a moze tak do belize ?

21.05.06, 17:40
dawno nikt nie pisal o Ameryce Srodkowej, wybieram sie,
jesli macie ochote powspominac, zapraszam.
    • Gość: lolo07 Re: a moze tak do belize ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:03
      ojjj takkkk... bylem 2 miesiace temu na caye calker i san pedro... dobrze
      bylo:))... napisz co chcesz wiedziec...
      • katahdin Re: a moze tak do belize ? 25.05.06, 02:51
        Ten sam kierunek, napisz o wrazeniach, gdzie warto zatrzymac sie na dluzej.
        Takie ogolne przyjemnosci. Na forum albo Kilimandzaro albo Azja, a ja wybieram
        sie do Belizy :)))))))))

        • Gość: lolo07 Re: a moze tak do belize ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 14:08
          ogolnie to wrazenia calkiem pozytywne... jestem teraz nieco zapracowany dlatego
          sorki ale opisze ci szczegolowo za pare dni bo troszke czasu to zajmie a ja mam
          go ostatnio zbyt malo :(... chyba ze masz jakies konkretne pytania to wal
          smialo to ci szybciutko odpisze...
          • katahdin Re: a moze tak do belize ? 27.05.06, 03:54
            Gość portalu: lolo07 napisał(a):
            >>>opisze ci szczegolowo za pare dni ..

            bedzie juz za pozno, jutro juz niestety wyjezdzam.
            glownie chodzi mi o rafy i rybki, czy i gdzie sa dostepne z brzegu,
            aby po poludniu rowniez mozna bylo nacieszyc oczka.
            Tez jestem bardzo zajeta, chce tylko wypoczac.
            gdzie radzisz zatrzymac sie na dluzej ?
            Pozdrawiam
            • Gość: lolo07 Re: a moze tak do belize ? IP: *.icpnet.pl 01.06.06, 21:48
              no to chyba sie spoznilem :(... bardzo fajnie sie czulem na caye caulker i tam
              polecam zatrzymac sie na dluzej... rafa nie z brzegu... jakies 5 minut
              motorowka ale za to pelno "duzego zwierza"... rekiny, manaty i plaszczki
              wielkosci doroslego czlowieka sa na" pozadku dziennym"...no i pelno konikow
              morskich... pozdrawiam i zycze milego wypoczynku...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja