Dodaj do ulubionych

pierwsza podroz samolotem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 20:15
mam 50 lat, pierwszy raz polecę samolotem z Krakowa na Rodos.
czasami mam problemy z wysokim cisnieniem. co zrobić by dobrze znieść lot?
Czy bagaz mam sama podpisać czy zrobi to biuro , /nalepka/?
proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • julie_bella2001 Re: pierwsza podroz samolotem 14.06.05, 21:42
      Na lotnisku dostaniesz naklejki albo plastikowe zaczepki na bagaz.Z tym nie ma
      problemu.Do samolotu jeszcze mozesz zabrac bagaz podreczny do 5kg.Aha i wklej
      jeszcze Twoj post tutaj.Na pewno dostaniesz mnostwo odpowiedzi co do 1 czesci
      Twojego pytania.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=531
    • zlapalamoddech Re: pierwsza podroz samolotem 14.06.05, 22:05
      Na Rodos nie leciałam, ale sadzę, że pytasz o pierwszą podróż samolotem w
      ogóle. Nie ma się czego obawiać. Przy starcie i lądowaniu dobrze jest ssać
      cukierki. Chodzi o przełykanie, żeby nie zatkało uszu. Ja stosuję gumę do
      żucia. Ciśnienia się nie odczuwa. Jeśli masz kłopoty z ciśnieniem, to najlepiej
      nie zapomnij o swoich lekach.
      Nic nie wiem, aby sama wysokość podnosiła ciśnienie. Mnie się nigdy nic nie
      działo. Nie obserwowałam też kłopotów u innych pasażerów.
      Czasem trzęsie, jakby jechało się po wybojach. Czasem masz uczucie podobne do
      jazdy w windzie. Ogólnie, to czujesz się jakbyś jechała autobusem.
      Do bagażu można przyczepić zawieszkę z nazwiskiem i adresem docelowym, tzn
      miejscowość i hotel. W powrotnej drodze swój adres w Krakowie. To nie musi być,
      ale można, tak na wszelki wypadek. Robi się to samemu. Biuro daje czasem
      zawieszki. Chyba też są na lotnisku.
      Przy odprawie ważą Ci bagaż i oznaczają specjalną mocną szeroką taśmą z
      nazwiskiem i lotniskiem docelowym. Coś tam jeszcze piszą, ale nie pamiętam co.
      Może numer lotu.
      Jak masz jeszcze jakieś pytania, czy wątpliwości to pytaj śmiało. Miłego lotu.
      • Gość: kalina Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 08:12
        Dziekuje wam z calego serca !
    • derduch Re: pierwsza podroz samolotem 15.06.05, 11:21
      Jeżeli odczuwasz strach przed lataniem poproś lekarza o Lorafen. Uspokaja i
      leciutko obniża ciśnienie, lot po tym jest samą przyjemnością.
      • obazine moze do PeDe? 17.06.05, 13:08
        derduch napisał:
        Muj musk jest sóper! Jezdem bardzo jnteligęntny.
        Czy pszyjmom mnie do LPR-u?
        _________________________

        Nie, z tak niskim wysztalceniem nadajesz sie co najwyzej do partii szoferakow.
        PeDe czy jakos tak.

        LPR ma najwyzsza srednia wyksztalcenia sposrod klubow poselskich w polskim
        Sejmie i wsrod polskich eurodeputowanych. Fakt autentyczny - mozna sprawdzic
        • leute Re: moze do PeDe? 17.06.05, 13:14
          "Fakt autentyczny" - :D
          • Gość: ania Re: moze do PeDe? IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.06.05, 15:55
            Jeżeli Ty jesteś członkiem LPR - odrazu widać poziom wykształcenia. Albo fakt
            albo autentyczny
            • obazine nikt w PeDe nie ma poczucia humoru? 22.06.05, 10:16
              faktem autentycznym jest ze nikt.

              Skoro sa fakty prasowe (to generalnie te brednie ktore wypisuje wybiorcza),
              fakty polityczne (kiedy politycy robiom obywatelom wode z mozgow) to sa tez
              zapewne fakty autentyczne.

