czy Ty tu jeszcze zaglądasz?
tyle razy o Tobie myślałam... i myślę
bardzo chciałabym wiedzieć jak Roszek się rozwija, jak sobie ze wszystkim radzicie, czy po roku (już ponad) świeci nad Wami słońce? mam nadzieję. i na to, że się do nas odezwiesz
Dziewczyny, może któraś z Was ma kontakt z Kasią?