potrafi robić to w miarę sprawnie, a wiadomo,że czasu jest mało.
        Bardzo ważne jest,żeby nie narzucać uczniom interpretacji;niech wypowiedzą się
        sami,a zwracać uwagę w wypadku nadinterpretacji.
        W nowym liceum czasu jest zdecydowanie za mało.Wprawdzie jeszcze nie uczę,ale
        mam wielu znajomych polonistów i jeszcze więcej maturzystów,którzy przychodzą
        do mnie na korepetycje,bo mimo wysiłków ich nauczycieli, nie maja szns zdążyć z
        materiałem.
        Pozdrawiam serdecznie,przyszła polonistka:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka