Dodaj do ulubionych

Oszukani przez Itakę

17.03.14, 13:55
Sezon wakacyjny zbliża się nieubłaganie dlatego chcę ostrzec wszystkich przed tym, co może ich spotkać, tak jak spotkało nas...

19 lutego wykupiliśmy w Itace wycieczkę do Hotelu Barcelo Jandia Playa na Fuerteventurze.
Pobyt 8-dniowy (06-13.03.2014), cena:2600zł/os.
Wylot 06.03 godz. 11.20 z Warszawa-Fuerteventura, powrót 13.03. godz.16.50 Fuerteventura-Warszawa.
Wylot, dojazd do hotelu itd. przebiegał bez zarzutu.
Niespodzianki zaczeły się dnia następnego. Na spotkaniu z p. Rezydent nie mówiąc o co chodzi, zaproponowała 17 osobom darmowe pozostanie w hotelu do 17.03. Nie podejrzewając o co chodzi, osoby które z róznych przyczyn nie mogły pozostac do 17.03 nie były zainteresowane. Pani Rezydent wspominała cos o problemach z samolotem, ale tak naprawdę nie powiedziała nic konkretnego.
Jeszcze tego samego dnia wieczorem (czyli 07.03, dzien po naszym przylocie) wszystko było już jasne. Otrzymalismy tel. od p.Rezydent z informacją, że nasz lot 17.03. z Fuerteventury został odwołany, ponieważ samolotem w tą stronę podróżowało za mało osób (ok.110) i Itace nie opłaca się przysyłać po nas samolotu z Warszawy. Koszt jest zbyt duży!!!!!
Dletego nasza podróz zakończy się wcześniej, czyli 12.03.
Jakby tego było mało nie 12.03 nie odlecimy z Fuerteventury do Warszawy, ale zostaniemy przetransportowani z Fuerteventury na Teneryfę. Tak też się stało. 12.03 o godz. 17.00 wyjechaliśmy z hotelu. Po 1,5 godzinnej podrózy bylismy na lotnisku. O 20.30 odlecielismy małym, rejsowym samolotem na Teneryfę. Następnie po odbiorze bagarzu, zapakowaniu sie do autobusu ok. 23.30 byliśmy w hotelu. Zakwaterowanie, kolacja (sucha bułka i ogólny misz-masz na jednym talerzu) i zrobiła się godz.1.00.
W pokoju karaluch, wilgoć, temperatura 17st. i inne "atrakcje". Nieprzespana noc.
O 5.30 pobudka, bo o godz.16.15 transfer na lotnisko- kolejne 1,5 godz.
O 9.50 wsiedliśmy do samolotu na Teneryfe i odlecielismy, ale nie do Warszawy-do GDAŃSKA!!!! Czyli 6 godz. lotu i następnie 6 godz.transferu autobusowego do Warszawy.
Ponad 30 godz. podróży!
Nie wiem, co mam poisać dalej.
Biuro podrózy Itaka wysyłając nas na Fuerteventurę doskonle wiedziało, że nie wrócimy zgodnie z planem, jednak mimo to nie poinformowało nas o tym. Logiczne jest, że w tym przypadku 80% osób zrezygnowało by z takiego wyjazdu. Wprowadzono nas świadomi w błąd.
Oczywiście będziemy domagać się zwrotu kosztów tego koszmarnego wyjazdu, jednak samo podejście tego biura podrózy do Klienta jest żenujące.
Nigdy więcej nie polecę nigdzie z Itaką, przestrzegam też innych, bo to był naprawdę koszmar.

ps. I profesjonalne podejście Pana Rezydenta Itaki, który przywitał nas wieczoerm na Teneryfie "Jeżeli Państwo chcecie mogę Was przeprosić za zaistniałą sytuację". Nie, nie cchemy proszę Pana. Oddacie nam co do złotówki!
Obserwuj wątek
    • nierozpoznawalny Re: Oszukani przez Itakę 17.03.14, 14:54
      Potwierdzam wszystko - też doświadczyłem tego koszmaru (z żoną).
      Najbardziej zdumiała mnie ulotka wsunięta przez hotelowe drzwi a w niej m.in.:
      "z powodów operacyjnych wasz lot zostaje skasowany" - czyżby trzeba było kasę zaoszczędzić na operację Prezesa Itaki?
      "w czasie transferu zapewniamy hotel z opcją all-inclusive" - zimna i skromna kolacja o 23.30 z małą butelką mineralnej na 2 osoby, to samo rano - zimne śniadanie (był chociaż automat z woda na herbatę/kawę) o 5.30 - normalnie full-inclusive, tylko korzystać!
      Podczas tego 30 godzinnego transferu jedynie kierowcy wynajętego autokaru (Bus Polska) zachowali się jak trzeba i po wyjeździe z Gdańska do Warszawy zatrzymali się na pół godziny w McDonaldzie żebyśmy im nie wykitowali przed końcem podróży...
    • stenek1000 Re: Oszukani przez Itakę 18.03.14, 00:05
      Dołączam się do powyższych wypowiedzi. Byliśmy w hotelu R2Bahia Playa i drugiego dnia odwiedziła nas obsługa hotelu aby przekazać kopertę z pakietem "wycieczek fakultatywnych" w wersji Itaka All Inclusive tj. darmowy przelot na Teneryfę, Lot do Gdańska i wycieczkę autokarową z Gdańska do Warszawy. Pół żartem, pół serio ale tak niestety wygląda polskie podejście do obsługi klientów przez Itakę. Urlop skrócił się o pełny dzień a podróż można powiedzieć, że zajęła 2 dni. To był pierwszy i ostatni wyjazd z itaką.
      • jestemcudowna79 Re: Oszukani przez Itakę 08.08.14, 09:33
        My wykupiliśmy pobyt w 5 * hotelu Isis w Turcji. Otrzymaliśmy "pokój" w cuchnącym bungalowie z zepsutą klimatyzacją i lodówką. Obsługa na nasze prośby zmiany pokoju reagowała" prosze mi nie przeszkadzać, jak się pobyt nie podoba moż do domu wraca i smiali się w głos. Przy barze nie chcieli Polaków obsługiwać a pokoju ani razy nie posprzatali. Pako kochana rezydent przyznała nam rację, że wie jak to wygląda w tym hotelu i nic nie może zrobić. WIE!!!! Itaka świadomie swoich klientów Polokaów wysyła w taki syf. Mało tego, nie można dodować negatywnych opinii na stronie bo kasują.. TO oszustwo i skandal.
        • oszukaniprzezbiuroitaka Re: Oszukani przez Itakę 02.03.15, 19:37
          Ludzie pomocy !!!! Jestesmy w kambodzy na wycieczce "w orientalny desen" bez bagazy bez jakiejkolwiek pomocy rezydentki Pani justyny ktora smieje nam sie prosto w twarz, nie powiadomila szefostwa itaki o problemie. Rozumiemy ze zaginiony bagaż to wina air france, ale p rezydent nie ma wiedzy na temat podstawowych informacji odnosnie zwiedzanych krajow (lub kraji jaki mowi Pani Justyna)zero przygotowania osoba z ulicy calkowicie niekompetentne podejscie do nas klientow !!!! Oklamywanie nas i podawanie blednych informacji typu- bagaz przyleci dzis ! Mam informacje jest w drodze ! Co okazuje sie potem kolejna bzdura gdyz niktj takiej informacji p justynie nie dal ! A my zamiast zakupienia ubran podstawowej bielizny czy srodkow czystosci, zwiedzalismy spokojni myslac, ze walizki ebda cżekac na nas w hotelu. P rezydent nie zna nawet swojego numeru pokoju i numeru telefonu!!!! Proszac o kontakt z polska odpowiada- nie mam nic na koncie ! Proszac o pomoc w wybraniu sie do szpitala w imieniu chorych ktorzy zostali bez lekow, pan jej pomocnik odpowiada nie mam takiego obowiazku !!! Pani justyna podsluchana mowi w rozmowie - to jest bogata grupa, ludzie majacy pieniadze, kupia sobie wszystko nowe , LUDZIE RATUNKU !!!!! Malo tego w programie informacja na temat przekraczania granicy tajlandia kambodza - ok 5 godzin autobusem. Prawda jest taka ze podroz ta trwala 11 godzin , malo tego nie byla to podroz z drzwi do drzwi. Na granicy z kambodza musielicsmy isc w upale na piechote przez granice ! Bo autobus nie mogl nas zawiezc !!! Po przejsciu podroz autobusem miejskim , caly dla nas a nie kazdy mial miejsce , brak miejsca na bagaz ktory mielismy wiec nie wyobrazam sobie jak wyglada tjo z bagazem glownym ktoego jestesmy pozbawieni, po tym znowu przesiadka w nastepny autobus i dopiero podroz do hotelu. PODROZ KOSZMAR !!!! Rezydentka to jakas mimoza ktorej ktos najwyrazniej prace dal po znajomosci albo nigdy jej nie sprawdzal ! Jestesmy na za*****piu bez jakiejkolwiek pomocy

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka