Dodaj do ulubionych

łyżeczkowanie-zrosty - a przyszła ciąża

23.05.05, 12:31
witam Was,
byłam na usg - monitoring , zresztą 2 cykl - i lekarz w pierwszym cyklu z
monitoringiem zasugerowała , ze mam mięśniaka. W drugim cyklu z mnitoringiem,
że podejrzewa zrosty. Zabieg miała w 12/2004r, tyle usg i on dopiero teraz mi
o tym mówi - szkoda gadać. Dlatego chce isć na usg trójwymiarowe. Moje
pytanie jest czy są szanse na ciąze przy zrostach? Może któraś z was też
miała, ma taki problem?
dzięki
Obserwuj wątek
    • kmalczyk Re: łyżeczkowanie-zrosty - a przyszła ciąża 23.05.05, 15:18
      sluchaj ja tez mam zrosty chyba jakies tam i mam miec laparoskopie i mi mowila
      moja ginekolog ze spokojnie mozna po zabiegu zajsc w ciaze. chociaz my jeszcze
      z mezem postanowiismy ze ten miesiac poprubujemy jeszcze ale ide na zabieg za 2
      msc. takze glowa do gory. ale moze ktos ma jeszcze inne opinie na ten temat
      • maria70 Re: łyżeczkowanie-zrosty - a przyszła ciąża 23.05.05, 15:43
        mam pytanie do Ciebie, jak miałaś zdiagnozowane te zrosty? bo ja przez USG, a
        słyszałam, ze raczej na usg nie jest mozliwe dokonać takiej diagnozy.
        już sama nie wiem co mysleć
        • olek771 Re: łyżeczkowanie-zrosty - a przyszła ciąża 23.05.05, 17:10
          Witaj. Badanie USG nie jest w stanie stwierdzić, czy w macicy są zrosty. Metodą
          sprawdzania budowy macicy i drożności jajowodów są: histeroskopia,
          histerosalpingografia i laparoskopia. Histeroskopia polega na wprowadzeniu do
          macicy gazu (niestety, nie wiem jakiego konkretnie), a potem oglądnięcie jej za
          pomocą kamery wprowadzonej do środka. Histerosalpingografia polega na
          wprowadzeniu do macicy i jajowodów kontrastu, a następnie wykonanie zdjęć,
          które pokazują, jak te kontrasty się rozkładają (czyli jak wygląda wnętrze
          macicy i jak wyglądają jajowody).
          Poroniłam 2 razy - za każdym razem kończyło się łyżeczkowaniem. Po drugim
          poronieniu miałam dwa zabiegi - drugi w narkozie i z histeroskopem,bo, jak się
          okazało, w macicy były zrosty. Histeroskopem można cieńsze poprzerywać. Kolejne
          HSC (histeroskopię) miałam w kwietniu (5 miesięcy po drugim poronieniu).
          wykazała, że wszystko jest ok, nie ma zrostów i już od tego miesiąca możemy
          się znowu starać. Piszę to, żebyś się nie martwiła - poczytaj na forum - jest
          trochę dziewczyn, które miały problemy "anatomiczne" i jakoś udało się je
          przezwyciężyć. Pozdrawiam.
          • patka05 a po czym poznać 23.05.05, 17:37
            że się może mieć zrosty? Ja też dwa razy poroniłam i po każdym miałam zabieg,
            ale moja lekarka (poza zleceniem kontrolnego USG) nie wspominała o żadnym
            badaniu by sprawdzić czy nie pojawiły się zrosty.
            • maria70 Re: a po czym poznać 23.05.05, 19:53
              ja zainteresowąłamsię, bo jestem po poronieniu w 12/2004 i staramy się ociąże i
              póki co nie wychodzi nam, teraz chodze na monitorin , dziś rozpoczełam drugi
              mozę się uda, ale cos z tym endometrium jest nie tak, stąd sugestia lekarza o
              zrostach
              • patka05 Re: a po czym poznać 23.05.05, 21:22
                Dziękuję za informacje.
                Mam nadzieję, że szybko będziesz mieć upragnioną dzidzię smile
          • maria70 Re: łyżeczkowanie-zrosty - a przyszła ciąża 23.05.05, 19:51
            wielkie dzieki, tez mnie to ździwił, że po usg można stwierdzić zrodt. Alemoze
            lekarz źle to nazwał, bo się spieszył, byłam poza kolejnoscia. Ale jutro ide na
            usg trójwymarowe i być moze okaże sie co to moze być.Noże tylko okazać się, że
            aparat do usg jest do kitu i wszystko jest ok.
            • olek771 Re: łyżeczkowanie-zrosty - a przyszła ciąża 23.05.05, 21:02
              U mnie przy 2 łyżeczkowaniu lekarz stwierdził, że jest za mało "materiału"
              (jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało) i coś przeszkadza w "poruszaniu się"
              po macicy.Następne łyżeczkowanie, 2 dni później miałam już z histeroskopem (i
              pod narkozą). Przy wypisie lekarz powiedział, że były zrosty, które histeroskop
              porozrywał (wygląda na to, ze skutecznie).Pozdrawiam.
    • lidek0 Re: łyżeczkowanie-zrosty - a przyszła ciąża 24.05.05, 07:37
      Sprawdziłabym te zrosty dokładniej. U mnie zakończyło się to pozamaciczną, tak
      więc lepiej dmuchac na zimne. A tak przy okazji to lekarze o nich wogóle nie
      mówią, tylko nie wiem czemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka