Gość: Karol
IP: *.pl
17.07.02, 18:50
Byłam z nimi w Egipcie. Cos strasznego. Pogubili paszporty, hotele nie
odpowiadały tym z katalogu, rezydent nie miał pieniedzy na obstawę przez
pustynię (pozyczał od nas). Oczywiście zero reakcji biura, do którego
dzwonilismy. Składamy skargę.