Gość: kolo
IP: *.kpwig.gov.pl
01.09.04, 09:53
Żegnając się wszyscy zgodnie mówią, że przyjadą tu za rok. "Było świetnie,
dobra muzyka, niesamowite miejsce i przede wszystkim spokojnie. Byłem na
wielu koncertach w różnych miejscach, jednak koszary w Ostródzie to miejsce z
niepowtarzalnym klimatem". To powtarzają wszyscy, którzy przez ostatnie trzy
dni gościli w miasteczku Reggae, jakie powstało w Białych Koszarach. To
wszystko za sprawą Ostróda Reggae Festiwal, który zakończył się w niedzielę
późnym wieczorem w Ostródzie.
Festiwal jest kontynuacją znanego Ost-RockReggae Festiwal. W tym roku
organizatorzy zmienili koncepcje festiwalu i postawili na reggae. Wszystko
wskazuje na to, że był to strzał w dziesiątkę. Pierwsi fani reggae zaczęli
przybywać do Ostródy już w czwartek. Organizatorzy otworzyli dla nich pole
namiotowe, więc nie było problemów z noclegiem. Pole namiotowe, sanitariaty,
przechowywania bagażu, duża scena, sound system, kino letnie oraz gastronomia
i sklepiki znajdowały się w jednym miejscu, co sprawiało, że teoretycznie nie
było potrzeby opuszczania miasteczka reggae. Przyjezdni jak i mieszkańcy
dobrze ocenili organizację festiwalu, było bardzo spokojnie, obyło się bez
poważnych incydentów. Z szacunków wynika, że na festiwalu bawiło się ponad 2
tys. ludzi.
Ja tez tam byłem i polecam wszytkim - przyjzdzajcie za rok!