              A co do meritum: wsrod poslow i eurodeputowanych LPR srednia wyksztalcenia jest
              najwyzsza. Autentyk. Zajrzyjcie fani szoferakow na sajt Sejmu.

              Jak sie podszkolicie to mozemy kontynuowac dyskusje.
    • Gość: domin Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.nespo.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 12:34
      Bez obaw. Skoro lecisz pierwszy raz postaraj się o miejsce przy oknie. Zawsze
      ciekawiej popatrzeć na chmurki, niż siedzieć w środkowym rzędzie. Możesz zrobić
      to teraz telefonicznie, bądź jeśli nie ma takiej mozliwości przy checkingu
      (m.in. oddawanie bagażu).
    • untochables Re: pierwsza podroz samolotem 15.06.05, 13:31
      polec w klapakach bo w cisnych butach moga ci nogi opuchnąc
      poleć w lekkim ubraniu
      raczej skutki zmiany cisnienia odczujesz przy lądowaniu - mi pomaga bardzo
      wymuszone ziewanie
      bagaż ci ometkuje pani na lotnisku czasami biuro podróży daje zaczepke
      plastikową ale dobrze od siebie mieć cos na bagażu napisane na wszelki wypadek
      co do latania - samoloty tak łatwo nie spadają - szczególnie pasażerskie wiec
      nie ma za dużego ryzyka odwagi i przed siebie
      na jedną osobę możesz mieć 20 kg zazwyczaj + 5 podręcznego jeśli by twoje
      bagaże ważyły więcej odpraw sie razem z kims kogo bagaże wazą mniej nie
      zapłacisz wtedy za nadbagaż
      • Gość: domin Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.nespo.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 15:57
        Z bagażami nie koniecznie jest to 20kg. Zależy od linii. Zwłaszcza w czarterach
        może być znacznie mniej, a czuję że będzie to czarter. Z nadbagażem trzeba się
        dopytać o dopłaty, bo te też bywają różne. pzdr
    • Gość: Kora Munroe Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 17:55
      Na cisnienie lot nie bedzie mial wplywu.
      Jesli chodzi o samopoczucie to podczas wznoszenia sie samolotu jesli poczujesz
      lekki zawrot glowy to pochyl sie i oprzyj sie czolem o oparcie krzesla
      znajdujace sie przed Toba - pomaga :-)
      Moja Mamcia pierwszy lot samolotem zaliczyla w 60 roku zycia i mimo
      nadcisnienia zniosla lot swietnie.
      Glowa do gory :-)
      • Gość: domin Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.nespo.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 00:06
        To jak w końcu? Głowa do góry czy pochylona? :)
    • Gość: KALINA Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 19:15
      SERDECZNIE WSZYSTKIM PAŃSTWU DZIĘKUJĘ ZA RADY. JESTEM MILE ZASKOCZONA ŻE TYLU
      JEST LUDZI CHĘTNYCH DO POMOCY.WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO.
    • Gość: luka Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 23:36
      poniewaz nikt tego nie zaproponowal pewnie uznajac za oczywiste - sugeruje
      konsultacje z lekarze ktory Pania prowadzi, lot samolotem na pewno ma wplyw na
      cisnienie przez sam lot(poczucie jak w jezdzie winda, lub jazda po gorach i
      naglej zmianie wysokosci) jak i stres. Tego drugiego wlasciwie nie da sie
      unknac choc zdrowy rozsadek podpowiada ze wszystko bedzie OK bo statystyki i
      takie tam. Niestety widze ze tez nikt tego nie zasugerowal ale najlepiej na lot
      dziala butelka (mala) czerwonego wina lub szklaneczka whisky ale to juz
      pozostawiam Pani wyborowi w zaleznosci od zdrowia. Poza tym kliamtyzacja i
      rozrzedzone powietrze (troche, nie jak na MT Everest) powoduja wysuszanie i
      warto pic duzo wody (choc ja uwazam ze jednak wino lepsze). Pozdrawiam
    • marengo Re: pierwsza podroz samolotem 17.06.05, 15:20
      jesli ma Pani lek wysokosci lub lek przestrzeni to lepiej nie wygladac przez
      okienko - ja znosze dobrze lot mimo tych fobii ale przy wygladaniu przez okno
      kreci mi sie w glowie i ogarnia paniczny strach wiec nie wygladam i jest ok ;-)
      pozdrawiam
    • camel_3d roznie bywa-.. 17.06.05, 16:20
      1. przed startem popros stewardese (albe wez z domu) jakis alkohol. Lyknij
      sobie troche przed startem.
      2. jezeli bedzie ci zatykalo uszy, szczegolnie w czasie startu lub ladowania to
      sobie profilaktycznie wez jakiegos cukierka do ssania.
      3. nie licz na to ze biuro ci nalepi naklejki. czasem tak robia czasme nie.
      Sama sobie nalep lub najlepiej kup taka etykietke na walizki.

      milej podrozy

      Camel
      • Gość: Darek K. Re: roznie bywa-.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 17:21
        Radziłbym nie przejmować się drobnostkami. Każdy leciał kiedyś pierwszy raz i
        miał obawy jak to będzie ale jak widzisz nie ma o co się martwić. Wszyscy co
        lecieli wspominaja lot bardzo miło. Miłego urlopu i lotu ( a jakie widoki!!!!)
        • Gość: katka Re: roznie bywa-.. IP: *.olsztyn.mm.pl 17.06.05, 17:56
          Swój pierwszy lot zaliczyłam miesiąc temu, więc na świeżo mogę opisać swoje
          wrażenia. Leciałam tanimi liniami, więc sama wybrałam sobie miejsce przy oknie.
          Wrażenia niezapomniane :-))) Ponieważ cierpię na chorobę lokomocyjną przed
          podróżą wzięłam "Reisengold Tabs" (niemiecki odpowiednik "Aviomarinu"). Okazało
          się, że niepotrzebnie, bo trzęsło tylko trochę i nie było tego okropnego
          uczucia, jak w czasie jazdy windą. Za to spać chciało mi się bardzo. W drodze
          powrotnej już ich nie zażyłam i było dobrze.
          Dobrze jest wziąć coś do picia i przegryzienia w czasie podróży, bo ceny w
          samolotach jak z kosmosu ;-) I żeby się nie nudzić - coś do poczytania.
          Na lotnisku Twój bagaż zostanie oznaczony, ale nie zaszkodzi przyczepić coś
          kolorowego. Większość walizek jest w tonacji czarno-granatowej - sama mam taką
          i po przylocie wytężałam wzrok, żeby swojej nie przegapić.
          Acha, nie wystrasz się, jak na początku stewardesy zaczną przeprowadzać
          szkolenie na temat ewakuacji ;-)
          • Gość: domin Re: roznie bywa-.. IP: *.nespo.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 18:39
            Niom z cenami to zależy. W większości regularnych, nie "tanich" liniach
            lotniczych prawie wszystko (ciepłe posiłki, napoje, niektóre alkohole) jest za
            darmo (w cenie biletu), więc jeśli się czymś takim leci, można się tylko
            wygłupić z kanapką:) Inna sprawa jeśli chodzi o czartery i tanie linie lotnicze.
            Z drugiej strony nie ma co tyle rozmyślać, skoro lot trwa ledwie jakieś 2h...
            Tyle filozofowania, a to jak droga autem z Krakowa do Zakopanego tylko bez
            stresu w korkach:)
            • camel_3d hehhe:) 20.06.05, 08:51
              mnie ubawilo kiedy jakas kobiety byla zbulwersowana, ze na pokladzie nie ma
              obiadu... ( w tanich liniach lotniczych nie ma). Fajne bylo to, ze lot z
              berlina do londynu trwa godzine i 15 minut. No tyle to chyba mozna bez
              jedzenia wytrzymac:)
              • slonikus Re: hehhe:) 23.06.05, 15:13
                godzine piedziesiat, wlasnie wrocilam :D
        • Gość: domin Re: roznie bywa-.. IP: *.nespo.pl / *.w-net.pl 17.06.05, 18:31
          Z tymi wspomnieniami różnie bywa, ale przeważnie OK:)
    • marta76 Re: pierwsza podroz samolotem 17.06.05, 17:50
      Witam w ubiegłym roku założyłam identyczny post lecąc pierwszy raz samolotem i
      też na RODOS.Jak widać żyję i można powiedzieć ,że zakochałam sie w
      samolotach.Proszę ubrać sie w wygodne ciuszki najlepiej cos na krótki rękaw,ale
      mieć przy sobie sweterek albo bluzę.W chwili kiedy znajdziecie się nad morzem
      Śródziemnym i będzie to w ciągu dnia,gwarantuję,że opadną z Pani wszystkie złe
      myśli.Zaparło mi dech ,było tak pięknie,że nawet małe turbulencje i ostry
      zakręt samolotu nad wyspą ,nie spowodował przysłowiowego zawału.
      Powodzenia i życzę pięknego wypoczynku.
      • Gość: Darek K. Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 18:28
        Więc jak zostało wyżej napisane nie ma co się martwić. Moja żonka tez ma chorobe
        lokomocyjną a samolotami lata BEZ PROCHÓW.
    • Gość: guberpl latacz Re: pierwsza podroz samolotem IP: 65.204.49.* 17.06.05, 20:45
      Prosze sie nie martwic o bagaz bo trzeba miec niezlego pecha zeby sie zgubil.
      Mi sie to zdarzylo tylko dwa razy. Raz przylecial pozniej bo nie zdarzono go
      zaladowac na i tak juz spozniony samolot, a raz bo gdzies sie zawieruszyl i
      dopiero przywieziono go po kilku dniach. Osobiscie im wiecej latam tym bardziej
      sie boje latac. To wynika z kilku przypadkow bardzo ostrych turbulencji
      spowodowanych burzami. Raz nas stuknal piorun ale to pestka. Raz skok w
      wysokosci samolotu byl taki duzy ze zoladek mialem pod gardlem z 5 sekund.
      Najgorsze jest jednak to kiedy ludzie w samolocie krzycza ze strachu. Raz nami
      tak porzucalo ze moja nie bojaca sie latania i turbulecji zona ktora wpierw sie
      ze mnie smiala tak sie wystraszyla ze az zzieleniala i od tametego razu nie
      lubi latac. Napewno cie to nie spotka ale chodzi o to ze wystarczy jeden raz.
    • Gość: Ali Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.toya.net.pl 18.06.05, 16:37
      Lot cywilizowanym samolotem (odrzutowcem) to pestka. Odczuwa się jedynie zmiane
      cisnienia w uszach, stewardessy polecaja cukierki lub gume do zucia. Mam lęk
      przestrzeni ,w windzie na wiezę Eiffla myslałam , ze umrę, na najwyzsze
      piętro...nie weszłam, bo sie bałam. Przez okno w samolocie wyglądać mogę!
      Pierwszy mój lot był z łodzkiego Lublinka do Wa-wy. Starym rozklekotanym
      samolotem.Nie był to odrzutowiec. Oj! wtedy przysięgłam sobie, ze nigdy więcej,
      tam każdy zakręt czułam w..żoładku. A teraz latam. Nie mam żadnych oporów i
      lęków. Tobie tez tego zyczę. Milych wrażeń.A.
      • Gość: moby Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.05, 16:49
        Do Ali: Nie lecialas starym rozklekotanym samolotem, lecz prawdopodobnie
        turbosmiglowym ATR. Wrazenia z lotu sa inne niz samolotem odrzutowym. A ATR
        mogl byc calkiem nowy, tzn. kilkuletni (tyle maja te lotowskie)
        • prenatka Re: pierwsza podroz samolotem 18.06.05, 19:34
          ja też lecę pierwszy raz,, na Kretę, boję się jak diabli, ale interesuje mnie
          ile czasu będę w samolocie? słyszałam że trzy godziny?! o ludzie......
          • Gość: ali Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.toya.net.pl 18.06.05, 19:41
            ależ sie nie przejmuj! Wrażenie robi start, później ndostaniesz jeść, a
            później... bedziesz sie nudzić!! zobaczysz. Powodzenia.
        • Gość: A Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.toya.net.pl 18.06.05, 19:37
          Moby, mozliwe, ze nie był to baaaardzo stary samolot..
          Start był ok, ale te zakręty przy podejsciu do ladowania na Okeciu, to szok!
          do dzis pamietam.
        • gabi81 Re: pierwsza podroz samolotem 18.06.05, 19:42
          Polecam:
          1. wygodny strój, bardzo wygodne buty najlepiej mokasyny
          2. ja rezerwuję zawsze miejsce przy przejściu, bo miewam problemy i musze
          korzystać z WC- nie wiesz jak zniesiesz lot wiec moze na pierwsza podroz tez
          wybierz miejsce przy przejsciu. Jest to duże udogodnienie podczas długich rejsów
          3. uważaj co jesz- w Twoim samolocie na Rodos być moze nie dostaniecie
          posiłkow. Podczas moich 2 ost podrózy zatrulam sie jedzeniem w samolocie, zle
          sie to skonczylo, wiec na następne rejsy zamierzam zabierac sobie kanapki ;)
          4. stopery do uszu. ( ja nie potrafię spać w samolocie, ale widzialam osoby,
          które potrafią przespac cały lot wiec mozna ;)
          5. nie bój się, liczy sie dobre nastawienie-
          czy dolecisz to wg mnie kwestia przeznaczenia, wiec strach jest zbędny.

          Udanego urlopu!!!
          • dzika9 Re: pierwsza podroz samolotem 19.06.05, 02:20
            ktos mi kiedys powiedział " pilot tez człowiek.. ma dom żone syna psa i
            CHOMIKA" i jak latam to "trzyma mnie przy życiu pozdrawiam i zycze miłego
            lotu...
    • marta76 Re: pierwsza podroz samolotem 18.06.05, 22:32
      Warto zabrac ze sobą picie i coś do jedzenia.Nie mówie,że zgłodniejesz podczas
      3 godzinnego lotu (nam dali po kawałku ciasta),ale do tego trzeba doliczyć
      czekanie na samolot a po przylocie czekanie na bagaz i ewentualne rozwiezienie
      po hotelach.My musielismy byc na lotnisku z tego co pamiętam około 4 rano
      natomiast na miejscu w hotelu byliśmy około 16.
      Pozdrawiam
      • viking2 Re: pierwsza podroz samolotem 20.06.05, 02:06
        Kalina, najwazniejsze jest nastawienie psychologiczne - kabina pasazerska
        wspolczesnych samolotow pasazerskich jest "szczelna cisnieniowo" - loty odbywaja
        sie na wysokosciach, na ktorych zawartosc tlenu w powietrzu jest
        niewystarczajaca do oddychania i dlatego cisnienie (i sklad chemiczny) powietrza
        sa regulowane sztucznie, by byly mniej wiecej takie, jak na ziemi. W normalnej
        sytuacji, wiekszosc przypadlosci podroznych (dusznosc, trudnosci w oddychaniu,
        szybkie bicie serca itp.) maja podloze emocjonalne, czyli po prostu strach. To
        troche tak, jakby nastepowal "mini-atak paniki", ale rzecz dzieje sie w glowie,
        a nie w rzeczywistosci.
        Jest zatem kilka istotnych warunkow, o ktorych nalezy pamietac:
        Szczelnosc kabiny pasazerskiej jest wielokrotnie i rutynowo sprawdzana i
        potwierdzana w czasie przegladow miedzy lotami. Podobnie sprawdzana jest
        sprawnosc silnikow i ich stan techniczny (ocenia sie stopien zuzycia czesci i
        podzespolow, wymienia te, na ktore "przyszedl czas" - zespoly krytyczne dla
        bezpieczenstwa lotu wymienia sie wedlug harmonogramu - co jakas okreslona liczbe
        godzin pracy, nie zas dopiero wtedy, gdy sie zepsuja. Inaczej mowiac, nikt nie
        czeka "az sie zepsuje", wymiany czesci nastepuja z a n i m sie zepsuja.
        W podobny sposob weryfikowana jest cala struktura samolotu (tzw. airframe),
        ktora musi tez posiadac odpowiedni certyfikat przydatnosci do latania
        (airworthiness certificate).
        Przygotowany do przewozu pasazerskiego samolot jest przejrzany i sprawdzony. Nie
        odleci, dopoki pilot (kapitan samolotu) nie podpisze odbioru maszyny od szefa
        oblugi technicznej - i tutaj staraj sie pamietac, ze kapitan samolotu to, po
        pierwsze, nie amator, ktory bardzo chcialby ale nie calkiem wie o co chodzi, a
        po drugie - on tez siedzi w srodku, wiec bezpieczenstwo samolotu i pasazerow
        jest rowniez i jego bezpieczenstwem. I wsrod kapitanow samolotow jest jednak
        bardzo, ale to barrrrdzo niewielu szalonych ryzykantow czy samobojcow.
        Lot jest rutynowym przewozem na ustalonej trasie i wszystko przebiegnie zgodnie
        z planem, tak jak setki i tysiace razy do tej pory.
        Pamietajac o tych kilku istotnych warunkach bezpieczenstwa, unikniesz atakow
        paniki przy kazdym wstrzasie i bujnieciu samolotu. A spokoj i zadowolenie z
        pewnoscia nie wplyna zle na Twoje nadcisnienie.
        • camel_3d ale nie nalezy zapomniec..ze 20.06.05, 10:38
          od czasu do czasu samoloty sie psuja i laduja skutecznie..najczesciej w lesie
          lub w morzu... szanse na przezycie sa wtedy mierne, a smierc jest szybka i malo
          blesna:)
        • wojtek33 Re: pierwsza podroz samolotem 20.06.05, 15:47
          Z tym ciśnieniem, to nie do końca jest tak. Rzeczywiście samolot jest szczelny,
          ale dla uniknięcia zbytniej różnicy ciśnień, to wewnątrz jest stopniowo obniżane
          (przy starcie) do poziomu (mniej więcej) ciśnienia na wysokości 3 - 4 tys.
          metrów npm (i zwiększane przy schodzeniu), różni to się pewnie w różnych typach
          samolotów i szybkość zmiany jest zależna od kapitana (szanowni znawcy pewnie
          potrafią to sprecyzować).
          Odnośnie turbulencji, jest na nie prosty sposób - należy mieć zapięte pasy przez
          cały lot. Musisz sobie uświadomić, że to normalna rzecz, towarzysząca lotowi,
          tak jak wyboje jeździe samochodem (z żoną zasze żartujemy, że pewnie lecimy nad
          Pabianicami ;-)) Konstrukcja samolotu jest na nie przygotowana i jeśli masz
          zapięte pasy, to spadek samolotu, nawet o kilkadziesiąt metrów nie zaszkodzi
          Tobie ani jego konstrukcji. Przygotuj się na "trzęsawkę" w trakcie przechodzenia
          przez chmury, przelotu przez front atmosferyczny, granicę lądu i morza itp.
          Czynniki pogodowe niebezpieczne są głównie przy lądowaniu, ale w tym wypadku
          pilot zwykle może zdecydować o "odejściu na drugi krąg" i wylądować przy
          bardziej sprzyjających warunkach. Krytyczny za to jest start, po przekroczeniu
          pewnej prędkości (określanej bodaj jako V2) musi wznieść się w górę. Ale tu też
          możesz być spokojna, wszelkie parametry, w tym te prędkości wyliczane są dla
          każdego lotu, biorą pod uwagę m.in. masę samolotu, temperaturę, ciśnienie,
          długość pasa itd.
          Jak już pisali inni, większość problemów jest tylko w głowie pasażera, mi pomaga
          (nie zalecane przez większość) kilka dcl alkoholu - mała buteleczka czegoś
          ulubionego i ciesz się wakacjami ;-)
    • Gość: lucyperek 2 lata temu leciałem do Tanzanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 13:09
      włazić na Kilimandżaro. Lot przez Amsterdam, wylot ze Schipholu o 9 rano.
      Samolot fajny, B767. Warto było lecieć chociażby dla widoków. Wpierw morze Alp a
      potem Morze Śródziemne, wysepki i za chwilę Trypolis. Potem 2 godziny Sahary (co
      jakis czas dziwaczne plantacje tamże). Somalia, a nad Kenią burza tropikalna
      zupełnie niedaleko od nas. Lądowanie już niestety było po ciemku więc Kili było
      niewidoczne. Ale w drodze powrotnej (cała noc) zauważyłem Maltę. Widocznośc była
      taka, że można było policzyć wszystkie latarnie !!!

      Przy schodzeniu sposobem na zatykane uszy nie są cukierki tylko prosty zabieg
      napompowania czaszki. Zatykasz nos, usta i lekko dmuchasz. Nadciśnienie w
      zatokach oblokuje ci uszy bardzo skutecznie.
      A tak wogóle zobaczysz jaka to fajna zabawa. Turbulencji sie nie bój. Czasami
      tak rzuca, że drobne przedmioty lataja po samolocie, ale on się nie rozleci od tego.
    • peter.steele Re: pierwsza podroz samolotem 20.06.05, 13:45
      Zazdroszcze Ci te4go, bo moj pierwszy lot byl niesamowity w przezycia.
      najpiekniejszy jest star. Jak wciska w fotel. A reszta da sie to przezyc,
      chociaz uszy mnie bolaly z powodu cisnienia i to moze przeszkadzac.
      • Gość: lucyperek Re: pierwsza podroz samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 13:19
        Tak start jest najfajniejszy, ale to co odczuwasz jako pasażer to i tak nic. Mój
        znajomy pilot mówi, że w zasadzie powinno się to robić łagodnie żeby ludzie się
        nie porzygali. Ale jak sami lecą, bo np. trzeba przerzucić samolot w inne
        miejsce to dają ognia jak kaskaderzy. I wtedy dopiero jest odpał.

        Raz widziałem jak z Okęcia (W-wa) startował raniutko amerykański wojskowy
        łącznikowy C-ileś tam. Dali ognia na końcu pasa, zaraz się podnieśli, ale na
        jakieś 5 m. I tak lecieli przez całe lotnisko nabierajac prędkości. A na końcu
        pasa poderwali go pionowo w górę. Ludzie poprzewracali się z wrażenia !
    • untochables Re: pierwsza podroz samolotem 20.06.05, 22:11
      kalina pewnie juz poleciała
      ale ja dwa słówka

      cieszę sie ze tak fjnie sie ten temat rozija bo dl tych którzy pierszy raz -
      porady mogą sie przyadać - mój pierwszy raz był 5 lat temu - więc tez jeste
      świeżak ;)

      ale co do alkoholu - jest dobry jeśli nie leci sie dłużej niż 3 godziny - jeśli
      sie leci np. 11 godzin mozna sie ostro opić zasnąć i obudzic na potężnym kacu a
      tu jeszcze 3 godziny lotu - nie polecam

      są specjaliści co chodzą do lekaża - dostają leki na długie loty - wsiadają
      łykają tabletki i budzą sie za 12 godzin - tak też regulują częste zmiany
      czasu - wariactwo ? spróbujcie mieć prace w której raz w tygodniu zmieniacie
      strefe czasową np o 7 - 10 godzin

      jest taki program na discover o samolotach pasażerskich i zaczyna sie kwestią -
      "rzadko sie zdarza by w samolocie pasażerskim wszystko działało" ;)

      moja siostra jednak wciąż powtarza przed odlotem - przecież są piloci na
      emeryturach

      i tym optymistycznym akcenetem pozdrawiam



      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=24924207&v=2&s=0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka