Dodaj do ulubionych

Wstawaj, szkoda dnia :)))))))

24.03.05, 07:37
Ha, w końcu mi się udało smile)))
Dzieńdoberek Wszystkim, życzę cudnego czwartku, zwłaszcza, że to już niewiele
pozostało do świąt i wolnego smile
Obserwuj wątek
    • ata76 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:15
      jestem druga smile)) Również witam Wszystkie i byle do piątku
      • kruszyna75 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:19
        chyba powoli zaczyna mi się udzielać nastrój wiosenny.... pracować się nie
        chce, takie słoenczko za oknem już świeci a tu w szarym biurze trzeba siedzieć.
        Poszłabym sobie na spacer do parku albo na rolki.
        • pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:30
          ja też, ja też witam serdecznie!!!! a wiosna, to chyba od nas z nad morza
          zwiała, w sensie słońca, nie ma..... ale liczę, że przyjdzie, że to tylko 1-
          dnodniowe załamanie pogody.... ale humor to mam dzisiaj..... PETARDAsmile)))))
          • kruszyna75 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:32
            no, to chyba po wczorajszym wieczorze... smile))))
            • pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:34
              noooo smile))))))
              • pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:38
                ale wiesz chodze sobie dzisiaj po "naszym" forum i weszłam nieopatrznie w wątek
                papierosowy... trochę się wściekłam.... te babki są kompletnie
                nietolerancyjne... tylko szczerze mówiąc kobiety mogą takie być... nie chcę się
                tłumaczyć bez powodu, ale ja palę.... a zresztą nieważne. mamy wielki czwartek,
                jutro piątek.... będziemy sobie zaglądąć na nasz watek... może nie tak często,
                ale zawsze na jakąś chwilkę wpadnę!!!!!
                • kruszyna75 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 08:55
                  pszczolaasiu, kwestia papierosów jest zawsze kwestią drażliwą. Jakbyś się mnie
                  zapytała to bym Ci od razu powiedziała - rzuć bez gadania. Wiesz ja całe życie
                  żyłam przy palaczu, czyli mojej Mamie (oczywiście w ciąży nie paliła), urodziła
                  3 zdrowych dzieci. Jest jedna strona medalu - wiem co to za ochydny nałóg i jak
                  trudno go rzucić, a druga to taka, że daleka jestem od oceniania właśnie z
                  względu na moją Mamę, bo wiem dlaczego zaczęła palić. Papierosy szkodzą, to
                  sama wiesz, ale to do Ciebie należy decyzja, rzucić, ograniczyć czy palić dalej.
                  Nie no sorki, bo moralizuję za bardzo, a to nie to miałam na myśli smile))
                  Chciałam tylko powiedzieć, że dorośli jesteśmy. Ale Ty chyba miałaś spróbować
                  jakiegoś sposobu na rzucenie????????
                  • pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:10
                    tak idę na ten biorezonans, spróbuje ostatni raz. tym razem uczynie mojego
                    Tomka odpowiedzialnego za pilnowanie Mnie i wierzę, że on mnie dopilnuje. tylko
                    on jest to w stanie zrobić, bo jest człowiekiem bardzo stanowczym i
                    konsekwentnym. w odróżnieniu do mnie hihihihihi smile)). ale czekam na Matkę Boską
                    Płacącą... czyli do końca miesiąca palę, a potem rzucam i już. kiedyś nie
                    paliłam rok. widzisz ja mam to w genach też. moi rodzice obydwoje jarają po 2
                    paczki dziennie. mama jak byla w ciąży ograniczała się, ale paliła. ja
                    zaczęłam , jak ta głupia, palić jako dorosła osoba, na studiach (inne
                    dziewczyny przeżywają okres głupoty w szkole średniej a ja na studiach w wieku
                    24 lat) przed tem tylko okazyjnie popalałam bardziej do towarzystwa moje
                    przyjaciółce, jak wpadala do mnie z wizytą. pierwszego papierocha mialam w buzi
                    w wieku 18 lat. tak tak jako 17-stka byłam mądrzejsza niż 24-latka smile))) ale
                    mam mocne postanowienie poprawy i rzucam tym razem ostatecznie- trzeba w coś
                    wierzyć!!!! boję się tylko, że utyje!!!!!! no ale to inna bajka....
                    • ata76 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:19
                      Pszczola zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, nic dodać, nic ująć. Będę
                      Ciebie wspierać, bo też mam postanowienie, aby w końcu skutecznie rzucić ten
                      wstrętny nałóg. Namawiam też do tego mojego Kzzysia, bo wiem, że razem byłoby
                      łatwiej!!!! Stworzylibyśmy takie kółko wzajemnej adoracji i wzajemnego
                      wspierania się. Może w końcu nam się uda, bo w końcu "trzeba być twardym a nie
                      miętkim" jak mówi pewna mi bliska osóbka wink
                      • pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:20
                        a Jagoda mówi: kwardym smile)))))) nie ma problema atko, mozemy utworzyć kółko
                        wzajemnej adoracji.....
                        a tak wogle ciekawe co Jagody i Niteczki, lepiej tam z nimi, niech się odezwą,
                        bo się marwtimy o nie smile)))))
    • pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:38
      chyba rozpoczęłam wojnę na wątku papierosowym.... cholera....
      • kruszyna75 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:47
        pszczolaasia, tylko plizzzzzz nie zaczynajmy tego tutaj, ja też Was będę
        wspierać myślami i będę trzymała kciuki, obiecuję!!!!!!!!!!!!
        • pszczolaasia Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 09:48
          nie no, tu nie!!!!!!!!!! nigdy w życiu, co najwyżej laski tam mnie wykasują z
          forum to się zaloguje pod innym nickiem, dam wam znać, a ata normalnie-
          PETARDA!!!! poczytaj sobie. jak pójdziemy na dno to razem smile)))))))))))
    • jedna_chwilka Jestem 24.03.05, 09:54
      co prawda nie z humorem PETARDA ale staram sie być k...wa kwarda.
      Czekajcie idę poczytać Asi wojnę papierosową. Zaraz wracam
      • pszczolaasia Re: Jestem 24.03.05, 10:13
        zaraz tam wojna, wyraziłam po prostu w sposób, mam nadzieję, uprzejmy, to co
        myślę (starałam się jak mogłam nie kląć). ale ja to pikuś, ata wytoczyła
        działa!!!!!!!!!!!!!
    • kruszyna75 Z kuchennego pamiętnika blondynki :) 24.03.05, 09:55
      PONIEDZIAŁEK: Lubię gotować dla Ziutka. Dziś robiłam ciasto i w przepisie
      powiedzieli, żeby ubić osobno pianę z 12 jajek. Sąsiedzi to mili ludzie i
      pożyczyli mi kilka miseczek.

      WTOREK: Na kolację Ziutek chciał sałatkę owocową bez niczego, więc byłam bez
      niczego. Jaka była niespodzianka, kiedy Ziutek przyszedł z kolegą!

      ŚRODA: Dziś był ryż. W przepisie podali, żeby opłukać starannie przed
      gotowaniem. Wydawało mi się to głupie, ale się wykąpałam. Nie wiem czemu ryż
      wcale nie był od tego lepszy.

      CZWARTEK: Ziutek znów poprosił o sałatkę. W przepisie podali, żeby przygotować
      składniki i położyć na zielonej sałacie na godzinę przed podaniem. Ziutek
      bardzo się zdziwił, dlaczego leżę na grządce w ogrodzie.

      PIĄTEK: Znalazłam łatwy przepis na ciastka. Kazali włożyć składniki do miski i
      odstawić na godzinę. Chyba coś pokręcili, bo kiedy po godzinie wróciłam,
      wszystko było tak jak zostawiłam.

      SOBOTA: Ziutek kupił kurczaka i prosił, żeby coś z nim zrobić i ładnie
      przybrać. I jest kłopot, bo nie mam takich małych ubranek. Dlaczego Ziutek
      liczy do dziesięciu?

      NIEDZIELA: Rodzina Ziutka przychodziła na obiad i on chciał, żeby była pieczeń.
      W lodówce miałam tylko hamburgera, więc włożyłam go do piekarnika i nastawiłam
      na "pieczeń". Byłam bardzo rozczarowana, kiedy to co wyjęłam nadal było
      hamburgerem.
      • jedna_chwilka chyba za ostro chili 24.03.05, 10:12
        kij w mrowisko
        • pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:14
          olejmy to!!!! jak się dziś czujesz???? ciut lepiej, kąpiel pomogła????
          • pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:16
            oooo właśnie przeczytałam twój pościk!!!! dziękujemy z Atą serdeczniesmile)))))
            • jedna_chwilka Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:26
              no coś Ty za co niby?!
              nie lubię pruderii, manipulowania i innych co nie nazwę bo teraz to dopiero byłby wojna.
              a poza tym o ile mnie jest wiadomo, to opisywane przez koleżanki przypadki stanowią mniejszość. Standardowo osoby palące mogą mieć dzieci i mają różnica w niemowlakach jest wyraźnie widoczna...są mniejsze... i tyle, po co tyle hałasu?
          • jedna_chwilka Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:20
            wies co, PAN mi pomógł...głaskał, tłumaczył, uspakajał
            i trochę pomogło, no beksa jestem i tyle. Mam oczy w mokrym miejscu smile
            Tyle mam lat a boję się, że nie dam rady...
            a tu każdemu mówię, żeby kwardym był smile
            Cieszę się, że u Ciebie PETARDA!
            • pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:26
              eeee tam kochana, ta petarda raz jest, raz jej nie ma jak u każdego smile)))) no i
              gratulacje dla Pana, bardzo dzielnie się zachowywał, mój to by mnie ochrzanił,
              że ryczę, dlatego to rzadko robię, ale za to jak zacznę to robię to seriami i
              tak przeciętnie tydzień. Misiek ma ze mną ciężkie życie, ale nie chce się
              zamienić!!!! (tak powiedział). poza tym co to znaczy, że nie dasz rady,
              oczywiście, że dasz radę!!!!! i każdy się czegoś boi, bez względu na wiek, ja
              dla prikłada boję się mojego gina i pająków i karaluchów.... trochę niedobrze,
              że położyłam mojego gina na jedną półkę z tym obrzydlistwem ale wiecie o co mi
              chodzi. Jagodo będzie dobrze zobaczysz. będzie smile))))))
            • ata76 Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:28
              Jedna_chwilko na pewno nie będzie tak źle i zobaczysz w końcu znajdziesz jakieś
              pozytywy w całej tej sytuacji. Poza tym masz przecież męża, który na pewno
              będzie dużym oparciem dla Ciebie i w razie co będzie walczyć jak tygrys, żeby
              było Wam tylko dobrze!!!!!!!!!
              I jeszcze jedno podziwiam Twoje wyważenie w wyrażaniu opinii w
              kwestii "papierosowej" . Mnie zawsze ponosi, powiem coś głupiego,
              nieprzemyślanego do końca a potem żałuję
              • pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:30
                ata wytoczyła armatę, ata wytoczyła armatę, ata wytoczyła armatę!!!!!!! czemu
                żałujesz najwyżej nas wywalą, i tak się inaczej zalogujemy!!!! poza tym to było
                kulturalnie powiedziane. wyraziłyśmy tylko wszystkie trzy swoje opinię w o
                wiele bardziej spokojny sposób niż przdmówczynie na tamtym poście!!!
                • pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:32
                  poza tym obiecałyśmy Kruszynce, że nie będziemy tutaj na temat rozmawiać, więc
                  dajmy sobie spokój.
                  • kruszyna75 Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:43
                    dobra już jestem....
                    Chwilka, to Ty naprawdę masz fajowskiego Męża, mój to z pszczolasiowatych
                    (zresztą mają to samo imię), będzie dobrze, dasz radę, serio, serio, jak nie
                    jak tak itp.
                    gadać o papierosach możecie spoko tylko mi tu żadnej batalii nie wytaczajcie,
                    ojejku, nikt nie jest ideałem. ja już wiele razy w życiu ferowałam różne
                    wyroki, bo to swoje zdanie miałam, bo to przecież trzeba kwardo smile przy nim
                    obstawać. Oj życie uczy pokory, uczy, człowiek z wiekiem widzi pewne rzeczy
                    inaczej. Qrcze, zabrzmiało to jakbym miała 100 lat. Powiem Wam szczerze, ja nie
                    lubię tylko jednej osoby, która pali.... mojej szefowej. Ale nie lubię jej za
                    coś innego, hi, hi, hi....
                    No właśnie, szefowa zajęta to moge z wami pogadać, bo jakoś pilen sparwy
                    zrobiły się mniej pilne, chyba wszyscy to już żyją przedświątecznie.
                • jedna_chwilka Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:36
                  ja poprostu odnosze czasem wrazenie ze niektore panie sa madre ponad przecietna i lepsze wg nie wiem czyich ocen
                  wtedy sie z tym nie zgadzam, szczegolnie kiedy mam obnizony prog emocjonalny jak wczoraj i dzis, pewnie bede tego zalowac no coz, BO
                  zawsze przeciez moge nie czytac tego czego nie chce
                  • jedna_chwilka ok skoro obiecałyśmy Kruszynce 24.03.05, 10:38
                  • pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:38
                    podpisuję się pod tym co napiałaś obiema ręcyma i obiema stopami kochana !!!!!
                • ata76 Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:38
                  tak, teraz wyjdzie, że jestem wichrzycielką sad((( Ale powiem szczerze, że na
                  usta cisnęły mi się jeszcze inne, gorsze argumenty, ale jakoś się
                  zreflektowałam i upowiedziałam bardzo oględnie. Wiecie ja mam męża wojskwego, w
                  wojsku nie przebiera się słowami i jestem przyzwyczjona do otrych i twardych
                  argumentów i słów Nie chodzi o to, że mąż przeklina, czy coś takiego, ale na
                  pewno jego styl mówienia daleki jest od pięknej, wysublimowanej literackiej
                  prozy. A kto z kim przystaje takim się staje. Ja czasami rozmawiając z innymi
                  osobami muszę się pilnować, żeby nie wyskoczyć z jakimś tekstem, który mi
                  wydaje się całkiem normalny a jest całkowicie niezrozumiały przez otoczenie.
                  I to chyba tyle tytułem usprawiedliwienia
                  • pszczolaasia Re: chyba za ostro chili 24.03.05, 10:41
                    zaraz tam wichrzycielką.... ata nie przesadzaj.... mi się tam podobało...
                    • pszczolaasia Kruszynko 24.03.05, 10:46
                      moje szefostwo nie pali, i też za nimi nie przepadam hihihihiii, ale jako
                      pracodawcy, to musze obiektywnie stwierdzić, że są wporzo...
                      • pszczolaasia Re: u nas się chyba 24.03.05, 10:47
                        przejaśnia!!!!!!!!!!!! tak jakby nieśmiało sloneczko chciało wyjść zza
                        chmurki smile)))))))
                      • kruszyna75 Re: Kruszynko 24.03.05, 10:50
                        nie, ja generalnie nie narzekam.... tylko czasami mi się ciśnienie podnosi. Tak
                        to już jest. szef is szef i tyle. Poza tym to ja do końca życia będę miała
                        sentyment do mojej firmy bo tu poznałam mojego Osobistego smile)))))))))
                        • pszczolaasia Re: Kruszynko 24.03.05, 10:58
                          nie żartuj??????? ja swojego też poznałam w parcy, ale poprzedniej. otworzył mi
                          drzwi- młody Bóg , te oczy.... te usta..... normalnie to była miłość od
                          pierwszego wejrzenia.... ale jak to często bywa, nie mogłam ani słowa nie
                          mogłam wymówić i Misiek sam mnie musiał zdobywać, bo mnie jakoś odwagi zbrakło
                          hihihihi, ale mówił, że on nie miał wątpliwości o co mi chodziło, podobno nikt
                          nie miał.... we wmnie jak w książce można było czytać. podobno patrzałam się na
                          niego tak, że wszystko w nim..... twardniało smile))). w każdym razie powiedział
                          mi, że pozory mylą, bo jak poznałam go to na siłę coś wyciągnął ze mnie,
                          podobno nic nie mówiłam, a teraz!!!!!!!!!!!!!!! no ja wiem wzięłam ale serio,
                          serio jak na niego patrzałam to slowa nie mogłam wymówić!!!!!
                          • jedna_chwilka a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:01
                            ja też poznałam PANA w poprzedniej, no nie jeszcze poprzedniej pracy smile))
                            • ata76 Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:05
                              a ja swojego poznałam na imprezce, znaczy się na ognisku w noc świętojańską
                              • kruszyna75 Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:06
                                to baaaaaaardzo romantycznie smile
                              • jedna_chwilka Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:08
                                Mój był podnajmowanym pracownikiem, którego byłam szefową smile
                                Ciągle o coś się go czepiałam i wkurzył mnie tym, że przyszedł do pracy głodny.
                                Pomyślałam sobie ale ma tupet z domu do pracy wieczorem i jeszcze bez jedzenia.
                                Jemu ktoś powiedział, żeby ze wszystkim walił do mnie jak w dym no i walił smile
                                • pszczolaasia Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:14
                                  czyli na biednego misia Cię wziąłsmile))))))))
                                  • ata76 Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:20
                                    z moim Krzysiem po tym osławionym już ognisku nie widziałam się przed 3 miechy
                                    i w zasadzie nie liczyłam na nic więcej, ale potem spotkaliśmy się znów na
                                    imprezce, skądinąd Jego 25 urodzinach, na które wyciągnęli mnie znajomi, bo
                                    wcale nie byłam zaproszona. No i tam zaiskrzyło zupełnie i od tego dnia były z
                                    nas takie paużki nierozłączki. I powiem Wam jeszcze jedno mój romantyk (wtedy)
                                    już w październiku (to znaczy po miesiącu intensywnych spotkań) zamówił
                                    pierścionek zaręczynowy a wręczył mi go w Sylwestra tego samego roku. To były
                                    czasy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    • kruszyna75 Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:22
                                      no brawo, a ja myślałam, że my to szybcy jesteśmy bo zaręczyliśmy się po 8
                                      miesiącach smile))))))))
                                      • jedna_chwilka hehe 24.03.05, 11:25
                                        mój nie dość, że na misia mnie wziął jak słusznie zauważyłyście to jeszcze przetrzymywał, bo zaręczyny były po chyba 3 latach a ślub po 2 od zareczyn, bo w 2000 (ja powiedział, żeby potem było łatwo liczyć)!
                                        Kurna pragmatyk aż do bólu!
                                        • kruszyna75 Re: hehe 24.03.05, 11:29
                                          nieźle sobie wykombinował wink)))))
                                        • pszczolaasia Re: hehe 24.03.05, 11:31
                                          myśmy się zaręczyli po 1,5 roku, jak już zaczęłam mówić do niego, slub po roku.
                                          oswiadczyl mi się na plaży w Dębkach, zachód słońca.... plaża... morza szum,
                                          ptaków śpiew... itd, itp aaaaa i winko w kieliszu (!!!!) idiota wziął to do
                                          plecaka kieliszki, że to się nie stłukło!!!!! i za to go kocham smile)))) ma
                                          romantyczne porywy. ale za to ma swoje wady, np. nie pocałuje mnie w miejscu
                                          publicznym, za nic!!!!! nie kupi mi kwitaków, po co???? kiedyś kupił i schował
                                          do plecaka coby ludzie nie widzieli!!!! wiecie jak one wyglądały jak je wyjął z
                                          tego pleckaka????????? lepiej nie pytać smile)))))
                                          • ata76 Re: hehe 24.03.05, 11:35
                                            jeśli chodzi o Krzysia, to nie ma on problemu z w kiatkami, czekoladkami i tym
                                            podobnymi sprawami. Publicznie, jeśli ktoś by się go spytał, to oczywiście
                                            bojkotuje ZAWSZE wszystkie święta, ale do domu przychodzi z tymi prezencikami i
                                            już!!!!!!!!!!
                              • pszczolaasia Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:14
                                czyli znalazłaś swój kwiat paproci????
                            • kruszyna75 Re: a to Wam dopiero :)) 24.03.05, 11:06
                              no tak, to takie czasy, facetów w pracy się poznaje, no bo gdzie tam czas na
                              życie po pracy, hi, hi, hi smile)))))))))
                          • kruszyna75 Re: Kruszynko 24.03.05, 11:04
                            my teraz też nie pracujemy w tej samej firmie, ale za to w tym samym budynku.
                            U nas to się zaczęło na imprezie, gdzie spiłam się drinkusiami w stylu
                            Kamikadze..... i mu zaimponowałam smile)))))) że ja tyle tego mogę wypić. Zabawa
                            była przednia. Ale wozilismy sie tak jeszcze z parę miesięcy zanim tak na serio
                            serio
                  • jedna_chwilka Do Aty 24.03.05, 10:47
                    Kochana, a bądż Ty sobie stanowcza ile chcesz...ważne, żebyś spojrzała w lustro wieczorkiem i powiedziała: "OK nie uchybiłam swojej godności i nie naruszyłam cudzej"
                    Nie atakowałaś!!! wyraziłaś swoje zdanie a jak tam napisałam każdy z nas ma do tego bezwzględne prawo
    • kruszyna75 Żarcik :))))) 24.03.05, 10:53
      > > > Antoś prosi mamę:
      > > > - Mamusiu, kup mi rower.
      > > > - Nie synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym byłeś
      > > > niegrzeczny i nie zasłużyłeś.
      > > > - Mamusiu to pobaw się chociaż ze mną!
      > > > - No, pobawić to się mogę, a w co chciałbyś się pobawić, Jasiu? - pyta
      > > mama.
      > > > - Pobawmy się w mamusię i tatusia - idź do sypialni i czekaj na mnie
      > > mamo.
      > > > Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżeczku. Wchodzi
      > > Jasio z
      > > > rękami założonymi z tyłu chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi:
      > > > - "Wstawaj stara idziemy Małemu rower kupić".
      • pszczolaasia to dla Was dziewczynki........ 24.03.05, 12:40
        kartki.onet.pl/_i/d/mowimynie.swf
      • kruszyna75 no to ja już po obiadku :) 24.03.05, 12:40
        Hejka, jest tam ktoś????
        • jedna_chwilka Re: no to ja już po obiadku :) 24.03.05, 12:43
          ja
          • ata76 Re: no to ja już po obiadku :) 24.03.05, 12:44
            ja też jestem i przed obiadkiem sad
            • ata76 Re: no to ja już po obiadku :) 24.03.05, 12:49
              ale poczułam głód. Chcę do domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Do męża!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Zjeść obiadek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • pszczolaasia Re: no to ja już po obiadku :) 24.03.05, 12:49
              i ja!!!! i ja!!!!! ja też!!!! ja też!!!!!
            • kruszyna75 Re: no to ja już po obiadku :) 24.03.05, 12:49
              ooooo, bo już myślałam, że wszysycy zwiali wink))))))
              w końcu dostałam mąkę na żur, hip, hip hurrrra, będzie żurek na poniedziałek. W
              sumie i tak nas nie ma w niedzielę, więc zdąży się zakwasić i w poniedziałek
              zrobię na kolację, a co. Pierwszy raz robię to nie będę tak publicznie się z
              nim wychylała. A mięsko się marynuje, mniam, mniam....
              • ata76 Re: >> DZIESIATKA NAJLEPSZYCH DOWCIPÓW ŁAŻACYCH PO 24.03.05, 12:52

                >
                > >>
                > >> MIEJSCE 10.
                > >> Motocyklista jadacy z predkoscia 230 km/h zobaczyl przed soba malego
                > >> wróbelka na wysokosci twarzy. Staral sie jak mógl, zeby go ominac, ale
                > >> przytej predkosci nic sie nie dalo zrobic. Uderzony ptak
                przekoziolkowal
                > i
                > >> upadl na asfalt. Motocyklista, majac wyrzuty sumienia, zatrzymal sie i
                > >> wrócil po ptaka. Poniewaz wygladalo na to, ze wróbelek zyje, zabral go
                z
                > >> asfaltu. W domu umiescil go w klatce, wlozyl do niej troche jakiegos
                > >> pozywienia i wode w miseczce. Rano wróbelek ocknal sie. Popatrzyl na
                > wode,
                > >> popatrzyl na jedzenie, popatrzyl na prety klatki przed soba i mówi:
                > >> - O kurwa! Zabilem motocykliste!
                > >>
                > >> MIEJSCE 9.
                > >> Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babka podchodzi do baru, daje znak
                > >> barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest już blisko,
                > >kobieta
                > >> zmyslowo sygnalizuje, ze powinien zblizyc swoja twarz do jej twarzy.
                > >Barman
                > >> czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna piescic jego gesta, krzaczasta
                > >czarna
                > >> brode. Czy to ty jestes tu wlascicielem? - pyta, miekko dotykajac jego
                > >> twarzy dlonmi.
                > >> - Nooo, nie - odpowiada mezczyzna.
                > >> - A czy mozesz go tu zawolac?
                > >> Potrzebuje z nim porozmawiac -szepcze, przejezdzajac dlonmi poza brode,
                w
                > >> strone czupryny.
                > >> -Niestety, nie ma go - dyszy barman, najwyrazniej podniecony.
                > >> - Moze ja pomoge?
                > >> - Tak. Chcialabym przekazac wiadomosc dla niego - kobieta ciagnie dalej
                > >> niskim, zmyslowym glosem, wsuwajac kilka palców w usta barmana i
                > >pozwalajac
                > >> mu ssac je delikatnie.
                > >> -Powiedz szefowi, ze w ubikacji dla pan nie ma papieru toaletowego..
                > >>
                > >> MIEJSCE 8.
                > >> Dwaj Rosjanie jada pociagiem trans syberyjskim. Wyszli na korytarz
                > >zapalic.
                > >> - Jeden mowi:
                > >> O Zdrastwuj, kuda jedjosz
                > >> -Drugi:
                > >> - O Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk
                > >> Pierwszy na to:
                > >> - O Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu...
                > >> - Pala dalej patrzac sie w zamysleniu w okno i po pewnej chwili jeden z
                > >nich
                > >> mowi na to z zachwytem w glosie:
                > >> - Wot kurwa tiechnika!
                > >>
                > >> MIEJSCE 7.
                > >> Kanadyjczyk je sobie spokojnie sniadanie (chleb z marmolada i coś tam
                > >> jeszcze), przysiada sie do niego zujacy gume Amerykanin.
                > >> - To wy w Kanadzie jecie caly chleb? - pyta Amerykanin.
                > >> - No tak.
                > >> - Bo my w USA jemy tylko srodek. Skórki odkrajamy, zbieramy do
                > specjalnych
                > >> pojemników, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na croissanty i
                > >sprzedajemy
                > >> do Kanady
                > >> - stwierdza pogardliwie Amerykanin, zujac swoja gume.
                > >> - Kanadyjczyk nic.
                > >> - A marmolade jecie? - pyta dalej Amerykanin.
                > >> - No, tak.
                > >> - Bo my w USA jemy tylko swieze owoce. Skórki, pestki i tak dalej
                > zbieramy
                > >> do specjalnych pojemników, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na dzem
                I
                > >> sprzedajemy do Kanady. I dalej zuje gume.
                > >> - A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.
                > >> - No oczywicie.
                > >> - A z prezerwatywami co robicie?
                > >> - Wyrzucamy.
                > >> - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników,
                oddajemy
                > >do
                > >> recyclingu, przerabiamy na gume do zucia i sprzedajemy do USA...
                > >>
                > >>
                > >> MIEJSCE 6.
                > >> Lew z rana postanowil sie dowartosciowac. Zlapal wiec Zajaca i pyta:
                > >> - Kto jest królem dzungli.
                > >> - Ty,Ty królu - mówi wystrachany zajac.
                > >> Lew puscil go i zlapal zebre:
                > >> - Kto jest królem zwierzat?
                > >> - Ty Lwie. Ty jestes królem.
                > >> - Ok. - Lew puscil zebre.
                > >> Lew dorwal niedzwiedzia. Powalil go i pyta:
                > >> - Mów kto jest królem zwierzat.
                > >> Mis byl nie w sosie wiec mówi:
                > >> - No dobra , ty jestes królem zwierzat.
                > >> Lew dumny jak paw podchodzi do slonia i pyta:
                > >> - Ty słon, kto jest królem zwierzat.
                > >> Słon spojrzal i nagle zlapal lwa traba i pierdolnal nim o skaly. Wybił
                mu
                > >> zęby i pogruchotal kości. Lew otrzasnal sie i mówi:
                > >> - Kufa, son jak nie wies to sie nie denerfuj
                > >>
                > >> MIEJSCE 5.
                > >> W aptece stoi niesmialy chlopak. Gdy wszyscy kienci wyszli, aptekarz
                > pyta:
                > >> - Co, pierwsza randka ?
                > >> - Gorzej, odpowiada chlopak, pierwsza goscina u mojej dziewczyny.
                > >> - Rozumiem - mowi aptekarz - masz tu prezerwatywe.
                > >> Chlopak sie rozochocil,
                > >> - Panie, daj pan dwie, jej Mama podobno tez fajna dupa.
                > >> Po godzinie dziewczyna mówi do chlopaka:
                > >> - Gdybym ja wiedziala ze Ty taki niewychowany, caly wieczór nic nie
                > >> powiedziales, a tylko patrzyles na podloge, nigdy bym Ciebie nie
                > >zaprosila.
                > >> - A gdybym ja wiedzial ze twój ojciec jest aptekarzem, tez bym nigdy do
                > >Was
                > >> nie przyszedl.
                > >>
                > >> MIEJSCE 4.
                > >> Idzie sobie panienka w nocy przez park. Strasznie zachcialo sie jej
                jarac
                > >> ale nie miala fajek. Nagle zobaczyla trzech gosci na lawce ktorzy pala.
                > >> Postanowila do nich podejsc i sie zapytac o fajke.
                > >> - Przepraszam moga mnie panowie poczestowac jednym papierosem?
                > >> - Tak oczywiscie, tylko musisz zrobic nam laske.
                > >> - No dobra, tak mi sie chce palic, ze zrobie wszystko.
                > >> Panienka po kilkunastu minutach obskoczyla wszystkich panow i prosi o
                > >> papierosa. Jeden z panow zgodnie z umowa czestuje panienke po czym
                > >panienka
                > >> prosi jeszcze o ognia. Jeden z gosci wyciagnal zapalniczke i odpala jej
                > >> fajke i zdziwiony pyta:
                > >> - Agnieszka?
                > >> - Tata?
                > >> - To ty palisz córeczko?
                > >>
                > >> MIEJSCE 3.
                > >> Do Somalii przyjechal Sw. Mikolaj. Chodzi po ulicach i pyta:
                > >> - Dlaczego te dzieci sa takie chude?
                > >> - Bo nie jedza.
                > >> - Nie jedza? To nie dostana prezentow.
                > >>
                > >> MIEJSCE 2.
                > >> Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszla wilk
                > >> rzucil sie na nia ... i ja zgwalcil. Spodobalo mu sie, to ja zgwalcil
                > >> jeszcze raz, i jeszcze raz. Po kilku nastepnych razach pada wycienczony
                > >obok
                > >> Kapturka. Czerwony Kapturek unosi sie na lokciach i spokojnie pyta:
                > >> - Wilku, masz ty chociaz zaswiadczenie, ze nie jestes chory na AIDS?
                > >> - Pewnie, ze mam!
                > >> - No to mozesz je podrzec.
                > >>
                > >> MIEJSCE 1.
                > >> Przyszedl baca do spowiedzi.
                > >> - Prosze ksiedza, zgrzeszylem...
                > >> - Jak synu?
                > >> - Szedlem sobie przez laki i widze piekna dame. Podkradlem sie,
                > >przewró
                • jedna_chwilka Kruszynko 24.03.05, 13:09
                  to Ty nam coś Kochana zaserwuj jak już ugotujesz, zamarynujesz, upieczesz i ukisisz, taaak? No bo jak to tak, że nam teraz ślinka cieknie....
                  A Cytrusowa to chyba juz ma lok obcięty? o tej godzinie...
                  A zaraz, zaraz czy Wy się dziś w końcu spotykacie czy nie?
                  • ata76 Re: Kruszynko 24.03.05, 13:13
                    nie spotykamy się, bo my to kobiety pracujące (ja i Pszczola), a Cytrusowej
                    pasowało w godzinach pracy sad
                    • pszczolaasia Jagoda 24.03.05, 13:14
                      a Tobie już ciut lepiej???
                      • jedna_chwilka Re: Jagoda 24.03.05, 13:27
                        a tak se Ci powiem...
                        ale chyba się do wieczora rozbujam...
                        PAN dzwonił, kupił schab na długość kartki (bo nie mogliśmy się porozumieć w kwestii wielkości i wagi) jajcami na kwardo go nafaszeruję i w kminku upiekę...
                        chociaż to na święta
                        nie martwcie się mną - dziękuję że jesteście
                        • jedna_chwilka dumna jestem z niego 24.03.05, 13:29
                          taki dzielny! znosi mnie no i teraz spisał się na medal
                          • pszczolaasia Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 13:39
                            a dlaczego nie mamy się martwić? hmm? czlowiek samymi przyjemnościami nie
                            żyje smile)) czsami też się martwi, ma doła, to normalka... ale twój Pan, no no
                            no.... faktycznie dzielny.... ja tam bym mojego wołami do sklepu nie
                            zaciągnęła, coby miał cóś sam kupić, jako noszowy może iść proszę bardzo, ale
                            sam?????????? nigdy w życiu!!!! on może dom posprzątać, deski wbijać,
                            remontować, remontować, ale do sklepu Asiu ty idź, ja moge Ci pomóc ponosić...
                            łaskawca!!!! a potem jaki ściekły, po co to, po co tamto, a dlaczego, o k...wa
                            ile ludzi, ja nie będę w tej kolejce stać, ale ciężko!!!! ale i tak go lubie!!!
                            bo mnie potrafi p takim czasie rozśmieszyć wciąż i ciągle!!!!
                            • pszczolaasia Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 13:45
                              i poza tym kiedy ja mam doła, to pocieszy, przytuli itd, itp. on jest takim
                              opanowanym człowiekiem, wszystkie moje nerwy sie o jego opanowanie rozbijają.
                              wtedy kiedy trzeba jest twardy (nawet dosłownie!!!), wtedy kiedy trzeba jest
                              czuły, chociaż z tym jest gorzej..... smile))))
                            • jedna_chwilka Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 13:45
                              mój chyba bardzo przeżywa mój stan emocjonalny - kochany jest, przecież ten schab upiekę dla niego on wie, to po co mam jeszcze się za nim nalatać jeśli wychodzę stąd tak późno
                              a tym martwieniem sie tak mnie wzruszyłyście, ze znowu sie pobeczałam, że jeszcze są takie serdeczne jak Wy osóbki...
                              • pszczolaasia Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 13:50
                                no coś ty, nie płacz!!!!!!! asia prosi!!!!
                            • ata76 Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 14:00
                              dodam tylko jeszcze do tego co Asia napisała, że przecież po to tu się własnie
                              spotykamy, żeby dzielić się nie tylko radościami ale i smutkami i wspierać w
                              tych gorszych chwilach. Co byłyby z nas za koleżanki, gdyby "spływały" po nas
                              uczucia i smutki drugiego człowieka!!!!
                              • kruszyna75 Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 14:09
                                w 100% popieram przedmówczynie smile))))
                                • jedna_chwilka Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 14:16
                                  gupi mam ten znak zodiaku - to przez niego tak mam, jakas niezrownowazona cy co
                                  ale juz dosc o tem
                                  juz lepi
                                  • pszczolaasia Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 14:18
                                    no nie wiem, z tym znakiem to się chyba mylisz. mój zdaje się jest
                                    gorszy.... smile))))
                                    • ata76 Re: dumna jestem z niego 24.03.05, 14:22
                                      w kwestii znaku zodiaku, to nie wiem, kto ma gorzej, bo tylko PANNY są
                                      oziębłe!!! Całe moje życie legło w gruzach smile)))zwłaszcza to bardziej
                                      osobiste wink
                                      • jedna_chwilka taaaa, to długo można tak gadać :) 24.03.05, 14:29
                  • kruszyna75 Re: Kruszynko 24.03.05, 13:18
                    Macie jak w banku!!!!!!!!!!!
                • kruszyna75 Re: >> DZIESIATKA NAJLEPSZYCH DOWCIPÓW ŁA 24.03.05, 13:17
                  Miejsce 6!!!!!!!!!! PETARDA!!!!!!!!
                  • pszczolaasia końcówka miejsca pierwszego.... 24.03.05, 13:21
                    > >> MIEJSCE 1.
                    > >> Przyszedl baca do spowiedzi.
                    > >> - Prosze ksiedza, zgrzeszylem...
                    > >> - Jak synu?
                    > >> - Szedlem sobie przez laki i widze piekna dame. Podkradlem sie,
                    > >przewrócilem
                    > >> ja, no i dlugo kopulowalismy.
                    > >> - To wielki grzech synu.
                    > >> - To jeszcze nic, na to wszystko patrzyli jej rodzice, bracia, siostry,
                    > >> ciotki, wujowie, kuzynostwo i sasiedzi.
                    > >> - Jak to? I nic nie powiedzieli! - pyta ksiadz.
                    > >> - Powiedzieli: Beeeeeeeeee...
                    > >
                    • pszczolaasia Re: końcówka miejsca pierwszego.... 24.03.05, 13:22
                      7 też jest niezłe!!!!
    • jedna_chwilka patrzcie na to :))) 24.03.05, 14:18




      www.tiutiaputia.com/swientasrenta.html



      • pszczolaasia Re: patrzcie na to :))) 24.03.05, 14:19
        dobre, dobre!!!!!!!!!!
    • pszczolaasia1 Re: dziś o 17.55 na tvn 24.03.05, 17:28
      będzie program o poronieniu, chyba sbie obejżę. jak mnie nie zdołuje, to do was
      zajżę smile)))))) jestem dobrej myśli.
      • jedna_chwilka Proszę Cię - nie oglądaj tego 24.03.05, 17:48
        mało wycierpiałaś, Micho cały rękaw od płaczu Twojego miał!
        Ty swoje już przeszłaś, ten program nie poszerzy Twojej wiedzy - pamiętaj co powiedział cud dochtorek.
        Nie masz innych zajęć - do garów!
        • pszczolaasia1 Re: Proszę Cię - nie oglądaj tego 24.03.05, 19:11
          Kochana Jagodo, uwielbiam Cię smile))) dziękuję Ci za troskę!!! obejrzałam. nie
          mam chyba doła, jest Mi żal tych dziewczyn. prgram w zasadzie nie był o
          poronieniach jako takich, ale o urodzeniu martwych dzieci. Wiesz Kochana moja,
          jestem w tej chwili, na takim etapie, że... nie wiem jak to powiedzieć, trochę
          mnie serce boli z nerw... cieszę się, że poroniłam tak szybko... nie musiałam
          przeżyć tego co one... może gdyby się udało zatrzymać to, to by się skończyło
          tak samo... także... skupiam się teraz Mój Aniele na następnych staraniach.
          czuję się jak ta dziewczyna ostatnia, ktora jest w ciąży bo musiała, ja też się
          tak czuje... dobrze by było, żeby się udało... cieszyłabym się... i potrzebuje
          tego. paradoksalnie czułam się przez ten czas, kiedy byłam w ciąży... lepsza,
          ładniejsza... potrzebuje tego uczucia. dla siebie i dla Misia. pozdrowionka.
          uwielbiam Was wszystkie dziewczyny smile)))))
          • kruszyna75 Re: Proszę Cię - nie oglądaj tego 24.03.05, 19:17
            też oglądałam, zupełnie przypadkiem, bo nawet nie wiedziałam, że będzie.
            Pszczolaasiu, dobrze, że masz takie nastawienie. Trudno mi cokolwiek
            powiedzieć, bo nie przeżyłam tego, ale najważniejsze jest to co czujesz.
            • pszczolaasia1 Re: Proszę Cię - nie oglądaj tego 24.03.05, 19:28
              kochana Kruszyno piję teraz winko za wasze zdrowie smile))))))))
              • kruszyna75 Re: Proszę Cię - nie oglądaj tego 24.03.05, 19:40
                qrczaki, idę sobie nalać tez kielicha smile
    • nitka111 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:39
      Ciao! Podczytuję ale nie mam czasu napisać smile. Jeszcze cośmi się dzisiaj w oko
      stało, boli i łzawi. Nie mogłam załozyć soczewek tylko okulary i to mnie
      wkurza, bo nie lubię. A tak w ogóle to okulary mam skrzywione przez bartusia,
      więc źle mi się patrzy.
      • kruszyna75 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:48
        może jakieś pyłki wiosenne dają Ci się we znaki?
        Jak przygotowania? U mnie w końcu zakwas na żur zaczął się kisić smile
        • nitka111 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:53
          Ja jutro piekę, sernik i mazurka. A tak w ogóle to i tak nas nie ma, bo
          jedziemy na śniadanie do moich rodziców, a potem do teściowej i razem z nią do
          reszty( cała rodzina spotyka się w rodzinnym domu mojej teściowej, gdzie
          mieszka najmłodsza siostra).
          Raczej nie pyłki, bo nie jestem alergiczką, ja stawiam na to że zatarłam
          wczoraj jak sprzątałam z mamą na cmentarzu, bo rączki nie miałam za czyste.
          • pszczolaasia1 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:55
            ja będę robic tylko sałatkę i może sernicvzka dla Micha upiekę, a jeśli chodzi
            o twoje zatarcie to możliwe smile)))
        • pszczolaasia1 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:54
          a ja się scwaniłam i idę w pierwsze święto do mojej Muni a w drugie do drogiej
          teściowej smile))))
          • nitka111 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 19:57
            A my sobie w drugi dzień w domku posiedzimy smile)).
            • ata76 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 20:05
              a ja w pierwszy dzień do mamy i potem siostry, a drugi albo w domku, albo w
              drodze do domku
              • ata76 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 20:07
                ale za to jutro mąż ma służbę 24 h i będę sama w domu siedzieć po pracy
                oczywiście sad(( i wróci dopiero w sobotę
    • nitka111 ŻYCZENIA 24.03.05, 20:49
      Posłałam mailem.
      • asiulka1976 nitko !!!!! 24.03.05, 20:51
        nie dziala mi GG posłalam Tobie emaila na gazetowego!!!

        Pozdrawiam wszystkie, mało czasu na pisanie mam zaleglosci w sprzataniu a gdzie
        robienie tiramissu, i sałatek !!
        lece do garów pappapapa
        • pszczolaasia Re: nitko !!!!! 24.03.05, 20:54
          papppa!!!!!!!!
        • kruszyna75 Re: nitko !!!!! 24.03.05, 20:55
          nitka, super, bardzo dziękuję smile))
          Qrczaki, tak mi noli prawy jajnik, że za chwile wysiądę. To dopiero 10dc (owu
          mam ok 17), chyba za wcześnie. Chyba, że mi sie cos przesunie?
          • pszczolaasia Re: nitko !!!!! 24.03.05, 20:57
            qrczaki mnie też!!!! jajnik boli!!!! może to za dużo wina smile))))))
            • kruszyna75 Re: nitko !!!!! 24.03.05, 21:13
              Ty wiesz, że ja o tym winie też pomyślałam, hi, hi, hi.....
              • pszczolaasia Re: nitko !!!!! 24.03.05, 21:16
                najprostsze rozwiązania są najlepsze.... smile)))))
    • nitka111 Asiulka !!! 24.03.05, 21:04
      Coś mi poczta wolno chodzi, wiec tutaj piszę. Ten hotel daaleko, to już strefa
      więc taxi drogo wyjdzie, ale fakt super.
      • asiulka1976 Re: Asiulka !!! 24.03.05, 21:38
        cholipka , no nic to na te 3 nocki chyba sie skusimy hhmmm
        ktos gagat100 szuka na forum ;o))
    • nitka111 Re: Wstawaj, szkoda dnia :))))))) 24.03.05, 21:10
      Dziewczynki kończę , bo mnie sweterek wzywa. Pa pa .
      • kruszyna75 A znacie to? 24.03.05, 21:17
        Czy wiecie dlaczego stan kobiety przed miesiączką określa się zespołem napięcia
        przedmiesiączkowego???
        .
        .


        ponieważ choroba szalonych krów jest już zarezerwowana.
        • pszczolaasia Re: A znacie to? 24.03.05, 21:27
          no coś w tym jest smile)))))
          • kruszyna75 Re: A znacie to? 24.03.05, 21:32
            faktycznie smile))) może ja nie miewam znprzedmiesięczkowego, ale czasami miewam
            znmiesiączkowego, że tylko na księżyc mnie wysłać
            • pszczolaasia Re: A znacie to? 24.03.05, 21:33
              oj tak!!!!! dobra dziewczęta idą spać!!!! papaśku!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka