Dodaj do ulubionych

Muszę się pochwalić:)

16.12.18, 08:52
Chodzę od 2 grudnia. Opuściłam tylko 2 dni. W tym czasie przeszłam 46 km, spaliłam 4240 kcal. Czuję się rewelacyjnie😃
Po zmianie butów piszczele prawie nie bolą.
Nie liczę tu oczywiście marszu do i z pracy i codziennej aktywności.
Ja wiem, że wytrawny chodziarz obśmieje te moje wyniki ale ja jestem z siebie dumna, bo nie sądziłam, że tak mnie to wciągnie i dam radę.
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 08:58
      Fajnie smile
      Też lubię chodzić.
    • la_mujer75 Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 09:02
      I bądź z siebie dumna smile
    • lily_evans11 Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 09:16
      Jeśli masz nadwagę, to nie przesadzaj, żeby tzw. ostroga Ci się nie zrobiła, ja tak miałam, jak zaczęłam dużo chodzić. Za dużo wink.
      • tojamarusia Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 09:21
        Ostrogi mam od lat. O dziwo przestały mnie boleć.
        • lily_evans11 Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 09:31
          O to dobrze! Pamiętam swoje poczucie ulgi, jak w końcu przestało mnie boleć... Po lekach wink.
          BTW szybkie chodzenie ma dokładnie taka sama wartość jak ćwiczenia. Minimum 150 minut w tygodniu, a optymalnie 300 (właśnie tłumaczę tekst dla dietetyczki o zaleceniach WHO dotyczących ruchu, to i się mądrzę wink).
      • milka_milka Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 10:16
        Ostroga nie robi się od chodzenia, to zwyrodnienie kości. A podejrzewam, że to, co Cię bolało, to była kontuzja, która na RTG daje taki obraz jak ostroga, a odróżnić można tylko na USG. To takie zbite w twarde struktury włókna mięśniowe. I takie coś miałam, gdy zaczęłam nordic walking. Pomogła mi fala uderzeniowa i maści przeciwzapalne.
    • bazia8 Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 09:17
      Brawo, brawo. Pewnie niejeden kryzys przed Tobą, ale widzę, że uparta z Ciebie babka. Fajnie.

      Ciesz sie, bo to twój sukces smile))
    • princy-mincy Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 09:18
      Wow, super!
    • dwanascie_kopiejek Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 09:35
      Cudownie smile a jak zmniejszyłaś ślad węglowy!
    • lucerka Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 09:44
      A gdzie chodzisz? Chodzisz tez do pracy? Ile masz kilometrow. Ja np. mam 8...Musialabym isc ze 3 h.
      • stasi1 Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 10:04
        Bez przesady, wolnym krokiem to tylko 2 godziny. W młodości ten dystans pewnie bym w godzinę przeszedł
        • lucerka Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 14:49
          Okres mlodosci przeminal. Moze rzeczywiscie 2h by mi wystarczylo. Ale do pracy? Wyobrazasz sobie chodzic 2h w jedna strone do pracy? wychodzilabym o 4 i wracala o 18.
          • stasi1 Re: Muszę się pochwalić:) 17.12.18, 09:11
            To może rowerem? Chociaż rowerem na 6 rano to tak nie specjalnie. Ja czasami wstaje do pracy 4.30
            • cauliflowerpl Re: Muszę się pochwalić:) 17.12.18, 09:29
              Ale nie trzeba codziennie smile chociaz dwa razy w tygodniu, najlepiej gdy jeden z tych dni to piatek, wtedy sie wraca na luzie (o ile nie ma zajec dodatkowych).
              Zawsze to cos, a fakt, ze to opcja a nie przymus czyni przekazdzke atrakcyjniejsza.
              8 km to okolo pol godziny.
              Na ciemnosci dobre swiatla, odblaskowe ubrania i unikac szosy.
              Bardzo lubie, nawet w zimno.
              • stasi1 Re: Muszę się pochwalić:) 18.12.18, 14:04
                Kiedyś jeździłem do pociągu rowerem, 5 km. az zawierucha że to nawet psa nie można wypuścić mijam dwóch rowerzystów i oni do siebie. Za jakie grzechy oni tak się męczą w taką pogodę. Też do pracy
        • bei Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 22:42
          Skończyłam 55 lat i chodzę w tempie 8 godzin na godzinę. Zwykle przechodzę 16 km w dwie godziny.
          • tojamarusia Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 22:50
            bei napisała:

            > Skończyłam 55 lat i chodzę w tempie 8 godzin na godzinę. Zwykle przechodzę 16 k
            > m w dwie godziny.

            O ja cię... Ale zasuwasz.. Też bym tak chciała
      • tojamarusia Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 10:10
        Do pracy coś z 1,5 km. Chodzę codziennie w obie strony.
        • lucerka Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 14:46
          Swietnie. Wiem z doswiadczenia, ze te kilometry chodzenia nie sa najgorsze. Najgorsze to sie przelamac. Gratulacje.
    • milka_milka Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 10:17
      Brawo! To fajne uczucie, gdy co się może i zmienia.
    • frey.a86 Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 10:21
      Super, gratuluję. smile Chodzenie wciąga. wink
    • jak_matrioszka Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 11:54
      Czyli jednak chodzisz a nie biegasz, bardzo dobrze i gratuluje smile
    • chicarica Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 12:01
      A opisz może jak zaczynałaś?
      Wyrobienie nawyku to podobno około 30 dni. Jak uda się nie zrezygnować przez święta i nowy rok, to już dalej pociągniesz, więc trzymam kciuki smile i gratuluję smile
      • tojamarusia Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 13:21
        Wzięłam i poszłam 😁 cała tajemnica.
        Mam nadzieję, że wytrwam tym bardziej, że bardzo dobrze się czuję.
    • angazetka Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 12:23
      smile
      Fajno!
      • alina460 Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 12:26
        Super! A jaki to chód: spacer, marsz?
        • tojamarusia Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 13:26
          A ja wiem? Dla mnie 6- 6,5 km/h to szybki chód.
    • lilia.z.doliny Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 12:30
      graruluje i zazdroszcze smile
    • cauliflowerpl Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 13:35
      Nie pitol Marusia, nikt nie obśmieje, każdy pamięta jak zaczynał.
      Gratulacje i tak trzymać! A jak będziesz miała spadek ochoty to dawaj na ematkę, zmotywujemy i damy kopa smile
      • tojamarusia Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 13:42
        Tak jest😊
        Dzięki dziewczyny
    • molik28 Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 13:43
      Brawo. Gratuluję. Masz prawo być dumna.
      • verdana Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 14:53
        Super! Uważam, ze nie ma to jak chodzenie. Szczególnie, gdy się nie ma takiego nawyku. Z ciekawości zajrzałam, ile km przeszłam w tym miesiącu - 76(ale oczywiście licząc też np pracę). Ale u mnie to jest raczej kwestia nieposiadania samochodu i właśnie wieloletniego przyzwyczajenia. Bo sama sie zdziwiłam, wydawało mi sie, ze w tym miesiacu właściwie nie chodziłamsmile Czyli jak sie człowiek przyzwyczai, to przestaje to w ogóle dostrzegać.
    • ira_08 Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 15:26
      Super! A żaden sportowiec czy zawodowy czy mega amator nie będzie się śmiał z cudzych wyników. Grunt, ze robisz coś dla siebie i ze Cię to cieszy!
    • agonyaunt Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 22:15
      Dopisz sobie do listy sukcesów jeszcze jeden: zmotywowałaś mnie do ruszenia tyłkasmile Przypomniałaś mi jaka to frajda i poszłam sobie dzisiaj zobaczyć jak śnieg w parku wygląda (a mam do parku tyle co Ty do pracy). Dzięki! I gratulacje, oczywiście!
    • bei Re: Muszę się pochwalić:) 16.12.18, 22:43
      Martusiu, serdeczne gratulacje- i niech Cię trzyma dluuuuugie lata to chodzenie😘
    • kocynder Re: Muszę się pochwalić:) 17.12.18, 07:35
      Bardzo, bardzo gratuluję!
      Ja zaczęłam troszkę wcześniej niż ty, też byłam pewna, że nie dam rady, że mi się znudzi, że będą zakwasy... A tu nic. Chodzę codziennie (i mi się udało nie opuścić ani jednego dnia!), tyle ile zalecił mi lekarz (bo ja z zalecenia lekarza).
      Dasz radę dalej! smile
    • sfornarina Re: Muszę się pochwalić:) 18.12.18, 14:31
      Gratuluję! Tak trzymaj, chodzenie to najzdrowszy sport pod słońcem - a jak dołożysz kije, to jeszcze górną połowę ciała wyćwiczysz smile
    • blokersowa Re: Muszę się pochwalić:) 18.12.18, 15:28
      Brawo, tez chodze, zaczelam w pazdzierniku. Dzis na moim liczniku w grudniu zrobione ok. 155 000 krokow. Wczoraj i dzis mam slabszy dzien, migrena i ledwo zyje. Nie jestem regulana, tzn zdarzaja mi sie dni ze wychodze i robie 14 km, a zdarzaja sie tez slabsze i 3 km. Licznik tyka cały dzien i podlicza wszelka aktywnosc.
    • gaskama Re: Muszę się pochwalić:) 18.12.18, 15:33
      Fajnie Ci. Ja powodu smogu przestała trzy tygodnie temu jeździć na rowerze. Źle mi z tym. Ale dziś w Warszawie było tak złe powietrze, że lepiej w ogóle nie wychodzić z domy.
    • katja.katja Re: Muszę się pochwalić:) 18.12.18, 19:18
      Ja chodzę od lat, nie wiem nawet ile natłukłam. Nigdy mnie nic nie bolało.
      Nie jestem też z siebie dumna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka