IP: *.man.lodz.pl / 212.191.129.* 21.08.02, 08:03
Czy naprawdę wystrzegać się wyjazdów z tym biurem? Zamierzam we wrześniu
lecieć do Egiptu. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: turysta Re: Oasis??? IP: *.pl 21.08.02, 19:49
      potwierdzam UUUwaga, raczej nie
    • Gość: aaa Re: Oasis??? IP: 62.148.81.* 26.08.02, 08:06
      byłem z tym biurem w tunezji.
      nie potwierdzam.
      • Gość: _aska_ Re: Oasis??? IP: 2.4.STABLE* / 160.128.10.* 03.09.02, 14:40
        Ja 4 dni temu wrocilam z Egiptu ... bylo naprawde niesamowicie ;)
        na Oasis narzekac nie moge, bo chociaz slyszalam wiele zlego na ich temat przed
        wyjazdem to musze powiedziec ze nic sie z tych rzeczy nie potwierdzilo !!!!
        moze poprostu mialam farta.. hotel byl calkime niezly, fakt ze tylko 3* ale
        pokoj byl duzy, widny z widokiem na morze, indywidualna klimatyzacja, tvsat,
        taras, a jedzenie wprost wspaniale - faraon mnie nie dopadl ;) pokoje sprzatane
        codziennie, bardzoooo mila obsluga hotelowa, a rezydent pojawial sie co 2 dni,
        bardzo sympatyczny, nie bylo z nim problemow.
        Jednym slowem jestem bardzo zadowolona... dodatkowym plusem jak dla mnie byl
        fakt ze wyjazd byl calkime niedrogi w porownaniu z ofertami innych biur - nawet
        do tego samego hotelu !! Dobra organizacja wycieczek fakultat. organizowanych z
        tego biura. Ja polecam... ale odpowiedzialnosci nie ponosze ;)))
        • Gość: Adam Re: Oasis??? IP: 62.114.154.* 07.09.02, 23:43
          Pan rezydent tez czasami odwiedza te strony i w koncu znalazl jakas mila
          recenzje... :) Dzieki!
          • Gość: Jani Re: Oasis??? IP: *.pl 21.09.02, 14:13
            Twoja praca w Egipcie jest poniżej pasa. Wracaj szybciej do Polski to ludzie
            nie będą mieli kłopotów. A najlepiej kup sobie zegarek, żebyś się więcej nie
            spóźniał....
          • Gość: sultan beach Re: Oasis??? IP: 80.51.244.* 01.10.02, 12:51
            czesc Adam. wróciłam z egiptu w piątek. byliśmy w hotelu Sulta Beach 9to my ci
            od perfum - pewnie nas jeszcze pamiętasz0. serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy
            za wspólnie spędzony czas!
            pokoje 214 i 215 :-)))
            • Gość: Adam Re: Oasis??? IP: 62.135.62.* 01.10.02, 22:35
              Pewnie ze pamietam :) kilka godzin razem spedzilismy. Szkoda ze nie dalo sie w
              koncu nic zalatwic, ale z egipcjanami baaardzo ciezko sie pracuje!
    • Gość: finka Re: Oasis??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 10:23
      jezeli chodzi o Oasisa to jest sprawdzonym biurem podrozy i na pewno nie padnie
      bo ma swoje korzenie za granica. Upadaja glownie polskie biura podrozy, ktore
      sa na tyle ktetynskie, ze odkupuja miejsca od wiekszych organizatorow i probuja
      je sprzedac. To normalne, ze sie nie wyrabiaja i plajtuja. A odnosnie do
      niemilych wrazen. Jezeli ktos wybiera najtanszy hotel do 1000 zlotych, z oferty
      last minute to powinien liczyc sie z tym ze nie bedzie zakwaterowany w
      szesciogwiazdkowym z opcja All Inclusive.
    • Gość: yoyo Re: Oasis??? IP: 213.25.31.* 05.09.02, 16:02
      Oasis zdecydowanie odradzam. Miałam pecha z męzem korzystać z ich usług w tym
      roku. Problemy zaczęły się już na lotnisku z
      Warszawie - nie dostarczyli jakiejś listy i musieliśmy czekać, aż odprawią się
      inni i dopiero wtedy mogli odprawić tacy nieszczęśnicy, jak my. Na miejscu w
      Hurgadzie pani "rezydent" oświadczyła, że nie ma dla nas czasu i na pierwsze
      wiadomości o miejscu, w którym sie znaleźliśmy musieliśmy czekać półtora dnia.
      Okazało sie też, że hotel, za który zapłaciliśmy jako za czterogwiazdkowy w
      rzeczywistości ma 3 gwiazdki, tylko jeden budynek ma 4 (otoczenie hotelu i
      wyżywienie na poziomie 3 gwiazdek). Mieszkajacy w tym samym hotelu Niemcy
      wykupywali pobyt w standardzie 3-gwiadkowym (Oferowany przez Oasis jako 5
      gwiazdek inny hotel, chyba Golden Five, w katalogu niemieckim Nackermanna też
      znależliśmy jako ofertę na poziomie 4 gwiazdek). Rejs po Nilu opóźniono o 2
      dni, przez co
      wpadlismy w burzę piaskową, która wg słów przewodnika pojawia sie co roku z
      zadziwiającą regularnością (pewnie w czasie burzy jest taniej). Wycieczka do
      Abu Simbel się nie odbyła, bo podobno policja nie pozwoliła (Francuzi jednak
      pojechali). Następne dni byłu mniej więcej wg planu, z tym że przez zabytki
      przewodnik przeganiał nas w rekordowym tempie po to, żebyśmy mieli więcej czasu
      na zakupy w sklepach, z których przewodnik zbierał dolę. Kolejny skandal miał
      miejsce w okolicach Kairu - hotel zamiast w Kairze (tak było w programie
      wycieczki) zakwaterowano nas w hotelu ok. 10 km za piramidami, na przeciwko
      którego stał drogowskaz z napisem "Cairo 18 km". Program wycieczki mówił, że w
      Kairze mamy jeden dzień zwiedania z przewodnikiem i jeden dzień wolny z
      mozliwością wykupienia wycieczek fakultatywnych. Tu przewodnik nas postanowił
      zaszantażować: kupujecie wycieczki (35 USD od osoby) albo wyjeżdżamy o 12.00.
      Tu już przegiął pałę, wycieczka sie zbuntowała, wywalczyła wyjazd o 16.30 i
      zbojkotowała wycieczki fakultatywne. Wracamy do Hurgady. Wcześniej "rezydentka"
      zapewniała nas, że załatwi nam pokoje od strony basenu i, że będzie na nas
      czekał kolacja. Do hotelu dojechaliśmy ok. godz. 23.30 i okazało się, że
      obsługa hotelu nic nie wie o naszym przyjeździe. Po godzinie użerania się z
      recepcjonistami dostalismy swoje pokoje (podobno ludzie z innego hotelu musieli
      czekać do 4.30). "Kolacja" składała się z dwóch suchych bułek przełożonych
      nędznymi kawałkami sera. Przeczytaliśmy jeszcze raz regulamin i wyczytalismy,
      że zażalenia należy składać do rezydenta, który ma potwierdzić przyjęcie ich do
      wiadomosci i wręczyć nam formularz reklamacyjny. Pani "rezydent" powiedziała że
      pierwszy raz słyszy o takich formularzach. Na szczęście podróż powrotna
      przebiegła bez komplikacji.
      Jechali z nami też Litwini, którzy mieli zagwarantowanego przewodnika
      rosyjskojęzycznego dla grupy co najmniej ośmioosobowej (było ich dwunastu)-
      ludzie Oasisu na miejscu też nic o tym nie słyszeli.
      PS. Napisaliśmy skargę do Wojewody Mazowieckiego (udziela koncesji biurom
      podrozy na swoim terenie), który stwierdził ze Oasis Tours naruszył w kilku
      miejscach prawo Ustawe Turystyczną, co może mieć wpływ na przedłuzenie koncesji
      w przyszłosci. Biuro, oczywiście , nie znalazło zadnego powodu do uznania
      naszej reklamacji.
      do internautki poniżej: Kupiliśmy standard 4 gwiazdkowy, nie w ofercie last
      minute (zreszta nawet turysci kupujacy w ostatniej chwili nie są pozbawieni
      wszelkich praw :)).

      Poczytaj też wypowiedz grzegorza na tym forum - miał też podobne "atrakcje" z
      Oasisem
      • Gość: Iwona26 Re: Oasis??? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 21:06
        To ciekawe jak różne są spostrzeżenia różnych ludzi. Ja z Oasis Tours byłam w
        Egipcie w zeszłym roku i było super. Tez uczestniczyłam w rejsie po Nilu i
        drugi tydzień na miejscu w hotelu. Hotel był super, jedzenie świetne - byłam w
        Bella Vista 4*. Może ma się to za co się płaci?
        A i żeby nie było że jestem przypadkiem agentam tego biura - wtym roku byłam na
        Rodos z BigBlue i hotel był lepszy niz wygladał na zdjęciu, czysty, ładny
        basen, mili właściciele. Może po prostu niektórzy mają w genach narzekanie na
        wszystko. A co do Twojego hotelu w Kairze, podejrzewam że bylismy w tym samym.
        I co, że do Kairu było iles tam kilometrów, skoro z okien widziałeś piramidy.
        Niektórzy tylko po to jeżdzą do Egiptu. nam to w ogóle nie przeszkadzało, tym
        bardziej, że bardzo prosto było dostać się na własną rekę do centrum -
        wsiadalismy do pierwszej lepszej taksówki.

        • Gość: yoyo Re: Oasis??? IP: 213.25.31.* 10.10.02, 17:20
          Gość portalu: Iwona26 napisał(a):

          >Może ma się to za co się płaci?
          Problem jest jak się płaci za hotel 4* (co jest zapisane w umowie) a wsadzaja
          do trzeciogwiadkowego :((
          >A co do Twojego hotelu w Kairze, podejrzewam że bylismy w tym samym.
          > I co, że do Kairu było iles tam kilometrów, skoro z okien widziałeś piramidy.
          No to nie był ten sam. Nasz był ok 10 minut jazdy taksówką od piramid, i było
          z niego widać tylko zakurzoną ulicę.
      • Gość: Qmpel Re: Oasis??? IP: 217.29.140.* 10.10.02, 18:10
        Mam wrazenie, ze ta sama notke czytalem juz na tym forum juz z dziesiaty raz...

        OK: jesli chodzi o burze piaskowe: to oczywiscie wystepuja z zadziwiajaca
        regularnoscia. 3 pazdziernika o 6.30, 12 grudnia o 18.20 oraz 5 lutego o 13.10.
        Co roku to samo... Prawdziwa burze piaskowa przezylem tylko raz, w Tunezji.
        Zapewniam ze byla to najwieksza atrakcja dnia. Takie rzeczy sie pamieta.
        Niesamowite!!!

        Poza tym jesli chodzi o burze, tak na powaznie: Pod koniec zimy w Egipcie wieje
        chlodny wiatr zwany tutaj "hamsin" (po arabsku: piecdziesiat, od ilosci dni
        ktore srednio wieje). W tym roku spoznil sie o ponad miesiac, wiejac bez
        przerwy do poczatku maja. Zima jest wietrzna, Hurgada to wtedy mekka
        windserferow z calej Europy. Miej wiec pretensje do polskiego biura podrozy ze
        Cie nie poinformowano o warunkach pogodowych. Ale na Twoim miejscu mialbym
        pretensje do samego siebie: Komputer potrafisz odslugiwac (kopiowanie,
        wklejanie etc), trzeba bylo sprawdzic przed podroza.

        Pozdrawiam

        PS.: Podobal sie Kair?
        • Gość: yoyo Re: Oasis??? IP: 213.25.31.* 11.10.02, 10:24
          Gość portalu: Qmpel napisał(a):

          > Mam wrazenie, ze ta sama notke czytalem juz na tym forum juz z dziesiaty
          raz...
          MOzliwe, wpisałam się w wielu miejscach. Co tylko pokazuje jak mnie mnie
          wpienili - inaczej nie traciłabym czasu (kilka miesiecy po powrocie!) żeby się
          wpisywać

          > OK: jesli chodzi o burze piaskowe:
          To tylko jeden (i to wcale nie najważniejszy) element "opowiesci". A co z
          gorszym niż w umowie hotelem, totalnym olewajstwem gości i próbą wymuszenia
          zakupu wycieczek fakultatywych przez zmianę programu?

          > Zapewniam ze byla to najwieksza atrakcja dnia. Takie rzeczy sie pamieta.
          > Niesamowite!!!
          Rzeczywiście, nigdy nie zapomnę oglądania ppiramid i Sfinksa z piaskiem w
          oczach ... niestety ...
          >Miej wiec pretensje do polskiego biura podrozy ze Cie nie poinformowano o
          >warunkach pogodowych.
          Czyli do Oasis Tours własnie. Co do samodzielnego szukania info: zakładałam
          (jak widać niesłusznie), ze informacje panienki z biura będą prawdziwe.
        • Gość: yoyo Re: Oasis??? IP: 213.25.31.* 11.10.02, 10:29
          A dlaczego na tym wątku występujesz jako Qumpel? Czy dlatego ze z innego (gdzie
          piszesz jako Voy) jasno wynika, że sam pracujesz w biurze podróży? Po adresach
          IP ich poznacie...
          • Gość: Qmpel Re: Oasis??? IP: 217.29.140.* 11.10.02, 12:25
            yoyo... tak wyszlo, ze z tego adresu IP laczy sie pewnie pare milionow osob
            (numer ogolny dostepowy w Gizie, Egipt.) Lacze sie dial-up... Jest tu troche
            Polakow.

            A skad wiesz ze pracuje w biurze podrozy? Ale Oazis to "konkurencja"

            • Gość: yoyo Re: Oasis??? IP: 213.25.31.* 14.10.02, 10:44
              OK, moze troche za szybko na podstawie IP uznałam cie za Voya - jesli tak to
              przepraszam. Ale slusznie wyczulam, ze pracujesz w biurze podrozy - potem
              znalazlam twoj watek o turystach i rezydentach.

              Przy okazji: uwazam ze forum jest doskonalym medium komunikacji
              miedzy "szarymi" turystami, gdzie moga wymieniac sie swoimi doswiadczeniami,,
              polecac sprawdzone biura podrozy i ostrzegac przed niesolidnymi. Sama zagladam
              na forum (ten i na inne tematy) po porade. Dlatego, jak mam (dodam: wybitnie)
              złe doswiadczenia z Oasis, opisuję je szczegółowo i szeroko.
              Nie jestem pieniaczem i rozumiem, ze podczas wyjazdu mogą się trafic
              jakies "obsuwy", ale w tym przypadku było ich zdecydowanie za wiele. Rozumiem
              tez, ze biuro podrozy zarabia na wycieczkach fakultatywnych i stara je
              sprzedac, ale stawianie turystom ultimatum: wykupujecie wycieczki albo nie
              bedzie (zapisanego w programie!) drugiego dnia w Kairze - to szczyt chamstwa i
              zwykla nieuczciwość.
              W Polsce sady sa nierychliwe (radzilismy sie prawnika, ktory orzekl ze
              ewentualną sprawe wsadzie powinniśmy wygrac, bo naruszanie przez BP Oasis Tours
              umowy - zwlascza umieszczenie w hotelu o nizszym niz oplacony standard - jest
              ewidentne, ale zajmie to duzo czasu i bedzie wiazalo sie z dodatkowymi
              kosztami), i dlatego na razie sie na wniesienie sprawy w sadzie nie
              zdecydowalismy.
              Oczywiscie, omijamy Oasis szerokim lukiem (a na urlopy jezdzimy z mezem dwa
              razy w roku i nie są to last minuty za 1.200 PLN - mozna na nas zarobic, a
              pewne biuro zarabialo regularnie przez kilka lat dopóki mu nie "wyjezdzilismy"
              oferty). Oczywiście ostrzegam tez swoich znajomych w sposób bezpośredni. A
              równiez wielu z nich ma czas i pieniadze na wyjazdy, i potrafi je wykorzystac.
              Firmy wyznajace filozofie, zgodnie z ktora o klienta sie dba dopoki nie
              zaplaci, powinny byc tepione. A najskuteczniejsze jest glosowanie portfelem.

              Teraz jest koniec sezonu, ale jesli mi nie przejdzie do wiosny zamierzam na
              nowo wklejac ten opis na watki poswiecone Oasis czy Egiptowi. Nie widze powodu,
              dla ktorego nie mialabym przestrzec innych. NB z korzyscia dla firm ktore
              potrafia dbac o klienta - czyli, mam nadzieję, takze dla Twojej
    • Gość: korek Re: Oasis??? - NIE IP: *.chello.pl 12.10.02, 22:23
      Zdecydowanie nie. Bylem z nimi w Egipcie - od poczatku do konca totalna
      prowizorka, nikompetencja i chamskie podejscie do klienta. Z wieloma biurami
      juz jezdzilem, ale z tak niskim poziomem sie jescze nie spotkalem
    • Gość: Lilka Re: Oasis??? IP: *.man.lodz.pl / 212.191.129.* 16.10.02, 14:03
      Zupełnie mam inne doświadczenia. Byłam z Oasis 2 tygodnie temu w Hurghadzie -
      bardzo mili, kompetentni rezydenci ( Iwona i Adam), dzięki ich poradom
      praktycznym ( Iwony na pierwszym zebraniu informacyjnym ) ustrzegliśmy się
      zemsty faraona, a także nie pozwoliliśmy się oszukać w busach. Nie mogę
      powiedzieć złego słowa o organizacji - zadnych problemów, wszystko tak, jak w
      katalogu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka