yahannah
05.12.04, 13:11
Po wyjściu ze szpitala trochę się podłamałam - diagnoza: endometrioza, zajęty
cały jajnik. Usunięto go.
I właśnie czułąm się jak to moje tytułowe: pół kobiety. Co to za kobieta z 1
jajnikiem, 1 piersią. Wszyscy są normalni, a ja taka wybrakowana..
Sytuacja jeszcze gorsza: problemy z zajściem w ciążę.
Dziewczyny, dlaczego się czuję gorsza? jak Wy się czujecie?
Jak w tej beznadziejnej sytuacji podnieśc główę i powiedziedzieć:
Hej, jestem tyle samo warta, co moje znajome...
Zazwyczaj jestem niepoprawną optymistką, tak mnie dzisiaj naszło.
A Wy? Jak sobie radzicie z tą sytuacją (może: skazą?)?
pozdrawiam ciepło