Gość: jola IP: 213.25.149.* 21.01.04, 11:59 czy ktos korzystał z tego programu w USA. Proszę o jakiekolwiek informację i wrażenia z pobytu dzięki Jola Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nynio Re: work & travel IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 16:32 hej, bylem w lato 2002. Moje wrazenia sa jak najbardziej pozytywne (choc to wowczas bylo glosno o studentach, ktory koczowali gdzies w san diegio bo okazalo sie, ze nie ma dla nich pracy). Bylem w Colorado, w Steamboat Springs, miejscowosc typowo turystyczna. Pracowalem w McDonaldsie, jako ochroniarz w jednym hotelu i jako hauskeeper w drugim. Pracodawy byli ok, ludzie am pozani rowniez. Jesli wiec chcesz z tego programu skorzystac, to ja polecam, jesli mozesz wybierz Colorado, wedlug mnie najpiekniejszy stan, ze wszystkich jakie widzialem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: work & travel IP: 213.25.149.* 22.01.04, 09:25 dzięki za wskazówki, a ile zainwestowałeś przed wyjazdem, jeżeli pamietasz? Czy mając tylko jedną pracę nie szlejąc z wydatkami jestem w stanie wyjść na zero? Agencja chce 6500 koszty + ich zarobek pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nynio Re: work & travel IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 13:51 hej, o ile pamietam bylo to cos podobnego do liczby podanej przez Ciebie, czyli 6-7 tys. PLN. Czy maja jedna prace mozesz wyjsc na zero? Pytanie ile bedziesz zarabiac w tej jednej pracy? Na zachodzie placi sie wiecej, troche wiecej, ale i utrzymanie jest ciut drozsze niz na wschodzie. W McDonaldsie zarabialem, o ile sobie przypominam 8,5 USD za godzine. Przy tej stawce i 40 godzianch w tychodniu masz po trzech miesiacach ok 4000 USD. Odejmujac koszty utrzymania, czyli mieszakanie i jedzenie, oraz podatek (federalny i tak mozesz odzyskac) i bez duzych szalenst to polowa powinna zostac w kieszeni. Czyli nie powinno byc problemu z zarobieniem na pokrycie kosztow wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: work & travel IP: 157.25.152.* 22.01.04, 15:32 Ja należalam do tej pechowej grup osób, co się znalazła w San Diego bez żadnej pracy. W rezultacie wyjazd mi się nie zwrócił, bo pracę dostalam pod koniec lipca. Pamiętaj też, że prace oferowane w Polsce przez pośredników i w USA, na miejscu, to typowe prace sezonowe, po kilkanaście godzin w tygodniu. Zeby wyjć na swoje trzeba mieć przynajmniej dwie prace. Odradzam też duże miasta. Pracy sezonowej jest tam mniej, za to koszty utrzymania dużo wyższe. W Polsce musisz mieć około 7 tysięcy złotych na wyjazd + jakieś 500$ na pierwsze 2 tygodnie, pod warunkiem, ze od razu po przyjezdzie zaczniesz pracowac. Szukaj pewnego pracodawcy w Stanach. Ja przez nieuczciwosc Almaturu i amerykańskiej organizacji Council wyjechalam z, co się okazało na miejscu, fikcyjnym kontraktem, co doprowadziło do potwornych kłopotów na miejscu i podania sprawy do sądu w USA. Jeśli chcialabyś bardziej szczegółowe informacje, podaję mój email: rzkarolina@interia.pl. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nynio Re: work & travel IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 13:23 musze sie zgodzic z Karolina, jesli chodzi o te godziny pracy. Pracodawcy tam, przynajmniej wiekszosc z nich, podpisuje umowy i zaprasza wiecej studentow niz tak naprawde potrzebuja. Zabezpieczaja sie w ten sposob przed sytuacja, gdy ktos nie przyjedzie. Jesli jednak przyjada wszyscy, to sa pozniej takie kwiatki, ze zamiast 40 godzin uzgodnionych w umowie, pracujesz tylko 20-30h. Coz, trudno z tym walczyc i pozostaje szukanie drugiej pracy. Poniewaz jednak z kazdym rokiem w USA jest coraz wiecej studentow z Europy Wschodniej, w tym i Polakow, to o ten second job, moze nie byc tak latwo. Tak wiec ryzko istnieje. Jesli za chodzi o wiarygodne firmy posredniczace to ja polecam Fundacje z UW, maja siedzibe na Krakowskim, ja i osoby mi znajome bylismy z ich posrednictwa zadowoleni, zero przekretow. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: work & travel IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.04, 10:17 dzięki za wyczerpujące informacje. Spróbuję sie dowiedzieć, czy twoja agencja jest w Krakowie. Jadę. Myślę że z głodu nie umrę , z przepracowania też. Jeżeli możesz napisz, jak wygląda zakwaterowanie. W umowie , którą podpisuję z agencja nie gwarantują mieszkania. Czy pracodawca zawsze organizuje jakieś lokum? Nie chciałabym wylądować bez pracy i pod mostem. Czy z lotniska w Nowym Jorku do twojej miejscowości dostałeś sie samodzielnie, czy ktoś na miejscu się z tobą kontaktuje i w razie potrzeby pomoże? To na razie tyle i straszne dzięki, pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: work & travel IP: 157.25.152.* 24.01.04, 14:45 Jola, założeniem tego programu jest samodzielność studenta. Jeśli w kontrakcie nie jest zaznaczone, że pracodawca zapewnia lokum, to na 95 procent go nie zapewni z własnej woli. Piszesz, że z przepracowania nie umrzesz. W tego typu programach zasada jest taka; albo pracujesz, zarabiasz, 'robisz cash' (jak to określa polonia amerykańska), albo się nie przemęczasz, zwiedzasz, i może wtedy wyjdziesz na swoje, czyli zwróci Ci się koszt programu. Dojazdu z Nowego Jorku tez Ci nikt nie zapewni, musisz się dostac do pracodawcy sama. Lepiej też zadzwoń do niego z NY, żeby wiedział, że ktoś do niego przyjedzie. Już w Polsce postaraj się znależć jakąś paczkę, kilka osób jadących do tego samego miasta (dobre są do tego wszelkie fora). Pamietaj też, że nawet, jeśli znajdziesz najtańsze mieszkanie, nie będzie Cię na nie stać jeśli nie wynajmiesz go razem z 5-7 innymi osobami. Dowiedz się też czy pracodawca szkoli i jak długo to szkolenie trwa. Czasami to kilka godzin, czasami kilka dni, a jeszcze gdzie indziej dwa tygodnie. Dopiero po szkoleniu zaczynasz regularną pracę na godziny. Naprawde, postaraj się sprawdzić wszystko przed wylotem, bo może się okazac, że pracodawca nie podpisywał zadnego kontraktu z tobą, tylko był on sfingowany w Polsce przez polskiego pośrednika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nynio Re: work & travel IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 13:13 wiec tak, lokum mialem zapewniony przez pracodawce, swoja droga naprawde bardzo dobry standard, TV, stereo set, pralki, suszarki itd., mieszkalismy w piec osob, dwie sypialnie, salon, kuchnia, balkon, kosztowalo to od osoby 400 USD miesiecznie (chyba, bo dokladnie nie pamietam). Podroz z NYC do miejscowosci docelowej, juz jak najbardziej na wlasna reke i wlasny koszt (lot z NYC do Denver z BlueJet to ok 150 USD), mozna autobusem, ale to trwa z dwa dni i kosztuje ok 60 USD. Tak poza tym to no coz, jak mowilem, zawsze jest ryzyko natrafienia na lewego pracodawce, generalnie im wiekszy pracodawca ( u mnie to byl McDOnalds) tym mniejsze ryzko, oni nie chca "zlej" prasy i jakiegos smrodu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: work & travel IP: 213.25.149.* 30.01.04, 09:30 dzięki za wszystkie informacje i rady. Spróbuję w twojej fundacji, bo w tym roku inne raczej nie zapewniają pracy. Jeczcze raz wielkie dzięki i pozdrowienia z Krakowa Jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zibi Camp America IP: 192.11.224.* 30.01.04, 17:59 Poczytaj sobie tą stronę: www.geocities.com/mmmggg/ Odpowiedz Link Zgłoś