ewakam
29.07.03, 12:42
Chciałabym się z Wami podzielić pewnym doświadczeniem, bardzo pouczającym dla
mnie :). Wybraliśmy się z moją „dróga połówką” na krótki urlopik nad morze,
do Kołobrzegu. Zdecydowaliśmy się na podróż autobusem linii Komfort Bus
obsługiwanej przez PKS Bydgoszcz i PKS Płock (pociąg przegrał rywalizację ze
wg na wysoki koszt, pod uwagę braliśmy również Polski Express ale był też
droższy). Pierwsze zaskoczenie: wykupiony bilet normalny w kasie na Dw.
Zachodnim kosztował 52 zł a nie jak nas informowano 60 zł – oczywiście
byliśmy zadowoleni, ale z ciekawości zapytaliśmy dlaczego ale nikt nie
wiedział dlaczego. Odwiedzilismy www.komfortbus.pl i upewniliśmy się w
informacji i kasie, że autobusy posiadają WC, klimatyzację – co w tak upalne
dni pozwala znieść ponad 10-godzinną podróż. Po pierwsze na przystanku
okazało się, że autobus (obsługiwany przez PKS Bydgoszcz) nie ma WC ! Krótkie
spięcie z kierowcą - ale cóż, kierowca okazał się bardzo sympatyczny i
obiecał, że w razie nagłej potrzeby się zatrzyma na żądanie – jedziemy! W
czasie drogi psuła sie klimatyzacja ale od Płońska działała juz beż zarzutu.
Dojechaliśmy w miarę spokojnie. Rzeczywiście z toaletami po drodze nie było
źle, chociaz są to doatkowe koszty (1-2 zł za pojedyńczą wizytę!).
Powrót jednak do Warszawy wystawił nasze nerwy na cieżką próbę! Podjechał
autobus (PKS Płock), nie był zbyt wygodny jak na 10 godzinna podróż, bilet
był droższy i kosztował 60 zł – oczywiście pani w kasie na dworcu i kierowca
nie wiedzieli dlaczego. Przekonaliśmy sie dopiero potem: trasa dłuższa o 30
km. Okazało sie, że w poszczególnych godzinach autobus ma różne trasy – i
tutaj się kłania brak rzetelnej informacji! Podróż była koszmarna. Autobus
był przepełniony i pomimo to kierowca zabierał pasażerów na „miejsca stojące”
(przeciez to autobus dalekobieżny!). Klimatyzacja działała tylko momentami –
przez dobrych kilka minut autobus nagrzewał się nawiewem do wysokiej
temperatury a potem kierowca włączał na kilka minut klimatyzację! Na naszą
interwencję w tej sprawie kierwca zareagował śmiechem i powiedział, że tak
musi być, wszystko włącza się automatycznie. Było raz duszno – raz bardzo
chłodno. Poza tym autobus zatrzymywał się w najmniejszych miejscowościach,
wygłądało to tak, jakby ten kurs wcale nie był pośpieszny! (na trasie
krótszej zatrzymywał sie tylko w dużych miejscowościach). Dojechaliśmy do
Płocka i tu czekała na nas niespodzianka: przesiedliśmy się do
najzwyklejszego, starego autobusu, który miał małe bagażniki. Byliśmy
zmęczeni, zdenerwowani – nikt nam nie potrafił powiedzieć, dlaczego tak jest!
Jechaliśmy więc „starym złomem” do Warszawy, kierowca starał sie nadrobić
spóźnienie. Podobno takie sytuacje cały czas sie zdażają a ludzie w ogóle na
to nie reagują! Płaci się za autobus pośpieszny, Komfort Bus reklamuje siebie
jako komfortowe przejazdy bardzo dobrymi autobusami z klimatyzacja, WC i
niestety się z tego nie wywiązuje!
Teraz juz wiem, że nigdy więcej z ich usług nie skorzystam, wolę dopłacić ale
jechać naprawdę komfortowo, np. Polskim Expressem. Mam nauczkę, że trzeba
wcześniej pytać o najmniejszy szczegół podróży, chociaż czasami w ogóle
człowiekowi nie przyjdą do głowy jakieś szczególiki.
Ciekawa jestem, czy ktoś z Was korzystał kiedyś z usług Komfort Busu i jakie
macie wrażenia?