Dodaj do ulubionych

Pytanie o Nową Zelandię

17.09.03, 11:32
Cześć,

Będziemy (w 4 osoby) w Nowej Zelandii przez 9 dni na przełomie października i
listopada. Będzie to stopover w trasie dookoła świata.
Ponieważ 9 dni to niewiele jak na zwiedzenie całego kraju - z czegoś tam
będziemy musieli zrezygnować. Na miejscu mamy zamiar wynająć samochód.
Po przejrzeniu materiałów rozważam dwi możliwości - pierwsza to ograniczenie
się do wyspy północnej (Northlands, Waikato, półwysep Coromandel, Rotorua +
kilka dni na plaży koło Auckland). Druga to odpuszczenie czegoś na północy i
obejrzenie chociaż części wyspy południowej: Alpy, Queenstown, Fiordlands.
Pytanie do tych którzy byli (lub są): co byście radzili? Warto pchać się na
południe - będzie to wymagało na pewno dużo pośpiechu? A może lepiej polecieć
samolotem z Auckland do Christchurch lub Queenstown na 3-4 dni i tam wynająć
drugi samochód?

Drugie pytanie dotyczy pogody: Czy początek listopada w Auckland jest
wystarczająco ciepły by plażować? Z kilku źródeł słyszałem, że tak. Z kolei
na yahoo znalazłem statystyki z których wynika, że jest tam tak jak u nas w
maju.

Pozdrawiam

Michał
www.kulusuk2003.prv.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: polonus Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 198.138.227.* 17.09.03, 18:05
      bylem tylko na wyspie polnocnej:
      - Auckland (sporo metow na ulicach nic specjalnego jak w NY) chyba ze lubisz
      skakac na bandzi z mostwo i wiez to bedziesz w raju,
      - Rotoura slynne geizery + Witomino (jaskinie ze swiecacymi robalami) polecam,
      - rain forest na polnoc od Auckland goraco polecam ze slynna wulkaniczna plaza
      gdzie krecono Fortepian i Xene i inne filmy fanstazy; lasy paprociowe, rasna
      tylko w NZ ze wzgledu na ogromna ilosc opadow i bardz o umiarkowany klimat.

      wyspy poludnowej nie widzialem ale slyszalem ze jest bardziej interesujaca, te
      miejsca co wymienilas dokladnie, krajobrazy gorskie.
      Zalezy co lubisz jak wolisz geizery, unikalne lasy, skoki z mostow polnocna.
      Gory piekne eurpejskie miasteczka poludniowa.

      Pare zdjec z NZ mozesz zobaczyc na mojej stronie gallery.cympak.com

      I uwazaj ich custom jest crazy, znajda wszystko i przeszukaja wszystko 3 razy,
      za zablakanego banana placilem 100USD kary!
      Security w USA podlug NZ to joke.
      • Gość: Peter Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 5.5D* / 203.98.50.* 18.09.03, 01:15
        Obejrzalem Twoje zdjecia, Polonus.

        Jestem pod wrazeniem.

        Pozwole sobie na drobne uzupelnienie. Ten rejon, ktory nazywasz Rain Forest to
        Waitakere Range, 40 km na zachod od centrum Auckland, wlasciwie na
        przedmiesciach.

        pozdrawiam
    • Gość: polonus Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 198.138.227.* 17.09.03, 18:07
      podziel sie ile taka podroz dookola swiat kosztuje :) z jakiegos polskiego
      biura podrozy ?
      znajomy byl na Queen Mary to placil 25k$
      • stonka69 Re: Pytanie o Nową Zelandię 18.09.03, 08:28
        Za przelot Air New Zealand na trasie Warszawa-Monachium-Los Angeles-Rarotonga-
        Auckland-Singapur-Frankfurt-Warszawa łącznie 1415 dolarów.
        Do tego dojdą wydatki na miejscu: hotele, jedzenie, samochody etc.
        Szacuje jakieś 11-12 tysięcy złotych.

        MK
        • Gość: polonus Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 198.138.227.* 18.09.03, 17:24
          przez podroz dookola swiata to ja rozumialem odwiedzenie wszystkich (moze poza
          Antarktyda) kontynentow wizyte w conajmniej 50 krajach tak jak na tych cruise
          statkiem, trwa to 3-5 miesiecy i kosztuje majatek, no ale fakt NZ jest po
          drugiej stronie globu dla Polski wiec w pewnym sensie jest to przelot na druga
          stone swiata :)
          • stonka69 Re: Pytanie o Nową Zelandię 18.09.03, 18:02
            Gość portalu: polonus napisał(a):

            > przez podroz dookola swiata to ja rozumialem odwiedzenie wszystkich (moze
            poza
            > Antarktyda) kontynentow wizyte w conajmniej 50 krajach tak jak na tych cruise
            > statkiem, trwa to 3-5 miesiecy i kosztuje majatek, no ale fakt NZ jest po
            > drugiej stronie globu dla Polski wiec w pewnym sensie jest to przelot na
            druga
            > stone swiata :)

            Cóż mogę powiedzieć... Chętnie bym się wybrał nawet na rok albo i na kilka i
            odwiedził więcej krajów ale ograniczenia czasowe względnie budżetowe zmusiły
            mnie do poprzestaniu na tych marnych 18 dniach :)
            Dla mnie dookoła świata to tak, że cały czas lecisz / płyniesz w jedną stronę
            aż w końcu jesteś w tym samym miejscu z którego wyjechałeś...
            W ogóle to początkowo wybierałem się po prostu na dwa tygodnie do NZ ale
            okazało się, że bilet przez LA powrotny jest droższy niż dookoła świata i tak
            się nam jakoś zmieniło.

            Pozdrawiam

            Michał


            PS. Mam już niezły plan na te 9 dni, jak go przedyskutuję dziś z towarzyszami
            podróży to wrzucę tu do weryfikacji.
          • Gość: Tomek Re: Dookola swiata IP: *.proxy.aol.com 19.09.03, 00:29
            W 5 miesiecy da sie objechac dookola swiata i duzo zobaczyc ale 50 krajow to
            juz lekka przesada. Wynikaloby z tego, ze srednio na jeden kraj przypadloby 3
            dni. W takim tempie da sie ewentualnie zwiedzic Luksemburg, Holandie, Belgie i
            Niemcy
            • Gość: polonus Re: Dookola swiata IP: 198.138.227.* 19.09.03, 15:16
              nie wiem czy dokladnie 50 krajow odwiedzaja te cruise dookola swiata ale sporo,
              ja osobiscie nie bylem, ale znajomy byl, po pierwsze szkoda by mi bylo wydac
              25k$ (w podstawwej versji), po drugie podroze statkiem mi nie sluza, po trzecie
              ma 12 dni urlopu nie 3 miesiace :(
              zycie, wiec musze sie zadawalac kilkudoniowymi podrozami raz w roku :)
        • Gość: polonus Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 198.138.227.* 18.09.03, 17:26
          cena jak za taki przelot bardzo niska, US Airways chca na super promocji 1200$
          z LA do Auckland.
    • Gość: Peter Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 5.5D* / 203.98.50.* 17.09.03, 23:12
      Skoro to tylko 9 dni, to odradzam North Island, z wyjatkiem Rotorua.

      South Island jest znacznie bardziej atrakcyjniejsza turystycznie.

      Zobaczcie www.vnz.co.nz

      W listopadzie z pogoda jest roznie. Jezeli interesuje Was tzw. plazowanie, to
      mozecie sie rozczarowac.

      pozdrawiam cieplutko

    • Gość: Walter Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.09.03, 05:39
      Prawie rok temu byliśmy z żoną przez dwa tygodnie na Nowej Zelandii. Dokładnie
      to były to dwa środkowe tygodnie Października. Tak jak Wy planujecie,
      pożyczyliśmy sobie auto (Toyota Echo na dwoje jest doskonała) i objechaliśmy
      obie wyspy. Zaczęliśmy od Auckland potem były Waitomo Cages, Rotorua, Lake
      Taupo, Wellington. Na wyspie południowej zaczęliśmy od winiarni w Claudy Bay
      potem jechaliśmy wzdłuż wschodniego wybrzeża przez Christchurch do Dunedin.
      Potem odbyliśmy wycieczkę statkiem (a w zasadzie stateczkiem) po cudownych
      fiordach (Milford Sound). Następnie było Queenstown, które jest doskonałe. Na
      zakończenie był lodowiec Franza Jozefa oraz Mt. Cook i powrót do Wellington
      przez Picton. Do Auckland wróciliśmy przez Napier, gdzie oglądaliśmy kolonie
      ptaków Ganet. Oczywiście po drodze zatrzymywaliśmy się w wielu miejscach by
      oglądać kolonie fok, pingwinów, kormoranów, słoni morskich i innych
      przedstawicieli tamtejszej fauny. Oglądaliśmy też Kiwi, ale tylko w tzw. Kiwi
      House, których jest kilka w drodze z Wellington do Napier. Było dużo
      jeżdżenia, ale my to lubimy, więc byliśmy bardzo zadowoleni. Jeżdżenie po
      wyspie południowej to sama przyjemność, bo ruch jest bardzo mały. Pogoda była
      doskonała do podróżowania. Nie za gorąco i nie za zimno. Z wyjątkiem może
      wycieczki po fiordach i po lodowcu, gdzie było raczej zimno oraz Napier, gdzie
      było bardzo ciepło. Generalnie rzecz biorąc NZ jest tania (dla ludzi z Kanady)
      i gdyby nie odległość i cena biletu samolotowego, to można by tam latać
      częściej. Przyzwyczajenie do jazdy po lewej stronie drogi zajmuje bardzo mało
      czasu, może dlatego, że dwa lata wcześniej byliśmy w Wielkiej Brytanii, gdzie
      przeszedłem "chrzest bojowy" w prowadzeniu auta (z ręczną skrzynią biegów) po
      lewej stronie jezdni. Nowa Zelandia to fantastyczny kraj i kto wie czy "na
      starość" tam się nie przeniesiemy.

      Pozdrawiam…..

      P.S. Samochód wypożyczony na wyspie północnej zostawia się przed promem w
      Wellington, a w Picton dostaje się drugi. To samo w drodze powrotnej.
      • Gość: Peter Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 5.5D* / 203.98.50.* 19.09.03, 03:03
        Wspaniala podroz.

        Niestety, przeniesienie sie "na starosc" na stale nie jest mozliwe.
        Uniemozliwiaja to aktualne przepisy imigracyjne.
        Niedawno spotkalem pewnego Amerykanina, ktory bardzo ubolewal z tego powodu.
        • Gość: Walter Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.09.03, 03:10
          W zasadzie to masz racje, chociaż jak to mawia mój kolega "nie ma rzeczy
          niemożliwych, są tylko rzeczy mało prawdopodobne"

          Pozdrawiam...
          • Gość: Peter Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 5.5D* / 203.98.50.* 19.09.03, 04:45
            Jezdziliscie samochodem osobowym, rozumiem. Ja slyszalem opinie, ze ciekawiej
            campervanem. Podobno malo hoteli tam na poludniu. Planuje taka podroz w
            przyszlym roku i zastanawiam sie, czy jechac wlasnym osobowym i spac w
            hotelach, czy wynajac campervan.

            Co o tym sadzisz?
            • Gość: Walter Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.09.03, 05:11
              Jeśli chodzi o hotele, to nie ma z tym problemu ani na północnej ani na
              południowej wyspie. Ja myślę, że na południowej jest nawet lepiej. Myśmy
              hotele brali "z marszu" i nigdy nie mieliśmy najmniejszego problemu. Raz tylko
              (chyba w Christchurch) pierwsze trzy czy cztery hotele były zajęte, ale była
              to Sobota i jakaś większa impreza. Niemniej jednak w pierwszym hotelu, który
              miał "Vacancy" zatrzymaliśmy się i chociaż nie mieli już tam miejsc, ale
              człowiek z recepcji zadzwonił do następnego gdzie mieli wolne miejsca i
              pojechaliśmy tam na pewniaka. Hotele są raczej tanie (w stosunku do Europy,
              czy Wielkiej Brytanii w szczególności). Ceny wahają się w okolicach $80-$90 (w
              dolarach NZ) za zupełnie dobry hotel klasy Days Inn, Holiday Inn itp.
              Najdroższy był hotel w Napier, ale to był w zasadzie apartament z Jacuzzi w
              sypialni i balkonem na ocean. Cena $135, więc nie tak źle. Jeśli chodzi o
              camper’y to faktycznie jest ich tam sporo. Nawet żeśmy dyskutowali, że
              następnym razem to chyba wynajmiemy taki właśnie pojazd. Tak na dobrą sprawę,
              to nawet nie wiedziałem, że takie nieduże camper’y produkują. Byłem, bowiem
              przyzwyczajony do Północno-Amerykańskich domów na kołach na podwoziu od
              autobusu. Taki średni camper jest wielkości średniego vana. Nie wiem jak
              wygląda w środku, ale z zewnątrz wzbudzał zaufanie.

              Pozdrawiam…
              • Gość: Peter Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 5.5D* / 203.98.50.* 19.09.03, 05:47
                Dzieki za info. Jednak byliscie poza sezonem, wiec pewnie dlatego nie bylo
                problemow z hotelami. Spotkalem sie z opinia, ze wlasnie dlatego lepiej wynajac
                campervan, aby uniezaleznic sie od hoteli w sezonie.

                Pewnie przekonam sie jak to jest, dopiero jak sam pojade.

                Rzeczywiscie, tutejsze campervany sa najczesciej na podwoziach Japonczykow,
                doskonale nadaja sie na waskie drogi.

                Nie umiesciles zdjec z podrozy w sieci, jak Polonus?
                • Gość: Walter Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.09.03, 05:38
                  Właśnie jestem w połowie robienia strony zdjęciowej i myślę, że w przyszłym
                  tygodniu coś powinno być gotowe. Problem jest tylko z wyborem dobrego
                  materiału, bo razem z żoną "napstrykaliśmy" ~800 zdjęć.

                  Pozdrawiam....

                  P.S. Myśmy w drodze powrotnej "zahaczyli" o Hawaje, bo było to w cenie biletu
                  (frequent fliers miles bardzo się przydały). Spędziliśmy dwa dni na Oahu i 5
                  dni na Maui, ale to już inna historia....
    • stonka69 Już wymyśliłem... 19.09.03, 14:00
      Dzięki za pomoc, dzięki Wam i różnym innym osobom wymyśliłem coś takiego:

      31 października, piątek
      10:00 przylot do Auckland
      zalogowanie w hostelu
      zwiedzenie miasta

      1 listopada, sobota
      wcześnie rano – wynajęcie samochodu, przejazd nad bay of plenty
      po drodze zahaczenie o półwysep Coromandel
      (lub zamiast zwiedzanie jaskiń waitomo)

      2 listopada, niedziela
      odpoczynek nad bay of plenty
      wieczorem przejazd do Rotorua

      3 listopada, poniedziałek
      zwiedzanie Rotorua
      zwiedzanie kanionu rzeki Waikato
      oglądanie jeziora Taupo

      4 listopada, wtorek
      przejazd do Wellington (ok. 5 godzin)
      zwrot samochodu

      5 listopada, środa
      zwiedzanie Wellington
      przelot do Queenstown 15:00-17:20 (122 NZS)
      Zwiedzanie okolic Queenstown

      6 listopada, czwartek
      Zwiedzanie fiordland (480NZS)

      7 listopada, piątek
      Zwiedzanie okolic Queenstown
      Powrót do Auckland 16:45-18:30 (130 NZS)
      Wieczorem zabawa w Auckland

      8 listopada, sobota
      13:00 = samolot do Singapuru
      • Gość: frequent flyer Re: Już wymyśliłem... IP: 80.241.130.* 19.09.03, 16:05
        a tongariro crossing? bez T.C. - bez sensu. "The best one-day walk in NZ if not
        the world."
        w dwadzieścia dni obejrzeliśmy w marcu obie wyspy dość pobieżnie. na
        południowej mieliśmy campera i chyba słusznie bo jak jechaliśmy ok. 18:00 przez
        co lepsze miejsca, wszędzie już było "no vacancy". na północnej mieliśmy
        osobowy i było pełno miejsc.
        w te anau nawet miejsce pod camper powinieneś rezerwować, nie mówiąc o hotelu.
        ominęliśmy waitomo, robaczki widzieliśmy wcześniej w te anau caves, ostatnim
        rejsem, po zmroku.
        na te anau,nawet bez doubtful sound ale z milford sound (droga te anau -
        milford to z kolei najpiękniejszy 120 kilometrowy kawał szosy na świecie),
        musisz poświęcić blisko dwa dni. pewnie będzie lało, choć nam się udało.
        auckland niewiele warte, może poza widokiem na miasto z harbour bridge jeśli
        dobrze pamiętam. w wellingon nie byłem bom nie widział powodu. na północ od
        auckland polecam tylko ostoje kauri i kible w kawakawa. kto widział kible w
        kawakawa, najsłynniejsze kible świata?
        byliśmy na coromandel - cathedral cove i hot water beach znakomite. walcie tam
        prosto z lotniska (ok. 250 km) - na cholerę wam to auckland, NZ to krajobrazy,
        nie miasta.
        a bilety z WAW do NZ za 999 USD, ale wyloty do końca września, ma Cathay
        Pacific, linia z którą jest niestety jeden problem - po niej wszyscy inni
        przewoźnicy to brudasy zatrudniający obiboków i olewający wszystko i
        wszystkich.
        • snowboarder Re: Już wymyśliłem... 19.09.03, 19:41
          Ciekawe spostrzezenia, dokladnie jak moje ;-)
          Bedac w Te Anau, gdybym mial wybierac jeden sound, wybralbym
          Doubtful. W porownaniu do Milford to dzicz, nikogo naokolo,
          twoj boat jest jedynym w promieniu 500 mil. Delfiny i Orki
          podplywaja zobaczyc co to takiego (twoj boat i ty).
          Z kolei droga do Milford jest bombowa, absolutnie zgadzam sie,
          ze pewnie najpiekniejsza na swiecie. Najlepiej wobec tego
          obejrzec i Doubtful i Milford.
          Poza tym w okolicach Queenstown powinienes chociaz pojechac
          na wycieczke Shotover Jet. I spedzic w samym Queenstown choc dzien.
          Na poludniu warto tez pojechac do Kaikoury i zobaczyc z bliska
          wieloryby kilku gatunkow.
          Polnoc wyspy polnocnej nie ma sensu jesli rzeczywiscie lecisz
          dokola swiata i zatrzymasz sie choc na jednej wyspie Pacyfiku.
          Kazda z nich jest lepsza niz Paihia. Jezioro Taupo mozna sobie spokojnie
          darowac, Rotorua jest super, ale jesli byles w Yellowstone, mozna
          sobie odpuscic.
          Generalnie Wyspa Poludniowa jest o niebo piekniejsza, dziksza itd.
          Gdybym mial 8 dni, polecialbym pierwszego dnia Auckland-Queenstown
          i ostatniego wrocil. Jesli nie byles w Yellowstone, wrocilbym
          przedostatniego dnia i pojechal na dzien do Rotorua.
          Sorry, jesli troche przekrecilem pisownie nazw.
        • Gość: Peter Re: Już wymyśliłem... IP: *.dialup.xtra.co.nz 20.09.03, 09:10
          > kible w kawakawa. kto widział kible w
          > kawakawa, najsłynniejsze kible świata?

          W czasach studenckich, poznanie tworczosci Hundertwassera to bylo jak
          objawienie. Jezdzilem specjalnie do Pragi i Wiednia, aby zobaczyc realizacje
          jego projektow. Gdy zamieszkalem w Auckland, pierwszy wyjazd za miasto, to
          wlasnie do Kawakawa, aby odsaczyc kartofelki w kiblu Hundertwassera.

          Wiesz, ze on tam mieszka niedaleko???

      • Gość: Peter Re: Już wymyśliłem... IP: *.dialup.xtra.co.nz 20.09.03, 09:16
        7 listopada, piątek
        > Zwiedzanie okolic Queenstown
        > Powrót do Auckland 16:45-18:30 (130 NZS)
        > Wieczorem zabawa w Auckland


        Zapraszam na piwko, napisz gdzie bedziecie mieszkali
        2715626@xtra.co.nz
    • Gość: Czesiek1 Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 5.5D* / 203.98.50.* 21.09.03, 06:46
      Czesc!
      To prawda 9 dni to troche malo na dwie wyspy. Program masz dobry, bedziecie
      miec malo czasu dla siebie czy tez na zakupy.
      Po drodze na Coromandel warto sie zatrzymac w Miranda Hot Springs i wygrzac
      cialko w goracych basenach.Coromandel Plw. zaczal bym od Thames, na polnocnej
      stronie miasta jest warta do zwiedzenia stara kopalnia zlota. W drodze do
      miasta Coromandel w miejscowosci Tapu skrecic w prawo, kilka kilometro droga
      szrutowa i jestescie przy najstarszym drzewie Kauri w NZ (2500lat). Same miast
      Coromandel to duza wies ze wspanialymi widokami na Hauraki Zatoke. Bedac tam
      warto zaliczyc przejazczke kolejka waskotorowa po okolicznych gorach. W drodze
      z Thames do Coromandel nie korzystajcie z plaz, wspaniale plaze sa dopiero na
      wschodnim wybrzezu. Zeby przeskoczyc polwysep polecam droge ktora zaczyna sie 4
      km na poludie od Coromandel.Jest to droga szrutowa-20km.Dlaczego ta wlasnie,po
      kilku kilometrach bedzie zjazd na Castle Rock, troche wspinaczki i mamy
      przepiekny widok na cale Coromandel.Rowniez na tej drodze jest las z drzewami
      Kauri oraz malownicze wodospady (wszystkie miejsca sa dobrze oznaczone).
      Droga szrutowa skonczy sie w Kaimarama, tu skrecic w prawo (szkoda czasu na
      Whitianga)udac sie prosto do Hot Water Beach i Hahei (Cathedral
      Coves).Pamietajcie zrodla na plazy sa dostepne tylko przy odplywie oceanu.W
      drodze na Bay of Plenty bedziecie przejezdzac przez Tairau warto sie tu
      zatrzymac , z okolicznego wzgorza rozciaga sie widok na Pauanui (miasto
      milionerow), zatoke i okoliczne wyspy.
      W Waihi mozna skrecic w prawo i zobaczyc to:
      -przejazd przez malowniczy kanion Karangahake, okoliczne wodospady
      -miasto Paeroa, miejsce narodzin napoju L&P
      -Te Aroha z goracymi basenami mineralnej wody, to tutaj jest jedyny na swiecie
      gejzer mineralnej goracej wody.
      -Wairere wodospad, ponad 150m, na dojscie trzeba poswiecic przynajmniej dwie
      godziny.
      luub skrecic w lewo i zobaczyc to:
      -Tauranga i Mount Maunganui. To tu mozna wygrzac zmeczone cialo w Hot Salt
      Water Pools, ogladac miasto i ocean ze szczytu Mt. Maunganui, lub tez wykapac
      sie w oceanie
      -25 km przed Rotorua warto zatrzymac sie w Okere Falls- 30 minutowy spacer
      przez NZ busz i kilka w3odospadow na Kaituna rzeka.Warto zaliczyc Okere Falls
      white water rafting, to tu bedziesz mial okazje zaliczyc 7m wodospad, najwyzszy
      na swiecie jaki pokonuja amatorzy.
      -kilka kilometrow za Okere w Mourea skrecic w prawo po 10km bedziesz w Hamurana
      Springs. Zatrzymac sie na parkingu Golf Club-30min spacer przez czerwony las i
      jestes przy najwiekszych zrodlach na wyspie polnocnej.
      W Rotorua polecam
      -Whakarewarewa Thermal Area z Pohutu Geyser.
      -Orchid Gardens
      -The Bath House
      -Mt. Ngongotaha i kolejka linowa.
      Droga Rotorua-Taupo to termiczne tereny, zeby wszystko zobaczyc potrzeba kilku
      tygodni.Godne polecenia to Waimangu i Waiotapu Thermal Area., Craters of the
      Moon (wejscie darmowe) i Huka Falls.
      Droga Taupo-Wellington
      -Turangi, Tokaanu Thermal Area (wejscie darmowe), Tongariri National Trout
      Centre (wejscie darmowe)
      -tak jak Frequent Flyer polecam Tongariro Crossing z Ketetahi Hot Springs
      (potrzebny caly dzien).
      W Wellington polecam:
      -Mt. Victoria, najlepszy widok na miasto
      -kolejka linowa na Kelburne wzgorza.
      -St.Pauls Cathedral
      -Budynki rzadowe z parlamentem w ksztalcie pasieki.
      Queenstown-swiatowa stolica ekstrymalnych sportow.Najpiekniejszy widok na
      miasto i Remarkables rozcviaga sie z kolejki linowej.Najlepsze miejsce na bungi
      skok to Skippers canyon, najlepsze miejsce na jet boat to Shotover River.
      Fiordlan nie potrzeba reklamowac.Juz wspomniano ze odcinek Te Anau-Milford
      Sound to najpiekniejsza droga na swiecie,potwierdzam, ja tylko bym ja
      przedluzyl o 20 km z Manapouri do Milford.
      Bedac w Milford starajcie sie zalapac na jak najmniejszy stateczek, dlaczego?,
      sami zobaczycie.Jeszcze jedno nie zapomnijcie odwiedzic obserwatorium podwodne.

      Pogoda w listopadzie-Coromandel i Tauranga to lato, Wyspa Poludniowa dni moga
      byc cieple lub gorace, noce jeszcze zimne.
      Zycze udanej wyprawy.
      PS: Tutaj znajdziesz zdjecia z NZ community.webshots.com/user/czesiek5
      i nowsze community.webshots.com/user/czesiek3
    • Gość: Czesiek1 Re: Pytanie o Nową Zelandię IP: 5.5D* / 203.98.50.* 21.09.03, 10:28
      Jeszcze bym dodal w Wellington:
      -muzeum Te Papa (cos naprawde innego)
      -ogrod botaniczny
      W Te Anau mozecie poplynac i zwiedzic jaskinie ale to jest tylko mala namiastka
      tego co mozna zobaczyc w Waitomo.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka