Dodaj do ulubionych

już po laparoskopii

26.10.13, 10:48
Dziewczyny jakiś czas temu pisałam na tym forum o tym, że skierowano mnie na laparoskopię diagnostyczną z powodu nieudanych prób zajścia w ciąże od ponad roku. Otóż laparoskopię miałam w w środę, wczoraj wyszłam ze szpitala. Wyniki badań do tej pory robione moje i męża były ok poza lekko podwyższoną prolaktyną. Podczas zabiegu wykryto u mnie 2 torbielki okołojajowodowe (na usg wychodziła jedna), ślady endometriozy na obu jajnikach oraz na koło zatoki Douglasa i stwierdzono lekko powiększony lewy jajnik drobnotorbielowaty , majacy cechy PCOS który został ponakłuwany. Lekarz powiedział, że najbliższy okres jest najbardziej optymalny aby starć się o dziecko- póki wszystko jest oczyszczone.
Tak więc dziewczyny-laparoskopia wykryła u mnie schorzenia których nikt nie podejrzewał, a teraz przynajmniej wiem co mam leczyć. Mam nadzieję, że rzeczywiście pomoże ona w staraniach o dziecko. trzymajcie kciuki!
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • justyna18383 Re: już po laparoskopii 26.10.13, 11:29
      no to teraz musi sięudać smile trzymam kciuki smile
      • anexxxxx Re: już po laparoskopii 26.10.13, 12:37
        Dziekuję smile bierzemy się do roboty jak ranki się zagoją smile
        • lumija Re: już po laparoskopii 26.10.13, 22:24
          to w takim razie trzymam kciuki, żeby teraz szybko się udało, jednocześnie mam prośbę, mogłabyś napisać coś więcej na ten temat? jakie znieczulenie, ile trwał zabieg, ile L4 po zabiegu i może z takich technicznych rzeczy...czy boli brzuch? jak sie ogolnie czujesz?

          ja też dostałam skierowanie, i czekam na termin, zastanawiam sie czy skorzystać bo trochę się bojęsmile i zastanawiam czy to konieczne, bo mam za sobą dwie ciąże, jedną na cyklu stymulowanym, drugą naturalną, o trzecią walczymy juz prawie rok - narazie bezskutecznie
          • anexxxxx Re: już po laparoskopii 27.10.13, 09:34
            No więc zabieg odbył się w znieczuleniu ogólnym, trwał prawie 2 godziny. Do szpitala zgłosiłam się dzień wcześniej po lekkim śniadaniu, potem miałam jeszcze rozmowę z anestezjologiem, a na wieczór lewatywa i tabletka na sen. W dniu zabiegu o 6 rano znowu lewatywa i głupi jaś. Tak jak napisałam wcześniej zabieg trwał ok 2 godzin, choć laparoskopie mogą trwać około godziny. Po obudzeniu od razu dostałam ketonal w kroplówce, potem paracetamol- jednak nie czułam jakiegoś bólu czy ciągnięcia. Jeszcze tego samego dnia pod wieczór wstałam z łóżka i poszłam do toalety- ponoć cewnik wyjęli mi zaraz po zakończeniu operacji. Nie czułam bólu jedynie dyskomfort, że coś jednak miałam robionego w brzuchu. Następnego dnia już byłam na chodzie, ale zaczęłam też odczuwać ból w okolicach ramion, żeber i szyi- co jest wynikiem napełnienia brzucha dwutlenkiem węgla. w piątek zostałam wypisana do domu.
            Na brzuchu mam szwy w 3 miejscach- w pępku (pępek na początku szczypał i ciągnał- ale po 3 dniach już było znacznie lepiej) po lewej stronie i na wysokości pępka nisko nieco nad spojeniem łonowym; zdjęcie szwów mam 7 dni po operacji.
            Generalnie czuję się coraz lepiej, pierwsze 3 dni to spory dyskomfort z uwagi na ten pępek i te bóle ramion- ale naprawdę jest to do przeżycia. L4 mam na 3 tygodnie.
            W moim przypadku dzięki laparoskopii dowiedziałam się o dwóch chorobach ( PCOS I endometrioza) których nie wykrył żaden z wielu lekarzy u których się leczyłam.
            Moj lekarz który mnie operował twierdzi, że po laparoskopii łatwiej mi będzie zajść w ciążę- i tego się trzymam. Z kolei każdy przypadek też jest inny- moja znajoma ma 1 dziecko, 4 lata starała się o kolejne bezskutecznie- w końcu dostała skierowanie na laparoskopie diagnostyczną której nie zdążyła zrobić bo zaszła w ciażę ..smile
            • mala.147 Re: już po laparoskopii 27.10.13, 10:49
              hej. ja mialam laparo pod koniec lipca, to jest moj 2 cykl od kiedy mam owu. dodam, że mam 1 jajnika, czekam do 31.10 - robię test wink myślę że laparoskopia na pewno pomaga, mnie pomogla przede wszystkim psychicznie - ze w końcu moje cykle wróciły do normy! pozdrawiam wszystkie staraczki! nie traćmy nadziei!
              • mart.a1982 Re: już po laparoskopii 28.10.13, 08:41
                Dziewczyny które przeszły laparoskopię, trzymam za Was bardzo mocno kciuki. Również przeszłam laparoskopię w maju tego roku, a już w na początku sierpnia płakałam ze szczęścia. W moim przypadku okazało się, że przeszłam zapalenie przydatków (o którym nie miałam pojęcia) które "poskręcały" moje jajowody, na szczęście kontrast zrobił swoje. Życzę Wam powodzenia i przesyłam ciążowe fluidy smile
                • anexxxxx Re: już po laparoskopii 28.10.13, 10:50
                  Dziękuję.. mam nadzieję, że niebawem sama będę mogła doświadczyć tego szczęścia... a słysząc o przypadkach ciąż po laparoskopii aż się serce radujesmile
            • polapa Re: już po laparoskopii 31.10.13, 18:33
              i bądź dobrej mysli bo ja mialam laparoskopie w czerwcu i jak widzisz jestem juz w ciązybig_grin
              tylko nie panikuj bo niestety czasem po lapar masz zaburzenia w okresie raz krótkie raz długie cykle ale wszytsko do 3 mc dochodzi do normalnosci
    • anexxxxx Re: już po laparoskopii 28.10.13, 11:06
      A jeszcze mam pytanie do dziewczyn po laparoskopii.. po jakim czasie od zabiegu zaczęłyście sie starać? Mój lekarz powiedział, że będę mogła jak tylko ranki na brzuchu się zagoją, ale czy Wy dostałyście zgodę np po 2 tygodniach czy np po miesiącu?
      • mart.a1982 Re: już po laparoskopii 28.10.13, 11:30
        My zaczęliśmy prace już tydzień po zabiegu bo akurat tak wypadały dni płodne, a udało się tak naprawdę pełne dwa cykle po operacji.
        • polapa Re: już po laparoskopii 31.10.13, 18:35
          moj lekarz dał nam "swiatełko" mc po laparoskopim jak wszytsko sie sie zagoiło zwłaszcza w środkusmile
          • anexxxxx Re: już po laparoskopii 31.10.13, 23:05
            Zabraliśmy się już z mężem do pracy, dokładnie 8 dzień po laparoskopii- ale dobrze się czuję od czasu operacji, no zobaczymy czy coś z tego wyjdzie bo coś mi się zdaje, że kończą mi się dni płodne..

            • aisa840705 Re: już po laparoskopii 02.11.13, 10:47
              hej smile
              Postanowiłam się dołączyć ponieważ jutro wybieram się do szpitala i w poniedziałek mam planowaną laparoskopię diagnostyczną. Staramy się o dzidziusia już dwa lata i wszystko inne jest prawidłowe więc pozostało nam to badanie. Stresuję się lekko bo pierwszy raz będę w szpitalu :o
              Nurtuje mnie tylko pytanie czy można prowadzić auto kilka dni po zabiegu? czy któraś z Was ma na ten temat jakieś informacje?
              ach no i czy któraś z Was decydowała się na inseminację po laparo? bo nie wiem czy mam siły nadal starać się naturalnie...
              poza tym boję się wyniku...już mam dosyć powoli lekarzy, badań, pobierania krwi, wyników i wydawania góry pieniędzy żeby usłyszeć, że wszystko ok a jednak ok nie jest bo ciąży nie widać ...
              • anexxxxx Re: już po laparoskopii 02.11.13, 17:29
                Rozumiem Twój stres bo pierwszy pobyt w szpitalu.. ale powiem Ci jedno.. zanim się obejrzysz to będzie już po zabiegu. Okres rekonwalescencji jest dość krótki, szybko się wraca do siebie. Co do jazdy samochodem, to 2 dni po operacji do domu zawiózł mnie mąż- bo faktycznie czułam ciągnięcie w pępku. ale myślę, że po około tygodniu napewno już można wsiąść za kierownicę.
                Laparoskopia wyjaśnia dużo i nawet jak wszystko by było u Ciebie w porządku- to napewno zrobią Ci badanie drożności jajowodów. W moim przypadku też miałam piękne wyniki poza prolaktyną, a w trakcie zabiegu operator miał ręce pełne roboty. Ja mam ogromną nadzieję, że laparoskopia (i to co zostało zrobione podczas tego zabiegu) pozwoli mi naturalnie zajść w ciążę.Pierwszy lekarz który zajmował się mną od razu sugerował inseminację bez robienia laparo- ale podkreslił, że skuteczność inseminacji nie jest jakaś rewelacyjna bo odsetek ciąż po tym zabiegu waha się pomiędzy 5 a 25% dlatego kazał się przygotować na kilka takich zabiegów.Do mnie osobiście nie przemawia ani inseminacja ani tym bardziej in vitro, ale wiem że dziewczyny podchodzą do inseminacji po laparo np. w sytuacji kiedy mają zaawansowaną enodmetriozę..
                • aisa840705 Re: już po laparoskopii 02.11.13, 17:55
                  Ja też już słyszałam od lekarza, że powinnam zrobić inseminację nawet bez laparo ale bez sprawdzenia drożności nawet inseminacja nie ma sensu więc zdecydowałam się na zabieg smile w moim przypadku podobno bardzo prawdopodobne jest to, że mój organizm sam się broni przed ciążą i wytwarzam wrogi śluz i to nie było badane a inseminacja śluz omija smile może tak być u mnie gdyż pracuję w delegacjach i pół życia spędzam w hotelach tłukąc się po całej Polsce i lekarz mówił, że brak stabilizacji i stres jest tutaj najbardziej prawdopodobną przyczyną...pojutrze mnie przebadają i będę miała chociaż małe pojęcie co robić dalej smile mam nadzieję, że dostanę też odpowiednio długie zwolnienie z pracy bo nie chcę już tydzień po zabiegu znowu tłuc się po hotelach...
                  • anexxxxx Re: już po laparoskopii 02.11.13, 18:17
                    Hmm ja miałam robiony test po stosunku i niestety wyszedł źle, co mnie trochę podłamało bo to jest chyba najgorsza z przyczyn niepłodności, leczenie jest bardzo trudne a i często nieskuteczne. Za to mój ginekolog nie wiem czemu specjalnie nie przejął się wynikiem tego wrogiego śluzu, stwierdził, że to nie jest do końca miarodajne badanie- ok ale po co w takim razie mnie na nie wysłał? No cóż ja z tym wrogim śluzem dałam sobie spokój, po tym jak przeczytałam w necie, że dziewczyny z powyższym problemem zachodziły naturalnie w ciążę.
                    Co do stresu to on faktycznie może się przyczyniać i blokować cały organizm.
                    Trzymam kciuki za zabieg, który napewno rozjaśni Tobie i Twojemu lekarzowi w którym kierunku podążać, tak aby nie tracić za dużo czasu..
                    Co do zwolnienia to ja dostałam na 3 tygodnie- proponowali mi 2 ale z uwagi na moją pracę terenową i jej charakter bez problemu dali mi na 3. Myślę, że w Twoim przypadku również wskazane jest abyś sobie trochę odpoczęła smile
                    Daj znać jak będziesz po zabiegu!
                    • nadzieja05 Re: już po laparoskopii 02.11.13, 20:05
                      kochana w takim razie trzymam kciuki za powodzenie i moze faktyzni eu mnie tez czas zastanawic si enad laparo.
                      • aisa840705 Re: już po laparoskopii 06.11.13, 07:25
                        No to jestem już po smile Laparoskopię miałam wykonaną w poniedziałek a wczoraj o 12 już wypis do domu. Stwierdzono u mnie PCOS ale podobno słabe ponieważ miesiączki mam termonowo. Jajniki zostały,że tak powiem "oskrobane" z za grubej ścianki i lekarz jest prawie pewny, że w ciągu 3 miesięcy zajdę w ciążę smile pożyjemy...zobaczymy...
                        mam do Was pytanie dotyczące krwawienia po zabiegu. Czuję się bardzo dobrze, nic mi nie dokucza tylko to krwawienie wydaje mi się dość silne... a może przesadzam. Też krwawiłyście po zabiegu?
                        • aisa840705 Re: już po laparoskopii 06.11.13, 07:41
                          już nawet zadzwoniłam teraz do lekarza i powiedział, że po tego typu laparoskopii krwawienie jest normalne bo jest to miesiączka smile dziwnie mieć miesiączkę po miesiączce no ale cóż ... widać mój organizm jeszcze nie raz mnie zaskoczy wink
                        • anexxxxx Re: już po laparoskopii 06.11.13, 10:33
                          Super, już masz to za sobą smiledo do krwawienia, to ja też je miałam ( ale średnioobfite) przez ok 4-5 dni. A co do samego zabiegu, czy miałaś sprawdzaną drożność jajowodów?
                          Co do pco- to u mnie też nie było objawów żadnych, no może poza wypadającymi włosami- a w trakcie okazało się, że mam pco na jednym jajniku. tak więc organizm ludzki jest pełen tajemnic smile
                          Teraz życzę Ci długiego i spokojnego odpoczywania i zobaczenia niebawem II kresek na teście, czego i sobie życzę smile
                          • aisa840705 Re: już po laparoskopii 06.11.13, 12:30
                            W sumie nie wiem czy to obfite krwawienie czy może nie za bardzo wink ciężko określić...najwięcej ze mnie leci po nocy i na ubikacji wink jajowody badane i wszystko z nimi ok smile zobaczymy jak to będzie z tymi kreskami... trzymam kciuki za siebie i za Ciebie smile a włosy też mi lecą niemiłosiernie z głowy i nawet nie wiedziałam, że to może być przez to :o
                            • anexxxxx Re: już po laparoskopii 06.11.13, 20:11
                              Tak pco może objawiać się wypadaniem włosów- mi ostatnio wypadło bardzo dużo szczególnie po laparoskopii może to też wina tej narkozy...
                              ale teraz mam nadzieje że się coś ruszy w staraniach, kurcze najlepiej jednak nie myśleć o tym tak intensywnie- czuję ze się za bardzo nakręcam. jak z tym walczyć? nie chcę myśleć tylko o dziecku a z drugiej strony nie potrafię się od tego uwolnić..
                              • aisa840705 Re: już po laparoskopii 12.11.13, 14:13
                                mam jeszcze jedno pytanie dotyczące dni po laparoskopii smile kiedy występują dni płodne? jakoś się to opóźnia? dzisiaj jest 15 dzień mojego cyklu a w 7 dniu miałam wykonywaną laparoskopię. W sobotę i niedzielę obserwowałam śluz jakby płodny ale współżyć odważyłam się dopiero wczoraj (poniedziałek) po ściągnięciu szwów...czy nie straciłam szansy w tym cyklu? sad
                                • mart.a1982 Re: już po laparoskopii 12.11.13, 14:48
                                  Cykl w którym jest wykonywana laparoskopia liczy się ciągiem, zabieg niczego nie zmienia.
                                  • aisa840705 Re: już po laparoskopii 26.11.13, 10:27
                                    Dziewczyny mam do Was kolejne pytanie smile mianowicie tak jak już pisałam laparoskopię z nakłuwaniem jajników miałam wykonaną w 8dc... później około 14-15dc wystąpił śluz płodny i dzisiaj jest 30dc i miesiączka nie przychodzi i zero objawów...mart.a1982 napisała, że cykl jest liczony normalnie po laparoskopii...więc to znaczy, że jutro mogę zrobić test ciążowy dla pewności czy jest jeszcze za wcześnie i miesiączka po laparo lubi się spóźniać?
                                    • mart.a1982 Re: już po laparoskopii 26.11.13, 11:13
                                      Powiem na własnym doświadczeniu, miesiączka przyszła jak w zegarku 30dc, ale pamiętam że lekarz mówił, że może się spóźnić. Trzeba pamiętać, że jednak była to ingerencja w organizm. Jeśli miałaś w miarę regularne cykle to możesz spróbować zrobić test, ale tak na spokojnie bez nastawiania się. Czasami zdążało się, że dziewczyny zachodziły w ciążę w tym samym cyklu w którym był zabieg, ale najczęściej udaje się w pierwszych trzech cyklach po. Trzymam mocno kciuki żeby udało Ci się jak najszybciej.
                              • lumija Re: już po laparoskopii 26.11.13, 18:47
                                anexxxx od kiedy możecie kontynuować starania?
                                • anexxxxx Re: już po laparoskopii 26.11.13, 19:23
                                  my dostaliśmy zgodę w tym samym cyklu co była laparoskopia smile i z tego skorzystaliśmy bo dobrze się czułam.
                                  Mi miesiączka przyszła równo po 30 dniach choć miałam małą nadzieję, że może się uda...
                                  Póki co to mój 1 cykl po laparoskopii i w 7 dc ( miałam wczoraj usg kontrolne) miałam po 3 pęcherzyki w lewym i prawym jajniku w tym najwieksze 14 i 16mm. Lekarz był zdziwiony że aż takie duże pęcherzyki dopiero w 7 dc przy cyklach 30dni.. ech wolę się nie nastawiać bo już mi takie rosły wczesniej i nic..
                                  • aisa840705 Re: już po laparoskopii 27.11.13, 10:24
                                    Trzymam mocno kciuki smile u mnie dzisiaj 31dc i test negatywny...ale teściowa mi tutaj opowiada, że to za wcześnie robić test 2 tygodnie od owulacji i może ma rację a może nie...wolę się nie nastawiać smile jak nie wyjdzie przy kolejnym cyklu to decydujemy się na inseminację smile
                                    • anexxxxx Re: już po laparoskopii 27.11.13, 16:19
                                      Ja również trzymam mocno kciuki aby się Wam udało i wtedy inseminacja nie będzie potrzebna smile
                                      U mnie z kolei też dojrzewa myśl, że jak nie da rady w ciągu 3 miesięcy to jednak będzie inseminacja..
                                      • aisa840705 Re: już po laparoskopii 27.11.13, 16:52
                                        A we mnie nadal tli się nadzieja...rano po 5 minutach wywaliłam test do śmieci...po ponad dwóch godzinach wyrzucałam coś i postanowiłam zerknąć na test...i zobaczyłam dwie kreski...wiem, że tego wyniku nie powinno się bardzo brać do serca ale przekopałam wszystkie wypowiedzi na ten temat i w większości takie coś kończyło się ciążą ale zdarzały się też przypadki jej braku sad no nic...pojutrze spróbuję znowu testować smile
                                        • anexxxxx Re: już po laparoskopii 27.11.13, 19:58
                                          o kurcze trzymam za Ciebie kciuki smile niedawno był podobny wątek i faktycznie okazało się że jest ciąża!!! Zrób test i koniecznie daj znać !!!
                                          p.s. twój przypadek dodaje mi nadziei, że i ja zobaczę niedługo 2 kreseczki, których nigdy nie widziałam, nawet cienia ... smile
                                          • aisa840705 Re: już po laparoskopii 29.11.13, 08:58
                                            Niestety sad przyszedł okres ... może w przyszłym cyklu a jak nie to styczeń inseminacja. Po miesiączce pójdę do lekarza wszystko ustalić.
                                            • anexxxxx Re: już po laparoskopii 29.11.13, 15:24
                                              Szkoda.. ale nie trać nadziei!! Dajcie sobie troszkę czasu. A podobno rzadko się zdarza aby w cyklu w którym była laparoskopia udało się. Nam również.
                                              Ale! zrobiłam raz jeszcze ( raz robiony test po stosunku wyszedł źle ) badanie na wrogość sluzu- okazało się że wrogości śluzu nie ma! Tylko mało plemników, dobrze że są żywe smile
                                              • anexxxxx jestem w ciąży! 16.12.13, 18:59
                                                1 Cykl po laparoskopii- zrobiłam DZIŚ test i wyszły 2 kreskismile To był nasz 17 cykl starań smile
                                                Cieszę się strasznie bo myślałam że nigdy nie zostanę mamą smile
                                                • mart.a1982 Re: jestem w ciąży! 16.12.13, 20:12
                                                  Moje gratulacje! Twoje maleństwo jest kolejnym dowodem na to, że laparoskopia ma sens.
                                                  • lumija Re: jestem w ciąży! 16.12.13, 20:28
                                                    Anexxxxxx gratulacje!smile
                                                  • anexxxxx Re: jestem w ciąży! 16.12.13, 21:29
                                                    Dziękuję bardzo smile to chyba do mnie jednak nie dociera smile
                                                    Tak gdyby nie laparoskopia to nie wiem kiedy bym się doczekała smile
                                                • aisa840705 Re: jestem w ciąży! 28.12.13, 14:48
                                                  Dawno tu nie zagladałam...Gratuluje z całego serca smile cieszę się, że Ci sie udało smile ja testuje jutro wink
                                                  • anexxxxx Re: jestem w ciąży! 28.12.13, 22:25
                                                    To w takim razie trzymam mocno kciuki ZA DWIE KRESECZKI smile
                                                  • aisa840705 Re: jestem w ciąży! 29.12.13, 08:39
                                                    Są!!! Są dwie kreski smile)) 1 cykl po laparoskopii smile nawet nie wiem czy jutro będzie mój lekarz i teraz będę żyć w jakimś stresie dopóki go nie odwiedzę ...
                                                  • anexxxxx Re: jestem w ciąży! 29.12.13, 09:42
                                                    Wow, super wiadomość!!!!!Kochana bardzo Ci gratuluję, tymbardziej że podobnie jak ja długo na ten moment czekałaśsmile i pokroić się trzeba było smile ale opłacało się smile
                                                    Ja zrobiłam betę z krwi żeby potwierdzić, a po kilku dniach poszłam do lekarza. na usg i tak nie było nic widać, i w przyszłym tygodniu po skończeniu 6 tygodnia mam się zgłosić, bo wtedy powinno już bić serduszko smile tak więc myślę, że na spokojnie smile ALE SUPER !!!! Gratuluję!
                                                  • mart.a1982 Re: jestem w ciąży! 29.12.13, 19:52
                                                    aisa, gratulacje smile Potwierdzam nie biegnijcie za szybko do lekarza, bo nic nie będzie widać. Lepiej iść na betę. Do lekarza nie wcześniej niż w 6 tygodniu.
                                                  • mala.147 Re: jestem w ciąży! 30.12.13, 10:08
                                                    Moja historia jest jak masa innych. To jest mój 4 cykl starań po laparoskopii, która przywróciła mi owulację. Miałam kauteryzację jajnika ( mam jednego i jeden jajowód), jajowód udrożniony. Aktualnie jak pisałam to moj 4 cykl nowych starań po laparo. Jestem pełna nadziei że Nowy Rok będzie rokiem laparoskopowiczek smile trzymam za wszystkie kciuki i gratuluję z całego serca tym, którym się udało, to kolejna iskierka nadziei ;*
                                                  • malgo.85 Re: jestem w ciąży! 15.01.14, 22:43
                                                    Tak długo szukałam tego wątku!!!
                                                    Aż się wzruszyłam jak Was czytałam, dałyście mi nadzieję.
                                                    Staramy się z mężem o dziecko ponad rok a 8cykli pod obserwacja lekarza. Po 3 nieudanych, stymulowanych clo+pregnyl cyklach mój lekarz wysłał mnie na laparoskopię. Jako że moje pęcherzyki nie pękają-nawet po 10000j pregnylu- mam mieć kauteryzacje(nakłuwanie) jajników i HSG. Zabieg zaplanowaliśmy na 17lutego, boję się toszkę, bo nigdy w szpitalu nie byłam, ale najbardziej to boję się, że @ nie przyjdzie na czas i trzeba będzie wszystko reorganizowac.
                                                    Z całego serca Wam gratuluję big_grin mam wielkie nadzieje co do laparo i tak bardzo chcę zostać mamą sad
                                                    Wasze historie podnoszą na duchu smile
                                                  • aisa840705 Re: jestem w ciąży! 09.01.14, 11:57
                                                    Byłam u lekarza w 5 tygodniu i pęcherzyk miał 0,5cm także było już widać smile uspokoiłam się bo umiejscowiony jest w dobrym miejscu i niby wszytsko jak na ten czas ok. Teraz wizytę będę miała 21 więc będzie to 7 tydzień i mam nadzieję, że już słychać serduszko bo teraz to mi spędza sen z powiek uncertain stresuję się czy wszystko jest ok i lekko panikuję. Nie czuję żadnych objawów poza piciem dużej ilości płynów i dużych bolących piersi ale i ten ból słabnie. Mama mówi, że powinnam być szczęśliwa z powodu braku objawów a mnie to jednak jakoś stresuje. Tyle czasu starań, że teraz dmucham na zimne niestety wink
                                                  • anexxxxx Re: jestem w ciąży! 10.01.14, 15:52
                                                    Super, na następnej wizycie napewno usłyszysz serduszko!
                                                    Ja obecnie jestem w 7 tygodniu i 3 dniu ( lub 5 dniu- zależy jak liczyć; jestem na +2 dni wg usg) i już słyszałam serduszko. Poza jednym zarodkiem i pukającym serduszkiem co było naprawdę rewelacyjnym przeżyciem, okazało się że jest i 2 pęcherzyk ciążowy ale mniejszy, nie wiadomo czy się rozwinie czy nie. Tak więc oficjalnie jestem w ciąży bliźniaczej, ale może to ulec zmianie..
                                                  • mala.147 JESTEM W CIĄZY! 10.01.14, 15:56
                                                    Dziewczyny, parenaście dni temu pisałam że to mój 4 cykl strań po laparo. Wczoraj ujrzałam 2 kreseczki na teście. WARTO iść na laparo. MNIE NA PEWNO POMOGŁA.
                                                  • malgo.85 Re: JESTEM W CIĄZY! 18.01.14, 00:03
                                                    Tak długo szukałam tego wątku!!!
                                                    Aż się wzruszyłam jak Was czytałam, dałyście mi nadzieję.
                                                    Staramy się z mężem o dziecko ponad rok a 8cykli pod obserwacja lekarza. Po 3 nieudanych, stymulowanych clo+pregnyl cyklach mój lekarz wysłał mnie na laparoskopię. Jako że moje pęcherzyki nie pękają-nawet po 10000j pregnylu- mam mieć kauteryzacje(nakłuwanie) jajników i HSG. Zabieg zaplanowaliśmy na 17lutego, boję się toszkę, bo nigdy w szpitalu nie byłam, ale najbardziej to boję się, że @ nie przyjdzie na czas i trzeba będzie wszystko reorganizowac.
                                                    Z całego serca Wam gratuluję big_grin mam wielkie nadzieje co do laparo i tak bardzo chcę zostać mamą sad
                                                    Wasze historie podnoszą na duchu smile
                                                  • nadzieja05 Re: JESTEM W CIĄZY! 18.01.14, 10:10
                                                    witam sie i ja, my staramy sie o dziecko ponad rok, wczoraja w 8 dc bylam u gn i swierdzil ze jest za dobrze bo pecherzyk ma 15mm a na tym etapie powinien miec ok.7-max. 10mm i wyglada mu to torbiel, zobaczymy co bedzie za tydzien, wspomnielismy cos o laparoskopi i chcialam zobaczyc jakie jest powodzenie po, widze ze duze, wiec zacieram rece i czekam, a w miedzyczasie bede was podczytywala Czy laparo ardzo boli?
                                                  • lumija Re: JESTEM W CIĄZY! 18.01.14, 10:12
                                                    Mała gratuluję! po przeczytaniu TAKICH postów wraca ogromna nadzieja!smile
                                                    Ja również mam zaplanowaną laparoskopię, na 18lutego.
                                                    Malgo wierzę, że i my niedługe będziemy mogły dopisać się do tego szcześliwego wątkusmile
                                                  • mart.a1982 Re: JESTEM W CIĄZY! 18.01.14, 10:37
                                                    Dziewczyny, jeszcze raz gratuluję! nadzieja05, odpowiem na twoje pytanie, laparoskopia nie boli. Wykonywana jest w znieczuleniu ogólnym, jesteś tylko troszkę osłabiona przez dwa, trzy dni.
                                                  • nadzieja05 Re: JESTEM W CIĄZY! 18.01.14, 17:39
                                                    lumija, gdzie robisz laparo? jak dlugo czekalas na zabieg???
                                                    dzieki za info, chyba w najblizszy piatek poprosze o skierowanie dla siebie.
                                                  • lumija Re: JESTEM W CIĄZY! 19.01.14, 09:44
                                                    Nadzieja napisałam na priv, zapomniałam tylko dopisać, że na zabieg czekałam 4mce
                                                  • malgo.85 Re: JESTEM W CIĄZY! 19.01.14, 12:21
                                                    Lumija widzę,że razem będziemy TO przechodzić(laparo), a co będą ci robić jeśli mogę zapytać? Mam nadzieję, że potem szybciutko nam się uda smile
                                                  • nadzieja05 Re: JESTEM W CIĄZY! 27.01.14, 16:36
                                                    malgo, lumija dopisuje sie i ja dolisty laparoczekaczek, mam wyznaczony termin na 17 lutego, al emam takiego stracha/pietra ze az nie chce mi sie myslec o tym zabiegu, szczegolnie ze ma byc w szpitalu 4 dni sad
                                                  • nadzieja05 Re: JESTEM W CIĄZY! 07.02.14, 08:34
                                                    dzieczyny ile dochodzilyscie do siebie po laparo?
                                                  • malgo.85 Re: JESTEM W CIĄZY! 28.02.14, 17:56
                                                    Dziewczyny już jestem po smile
                                                    Wyszłam ze szpitala 20 lutego a 17 miałam zabieg. Jajowody drożne, jajniki ponakłuwane, lekarz kazał starać się od razu smile
                                                    Jeszcze troche popolewa mnie brzuch-właściwie okolice pępka- cały czas sie goi, ale poza tym jest ok.
                                                    Mam nadzieję, że w końcu uda mi się zajść, teraz jestem już bliżej niż dalej big_grin
                                                  • socjolozkalodzianka Re: laparo 18.03.14, 15:35
                                                    Witam !
                                                    Jak Was czytam to serce rośnie i łzy z radości cisną mi się do oczu!
                                                    Tak bardzo gratuluję Wam tych upragnionych 2 kreseczek!
                                                    Z narzeczonym ponad rok staramy się o maleństwo ale niestety nic nam z tego nie wychodzi. Od podstawówki mam stwierdzone PCO i od kilku lat hashimoto. Każdy lekarz mnie olewał, zbywał i wysyłał do SALVE. No i nie miałam wyjścia i poszłam do tej kliniki. Zapłaciłam 200 zł za trzaśnięcie drzwiami, pokazałam lekarzowi stertę badań a on mi przepisał CLO, kazał monitorować wzrost pęcherzyka i za miesiąc przyjść na sprawdzenie drożności. Powiedział mi tylko że mój prawy jajnik ma ponad 6cm, lewy ponad 4cm a macica 6 cm. Sprawdzenie drożności w tej klinice to 500 zł + dodatkowe badania a lekarz jeszcze wspominał o laparo i że leczenie będzie trwało ponad rok. Niestety nie jesteśmy osobami zbyt zamożnymi i nie stać mnie na wykonywanie wszystkich badań prywatnie więc za namowami narzeczonego umówiłam się do ginekologa na rejon. Miałam szczęście bo nie było tej lekarki, do której zazwyczaj chodziłam lecz był młody, przystojny lekarz. Przedstawiłam mu sytuację a on dość że postanowił się mną zająć to osobiście przeprowadził mi laparoskopię-kauteryzację( 2,5 tysiąca z SALVE) i drożność na NFZ. Na termin w szpitalu czekałam miesiąc. 12.03.2014 trafiłam do szpitala, 13 miałam zabieg a 15 już wyszłam do domu. Zdziwiłam się bo zaraz po operacji dostałam okres a 11 lat temu miałam ostatni naturalny ! Przy wypisie lekarz zalecił mi udać się do Salve w celu dalszego leczenia i zasugerował mi CLO w staraniach się o maluszka. Zastanawiam się czy iść do tego Salve czy poczekać 3 miesiące i starać się bez wspomagaczy. No i czy kolejny okres dostanę po 28 dniach czy muszę go znów wywoływać ? Jak radzicie?
                                                    Wszystkim starającym się życzę upragnionych 2 kreseczek na testach a za 9 miesięcy słodkiego i zdrowego maleństwa w Waszych ramionach !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka