Dodaj do ulubionych

Santiago - Punta Arenas

18.10.14, 00:18
Pragniemy z mężem pokonac te trasę w ciągu trzech tygodni, na przełomie stycznia i lutego 2015 r. W Santiago wypożyczamy jeepa i dalej na południe do Puerto Montt. Następnie promem do Chaiten i dalej do Coyhaique , gdzie dojechać chcemy do argentyńskiej 40 i dalej ta droga do celu. Jesteśmy już w wieku średniozaawansowanym i zależy nam po pierwsze na bezpieczeństwie, i na minimalnym komforcie / tzn łazienka na postoju/. Prosimy o rady i pomoc polskich globtroterow.SP i Smok Wawelski help.
Obserwuj wątek
    • pamoz Re: Santiago - Punta Arenas 24.10.14, 13:24
      Zrobilam podobna trase, ale w przeciwnym kierunku.
      Jesli chodzi o bezpieczenstwo, skupilabym sie glownie na drogach. Santiago nie jest najniebezpieczniejsza stolica w AmPd, to jednak im dalej na poludnie, tym bezpieczniej. Gdybym ja miala taka podroz wykonac wypozyczonym samochodem, zastanowilabym sie nad wykupieniem dodatkowego ubezpieczenia excess (nie znam polskiego odpowiednika) choc nie wiem czy w Chile to w ogole mozliwe. Wariactwo na drogach nie rozni sie od tego w innych krajach kontynentu i wielokrotnie bylam swiadkiem ocierania sie samochodow jeden o drugi.
      Jesli chodzi o przystanki na trasie, nie pamietam zeby byly jakies problemy ze znalezieniem WC, mysle tutaj glownie o odcinku Santiago - Pucon. Nie wypowiem sie w ogole o rejonie Puerto Montt i polwyspu, bo granice z Argentyna przekraczalam w Parku Lanin. Podejrzewam, ze dalej na poludnie latwiej bedzie korzystac z natury, bo cywilizacja sie bardzo przezedza.
      W kwestii komfortu, jesli chodzi o patagonska Routa 40, spory kawal jest utwierdzony i nieosfaltowany, dlatego wiekszosc transportu publicznego np. El Chalten-Bariloche odbywala sie przez wschodnie wybrzeze. Moze to nie byc najbardziej wygodna podroz, ale wlasnie na tym polega urok R40; majac jednak 4x4 wybieracie najbardziej komfortowa opcje. Jedyny asfaltowy odcinek jaki pamietam byl dalej na poludnie, w okolicach El Chalten, El Calafate (do samego lodowca Puerito Moreno) jak rowniez trasa do Puerto Natales. O Punta Arenas sie nie wypowiem, bo ominelam ten odcinek samolotem do Ushuai.
      Sugeruje rowniez rezerwacje noclegow w bardziej turystycznych miejscach Patagonii na kilka dni do przodu (mysle tutaj o El Chalten, El Calafate, Puerto Natales i PA). Ja rzadko rezerwuje noclegi z wyprzedzeniem i z tego powodu mialam sporo problemow w Patagonii). Rowniez, jesli macie zamiar zrobic trek w parku Torres del Paine bez namiotow, trudno bedzie o nocleg w schroniskach bez wczesnej rezerwacji.
      Na koniec, choc bedziecie podrozowac w szczycie sezonu, wzielabym wiecej prowiantu, bo polnocny odcinek R40 jest slabo zamieszkaly i czesto bedziecie sami na drodze. Aha, jesli w ktoryms momencie macie zamiar przekraczac granice z Argentyny do Chile, pamietajcie o zakazie przewozu jakiegokolwiej zywnosci. W druga strone nie na tego problemu.
      Polecam tez zajrzec na tierralatina
    • Gość: Mutus Re: Santiago - Punta Arenas IP: 195.250.38.* 09.12.14, 10:58
      Hej, w 2012 roku zrobiliśmy z żoną i starszym synem(miał wtedy 16 lat) b. podobną trasę (Santiago -Pucon - Chiloe - promem do Chaiten carretera austral do Chile Chico arg. Perito Moreno na południe 40-stką do El Calafate i powrót 40 do Bariloche przejście do chile Paso Cardenal Samore Temuco Santiago. Jeżeli wyjazd jest aktualny i macie jakieś pytania , proszę na priv. han_nah@wp.pl - plus.google.com/100226589182970298913/posts/g9v8NVR2xzN

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka