Dodaj do ulubionych

polinezja francuska, wyspa bora bora. kto byl?

IP: 217.116.110.* 14.12.06, 15:45
w przyszłym roku wybieram sie na polinezje francuską i potrzebuję pare info.
gdzie najlepiej wykupić przelot? ile kasy wziąść na 2tyg? nie wybieram sie z
biurem tylko sama. czy łatwo przemieszczać sie z wyspy na wyspe i znalesc
miejsce w hotelu. z góry dziękuje!
Obserwuj wątek
    • besir1 Re: polinezja francuska, wyspa bora bora. kto byl 15.12.06, 05:24
      bylem wiele razy, a rowniez mieszkalem tam okolo roku w Haapiti na Moorea.Z
      hotelami nie ma najmniejszego problemu w kazdym sezonie....problem bywa tylko z
      tanimi hotelami, ale za to jest tam rowniez pare hosteli(glownie w Papeete)
      Przemieszczanie sie z wyspy na wyspe rowniez problemem nie jest, jakkolwiek
      wybierasz sie tylko na 2 tyg, a wiec bedziesz musiala przemieszczac sie
      wylacznie samolotami ( z wyjatkeim Moorea) a to dodatkowe obciazenie dla
      budzetu. Wykup koniecznie jeden z "passow" proponowanych przez Air Tahiti i
      sporo zaoszczedzisz...pamietaj tylko, ze wykupowac musisz zanim jeszcze
      dojedziesz do Polinezji. Najdogodniejsze loty z Polski to te, z przesiadka w
      USA...niestety problem jest taki, ze musisz miec wtedy wize amerykanska (
      amerykanie nie uznaja bezwizowego tranzytu). Czasem promocje ma Lan Chile , ale
      oczywiscie nie z Polski ( na przyklad z Madrytu)i wtedy musialabys oczywiscie
      kupic dodatkowy bilet do Madrytu, lub innego miasta. To znacznie dluzsz trasa,
      ale tez o wiele ciekawsza jesli ktos lubi egzotyke. No i ostatnie pytanie - o
      pieniadze...napisze Ci, ze widzialem wycieczki japonskie wysiadajace na
      bulwarze w Pepeete i ich uczestnikow lapiacych sie za glowy, gdy zobaczyli
      ceny :)))...a Papeete jest na Polinezji najtansze :DMozna przezyc stosunkowo
      niedrogo jesli zostajesz glownie w Papete i kupujesz w supersamie przy
      lotnisku, a spisz w hostelu. Przy 2 tyg jednak do dyspozycji rozumiem, ze nie o
      taka wycieczke Ci chodzi. Bezpiecznie wiec bedzie napisac, ze bedziesz
      potrzebowala ok $400 na dzien ( nie pomylilem sie z zerami). To bez zadnych
      szalenstw, ale uwzgeldania sredni , dzienny wydatek na wewnetrzne przeloty
      uwzgledniajac, ze wykupilas pass poza wyspami. Hotele zaczynaja sie od
      $220...zdarzaja sie tansze, ale najczesciej trudniej w nich o miejsce i sa
      tylko w najpopularniejszych miejscach.. Pamietaj, ze wyjazd we dwojke
      natychmiast odejmuje od tej sumy ponad $100 dziennie na glowe! Ostania sprawa -
      dojazd do niektorych dalszych wysp nie jest latwy i nie kazdy pass ma je w
      planie - przykladem beda tu cudowny archipelag Tuamotou, czy Wyspy Cooka.
      • Gość: Julka Re: polinezja francuska, wyspa bora bora. kto byl IP: *.orange.pl 16.12.06, 09:59
        Dzieki za odpowiedz. musiales pare raz juz byc na polinezji. pojehac tam to
        jest moje marzenie, najdalej do tej pory bylam tylko w tajlandii. troche drogo
        tam. wszedzie gdzie do tej pory bylam to bylo taniej no ale polinezja to raj na
        ziemi! w jaka pore roku najlepiej tam pojechac? mozesz mi podac pare hoteli i
        hosteli jakie tam sa. dziekuje i pozdrawiam
      • Gość: Julka Re: polinezja francuska, wyspa bora bora. kto byl IP: *.orange.pl 16.12.06, 10:01
        a jak udalo ci sie zamieszkac rok na Moorea?
        • iza42 Re: polinezja francuska, wyspa bora bora. kto byl 17.12.06, 10:07
          Najlepsza pora do odwiedzenia Polienzji jest podczas polskiego lata czyli
          pomiedzy czerwcem a wrzesniem , jest tam wtedy sucho i bezwietrznie.
          Wybor hotelu zalezy od staniu Twojej kieszeni - jezeli stac Cie na powiedzmy
          $500.0 za dobe to moge polecic Ci hotele wysokiej klasy jak Beachcomber
          International , Sofitel i pare innych bardzo komfortowych miejsc z doskonala
          obsluga i wszelkiego rodzaju tzw activities jakie sobie mozna wymarzyc ,
          odpowiedno platnymi oczywiscie.
          Dla mniej zamoznych sa rozne skrommniejsze osrodki turystyczne, ale naprawde
          tanich miejsc jak pisal Besir to chyba nie ma. My spedzilismy niecale dwa
          tygodnie w Moorea Village Hotel i bylismy zadowoleni.
          BOra Bora nie znam bo nigdy nie bylam ale moge sobie wyobrazic ,ze jest tam
          drozej niz na MOorea.
          Kup Lonely Planet , tam maja duzo sprawdzonych informacji.
          • iza42 bora bora 17.12.06, 10:24
            .com/daily/home/default.asp?rfrr=- www.expedia 1065
            poszperalsm troche po internecie , podoba mi sie ten hotel , niestety troche
            drogo...
            • Gość: irl Mai Moana IP: *.psd.vodafone.ie 17.12.06, 12:17
              Jest tam tez prywatna wysepka Mai Moana, ledwie pare minut motorowka z lotniska
              na Bora-Bora. Tam mozna wymajac ladny bungalow i spokojnie po polsku rozmawiac z
              wlascicielem, Stanislawem :)

              MAI MOANA ISLAND is not a hotel. It is a small private island where I live with
              my family - 15 years now. I have built here my house and three bungalows and I
              receive tourists who wish to spend a few days in my company in this small
              special world which is my motu. Lush, tropical vegetation. Crystal waters of the
              lagoon all around. Peace and quiet. You forget all the world enchanted by
              tranquility and nature.
              MAI MOANA ISLAND is a private island in the lagoon of Bora Bora… We receive
              senators, politicians, international stars but also ordinary people like like
              you and me....


              Cena za sam tylko bungalow dla dwoch osob = 200 euro/doba
              Fullboard dla 2 osob, czyli bungalow, sniadanie, obiad, kolacja = 320 euro/doba.

              Obywatele PL moga liczyc na znizki :)

              www.mai-moana-island.com
    • besir1 Re: polinezja francuska, wyspa bora bora. kto byl 17.12.06, 12:47
      mialem kontrakt Julka - ot i cala tajemnica pobytu :)
      Tansze, niz te opisane powyzej hotele znajdziesz wlasciwie tylko w Papeete. Te
      przy bulwarze nadmorskim naprzeciw portu kosztuja srednio w granicach $80-12.
      Hostele te, o ktorych slyszalem, znajduja sie po drugiej stronie lotniska, a
      wiec dosyc daleko od centrum. Slyszalem o jakims, gdzie lozko w zbiorowce
      kosztowalo $20 Pamietaj jednak, ze te mozliwosci sa bardzo rzadkie poz Papeete,
      a jechac na Polinezje i zostawac w tym miescie to kompletne nieporozumienie.
      Jest tez inna mozliwosc- zabierasz karimate i cienki spiwor, a na miejscu , na
      kazdej wyspie wynajmujesz auto i spisz gdzies na plazy przy aucie. Koszt
      wynajecia samochodu ( w zasadzie sa tam tylko te najmniejsze) to ok $60 za
      dzien. Zaleta tego jest oczywiscie fakt, ze nie musisz martwic sie juz o
      transport na wyspie, a takie , jak sama Tahoti, czy Moorea do objechania na
      rowerze nadaja sie wprawdzie, ale musisz miec super kondycje i zdecydowanie
      wiecej czasu.
      • Gość: Julka Re: polinezja francuska, wyspa bora bora. kto byl IP: 217.116.110.* 17.12.06, 20:36
        Wielkie dzieki za informacje! tez bym chciała byc na takim kontrakcie ;)
    • Gość: Marlino Re: polinezja francuska, wyspa bora bora. kto byl IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 30.01.07, 23:07
      Wybieram sie na Tahiti w polowie lutego 2007 r. mam juz bilet. Troche
      informacji zebralem juz.Czy zdecydowalas sie juz na wyjazd.Mysle,ze nie trzeba
      koniecznie mieszkac w hoteli za 400 dolcow.Takie to i Polsce sa. Daj znac czy
      jedziesz.Pozdrawiam
    • snowboarder Bora Bora - moje zdjecia z lipca'06 31.01.07, 00:13
      Lipiec to chyba najlepszy okres, najmniejsze szanse na deszcz.
      Wyspa jest bajkowa, "raj na ziemi" to nieprzesada w tym przypadku...

      www.wildlifeland.com/BoraBora/
      • mrsjo2000 Re: Bora Bora - moje zdjecia z lipca'06 01.02.07, 09:38
        Ojej, piekne te zdjecia !
        Opowiedz troche o tej wyprawie, naprawde swietne te zdjecia....
        • iza42 Re: Bora Bora - moje zdjecia z lipca'06 01.02.07, 10:23
          Twoje zdjecia ? Czy aby za bardzo nie poniosla Cie fantazja?
          Autorem zdjec jest Andrew Eksner i bardzo latwo jest je sciagnac z netu.
          Ponizej link
          www.wildlifeland.com/
          Pomarzyc dobra rzecz ale podszywac sie to niezbyt ladnie.
          • snowboarder mozna sie zalamac... 01.02.07, 16:42
            To moj website. Jesli tak latwo "sciagnac moje zdjecia z netu",
            to znaczy, ze kradniesz je bez mojej zgody.
            Wszystkie zdjecia na tej stronie zrobilem ja i naleza do mnie.
            Co jest dosc jasno napisane na dole kazdej galerii.
            Gratuluje dobrego samopoczucia...

            • iza42 Re: mozna sie zalamac... 01.02.07, 19:48
              snowboarder napisał:

              > To moj website. Jesli tak latwo "sciagnac moje zdjecia z netu",
              > to znaczy, ze kradniesz je bez mojej zgody.
              > Wszystkie zdjecia na tej stronie zrobilem ja i naleza do mnie.
              > Co jest dosc jasno napisane na dole kazdej galerii.

              Ja nie oglaszam sie ,ze jestem autorka tych zdjec wiec Twoje zarzuty dotyczace
              kradziezy sa absurdalne. Nie wiedzialam ,ze Andrew Eksner tak biegle wlada
              polszczyzna . Czy mozesz jeszcze zdradzic ile kosztuje doba w hotelu na Bora
              Bora , ktorego zdjecia raczyles nam udostepnic?

              > Gratuluje dobrego samopoczucia...
              Nawzajem.
              >
            • Gość: Jerry Re: mozna sie zalamac... IP: *.aster.pl 01.02.07, 21:17
              Andrzej chyba na stronie musisz wpisać jakiś disclaimer że snowboarder to Ty... :)
              • snowboarder podpis 02.02.07, 00:00
                Jarek, to nie jest takie glupie. Dodalem maly podpis u dolu
                strony glownej, zeby przymknac ryjek tej tu... Oczywiscie teraz
                zamiast przeprosic, pewnie sie ulotni...
                Internet to fajna rzecz, ale tylu idiotow uwalnia ze wszystkich
                oporow...
                • s.wawelski Re: podpis 02.02.07, 06:50
                  Kiedys we Francji Paderewski zagadniety dlaczego nie pije alkoholu slowami w
                  stylu:
                  - Nie pije pan, mistrzu? A ja slyszalem powiedzenie pijany jak Polak. -
                  odpowiedzial:
                  - Jak widac przyslowia klamia, bo ja slyszalem takie: grzeczny jak Francuz.

                  Nawiazujac do wypowiedzi Paderewskiego myslalem, ze autorzy pieknych zdjec maja
                  jednak wiecej taktu...

                  snowboarder napisał:

                  > Jarek, to nie jest takie glupie. Dodalem maly podpis u dolu
                  > strony glownej, zeby przymknac ryjek tej tu... Oczywiscie teraz
                  > zamiast przeprosic, pewnie sie ulotni...
                  > Internet to fajna rzecz, ale tylu idiotow uwalnia ze wszystkich
                  > oporow...

                  Powyzsze jakze ponizajace slowa w stosunku do dziewczyny, ktora moim zdaniem co
                  najwyzej popelnila zabawna gafe absolutnie nie licuja z wielkim fotografem,
                  wszedobylskim podroznikiem, dobrze sytuowanym Kalifornijczykiej ani
                  dzentelmenem...

                  S.W.
                  • iza42 Re: podpis 02.02.07, 08:38
                    s.wawelski napisał:
                    snowboarder napisał:
                    >
                    > .... Dodalem maly podpis u dolu
                    > > strony glownej, zeby przymknac ryjek tej tu... Oczywiscie teraz
                    > > zamiast przeprosic, pewnie sie ulotni...
                    > > Internet to fajna rzecz, ale tylu idiotow uwalnia ze wszystkich
                    > > oporow...
                    >
                    > Powyzsze jakze ponizajace slowa w stosunku do dziewczyny, ktora moim zdaniem co
                    >
                    > najwyzej popelnila zabawna gafe absolutnie nie licuja z wielkim fotografem,
                    > wszedobylskim podroznikiem, dobrze sytuowanym Kalifornijczykiej ani
                    > dzentelmenem...
                    >
                    > S.W.

                    Trafiles w sedno sprawy. Nic dodac nic ujac.
                  • snowboarder zabawna gafa 02.02.07, 09:20
                    Wielokrotne wmawianie mi oszustwa i posrednie przyznanie sie
                    do kradziezy moich zdjec nazywasz "zabawna gafa".
                    Jezusem nie jestem i drugiego policzka nie nadstawiam.
                    Wielkie dzieki za lekcje kultury. Jak dla mnie pas.
        • snowboarder Re: Bora Bora - moje zdjecia z lipca'06 01.02.07, 16:48
          Dzieki!
          "Wyprawa" to zbyt wielkie slowo, po prostu kilka dni na Huahine
          i dwa tygodnie w raju na Bora Bora - wiekszosc czasu na motu w nowym
          wspanialym hotelu Thalasso, reszte na glownej wyspie w Le Moana...
          Wspaniale miejsce, nie do opisania, w tym roku lecimy znowu :-)
          • Gość: phiphi Re: Bora Bora - moje zdjecia z lipca'06 IP: 217.116.110.* 01.02.07, 20:26
            do snowboarder. mam pytanie ile kasy potrzebujecie np. na 2tyg na polinezjii +
            przelot. marzy nam sie polinezja tylko zastanawiamy sie jakie sa koszta, wiem
            ze duze ;-) a i jakimi liniami najtaniej jest tam doleciec. z gory dziekuje z
            odpowiedz.

            p.s. super zdjecia
            • snowboarder Wiecej info 01.02.07, 21:12
              No coz, troche zaluje, ze dalem ten link tutaj...
              Zrobilem to juz raz, zaraz po powrocie, na pewnej znanej
              polskiej grupie turystycznej i dokladnie tak jak tu od razu
              znalezli sie idioci, ktorzy zaczeli mi udowadniac, ze ja to nie ja...
              A dodatkowo wszyscy "specjalisci" zjechali moje zdjecia...

              A konkretniej. Mieszkam w Californii, wiec z cenami biletow
              lotniczych niewiele moge pomoc. Z tego co wiem na Tahiti
              lataja trzy linie lotnicze - wszystkie przez Los Angeles, choc
              od niedawna jest tez jeden lot z NY - Air Tahiti Nui. Pozostale
              to Air New Zealand i Air France. W tym roku Air NZ obcielo ilosc
              lotow, wiec warto rezerwowac wczesniej. Ja lecialem Air NZ,
              ale nie sa to najlepsze linie lotnicze, teraz latem lece Air France.
              Generalnie zwykle loty laduja bardzo wczesnie rano na Tahiti.
              Mozna od razu leciec dalej, lokalne linie to Air Tahiti i mozna
              rezerwowac bilety przez ich website: www.airtahiti.aero/home.php
              Sa do wyboru bezposrednie loty, badz air-pass'y, przy wiecej niz
              jednej wyspie warto wziac airpass. Loty lokalne sa dosc drogie,
              airpass z 3-ma wyspami to jakies $700-800 i wiecej.
              Po rezerwacji dostaniesz potwierdzenie e-mailem i masz iles tam
              miesiecy na fax-owanie info z karta kredytowa.
              Dziala bez zarzutu.
              Tahiti to lotnisko i w zasadzie niewiele wiecej. Biednie i brudnie.
              My ostatniego dnia, czekajac na samolot objechalismy wyspe dookola.
              Najciekawsze jest wnetrze z zamglonymi gorami.
              Takze jedyny sens to leciec dalej. Jest wiele wspanialych wysp
              do wyboru, maja rozny charakter. Jeden woli nurkowanie, inny
              spacery po pustych plazach... Do wyboru, do koloru.
              Huahine to zielona wyspa, troche przypomina Kauai. Bardzo zielono,
              mnostwo pustych plaz. Dosc low-key, jest tylko jeden lepszy hotel.
              Wyspa nie do ominiecia jest Bora Bora. Wszystko co slyszalas
              to prawda. Raj. Po wyladowaniu plyniesz wyslana z hotelu lodka
              do twojego miejsca przeznaczenia. Jest wiele luksusowych hoteli,
              wybierzesz co chcesz. Dwa najnowsze to Thalasso i St Regis.
              Musisz wybrac czy chcesz motu (wysepki otaczajace lagune) czy
              glowna wyspe. Thalasso i St Regis leza na mot'ach z najlepszej
              strony, z lozka masz widok na Mt Otemanu, niezapomniane wschody
              i zachody slonca, bajka. Laguna zapiera dech. W Lipcu plaszczki
              wyskakuja z wody, wyjatkowy widok.
              Bardzo latwo dostac sie na glowna wyspe, hotele maja lodki w
              ciaglym ruchu na zyczenie klientow. Jest tez kilka odlotowych
              restauracji (poza hotelowymi), Villa Mahana np. to mikro restauracyjka,
              ktora otworzyl pare lat temu Damian - kucharz z Korsyki bodajze.
              5 stolikow, jedzenie nie z tej ziemi, bardzo popularna, rezerwuj
              miesiace wczesniej.
              Bora Bora to jedne z, jesli nie najdrozsze miejsce na swiecie.
              Ceny konkretnych hoteli i konkretnych pokoi/domkow latwo znajdziesz
              online. Warto wybrac domek na palach, jedyny w swoim rodzaju,
              niespotykany nigdzie indziej na swiecie. W Thalasso np. sa tylko takie.
              Na glownej wyspie sa tez, jako tansza alternatywa do hoteli
              guesthouse'y, czyli z francuska pensions. To rodzinne male hoteliki,
              o bardzo prostym standarcie, ale i one jak na warunki polskie sa drogie.
              Najlepiej jechac polskim latem, czyli lokalna zima. Najwieksze
              prawdopodobienstwo unikniecia deszczu.


              • Gość: phiphi Re: Wiecej info IP: 217.116.110.* 01.02.07, 21:33
                dzieki za info! moze kiedys sie tam wybiore to jest moj cel zyciowy. a co do
                ludzi na forum to sa okropni zazdroszcza innym ze byli w super miejscu. taka
                natura polakow ze jak sami nie moga gdzies pojechac to musza wyzywac sie na
                innych i udowadniac im ze wcale tam nie byli. nie wiem po co tacy ludzie
                czytaja fora turystyczne. jest link bogaty czy biedny moze podrozowac i tez jak
                tam napisalam gdzie bylam i ze potrafie zaoszczedzic na dalekie wyprawy to
                kazdy mnie zjechal ze to niemozliwe i ze za polskie zarobki nie da sie nigdzie
                wyjechac. jaki kraj tacy ludzie. jak komus sie uklada to juz jest nikim.
                pozdrawiam i zycze udanych wypraw
                • voyager747 Re: forum 01.02.07, 21:53
                  Tu na forum gazety jeszcze nie jest tak źle, wydaje mi się,że na onecie jest
                  więcej oszołomów.
                  Snowboarder, oglądałem Twoje zdjęcia i są super, sprzęt też niezły.
                  • snowboarder Re: forum 02.02.07, 00:05
                    Dzieki, ale to przede wszystkim miejsce jest super...
                    Ja tam tylko mialem okazje byc z moim aparatem :-)
                    • Gość: Marlin Re: forum IP: *.gprspla.plusgsm.pl 06.02.07, 18:57
                      Za tydzień jade na Tahiti.Można prosic o radę odnośnie tych "air passów". Czy
                      nie mozna ich kupic na samej wyspie? No i jakie sa zasady ich wykorzystania
                      tzn. wsiadam jak chce do samolotu czy musze wczesniej oznaczyc trase i godziny
                      przelotu.Jeżeli jest to sieciówka na okresloną partie wysp to kupię sobie, bo
                      wiecej mozna zobaczyc.Dzieki za info.
              • iza42 Re: Wiecej info 02.02.07, 02:04
                snowboarder napisał:

                > No coz, troche zaluje, ze dalem ten link tutaj...
                > Zrobilem to juz raz, zaraz po powrocie, na pewnej znanej
                > polskiej grupie turystycznej i dokladnie tak jak tu od razu
                > znalezli sie idioci, ktorzy zaczeli mi udowadniac, ze ja to nie ja...

                Jezeli sie podpisujesz angielskim imieniem na angielskojezycznej stronie
                internetowej a potem piszesz na polskim forum ,ze sa to Twoje zdjecia to u
                kazdego rozsadnego czlowieka wywolaloby to watpliwosci. Zwlaszcza , ze na hotel
                taki jak ten reklamowany na powyzszej stronie moze sobie pozwolic ktos , kto
                zalicza sie do uprzywilejowanej finansowo klasy ludzi i mala szansa ,zeby
                ktokolwiek , kto szuka porad turystycznych na tym forum mogl sobie nawet
                pomarzyc o pobycie w takim hotelu.

                > A dodatkowo wszyscy "specjalisci" zjechali moje zdjecia...

                Nie jestem specjalista ale zdjecia bardzo mi sie podobaja.
              • Gość: kra Re: Wiecej info IP: *.eranet.pl 16.02.07, 02:01
                Ale polskim latem, czyli zimą na południowej półkuli dzień na Bora Bora jest
                krótszy? Odczuwalnie?
                • s.wawelski Re: Wiecej info 16.02.07, 05:24
                  O ile powyzej kola podbiegunowego roznica miedzy najkrotszym a najdluzszym
                  dniem wynosi 24 godziny to wewnatrz strefy goracej ta roznica wynosi okolo
                  godziny. Na 18-tym rownolezniku na poludnie od rownika jeden najdluzszy dzien
                  bedzie +/- na poczatku grudnia a drugi w polowie stycznia. Dzien wowczas bedzie
                  trwal 12 godzin. Najkrotszy dzien przypadnie 23 czerwca i bedzie trwal okolo 11
                  godzin.

                  W Polsce, kraju lezacym w srodku strefy umiarkowanej dzien (od wschodu do
                  zachodu) bedzie trwal w czerwcu 17 godzin, ponadto slonce zachodzac pod innym
                  katem bedzie dawac dluzej i wiecej swiatla po zachodzie i przed switem
                  wydluzajac jeszcze bardziej efekt dnia.

                  Krotko mowiac bedzie to odczuwalne.

                  S.W.
                  • Gość: kra Re: Wiecej info IP: *.eranet.pl 16.02.07, 09:31
                    Dzięki.Zmrok o 16:30?
                    • s.wawelski Re: Wiecej info 16.02.07, 16:12
                      Dzien trwa mniej wiecej od 6 do 18.
                      • Gość: Kra Re: Wiecej info IP: *.eranet.pl 16.02.07, 17:45
                        Wielkie dzięki.A rekiny wypływają na żer na rafach 3 godziny przed zmierzchem?A
                        schodzą w głębię 3 godziny po świcie?
                        • Gość: kra Re:Inna strona raju - morze kotłuje się od rekinów IP: *.eranet.pl 19.02.07, 18:43
                          Brak odpowiedzi też jest odpowiedzią.Sprostujcie - jeśli to nieprawda. W jednym
                          z ostatnich wydań New York Times w dostępnych artykulach autorzy piszą, że-
                          Morze wokół tych bajkowych wysp kotłuje się od rekinów.Wydaje się ,że nie
                          zachowują się tam jak gdzie indziej, gdzie są zwierzętami żerującymi nocą(ale
                          np. w Egipcie w zatoce Rekina na Synaju jest pełen zakaz karmienia ryb przez
                          turystów) Częściowo może to wynikac z faktu, że karmienie rekinów to rozrywka
                          oferowana przez Club Med na Bora Bora! W grudniu - gdy dzień jest tam długi
                          -przez cały prawie czas leje, lub pada, a przy temperaturze ok 30 st.C atmosfera
                          przypomina łażnię parową. W lipcu natomiast - trzeba zrezygnować z kilku godzin
                          ślońca dostępnego na naszej północnej półkuli by cieszyć się krótkim "jesiennym"
                          wdług naszych odczuć dniem na południowym Pacyfiku. (To pozwala inaczej spojrzeć
                          na zdjęcia Snowbordera - jedyne jakie można zrobić bez utraty nogi czy ręki w
                          szczękach rekinów - choć początkowo patrzyłem na nie przez pryzmat obrazka
                          Mleczki na którym autor landszaftów żali się : i co ja zrobię, że gdy zaczynam
                          malować słońce zachodzi, a to bydlę(jelen) wychodzi na skraj lasu i ryczy")..
                          Średni wiek - turystów waha się około 50-tki(świetna okazja by jeszcze raz
                          porozmawiać o wojsku i przebojach z czasów młodości) - z niewielką domieszką
                          amerykańskich nowożeńców w podróży poślubnej. Dobrą wiadomością jest pewnie
                          to,że rozwój hodowli czarnych pereł wokół wysp - przyczynia się do rozwoju
                          połączeń lotniczych(których liczba korzystnie rośnie) oraz do poprawy
                          nawierzchni ulic(w głównych osiedlach) i rozwoju handlu na wyspach. Powód dla
                          ktorego można się tam wybrać jest fakt, że przez globalne ocieplenie atole te
                          mogą zatonąć w ciągu 50-100 lat zabierając z naszych oczu ten odległy świat.
                          • Gość: Kra Snowborder - morze kotłuje się od rekinów? IP: *.eranet.pl 18.03.07, 03:48
                            Hej, snowbordeder! Morze kotłuje się od rekinów! Odpowiedz!
                        • ortem-sails Re: Wiecej info 03.02.15, 11:52
                          Teorie o rekinach mi się podobają :))
                          Nurkowaliśmy i snurkowaliśmy z rekinami, z bezpiecznymi dla człowieka gatunkami. Nic nigdy się nie stało, choć na początku trochę emocji jest :o)

                          Osobiście polecam (nie tylko jako osoba, która organizuje tam wyjazdy) i to moje osobiste zdanie, pojechanie tam na jacht/katamaran. W ten sposób w cenie samego, taniego jak na te rejony, noclegu mamy: nocleg, transporty między wyspami i noclegi w najfajniejszych miejscach, które sami wybierzemy, BRAK konieczności taszczenia ze sobą plecaka (wszystko płynie z nami), dostęp do wszystkiego na jachcie (lodówki, kuchnia, etc.) lądowanie na wyspach w najatrakcyjniejszych miejscach i oczywiście wszystko co możemy mieć śpiąc także na lądzie w hotelu, czyli wypożyczyć sobie samochód, pójść na trekking np. na Maupiti (moim zdaniem jeszcze piękniej niż na Bora Bora)...

                          Moja ostatnia relacja stamtąd to przeczytania tutaj:
                          ortemsails.pl/relacje/Polinezja-Francuska/Relacja-z-rejsu-po-Polinezji-Francuskiej.html
                          A w razie pytań walcie śmiało. Kontakt na stronie.

                          Pozdrawiam
                          Jasiek Domański
    • Gość: hostorek Re: polinezja francuska, wyspa bora bora. kto byl IP: *.dynamic.mm.pl 02.12.14, 15:14
      Napiszę Ci,że najlepiej skorzystać jest z usług biura podróży. Kierunek ten nie należy do najtańszych szczególnie jeśli chodzi o hotele.
      Z przelotem również może być problem ponieważ musimy liczyć się z wieloma przesiadkami. Ciekawe programy natomiast oferuje biuro podróży Memories Vacations:
      www.memories.pl/kierunek-podrozy/5/Polinezja-Francuska - na poniższej stronie możecie sobie poczytać jaki mają tam program.
      Sam również planuję od dłuższego czasu taki pobyt. Raczej jednak zdecyduję się na biuro ponieważ samemu będzie jednak dość ciężko to zaplanować.
      • Gość: spam killer Zalosny spam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.14, 15:48
        Nie polecam biura podrozy Memories Vacations poniewaz zatrudnia nachalnych kretynow
        spamujacych i reanimujacych umarle watki. Jezeli zalosny durniu bedziesz spamowal na kazdy twoj govniany spam wbpisze w google 10 z negatywna opinia.
        Spadaj!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka