kruszyna75 24.03.05, 07:37 Ha, w końcu mi się udało ))) Dzieńdoberek Wszystkim, życzę cudnego czwartku, zwłaszcza, że to już niewiele pozostało do świąt i wolnego Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ata76 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:15 jestem druga )) Również witam Wszystkie i byle do piątku Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:19 chyba powoli zaczyna mi się udzielać nastrój wiosenny.... pracować się nie chce, takie słoenczko za oknem już świeci a tu w szarym biurze trzeba siedzieć. Poszłabym sobie na spacer do parku albo na rolki. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:30 ja też, ja też witam serdecznie!!!! a wiosna, to chyba od nas z nad morza zwiała, w sensie słońca, nie ma..... ale liczę, że przyjdzie, że to tylko 1- dnodniowe załamanie pogody.... ale humor to mam dzisiaj..... PETARDA))))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:32 no, to chyba po wczorajszym wieczorze... )))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:38 ale wiesz chodze sobie dzisiaj po "naszym" forum i weszłam nieopatrznie w wątek papierosowy... trochę się wściekłam.... te babki są kompletnie nietolerancyjne... tylko szczerze mówiąc kobiety mogą takie być... nie chcę się tłumaczyć bez powodu, ale ja palę.... a zresztą nieważne. mamy wielki czwartek, jutro piątek.... będziemy sobie zaglądąć na nasz watek... może nie tak często, ale zawsze na jakąś chwilkę wpadnę!!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:55 pszczolaasiu, kwestia papierosów jest zawsze kwestią drażliwą. Jakbyś się mnie zapytała to bym Ci od razu powiedziała - rzuć bez gadania. Wiesz ja całe życie żyłam przy palaczu, czyli mojej Mamie (oczywiście w ciąży nie paliła), urodziła 3 zdrowych dzieci. Jest jedna strona medalu - wiem co to za ochydny nałóg i jak trudno go rzucić, a druga to taka, że daleka jestem od oceniania właśnie z względu na moją Mamę, bo wiem dlaczego zaczęła palić. Papierosy szkodzą, to sama wiesz, ale to do Ciebie należy decyzja, rzucić, ograniczyć czy palić dalej. Nie no sorki, bo moralizuję za bardzo, a to nie to miałam na myśli )) Chciałam tylko powiedzieć, że dorośli jesteśmy. Ale Ty chyba miałaś spróbować jakiegoś sposobu na rzucenie???????? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:10 tak idę na ten biorezonans, spróbuje ostatni raz. tym razem uczynie mojego Tomka odpowiedzialnego za pilnowanie Mnie i wierzę, że on mnie dopilnuje. tylko on jest to w stanie zrobić, bo jest człowiekiem bardzo stanowczym i konsekwentnym. w odróżnieniu do mnie hihihihihi )). ale czekam na Matkę Boską Płacącą... czyli do końca miesiąca palę, a potem rzucam i już. kiedyś nie paliłam rok. widzisz ja mam to w genach też. moi rodzice obydwoje jarają po 2 paczki dziennie. mama jak byla w ciąży ograniczała się, ale paliła. ja zaczęłam , jak ta głupia, palić jako dorosła osoba, na studiach (inne dziewczyny przeżywają okres głupoty w szkole średniej a ja na studiach w wieku 24 lat) przed tem tylko okazyjnie popalałam bardziej do towarzystwa moje przyjaciółce, jak wpadala do mnie z wizytą. pierwszego papierocha mialam w buzi w wieku 18 lat. tak tak jako 17-stka byłam mądrzejsza niż 24-latka ))) ale mam mocne postanowienie poprawy i rzucam tym razem ostatecznie- trzeba w coś wierzyć!!!! boję się tylko, że utyje!!!!!! no ale to inna bajka.... Odpowiedz Link
ata76 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:19 Pszczola zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, nic dodać, nic ująć. Będę Ciebie wspierać, bo też mam postanowienie, aby w końcu skutecznie rzucić ten wstrętny nałóg. Namawiam też do tego mojego Kzzysia, bo wiem, że razem byłoby łatwiej!!!! Stworzylibyśmy takie kółko wzajemnej adoracji i wzajemnego wspierania się. Może w końcu nam się uda, bo w końcu "trzeba być twardym a nie miętkim" jak mówi pewna mi bliska osóbka Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:20 a Jagoda mówi: kwardym )))))) nie ma problema atko, mozemy utworzyć kółko wzajemnej adoracji..... a tak wogle ciekawe co Jagody i Niteczki, lepiej tam z nimi, niech się odezwą, bo się marwtimy o nie ))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:38 chyba rozpoczęłam wojnę na wątku papierosowym.... cholera.... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:47 pszczolaasia, tylko plizzzzzz nie zaczynajmy tego tutaj, ja też Was będę wspierać myślami i będę trzymała kciuki, obiecuję!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:48 nie no, tu nie!!!!!!!!!! nigdy w życiu, co najwyżej laski tam mnie wykasują z forum to się zaloguje pod innym nickiem, dam wam znać, a ata normalnie- PETARDA!!!! poczytaj sobie. jak pójdziemy na dno to razem ))))))))))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Jestem 24.03.05, 09:54 co prawda nie z humorem PETARDA ale staram sie być k...wa kwarda. Czekajcie idę poczytać Asi wojnę papierosową. Zaraz wracam Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Jestem 24.03.05, 10:13 zaraz tam wojna, wyraziłam po prostu w sposób, mam nadzieję, uprzejmy, to co myślę (starałam się jak mogłam nie kląć). ale ja to pikuś, ata wytoczyła działa!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Z kuchennego pamiętnika blondynki :) 24.03.05, 09:55 PONIEDZIAŁEK: Lubię gotować dla Ziutka. Dziś robiłam ciasto i w przepisie powiedzieli, żeby ubić osobno pianę z 12 jajek. Sąsiedzi to mili ludzie i pożyczyli mi kilka miseczek. WTOREK: Na kolację Ziutek chciał sałatkę owocową bez niczego, więc byłam bez niczego. Jaka była niespodzianka, kiedy Ziutek przyszedł z kolegą! ŚRODA: Dziś był ryż. W przepisie podali, żeby opłukać starannie przed gotowaniem. Wydawało mi się to głupie, ale się wykąpałam. Nie wiem czemu ryż wcale nie był od tego lepszy. CZWARTEK: Ziutek znów poprosił o sałatkę. W przepisie podali, żeby przygotować składniki i położyć na zielonej sałacie na godzinę przed podaniem. Ziutek bardzo się zdziwił, dlaczego leżę na grządce w ogrodzie. PIĄTEK: Znalazłam łatwy przepis na ciastka. Kazali włożyć składniki do miski i odstawić na godzinę. Chyba coś pokręcili, bo kiedy po godzinie wróciłam, wszystko było tak jak zostawiłam. SOBOTA: Ziutek kupił kurczaka i prosił, żeby coś z nim zrobić i ładnie przybrać. I jest kłopot, bo nie mam takich małych ubranek. Dlaczego Ziutek liczy do dziesięciu? NIEDZIELA: Rodzina Ziutka przychodziła na obiad i on chciał, żeby była pieczeń. W lodówce miałam tylko hamburgera, więc włożyłam go do piekarnika i nastawiłam na "pieczeń". Byłam bardzo rozczarowana, kiedy to co wyjęłam nadal było hamburgerem. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:14 olejmy to!!!! jak się dziś czujesz???? ciut lepiej, kąpiel pomogła???? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:16 oooo właśnie przeczytałam twój pościk!!!! dziękujemy z Atą serdecznie))))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:26 no coś Ty za co niby?! nie lubię pruderii, manipulowania i innych co nie nazwę bo teraz to dopiero byłby wojna. a poza tym o ile mnie jest wiadomo, to opisywane przez koleżanki przypadki stanowią mniejszość. Standardowo osoby palące mogą mieć dzieci i mają różnica w niemowlakach jest wyraźnie widoczna...są mniejsze... i tyle, po co tyle hałasu? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:20 wies co, PAN mi pomógł...głaskał, tłumaczył, uspakajał i trochę pomogło, no beksa jestem i tyle. Mam oczy w mokrym miejscu Tyle mam lat a boję się, że nie dam rady... a tu każdemu mówię, żeby kwardym był Cieszę się, że u Ciebie PETARDA! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:26 eeee tam kochana, ta petarda raz jest, raz jej nie ma jak u każdego )))) no i gratulacje dla Pana, bardzo dzielnie się zachowywał, mój to by mnie ochrzanił, że ryczę, dlatego to rzadko robię, ale za to jak zacznę to robię to seriami i tak przeciętnie tydzień. Misiek ma ze mną ciężkie życie, ale nie chce się zamienić!!!! (tak powiedział). poza tym co to znaczy, że nie dasz rady, oczywiście, że dasz radę!!!!! i każdy się czegoś boi, bez względu na wiek, ja dla prikłada boję się mojego gina i pająków i karaluchów.... trochę niedobrze, że położyłam mojego gina na jedną półkę z tym obrzydlistwem ale wiecie o co mi chodzi. Jagodo będzie dobrze zobaczysz. będzie )))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:28 Jedna_chwilko na pewno nie będzie tak źle i zobaczysz w końcu znajdziesz jakieś pozytywy w całej tej sytuacji. Poza tym masz przecież męża, który na pewno będzie dużym oparciem dla Ciebie i w razie co będzie walczyć jak tygrys, żeby było Wam tylko dobrze!!!!!!!!! I jeszcze jedno podziwiam Twoje wyważenie w wyrażaniu opinii w kwestii "papierosowej" . Mnie zawsze ponosi, powiem coś głupiego, nieprzemyślanego do końca a potem żałuję Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:30 ata wytoczyła armatę, ata wytoczyła armatę, ata wytoczyła armatę!!!!!!! czemu żałujesz najwyżej nas wywalą, i tak się inaczej zalogujemy!!!! poza tym to było kulturalnie powiedziane. wyraziłyśmy tylko wszystkie trzy swoje opinię w o wiele bardziej spokojny sposób niż przdmówczynie na tamtym poście!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:32 poza tym obiecałyśmy Kruszynce, że nie będziemy tutaj na temat rozmawiać, więc dajmy sobie spokój. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:43 dobra już jestem.... Chwilka, to Ty naprawdę masz fajowskiego Męża, mój to z pszczolasiowatych (zresztą mają to samo imię), będzie dobrze, dasz radę, serio, serio, jak nie jak tak itp. gadać o papierosach możecie spoko tylko mi tu żadnej batalii nie wytaczajcie, ojejku, nikt nie jest ideałem. ja już wiele razy w życiu ferowałam różne wyroki, bo to swoje zdanie miałam, bo to przecież trzeba kwardo przy nim obstawać. Oj życie uczy pokory, uczy, człowiek z wiekiem widzi pewne rzeczy inaczej. Qrcze, zabrzmiało to jakbym miała 100 lat. Powiem Wam szczerze, ja nie lubię tylko jednej osoby, która pali.... mojej szefowej. Ale nie lubię jej za coś innego, hi, hi, hi.... No właśnie, szefowa zajęta to moge z wami pogadać, bo jakoś pilen sparwy zrobiły się mniej pilne, chyba wszyscy to już żyją przedświątecznie. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:36 ja poprostu odnosze czasem wrazenie ze niektore panie sa madre ponad przecietna i lepsze wg nie wiem czyich ocen wtedy sie z tym nie zgadzam, szczegolnie kiedy mam obnizony prog emocjonalny jak wczoraj i dzis, pewnie bede tego zalowac no coz, BO zawsze przeciez moge nie czytac tego czego nie chce Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:38 podpisuję się pod tym co napiałaś obiema ręcyma i obiema stopami kochana !!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:38 tak, teraz wyjdzie, że jestem wichrzycielką ((( Ale powiem szczerze, że na usta cisnęły mi się jeszcze inne, gorsze argumenty, ale jakoś się zreflektowałam i upowiedziałam bardzo oględnie. Wiecie ja mam męża wojskwego, w wojsku nie przebiera się słowami i jestem przyzwyczjona do otrych i twardych argumentów i słów Nie chodzi o to, że mąż przeklina, czy coś takiego, ale na pewno jego styl mówienia daleki jest od pięknej, wysublimowanej literackiej prozy. A kto z kim przystaje takim się staje. Ja czasami rozmawiając z innymi osobami muszę się pilnować, żeby nie wyskoczyć z jakimś tekstem, który mi wydaje się całkiem normalny a jest całkowicie niezrozumiały przez otoczenie. I to chyba tyle tytułem usprawiedliwienia Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:41 zaraz tam wichrzycielką.... ata nie przesadzaj.... mi się tam podobało... Odpowiedz Link
pszczolaasia Kruszynko 24.03.05, 10:46 moje szefostwo nie pali, i też za nimi nie przepadam hihihihiii, ale jako pracodawcy, to musze obiektywnie stwierdzić, że są wporzo... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: u nas się chyba 24.03.05, 10:47 przejaśnia!!!!!!!!!!!! tak jakby nieśmiało sloneczko chciało wyjść zza chmurki ))))))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Kruszynko 24.03.05, 10:50 nie, ja generalnie nie narzekam.... tylko czasami mi się ciśnienie podnosi. Tak to już jest. szef is szef i tyle. Poza tym to ja do końca życia będę miała sentyment do mojej firmy bo tu poznałam mojego Osobistego ))))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Kruszynko 24.03.05, 10:58 nie żartuj??????? ja swojego też poznałam w parcy, ale poprzedniej. otworzył mi drzwi- młody Bóg , te oczy.... te usta..... normalnie to była miłość od pierwszego wejrzenia.... ale jak to często bywa, nie mogłam ani słowa nie mogłam wymówić i Misiek sam mnie musiał zdobywać, bo mnie jakoś odwagi zbrakło hihihihi, ale mówił, że on nie miał wątpliwości o co mi chodziło, podobno nikt nie miał.... we wmnie jak w książce można było czytać. podobno patrzałam się na niego tak, że wszystko w nim..... twardniało ))). w każdym razie powiedział mi, że pozory mylą, bo jak poznałam go to na siłę coś wyciągnął ze mnie, podobno nic nie mówiłam, a teraz!!!!!!!!!!!!!!! no ja wiem wzięłam ale serio, serio jak na niego patrzałam to slowa nie mogłam wymówić!!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:01 ja też poznałam PANA w poprzedniej, no nie jeszcze poprzedniej pracy )) Odpowiedz Link
ata76 Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:05 a ja swojego poznałam na imprezce, znaczy się na ognisku w noc świętojańską Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:08 Mój był podnajmowanym pracownikiem, którego byłam szefową Ciągle o coś się go czepiałam i wkurzył mnie tym, że przyszedł do pracy głodny. Pomyślałam sobie ale ma tupet z domu do pracy wieczorem i jeszcze bez jedzenia. Jemu ktoś powiedział, żeby ze wszystkim walił do mnie jak w dym no i walił Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:14 czyli na biednego misia Cię wziął)))))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:20 z moim Krzysiem po tym osławionym już ognisku nie widziałam się przed 3 miechy i w zasadzie nie liczyłam na nic więcej, ale potem spotkaliśmy się znów na imprezce, skądinąd Jego 25 urodzinach, na które wyciągnęli mnie znajomi, bo wcale nie byłam zaproszona. No i tam zaiskrzyło zupełnie i od tego dnia były z nas takie paużki nierozłączki. I powiem Wam jeszcze jedno mój romantyk (wtedy) już w październiku (to znaczy po miesiącu intensywnych spotkań) zamówił pierścionek zaręczynowy a wręczył mi go w Sylwestra tego samego roku. To były czasy!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:22 no brawo, a ja myślałam, że my to szybcy jesteśmy bo zaręczyliśmy się po 8 miesiącach )))))))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka hehe 24.03.05, 11:25 mój nie dość, że na misia mnie wziął jak słusznie zauważyłyście to jeszcze przetrzymywał, bo zaręczyny były po chyba 3 latach a ślub po 2 od zareczyn, bo w 2000 (ja powiedział, żeby potem było łatwo liczyć)! Kurna pragmatyk aż do bólu! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: hehe 24.03.05, 11:31 myśmy się zaręczyli po 1,5 roku, jak już zaczęłam mówić do niego, slub po roku. oswiadczyl mi się na plaży w Dębkach, zachód słońca.... plaża... morza szum, ptaków śpiew... itd, itp aaaaa i winko w kieliszu (!!!!) idiota wziął to do plecaka kieliszki, że to się nie stłukło!!!!! i za to go kocham )))) ma romantyczne porywy. ale za to ma swoje wady, np. nie pocałuje mnie w miejscu publicznym, za nic!!!!! nie kupi mi kwitaków, po co???? kiedyś kupił i schował do plecaka coby ludzie nie widzieli!!!! wiecie jak one wyglądały jak je wyjął z tego pleckaka????????? lepiej nie pytać ))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: hehe 24.03.05, 11:35 jeśli chodzi o Krzysia, to nie ma on problemu z w kiatkami, czekoladkami i tym podobnymi sprawami. Publicznie, jeśli ktoś by się go spytał, to oczywiście bojkotuje ZAWSZE wszystkie święta, ale do domu przychodzi z tymi prezencikami i już!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:14 czyli znalazłaś swój kwiat paproci???? Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:06 no tak, to takie czasy, facetów w pracy się poznaje, no bo gdzie tam czas na życie po pracy, hi, hi, hi ))))))))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Kruszynko 24.03.05, 11:04 my teraz też nie pracujemy w tej samej firmie, ale za to w tym samym budynku. U nas to się zaczęło na imprezie, gdzie spiłam się drinkusiami w stylu Kamikadze..... i mu zaimponowałam )))))) że ja tyle tego mogę wypić. Zabawa była przednia. Ale wozilismy sie tak jeszcze z parę miesięcy zanim tak na serio serio Odpowiedz Link
jedna_chwilka Do Aty 24.03.05, 10:47 Kochana, a bądż Ty sobie stanowcza ile chcesz...ważne, żebyś spojrzała w lustro wieczorkiem i powiedziała: "OK nie uchybiłam swojej godności i nie naruszyłam cudzej" Nie atakowałaś!!! wyraziłaś swoje zdanie a jak tam napisałam każdy z nas ma do tego bezwzględne prawo Odpowiedz Link
kruszyna75 Żarcik :))))) 24.03.05, 10:53 > > > Antoś prosi mamę: > > > - Mamusiu, kup mi rower. > > > - Nie synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym byłeś > > > niegrzeczny i nie zasłużyłeś. > > > - Mamusiu to pobaw się chociaż ze mną! > > > - No, pobawić to się mogę, a w co chciałbyś się pobawić, Jasiu? - pyta > > mama. > > > - Pobawmy się w mamusię i tatusia - idź do sypialni i czekaj na mnie > > mamo. > > > Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżeczku. Wchodzi > > Jasio z > > > rękami założonymi z tyłu chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi: > > > - "Wstawaj stara idziemy Małemu rower kupić". Odpowiedz Link
pszczolaasia to dla Was dziewczynki........ 24.03.05, 12:40 kartki.onet.pl/_i/d/mowimynie.swf Odpowiedz Link
ata76 Re: no to ja już po obiadku :) 24.03.05, 12:49 ale poczułam głód. Chcę do domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Do męża!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zjeść obiadek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: no to ja już po obiadku :) 24.03.05, 12:49 i ja!!!! i ja!!!!! ja też!!!! ja też!!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: no to ja już po obiadku :) 24.03.05, 12:49 ooooo, bo już myślałam, że wszysycy zwiali )))))) w końcu dostałam mąkę na żur, hip, hip hurrrra, będzie żurek na poniedziałek. W sumie i tak nas nie ma w niedzielę, więc zdąży się zakwasić i w poniedziałek zrobię na kolację, a co. Pierwszy raz robię to nie będę tak publicznie się z nim wychylała. A mięsko się marynuje, mniam, mniam.... Odpowiedz Link
ata76 Re: >> DZIESIATKA NAJLEPSZYCH DOWCIPÓW ŁAŻACYCH PO 24.03.05, 12:52 > > >> > >> MIEJSCE 10. > >> Motocyklista jadacy z predkoscia 230 km/h zobaczyl przed soba malego > >> wróbelka na wysokosci twarzy. Staral sie jak mógl, zeby go ominac, ale > >> przytej predkosci nic sie nie dalo zrobic. Uderzony ptak przekoziolkowal > i > >> upadl na asfalt. Motocyklista, majac wyrzuty sumienia, zatrzymal sie i > >> wrócil po ptaka. Poniewaz wygladalo na to, ze wróbelek zyje, zabral go z > >> asfaltu. W domu umiescil go w klatce, wlozyl do niej troche jakiegos > >> pozywienia i wode w miseczce. Rano wróbelek ocknal sie. Popatrzyl na > wode, > >> popatrzyl na jedzenie, popatrzyl na prety klatki przed soba i mówi: > >> - O kurwa! Zabilem motocykliste! > >> > >> MIEJSCE 9. > >> Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babka podchodzi do baru, daje znak > >> barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest już blisko, > >kobieta > >> zmyslowo sygnalizuje, ze powinien zblizyc swoja twarz do jej twarzy. > >Barman > >> czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna piescic jego gesta, krzaczasta > >czarna > >> brode. Czy to ty jestes tu wlascicielem? - pyta, miekko dotykajac jego > >> twarzy dlonmi. > >> - Nooo, nie - odpowiada mezczyzna. > >> - A czy mozesz go tu zawolac? > >> Potrzebuje z nim porozmawiac -szepcze, przejezdzajac dlonmi poza brode, w > >> strone czupryny. > >> -Niestety, nie ma go - dyszy barman, najwyrazniej podniecony. > >> - Moze ja pomoge? > >> - Tak. Chcialabym przekazac wiadomosc dla niego - kobieta ciagnie dalej > >> niskim, zmyslowym glosem, wsuwajac kilka palców w usta barmana i > >pozwalajac > >> mu ssac je delikatnie. > >> -Powiedz szefowi, ze w ubikacji dla pan nie ma papieru toaletowego.. > >> > >> MIEJSCE 8. > >> Dwaj Rosjanie jada pociagiem trans syberyjskim. Wyszli na korytarz > >zapalic. > >> - Jeden mowi: > >> O Zdrastwuj, kuda jedjosz > >> -Drugi: > >> - O Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk > >> Pierwszy na to: > >> - O Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu... > >> - Pala dalej patrzac sie w zamysleniu w okno i po pewnej chwili jeden z > >nich > >> mowi na to z zachwytem w glosie: > >> - Wot kurwa tiechnika! > >> > >> MIEJSCE 7. > >> Kanadyjczyk je sobie spokojnie sniadanie (chleb z marmolada i coś tam > >> jeszcze), przysiada sie do niego zujacy gume Amerykanin. > >> - To wy w Kanadzie jecie caly chleb? - pyta Amerykanin. > >> - No tak. > >> - Bo my w USA jemy tylko srodek. Skórki odkrajamy, zbieramy do > specjalnych > >> pojemników, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na croissanty i > >sprzedajemy > >> do Kanady > >> - stwierdza pogardliwie Amerykanin, zujac swoja gume. > >> - Kanadyjczyk nic. > >> - A marmolade jecie? - pyta dalej Amerykanin. > >> - No, tak. > >> - Bo my w USA jemy tylko swieze owoce. Skórki, pestki i tak dalej > zbieramy > >> do specjalnych pojemników, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na dzem I > >> sprzedajemy do Kanady. I dalej zuje gume. > >> - A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk. > >> - No oczywicie. > >> - A z prezerwatywami co robicie? > >> - Wyrzucamy. > >> - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy > >do > >> recyclingu, przerabiamy na gume do zucia i sprzedajemy do USA... > >> > >> > >> MIEJSCE 6. > >> Lew z rana postanowil sie dowartosciowac. Zlapal wiec Zajaca i pyta: > >> - Kto jest królem dzungli. > >> - Ty,Ty królu - mówi wystrachany zajac. > >> Lew puscil go i zlapal zebre: > >> - Kto jest królem zwierzat? > >> - Ty Lwie. Ty jestes królem. > >> - Ok. - Lew puscil zebre. > >> Lew dorwal niedzwiedzia. Powalil go i pyta: > >> - Mów kto jest królem zwierzat. > >> Mis byl nie w sosie wiec mówi: > >> - No dobra , ty jestes królem zwierzat. > >> Lew dumny jak paw podchodzi do slonia i pyta: > >> - Ty słon, kto jest królem zwierzat. > >> Słon spojrzal i nagle zlapal lwa traba i pierdolnal nim o skaly. Wybił mu > >> zęby i pogruchotal kości. Lew otrzasnal sie i mówi: > >> - Kufa, son jak nie wies to sie nie denerfuj > >> > >> MIEJSCE 5. > >> W aptece stoi niesmialy chlopak. Gdy wszyscy kienci wyszli, aptekarz > pyta: > >> - Co, pierwsza randka ? > >> - Gorzej, odpowiada chlopak, pierwsza goscina u mojej dziewczyny. > >> - Rozumiem - mowi aptekarz - masz tu prezerwatywe. > >> Chlopak sie rozochocil, > >> - Panie, daj pan dwie, jej Mama podobno tez fajna dupa. > >> Po godzinie dziewczyna mówi do chlopaka: > >> - Gdybym ja wiedziala ze Ty taki niewychowany, caly wieczór nic nie > >> powiedziales, a tylko patrzyles na podloge, nigdy bym Ciebie nie > >zaprosila. > >> - A gdybym ja wiedzial ze twój ojciec jest aptekarzem, tez bym nigdy do > >Was > >> nie przyszedl. > >> > >> MIEJSCE 4. > >> Idzie sobie panienka w nocy przez park. Strasznie zachcialo sie jej jarac > >> ale nie miala fajek. Nagle zobaczyla trzech gosci na lawce ktorzy pala. > >> Postanowila do nich podejsc i sie zapytac o fajke. > >> - Przepraszam moga mnie panowie poczestowac jednym papierosem? > >> - Tak oczywiscie, tylko musisz zrobic nam laske. > >> - No dobra, tak mi sie chce palic, ze zrobie wszystko. > >> Panienka po kilkunastu minutach obskoczyla wszystkich panow i prosi o > >> papierosa. Jeden z panow zgodnie z umowa czestuje panienke po czym > >panienka > >> prosi jeszcze o ognia. Jeden z gosci wyciagnal zapalniczke i odpala jej > >> fajke i zdziwiony pyta: > >> - Agnieszka? > >> - Tata? > >> - To ty palisz córeczko? > >> > >> MIEJSCE 3. > >> Do Somalii przyjechal Sw. Mikolaj. Chodzi po ulicach i pyta: > >> - Dlaczego te dzieci sa takie chude? > >> - Bo nie jedza. > >> - Nie jedza? To nie dostana prezentow. > >> > >> MIEJSCE 2. > >> Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszla wilk > >> rzucil sie na nia ... i ja zgwalcil. Spodobalo mu sie, to ja zgwalcil > >> jeszcze raz, i jeszcze raz. Po kilku nastepnych razach pada wycienczony > >obok > >> Kapturka. Czerwony Kapturek unosi sie na lokciach i spokojnie pyta: > >> - Wilku, masz ty chociaz zaswiadczenie, ze nie jestes chory na AIDS? > >> - Pewnie, ze mam! > >> - No to mozesz je podrzec. > >> > >> MIEJSCE 1. > >> Przyszedl baca do spowiedzi. > >> - Prosze ksiedza, zgrzeszylem... > >> - Jak synu? > >> - Szedlem sobie przez laki i widze piekna dame. Podkradlem sie, > >przewró Odpowiedz Link
jedna_chwilka Kruszynko 24.03.05, 13:09 to Ty nam coś Kochana zaserwuj jak już ugotujesz, zamarynujesz, upieczesz i ukisisz, taaak? No bo jak to tak, że nam teraz ślinka cieknie.... A Cytrusowa to chyba juz ma lok obcięty? o tej godzinie... A zaraz, zaraz czy Wy się dziś w końcu spotykacie czy nie? Odpowiedz Link
ata76 Re: Kruszynko 24.03.05, 13:13 nie spotykamy się, bo my to kobiety pracujące (ja i Pszczola), a Cytrusowej pasowało w godzinach pracy Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Jagoda 24.03.05, 13:27 a tak se Ci powiem... ale chyba się do wieczora rozbujam... PAN dzwonił, kupił schab na długość kartki (bo nie mogliśmy się porozumieć w kwestii wielkości i wagi) jajcami na kwardo go nafaszeruję i w kminku upiekę... chociaż to na święta nie martwcie się mną - dziękuję że jesteście Odpowiedz Link
jedna_chwilka dumna jestem z niego 24.03.05, 13:29 taki dzielny! znosi mnie no i teraz spisał się na medal Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 13:39 a dlaczego nie mamy się martwić? hmm? czlowiek samymi przyjemnościami nie żyje )) czsami też się martwi, ma doła, to normalka... ale twój Pan, no no no.... faktycznie dzielny.... ja tam bym mojego wołami do sklepu nie zaciągnęła, coby miał cóś sam kupić, jako noszowy może iść proszę bardzo, ale sam?????????? nigdy w życiu!!!! on może dom posprzątać, deski wbijać, remontować, remontować, ale do sklepu Asiu ty idź, ja moge Ci pomóc ponosić... łaskawca!!!! a potem jaki ściekły, po co to, po co tamto, a dlaczego, o k...wa ile ludzi, ja nie będę w tej kolejce stać, ale ciężko!!!! ale i tak go lubie!!! bo mnie potrafi p takim czasie rozśmieszyć wciąż i ciągle!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 13:45 i poza tym kiedy ja mam doła, to pocieszy, przytuli itd, itp. on jest takim opanowanym człowiekiem, wszystkie moje nerwy sie o jego opanowanie rozbijają. wtedy kiedy trzeba jest twardy (nawet dosłownie!!!), wtedy kiedy trzeba jest czuły, chociaż z tym jest gorzej..... )))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 13:45 mój chyba bardzo przeżywa mój stan emocjonalny - kochany jest, przecież ten schab upiekę dla niego on wie, to po co mam jeszcze się za nim nalatać jeśli wychodzę stąd tak późno a tym martwieniem sie tak mnie wzruszyłyście, ze znowu sie pobeczałam, że jeszcze są takie serdeczne jak Wy osóbki... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 13:50 no coś ty, nie płacz!!!!!!! asia prosi!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 14:00 dodam tylko jeszcze do tego co Asia napisała, że przecież po to tu się własnie spotykamy, żeby dzielić się nie tylko radościami ale i smutkami i wspierać w tych gorszych chwilach. Co byłyby z nas za koleżanki, gdyby "spływały" po nas uczucia i smutki drugiego człowieka!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 14:09 w 100% popieram przedmówczynie )))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 14:16 gupi mam ten znak zodiaku - to przez niego tak mam, jakas niezrownowazona cy co ale juz dosc o tem juz lepi Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 14:18 no nie wiem, z tym znakiem to się chyba mylisz. mój zdaje się jest gorszy.... )))) Odpowiedz Link
ata76 Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 14:22 w kwestii znaku zodiaku, to nie wiem, kto ma gorzej, bo tylko PANNY są oziębłe!!! Całe moje życie legło w gruzach )))zwłaszcza to bardziej osobiste Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: >> DZIESIATKA NAJLEPSZYCH DOWCIPÓW ŁA 24.03.05, 13:17 Miejsce 6!!!!!!!!!! PETARDA!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia końcówka miejsca pierwszego.... 24.03.05, 13:21 > >> MIEJSCE 1. > >> Przyszedl baca do spowiedzi. > >> - Prosze ksiedza, zgrzeszylem... > >> - Jak synu? > >> - Szedlem sobie przez laki i widze piekna dame. Podkradlem sie, > >przewrócilem > >> ja, no i dlugo kopulowalismy. > >> - To wielki grzech synu. > >> - To jeszcze nic, na to wszystko patrzyli jej rodzice, bracia, siostry, > >> ciotki, wujowie, kuzynostwo i sasiedzi. > >> - Jak to? I nic nie powiedzieli! - pyta ksiadz. > >> - Powiedzieli: Beeeeeeeeee... > > Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: końcówka miejsca pierwszego.... 24.03.05, 13:22 7 też jest niezłe!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka patrzcie na to :))) 24.03.05, 14:18 www.tiutiaputia.com/swientasrenta.html Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: dziś o 17.55 na tvn 24.03.05, 17:28 będzie program o poronieniu, chyba sbie obejżę. jak mnie nie zdołuje, to do was zajżę )))))) jestem dobrej myśli. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Proszę Cię - nie oglądaj tego 24.03.05, 17:48 mało wycierpiałaś, Micho cały rękaw od płaczu Twojego miał! Ty swoje już przeszłaś, ten program nie poszerzy Twojej wiedzy - pamiętaj co powiedział cud dochtorek. Nie masz innych zajęć - do garów! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Proszę Cię - nie oglądaj tego 24.03.05, 19:11 Kochana Jagodo, uwielbiam Cię ))) dziękuję Ci za troskę!!! obejrzałam. nie mam chyba doła, jest Mi żal tych dziewczyn. prgram w zasadzie nie był o poronieniach jako takich, ale o urodzeniu martwych dzieci. Wiesz Kochana moja, jestem w tej chwili, na takim etapie, że... nie wiem jak to powiedzieć, trochę mnie serce boli z nerw... cieszę się, że poroniłam tak szybko... nie musiałam przeżyć tego co one... może gdyby się udało zatrzymać to, to by się skończyło tak samo... także... skupiam się teraz Mój Aniele na następnych staraniach. czuję się jak ta dziewczyna ostatnia, ktora jest w ciąży bo musiała, ja też się tak czuje... dobrze by było, żeby się udało... cieszyłabym się... i potrzebuje tego. paradoksalnie czułam się przez ten czas, kiedy byłam w ciąży... lepsza, ładniejsza... potrzebuje tego uczucia. dla siebie i dla Misia. pozdrowionka. uwielbiam Was wszystkie dziewczyny ))))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Proszę Cię - nie oglądaj tego 24.03.05, 19:17 też oglądałam, zupełnie przypadkiem, bo nawet nie wiedziałam, że będzie. Pszczolaasiu, dobrze, że masz takie nastawienie. Trudno mi cokolwiek powiedzieć, bo nie przeżyłam tego, ale najważniejsze jest to co czujesz. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Proszę Cię - nie oglądaj tego 24.03.05, 19:28 kochana Kruszyno piję teraz winko za wasze zdrowie )))))))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Proszę Cię - nie oglądaj tego 24.03.05, 19:40 qrczaki, idę sobie nalać tez kielicha Odpowiedz Link
nitka111 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:39 Ciao! Podczytuję ale nie mam czasu napisać . Jeszcze cośmi się dzisiaj w oko stało, boli i łzawi. Nie mogłam załozyć soczewek tylko okulary i to mnie wkurza, bo nie lubię. A tak w ogóle to okulary mam skrzywione przez bartusia, więc źle mi się patrzy. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:48 może jakieś pyłki wiosenne dają Ci się we znaki? Jak przygotowania? U mnie w końcu zakwas na żur zaczął się kisić Odpowiedz Link
nitka111 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:53 Ja jutro piekę, sernik i mazurka. A tak w ogóle to i tak nas nie ma, bo jedziemy na śniadanie do moich rodziców, a potem do teściowej i razem z nią do reszty( cała rodzina spotyka się w rodzinnym domu mojej teściowej, gdzie mieszka najmłodsza siostra). Raczej nie pyłki, bo nie jestem alergiczką, ja stawiam na to że zatarłam wczoraj jak sprzątałam z mamą na cmentarzu, bo rączki nie miałam za czyste. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:55 ja będę robic tylko sałatkę i może sernicvzka dla Micha upiekę, a jeśli chodzi o twoje zatarcie to możliwe ))) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:54 a ja się scwaniłam i idę w pierwsze święto do mojej Muni a w drugie do drogiej teściowej )))) Odpowiedz Link
nitka111 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:57 A my sobie w drugi dzień w domku posiedzimy )). Odpowiedz Link
ata76 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 20:05 a ja w pierwszy dzień do mamy i potem siostry, a drugi albo w domku, albo w drodze do domku Odpowiedz Link
ata76 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 20:07 ale za to jutro mąż ma służbę 24 h i będę sama w domu siedzieć po pracy oczywiście (( i wróci dopiero w sobotę Odpowiedz Link
asiulka1976 nitko !!!!! 24.03.05, 20:51 nie dziala mi GG posłalam Tobie emaila na gazetowego!!! Pozdrawiam wszystkie, mało czasu na pisanie mam zaleglosci w sprzataniu a gdzie robienie tiramissu, i sałatek !! lece do garów pappapapa Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: nitko !!!!! 24.03.05, 20:55 nitka, super, bardzo dziękuję )) Qrczaki, tak mi noli prawy jajnik, że za chwile wysiądę. To dopiero 10dc (owu mam ok 17), chyba za wcześnie. Chyba, że mi sie cos przesunie? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: nitko !!!!! 24.03.05, 20:57 qrczaki mnie też!!!! jajnik boli!!!! może to za dużo wina )))))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: nitko !!!!! 24.03.05, 21:13 Ty wiesz, że ja o tym winie też pomyślałam, hi, hi, hi..... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: nitko !!!!! 24.03.05, 21:16 najprostsze rozwiązania są najlepsze.... ))))) Odpowiedz Link
nitka111 Asiulka !!! 24.03.05, 21:04 Coś mi poczta wolno chodzi, wiec tutaj piszę. Ten hotel daaleko, to już strefa więc taxi drogo wyjdzie, ale fakt super. Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Asiulka !!! 24.03.05, 21:38 cholipka , no nic to na te 3 nocki chyba sie skusimy hhmmm ktos gagat100 szuka na forum ;o)) Odpowiedz Link
nitka111 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 21:10 Dziewczynki kończę , bo mnie sweterek wzywa. Pa pa . Odpowiedz Link
kruszyna75 A znacie to? 24.03.05, 21:17 Czy wiecie dlaczego stan kobiety przed miesiączką określa się zespołem napięcia przedmiesiączkowego??? . . ponieważ choroba szalonych krów jest już zarezerwowana. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: A znacie to? 24.03.05, 21:32 faktycznie ))) może ja nie miewam znprzedmiesięczkowego, ale czasami miewam znmiesiączkowego, że tylko na księżyc mnie wysłać Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: A znacie to? 24.03.05, 21:33 oj tak!!!!! dobra dziewczęta idą spać!!!! papaśku!!!! Odpowiedz Link