Dodaj do ulubionych

Tromyszka i spółka :)

    • ewula1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 10:58
      Och kattrin dziekuje Ci bardzo za ta wiare za mniesmile mam nadzieje ze masz
      racje... tak bardzo pragne zeby mi sie ulozylo w zyciu...bo i na prace juz
      czekam w nieskonczonoscsad
      • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:07
        no właśnie. Co z tą pracą? Gadałam z ginką. Powiedziała, że taka @ może być
        normalna. tak więc się nie martw. Różne zawirowania zestresowanych kobiet.
        • mola16 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:15
          Ojej, jak ten atek szybko rośnie, co nie wejde i poczytam jaki temacik jest
          omawiany, to znów troszkę popracuję, a jak wracam na forum, to znów mam
          zaległości i tak wczoraj było cały dzień. Cholerka albo ja za wolno czytam albo
          mam za dużo pracy. Dziś ostatni dzień w pracy, póżniej mamy wolne ale mam
          nadzieję, że naprawię koma i będę mgła tu zaglądac z domku.
          Katrin, ja coś czuję w moczu, że ten cykl będzie udany. A to dlatego, że ja
          miałam podobnie, zero objawów, cycki nie bolały (chociaż zawsze przed @ bolały
          i to dość mocno), przytulanko było ale sporadyczne, bo ginka powiedziała, że
          się spóźniliśmy. I co teraz zaczynam 12tc.
          • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:17
            ja też myślę, że kattrin się udało. Czuję to. Ale z testem czeka na mnie. Do
            22. Chyba, że mnie wcześniej dopadnie to gówno. Wiadomo
            • tromysza molcia, kasiuula, magdulka 09.02.05, 11:19
              jesteście już grubiutkie. Kasiuula Ty się odezwij!!!! odezwij się też PAMIETKA.
              Proszę Cię o to BARDZO. UMIERAM Z TĘSKNOTY
              • mola16 Re: molcia, kasiuula, magdulka 09.02.05, 11:37
                Ja zaczynam powoli się zaokrąglać. Jak siedzę to widać mi brzusio. Dziś mam
                wizytę u ginki i już nie mogę się doczekać. Może tym razem zobaczę swoje
                maleństwo.
                Tromyszko, tylko pozazdrośćić takich relacji jakie ty masz ze swoją mamą, no i
                do tego ten sen z dziadkiem... Ja niestety nigdy nie mogła się zwierzyć swojej
                matce, zawsze był jakiś dystans i utrzymuje się on tak od dzieciństwa nawet do
                teraz. Chociaż myślałam, że to się zmieni, ale jednak niestety nie.
    • balbina11 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:22
      Nawet nie zauważyłście, że mnie nie było sad((. Trudno sad Wpadam w doła, za duża
      presja (nie ciążowa) pracowo - urlopowa. Nie daję rady. Chce się zaszyc w mysią
      dziurę, przykryć ogonkiem i nieistnieć. Buuuuuuu
      • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:34
        ZAUWAŻYłAM, ŻE CIĘ NIE MA. BALBINKO, :-
        ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) nie masz ogonka!
        O!!!!
        • mola16 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:38
          A ty masz??? Chyba tak w końcu jesteś Tro-myszka... Hi, hi, hi
          • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:40
            No pewnie, że mam. Widziałaś mysz bez ogonka? kochana...
            Zawsze nim zalotnie macham... w owulację!!!
            • mola16 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:43
              No chyba raczej twój mąż macha ogonkiem a nie ty...??? I podczas seksiku jesteś
              prawdziwą myszką, bo wtedy masz ogonek...
        • balbina11 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:42
          Siedzę i szlocham. Co się ze mną dzieje? Mam tyle pracy, że nie mam czasu na
          nic innego, koszmar jakiś. Pracuję do 00.30, a moje kochanie nieświadomie
          wywiera na mnie presję, bo chce jechać na narty, a blokuje nas moja praca.
          Oszaleję za chwilkę, ale przynajmniej nie myślę o tym który to dzień cyklu i
          takie tam...
      • suslak Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:55
        Balbinko! Trzymaj się - jeśli miłość przeszkadza Ci w nauce (pracy) to rzuć
        naukę smile Napis z mojej dawnej szkoły :o) Nie dajesz rady, bo roboty za dużo czy
        za ciężka, czy za mało czasu do urlopu? :o)
        BTW - zawsze po gg widzę czy jesteś czy Cię nie ma smile
        ŚciskaM
    • nihiru Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 11:45
      Witam wszystkie spółkującesmile)

      Słuchajcie - zaczynam wpadać paranoję. Do tej pory trzymałam się raczej mocno,
      ale jak mi tydzień temu gin powiedzial że takie ładne ciałko żółte często
      świadczy o ciąży, to ciśnienie rośnie mi z dnia na dzień, mimo że obiektywnie
      wiem, że szanse są niewielkie, bo w tym cyklu niewiele było przytulanka.

      Wczoraj odstawiłam dupka i chcę testować w sobotę (to będzie 27dc - nie za
      wczesnie?) i Z TEJ NIECIREPLIWOŚCI JUZ DOSTAJĘ KRĘĆKA.
      Czy lekko powiększone piersi (mam niewielkie, więc każdą zmianę od razu
      zauważamsmile) mogą być jednym z objawów ciąży - bo innych na razie nie widzę.

      Wiem, wiem - to się zaczyna robić chorobliwe.....

      Musze chyba więcej pracowaćsmile......
      • tromysza nihru, balbina, mola 09.02.05, 11:56
        mola: Ty wariatko!!!!
        nihru: mogą świadczyć o ciąży. te powiększone piersi. Chcesz być w ciąży-
        wariujesz. Wszystkie to znamy.
        balbina: hmm, czym Ty się zajmujesz? tak mniej więcej. To znaczy co zajmuje Ci
        tyle czasu. Narty koniecznie. Balbinko, Ty jesteś po prostu w stresie. Chyba za
        dużo na siebie bierzesz. Nie da się tego jakoś załatwić?
        • balbina11 Re: nihru, balbina, mola 09.02.05, 12:04
          Kochana, jestem księgową. Mam zamknięcie roku, sprawy bieżące, ZUS-y i jeszcze
          presję ukochanego mężczyzny żeby jechać na narty. Stresuję się i nie mam na to
          wpływu, bo jestem takim wrażliwym stworzonkiem. A tu czasem i sprzęt nie chce
          współpracować itp. Mam trochę zaległości, szczególnie w wydrukach, a przy
          drukarce atramentowej można zbankrutować. Jeszcze doszła nowa firma, szkoła, a
          w tym tygodniu mam się spotkać z koleżanką (w której godzinie doby?!!). Nie
          daję rady....
          • nihiru Re: nihru, balbina, mola 09.02.05, 12:14
            Praca nie uciekniesmile Poczeka i nie ma wątpliwości że będzie jej więcej, a nie
            mniej, także nie obawiaj się że Ci jej zabrakniesmile.
            Posłuchaj się swojego męża i jedżcie na narty choć na weekend, bo zapowiadają
            odwilż. Zabierzcie też koleżankęsmile

            Nie daj się zwariować!
            Pozdrawiam cieplutko
          • suslak balbina 09.02.05, 12:26
            Jedź na narty kochana! Odpoczniesz, zmienisz na chwilę choć tryb życia, a
            uprawianie intensywnych sportów świetnie robi. Panom też świetnie robi jak się
            trochę wychłodzą smile
            Ja na razie mam urwanie głowy, bo mi pół zespołu poszło na zwolnienie, włącznie
            z koordynatorem smile Jesteśmy w 2 osoby na 5 stanowisk, z czego koleżka też ma już
            katar mózgu i ledwie ciągnie smile Ale w marcu wyjeżdżam na tydzień w dolomity i
            mam w nosie :o)
            Czego Tobie i sobie (oraz wszystkim innym, które uznają góry w zimie) życzę :o)
        • jedna_chwilka Do wszystkich Myszowatych :) 09.02.05, 12:07
          uprzejmie donoszę, że ponieważ do łask powróciły ostatnio broszki, różne kształty i błyszczące, to mam dziś do sweterka przypiętą prześliczną Myszeczkę UWAGA: z ogonkiem smile Szczęście, że ta broszka ma nie więcej niż 1,5 cm, bo bym sie zachlastała gdyby była wielkości kwiatu róży, gerbera lub słońca.
          Całus
          Chwilka
      • suslak Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:04
        Nihiru do pracy!!!!! Żeby nam nie zwariowała przypadkiem :o)
        Trzymam kciuki trzymam kciuki, żeby to był Twój weekend smile
        • mola16 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:16
          Oj Balbinko, nie zazdroszę. Kiedys tez pracowała w ksiegowości i wiem co to za
          ból. Ale od 4 lat nie bawię się w tabeleczki i liczenie cyferek. I chyba nie
          żałuję.
          Co do myszkowatych, to chciałabym przypomnieć, że my wszystkie mamy pozostałość
          po ogonku w postaci kości ogonowej. A ja teraz ją odczuwam jeszcze bardziej bo
          tydzień temy wywaliłam się na dupsko i do dziś mnie boli.
        • nihiru Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:18
          Mam nadzieję że do soboty uda mi się opanować rozszalałą psychikęsmile.

          Zdecydowanie uważam że w administracji należy zmniejszyć zatrudnienie - za mało
          mamy robotysmile

          Trzymaj, trzymaj - i daj znać kiedy mam się rewanżować!smile
    • kattrin1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:17
      oj jak tu fajnie, gwarnosmile)))

      Molu jak to sie spóźniliście??? Juz było po owulacji?? Ooooo coraz lepisiejsze
      wiesci hihihihi. Ja sie czuje znakomicie, tylko czasem wydaje mi sie ze łapie
      jakies doły, ale moment i przechodzą. No narazie nic nie boli oprócz tego
      promieniujacego jajnika, przynajmniej wiem ze była owualcja (to tak na
      przyszłosc - wkońcu wiem w który dzionek hihihi)

      Ewula, wierze bardzo mocno, ze dla Ciebie tez zaświeci słoneczkosmile))Jestem o
      tym przekonana!!!!

      hahaha Kasiu czekam na Ciebie z testem , choc pewnie w ostatnim momencie
      spanikuje hahahahahahahasmileale Tobie bede kibicowac. Powiedz jak Ty sie
      czujesz?? w porównaniu do poprzednich cykli??

      Buziaki dla wszystkich Kasia
      • kasiuula Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:25
        Ojej, jak na targu. Tak nas dużo i wszystkie takie aktywne dzisiaj. Ja wczoraj
        miałam mały problem, otóż w poniedziałek dostałam gorączki i z tego wszytskiego
        zapomniałam wziąć wieczorną dawkę Duphastonu, no i wzoraj rano zaczęłam plamić.
        Myślałam, ze w tej toalecie zemdleję. Naszczęście dostałam dożylnio końską
        dawkę przeleżałam cały dzień i od razu przeszło. no i dzisiaj melduję się już z
        pracy.
        Katrin, ja to tego całego gdybania o Twojej ciąży chciałabym tylko dodać, że
        ból w pachwinach również może być tego oznaką. Mnie i Magdulkę bolą pachwiny.
        Więc.....
        • nihiru Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:33
          Kasiula - UWAŻAJ NA SIEBIE! I niech Twój mąż się nie leni tylko też na Ciebie
          uważasmile.
          Skąd w ogóle ta gorączka? Grypa?
      • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:40
        ja mam dziś 17 dc... nic nie czuję. cha cha. kurde, od 16 powinnam brać
        duphaston. Zapomniałam. cholera, coś się stanie jak wezmę dziś od popołudnia.
        Cholera
        • an282 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:54
          dziewczynki uświadomcie mnie co to jest ten duphaston?? ja we wrześniu
          przestałąm brac tabletki anty, i staramy się z meżem o druga dzidzię, pierwsza
          ma 6 lat i przyszła bezproblemowo.
          powiedźcie coś o sobioe długo sie staracie? macie już dzieciaczki?
          Aneta
          • an282 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:55
            acha tromyszko ja tez dzis mam 17 dc
    • ewula1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:23
      hej dziewuszki ale wy jestescie wariatkiwink hihihihi i jak tu was nie czytacsmile)
      uwielbiam was i te wasze dyskusje na rozne tematy!!!!
      ogladam ten program w tvp,slucham i wiecie co???...tak jakos na mnie to dobrze
      wplynelo ze znowu widze swiatelko w tunelu i chce sie po prostu cieszyc
      bliskoscia meza ktorego bardzo kocham a podobno dzieci rodza sie z milosci
      wiec....hehehe....pozostaje tylko spokoj i czekaniesmile)
      • nihiru Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 12:38
        No i wreszcie jakaś pozytywna koncepcja!smile
        Zaglądaj tu do nas jak najczęsciej, jeśli nasze doborowe towarzystwo tak
        pozytywnie na Cię wpływasmile. Zresztą - tęsknimy do Ciebie kiedy Cię nie masmile.

        • tromysza co z tym duphastonem pls 09.02.05, 12:48
          poradźcie...
          • kattrin1 Re: co z tym duphastonem pls 09.02.05, 13:00
            mysle ze sie nic nie stanie smile
            tylko weź dzis
          • mola16 Re: co z tym duphastonem pls 09.02.05, 13:02
            Tromyszko, nie jestem specjalistką, ale ja bym wzięła na twoim miejscu. Po
            prostu przesunię się to zażywanie leku o jeden dzień i o jeden dzień dłużej bym
            go brała.
    • kattrin1 Molu:) 09.02.05, 13:05
      Powiedz prosze jak to było z Twoim zaciazeniem, ta spóznioną owu??
      • mola16 Re: Molu:) 09.02.05, 13:13
        Kattrin, sorki. Już odpisuję.
        Otóż ja miałam robiony monitoring pecherzyków, zmieniłam lekarze i po raz
        pierwszy pani doktor zaproponowała mi obserwację, czy w ogóle jest owulacja. No
        i miałam w 10dc (piatek) pęcherzyk miał 10mm. I ja sobie ubzdurałam, że jak
        pójde w poniedziałek to pęcherzyk będzie miał około 16mm więc jeszcze nie
        peknie (bo pęka około 20mm). No i jak poszłąm w poniedziałek to ginka
        stwierdziła, że jest już po owulacji, nie ma pęcherzyków i pozostał tylko płyn
        po ich pęknięciu. A my przez ten weeken wstrzymywaliśmy się od seksu,bo
        chcieliśmy aby pływaki nabrały mocy (bo ni były jeszcze badane i nie
        wiedzieliśmy czy są silne czy słabiutkie). Więc po tej wizycie seksik był na
        totalnym luzie i nie zależało już mi na tym czy będzie dzidzia czy nie. I oto
        dzięki wyluzowaniu i sporadycznem seksikowi teraz będziemy mieli bobo.
        • kattrin1 Molu bardzo dziękuje:))))n/t 09.02.05, 13:23

          • mola16 Bardzo prosze Katrin 09.02.05, 13:29
            I dlatego taki cykl bez specjalnego przytulanka wcale nie oznacz, że jest
            stracony.
    • magdulka26 Duphaston 09.02.05, 13:06
      Jest to progesteron który podaje się przy niedomodze ciałka żółtego .To tak w
      duzym skrócie .Wpisz sobie w wyszukiwarkę i znajdziesz sporo informacji.
      • magdulka26 Re: Duphaston 09.02.05, 13:12
        A ja zamiast się zaokrąglać to chudnę sad(( mój M stwierdził że mi nóżęta
        schudły,talia nawet się nie zaokragla.Kurcze za niedługo zacznę 4 miesiąc a tu
        ni hu hu.Gdzue to dziecko się podziewa smile) Miałam nadzieję ubierając dziś
        spodnie że będą chociaż troszkę za ciasne a tu nic dobre sa nadal.
        • mola16 Re: Duphaston 09.02.05, 13:15
          No magdulko, tylko pozazdrościć. Nie będziesz miala później problemów z
          rzucaniem zbyt dużej nadwagi po ciąży. Im mniej przybędzie tym chyba lepiej.
          Dziś się dowiedziałam, że koleżanka z pracy, która rok temu urodziła córkę
          przytyła 26kg, i nieźle musiałą się nagimnastykowac aby to zrzucić.
    • magdulka26 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 13:28
      Szok 26 kg !!!!!!!!!!!W sumie masz rację Molu planuję przytyć góra 14 kg i może
      mi się to uda.Daj znać jak po wizycie .
      • mola16 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 13:31
        No nieźle cio. A jeszcze przed zajściem w ciąże przytyła jakies 5kg. W sumie
        niezła sumka cio? Ja też przytyłam przed ciążą ale za to teraz staram się
        pilnować. Choc lubię dobre jedzonko. Nie lubie opychac się byle czym. Kanapka
        już mnie nie satysfakcjonuje.
    • kattrin1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 13:48
      no u mnie zaczyna sie juz porządny ból sad(( kurcze az siedziec nie moge, czy
      jajnik moze tak promieniowac??? Kurczaki cała lewa strone mam obolałą. nie bede
      krakac nie bede, ale powiem po cichutku, ze na szczescie cycki nie bola wogóle,
      uchhhh....
      • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:05
        kasiu, a który masz konkretnie dzień cyklu? jeżeli @ masz dostać 19 to... nie
        wiem jak długie masz cykle
        • kattrin1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:14
          dzis 21 dc, a cykle mniej wiecej mam 31-34 dniowe. patrząc na ostatni cykl to
          dzień sądu 19 lutego, ale ze róznie to bywa odczekam jeszcze 3 dnismile) no i
          czekam na Ciebiesmile))))
          • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:15
            kasiu, który to cykl? u mnie 6
            • kattrin1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:20
              ojjjj u mnie to trudno powiedziec... patrząc ogolnie to 25, patrząc z przerwą
              operacyjną to 19 cykl, a patrząc na leczenie u nowego gina to 3 lub 4 cykl.
              Takze sama juz głupieje, jednym słowem juz bardzo długo, a z drugiej strony (od
              nowego gina) krótkosad(((
              • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:27
                o kurczę... nie mam słów, dzielna dziewczyna. Mam nadzieję, że gin okaze się
                super!!!! i już ... no wiesz, 22.2
              • mola16 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:28
                To naprawdę długo. Chyba jednak jestem szczęsciarą. Ja starałam się dokładnie
                rok. Od stycznia do grudnia.
                • kattrin1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:31
                  ja troszke przeszłam, nauczyłam sie pokory i patrzenia na to wszystko juz
                  troszke inaczej, najgorsze było po roku, operacja, mozliwosc zajscia w ciaze
                  kiepskie, świetni lekarze w szpitalu, koszmar!!! Potem dziwne leczenie
                  i "przeprowadzka" do innego gina, endokrynologa... powazna rozmowa, tłumaczenie
                  i mam nadzieje ze cos z tego wyszłosmile)))))) Wierze....
                  • mola16 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:34
                    Tylko pozazdrościc spokoju. Mnie juz dawno by rozniosło. Jestem straszny
                    nerwus. Na szczęscie mój mąż czasami mnie stopuje, bo juz byłabym w wariatkowie.
                    • kattrin1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:43
                      Tez miewam doły załamania, koszmarne, Madzia moze cos na ten temat powiedziec,
                      ale kazdy przechodzi rózne stany... teraz juz jestem spokojniejsza, modlitwa mi
                      pomaga (nawet nie zdawalam sobie z tego sprawy, ze do takiego stopnia). Dlatego
                      wierze ze wkońcu zostane mamą. Tak jak kazda z nassmile))))))))

                      Ciesze sie ze moge z Wami pogadac i sie ewentualnie pożalic... uwielbiam Was za
                      tosmile)))))))))
                      • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:48
                        wiesz molu, myślę, że kazda z nas- jeśliby musiała- odnalazłaby pokorę. Czasem
                        nie ma wyjścia. I ja to wiem. Kasiu, jesteś dzielna!!! I modlę się, by to był
                        Twój ostatni cykl. Wierzę w to!
                        • mola16 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 14:55
                          Pewnie tak, uczymy się spokoju gdy zostajemy postawieni w danej sytuacji.
                          Pewnie teraz trudno jest sobie przypomnieć, ale w życiu człowieka zawsze bywają
                          sytuacje trudne. Nikt nie obiecywał, że życie będzie łatwe. I pewnie dlatego
                          łaczymy sie w pary, aby nie zostac samym i mieć wsparcie w drugiej osobie.
                          • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:04
                            Ty idealistko!!! Tak twierdził Fromm: miłość jest egoizmem, uciekaniem przed
                            samotnością, bólem, lękiem. Ale są i inne teorie-biologiczne. Łączymy się, by
                            mieć potomstwo i przekazywać geny. Patrz Helen Fischer i inni etolodzy. cha. A
                            Karl Grammer zwykł mawiać, że kobieta która nie urodzi potomstwa lub w krótkim
                            czasie stanie mało atrakcyjna, a co za tym idzie będzie postrzegana przez
                            mężczyzn jako mniej płodna- nie utrzyma faceta przy sobie. A jeśli coś owego
                            faceta trzyma przy takiej kobiecie to tylko normy kulturowe. hmmm. Załamać się
                            można.
                            • suslak Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:11
                              Oj Tromyszka, tromyszka, jak Ty używasz takich fajnych lektur to ja się nie
                              dziwię, że często Ci źle :o)
                              Jak ja sobie pomyślę ile najpiękniejszych chwil w moim życiu było według tych
                              mądrych głów wynikiem a) utajonych dewiacji seksualnych b) działania
                              najprymitywniejszych instynktów c) błędu statystycznego nauk biologicznych to aż
                              mi się radośnie robi :o).
                              • pamietka Hello Moje Miłe :) 09.02.05, 15:20
                                Cześć Moje Kochane,
                                bardzo,bardzo przepraszam,że tak zniknęłam. Wiem paskuda ze mnie ale mam tyle
                                pracy - dostaliśmy protokół pokontrolny i zalecenia (ze 150 punktów) a mamy na
                                to tylko 10 dni sad a końca jeszcze nie widać. Wracam do domu i padam na
                                pyszczek.
                                Tak poza tym to mam 6 dc - jutro idę do mojej ginki przegadać moje badania (mam
                                nadzieję,że uda mi sie dotrzeć do niej)
                                Aha, i muszę się pochwalić,że w piątek dla poprawienia nastroju zmieniłam
                                fryzurę - mam krótkie i bardzo jasne włosy wink
                                Poza tym to staram sie być z Wami na bieżąco, choć mam z tym trudności, ale
                                obiecuję bardziej się starać !
                                • tromysza Cześć kochanie 09.02.05, 15:27
                                  To staraj się, staraj!!! Być z nami. A z tą fryzurką, kiedy Cię zobaczę?
                                  • pamietka Re: Cześć kochanie 09.02.05, 15:29
                                    Kiedy tylko chcesz smile
                                  • mola16 Re: Cześć kochanie 09.02.05, 15:29
                                    No nareszcie jakiś znak od Pamietki. Ona naprawdę żyje!!!!
                                    A może prześlesz nam nową fotkę na priva???? Tez jestem ciekawa. Tylko nie
                                    zamykaj oczu.
                                    • pamietka Re: Cześć kochanie 09.02.05, 15:30
                                      Ha,ha,ha - ale ja naparwdę cały czas zamykam oczy wink
                                      • mola16 Re: Cześć kochanie 09.02.05, 15:33
                                        Naprawdę na każdym zdjęciu??? Nie no chyba z zaskoczenia trzeba Tobie te fotki
                                        robić. Ale już jestem spokojniejsza, bo wróciłaś do nas. Tak bardzo się
                                        martwiliśmy o Ciebie. No i masz zaległości w czytaniu na forum cio?
    • ewula1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:34
      Pamieka,jak mili Cie u widziecsmile Naprawde bylo nam Ciebie bak hihihi Mam
      nadzieje ze z grubsza nadrobilas zaleglosi w czytaniu wink
      No a ja sama sobie dzis zrobilam ladna fyzruke, umalowalam sie lacznie z
      kotkimi pazukami i jade niedlugo do mezusia bo nie widzialam go az od wczoraj
      chlip hlip nawet jeden dzien rozlaki z nim powoduje u mnie straszna tesknote
      hihi
      • mola16 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:37
        Ojej, to gdzie ten twój mężuś jest, że nie wraca do domku? Ja jak swojego nie
        mam przy boku to nie zasnę.
        • ewula1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:39
          mezus w domku to ja musialam na jedna nocke wybyc do swojej mamy a i spac tez
          nie moglam pól nocy a mezus sie skarzyl ze nie mial sie do kogo "przykleic" hihi
        • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:39
          ja też tak mam, mola.
          A wiecie, że ja mam 17 dc, a brzuch boli mnie jak na @. To jakaś paranoja. Boję
          się, że znowu mi się coś porypie z cyklem.
          Pamietka, może następny tydzień??
          • kattrin1 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:41
            Kasiu z tym brzuszkiem dobry znaksmile)))
          • pamietka Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:42
            Jestem do dyspozycji - odpada tylko poniedziałek (ale to chyba u wszystkich) i
            piątek!
            Bardzo bym chciała sie spotkać
          • mola16 Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:42
            A ja myślałam, że tylko ja jestem taka walnieta, że nie zasne bez mężusia i tak
            jak Ewcia pisze, musze sie do niego przykleić. No teraz jestem spokojniejsza.
        • pamietka Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:43
          Chciałam o to samo zapytaćsmile ale juz wiem,ze byłas u mamy
          rozumiem,że zamierzasz uwieść dziś swego męża ?
          • tromysza Re: Tromyszka i spółka :) 09.02.05, 15:46
            pamietka, może wtorek? umówimy się na privie jeszcze, co? Ale dlaczego ból
            brzucha w 17 dc to dobry znak? nie sądze. ech.
            • tromysza a przed chwilą dostałam od męża 09.02.05, 15:47
              smsa: Ty myszo śmieszna! W wolnym tłumaczeniu: kocham Cię
              • mola16 Re: a przed chwilą dostałam od męża 09.02.05, 15:52
                No prosze i twój mężuś w temacie. My tu o myszach i on też. Tylko
                dlaczego "Śmieszna"???? Hi.hi.hi
    • mola16 Pa, pa 09.02.05, 15:59
      To na razie dziewczynki. Lece do ginki. Pozdrawiam Was serdecznie.
      • magdulka26 Ja sie tak nie bawię :(( 09.02.05, 18:53
        Dlaczego ja nie mam fotki pamietki sad( Ale z niej niedobra dziewczynka .
        • mola16 Re: Ja sie tak nie bawię :(( 09.02.05, 19:09
          Cześć Madziu,
          Ja też nie mam fotki pamietki, bo ona niedawno zmieniła fryzurkę i pewnie musi
          sobie napstrykać nowe foteczki. Ja byłam dziś u ginki, sprawdziła tylko na
          samolociku czy wszystko ok, ale nie zrobiła mi USG, stwierdziła, że nie ma co
          przesadzać z częstotliwością robienia USG, posłuchała tylko przez taki sprzęt
          specjalny tętno dzidzi ale że to dopiero skończył się 11tc więc to tętno było
          słabo słyszalne. Mówił, żeby się nie martwić bo dopiero dobrze słychac po 12tc.
          Idę do niej następny raz dw ponad 2 tygodnie. Wyniki mam ok i nie musze nic
          więcej łykac oprócz foliku.

          Madziu, a ty nie miałaś dzis byc na zakupach? I co dobrego sobie kupiłaś?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka