Dodaj do ulubionych

Dziś znowu przegląd u gienka :D

16.08.07, 08:50
i trochę jestem wydygana smile
śmiać mi się z siebie chce bo częściej widze sie z gienkiem
niż z rodzicami big_grin
a tu taki strach mnie dopadł smile ale nic na to nie poradze,
dziś jestem małym tchórzem smile))

biore na wszelki wypadek clexane ze sobą
bo jak juz po owulce to moze mi od razu zrobią zastrzyk
i nie bede musiała do przychodni jeździć

no zobaczymy czy juz po czy jeszcze sie owulka ociąga,
bo mnie jajnik tak napierdziela od tygodnia jak głupi
...zawsze bolał mnie przed owulka przez kilka dni
a dopiero póxniej była owulka...no ale skoro wiem że w piątek miał
15mm i minął prawie tydzień to chyba by już wypadało żeby było PO!

dziewczyny jak sądzicie?

trzymajcie kciuki za owulkę i za bezbolesne kłucie brzuszka..buu sad
Obserwuj wątek
    • wiosenka1 Re: Dziś znowu przegląd u gienka :D 16.08.07, 09:22
      hej Megiska, będzie dobrze, no co Ty do gina boisz sie iść, toż to
      prawie nasi znajomi

      kłucie clexane wcale nie boli,. sama sobie waliłam tre zastrzyki,
      pozdrówka, badź dzoielana
      • poppy76 Re: Dziś znowu przegląd u gienka :D 16.08.07, 18:15
        Megisa, a kto mam byc dzielny, jak nie Ty!
        uszka do gorysmile
        • nuluska Re: Dziś znowu przegląd u gienka :D 16.08.07, 19:04
          Kciuki trzymane!
          Już po wizycie?
          Napisz coś.
          • mjulka Re: Dziś znowu przegląd u gienka :D 16.08.07, 19:08
            Megisa, zdawaj relacje szybcioremsmile
    • megisa1 ale lipa.... :( 17.08.07, 09:14
      byłam u gienka

      na początku sobie pogadalismy no a później stwierdził ze moze
      zobaczmy co i jak
      ( byłam u niego juz kilka razy ale albo sie cos działo albo z
      wynikami i do tej pory sie nie badaliśy)

      wlazłam na fotel, gienek sie zainstalował
      i zapadła złowroga cisza....
      przypatrywał sie monitorowi i az oczy mu sie wieksze zrobiły

      juz sie troche zdenerwowałam i zapytałam w końcu czy widzi tam moze
      jakiegoś obcego ze tak nie dowierza hehe

      powiedział ze potrzebuje jeszcze chwilke bo MAM MAŁE ZAMIESZANIE
      normalnie az mi sie goraco zrobiło

      obrócił monitor i mi wszystko pokazywał

      i tak: da sobie rękę uciąć że lewy jajnik nie działa bo za mały,
      prawy powiekszony, niby owu była ale mam płodny więc coś nie tak,
      obok prawego jajnika bardzo blisko jakas żyła której nie powinno tam
      być i wielgaśny krwiak

      zapytał czy żaden lekarz nie zauwazył że mam tyłozgięcie macicy
      no nie zauwazył bo zawsze chodziłam przed owulką
      (ale podejrzewałam że mam bo jak sie badam to wiem ze szyjka idzie
      do tyłu)
      no ale nie to go martwi - mam przesuniętą macice w lewo
      ( no ta szyjka tez idzie w lewo ale nie sądziłam ze to ma jakies
      znaczenie)

      patrzył patrzył na monitor i blady sie zrobił
      powiedział ze widzi jakis dziwny cień za macicą
      zbadał mnie "ręcznie" i powiedział ze chce mnie koniecznie zobaczyc
      zaraz po @ bo niestety nie moze wykluczyć ze mam podwójną macice
      że szanse na to nie sa duże skoro nikt tego wczesniej nie zauwazył
      ale musi to sam jeszcze raz zbadać jak sie wszystko odkurczy

      po badaniu siadł przy biureczku zmartwiony
      i widac było ze trwa burza mózgu, drapał sie po głowie
      i powtarzał "co tu zrobić, o co chodzi"

      pogadalismy troche
      powiedział że jeśli na nastepnej wizycie ta moja macica wypadnie
      dobrze to powinnismy sie szybko postarać o dziecko (i tak wprost
      tego nie powiedział ale wynikało z tego ze za duzo czasu to my chyba
      nie mamy sad pewnie przez ten jajnik, tę zyłe i tą moją obnizona
      rezerwe jajnikową... )

      później powiedział ze on by zaproponował postymulowanie jajników
      żeby szybciej podziałały (bo u mnie to sie wszystko ciagnie jak krew
      z nosa) bo wg niego to problem lezy własnie w tym że to jajeczko jak
      już pechcerzyk peknie nie jest już na samym starcie zbyt dobrej
      jakości i dlatego juz na poczatku na etapie podziałów komórkowych
      wszystko sie psuje

      mam zrobic hormonki w 3dc i przyjść najpóźniej do 7dc
      mamy sobie przemysleć sprawe bo kuracja jest dośc droga no i
      zwiększa sie ryzyko ciazy mnogiej bo w nastepstwie tych zastrzyków
      bede miec kilka owulacji w cyklu i pewnie kilkanaście pecherzyków
      dojrzeje jednoczesnie ( te zasztrzyki to albo menopur albo fostimon
      jeśli nie przekreciłam nazwy)

      no a jak sie uda to podziałamy szybko antyzakrzepowo zeby
      ewentualnie powstrzymać zespół
      wiec clexan, progesteron,progenova??? i coś tam jeszcze)

      ...pytałam czy mam sobie teraz te zastrzyki robić...pomyslał i
      stwierdził ze jescze sie nie raz pokłuje i ze wie ze MY to wszystko
      zniesiemy zeby dziecko mieć ale mozemy sobie chyba jednak na razie
      zastrzyki darować bo sytuacja sie troche zmieniła w jego oczach i to
      nie tu jest chyba problem....mam brać acard smile

      wiec to tak w skrócie
      bedzie niezłe zamieszanie
      to juz nie takie chop siup
      no ale chociaz coś sensownie powiedział i ma jakis plan
      ten mój drugi to powiedział "wszystko dobrze,
      jak przyjdzie pani z genetycznymi to cos wymyslimy..."
      ekstra pół roku w plecy by było...

      no i tak zaczynam piatek... sad jest o czym mysleć...

      a człowiek był TAKIM OKAZEM ZDROWIA zanim to sie zaczęło...eh
      • infomed Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 09:42
        smile tak sobie poczytałam, bo znów podobnie to wyglądasmile ja tez po 2 stratach
        dobiero zmieniłam gina, chciałam robić te wszystkie badania i robiłam sama, na
        siłe choc on mysślał inaczej miał podejzrenia i pewien plansmile jak sie okazało
        słuszny.
        U mnie tez własnie niestetywyczerpująca sie rezerwa jajnikowa i tez mówi, ze
        owu mam a jak ale komórki sa nic nie warte, a raczej tylko tyle ze dochodzi do
        zapłodnienia ale potem klapa, nie maja siły pracowac dalej zeby prawidłowo sie
        rozwijać.

        teraz działm wg planusmile normalnie grafik!!smile bo tez mam cykl stymulowanysmile 3-7
        dzien Femara, 8,9,10 Fostimon, od 11 monitoring i Pregnyl potem od 16-
        duphastonsmileaaaa mnie ciąza mnoga nie przeszkadzasmile


        pozdrawiam i wspieram, najważniejsza trafna diagnoza i PLAN
        • asik_24 A co to jest rezerwa jajnikowa? 17.08.07, 11:00
          Sorki, że tak Wam się wcinam, ale zobaczyłam Twój wątek megiso, więc
          pozwoliłam sobie poczytać. Ale masz przeboje!
          A co to ta rezerwa?
          Pozdrawiam mocno
          • mjulka Re: A co to jest rezerwa jajnikowa? 17.08.07, 11:14
            Megiska, na razie nie dygajsmile jeszcze nie wszystko przesądzone a i
            plan jestbig_grin, więc będzie goodbig_grin
            • megisa1 Re: A co to jest rezerwa jajnikowa? 17.08.07, 11:25
              mjulko już nie dygam...po prostu wiem że żarty sie skończyły i już
              nie jest to takie różowe


              w sumie to za szybko to to do mnie nie dotarło...
              3 ciaże w plecy, rychło w czas big_grin

              no ale widziałam ze gienek sie stara
              więc na razie wierzę że jakos wspólnie damy rade

              choc gienek to juz chyba bedzie zawsze miedzy nami w łóżku heheh
              ...ale to tak tylko w przenośni smile)))
          • megisa1 rezerwa jajnikowa 17.08.07, 11:21
            Badanie FSH (wraz z badaniem estradiolu) wykonuje się najczęściej w
            celu określenia tzw. rezerwy jajnikowej. Każda kobieta rodzi się z
            ustaloną pulą pęcherzyków pierwotnych zdolnych do wyprodukowania
            komórki jajowej. W każdym cyklu część pęcherzyków jest zużywana.
            Rezerwa jajnikowa koresponduje z ilością pozostałych w jajniku
            pęcherzyków pierwotnych i jest jednym z dwóch czynników
            określających potencjał rozrodczy (drugim, niezależnym od FSH jest
            wiek kobiety). FSH bada się także przy podejrzeniu o niewydolność
            przysadki (po urazach, intensywnych ćwiczeniach czy nadmiernym
            odchudzaniu) i przy diagnozowaniu braku miesiączki.


            a w skrócie ....jajka mi się już raczej kończą smile
        • megisa1 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 11:21
          już sie zgadałyśmy wink
          • asik_24 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 11:25
            Przecież Ty młoda dziewczyna jesteś! Jajeczek Ci napewno wystarczy!
            • megisa1 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 11:29
              młoda nie młoda jak widać róznie pada i od wieku to tez nie jest
              dokładnie uzaleznione




              no mam nadzieje ze chociaz kilka gdzies sie uchowa w zapasie
              i zostaną spozytkowane zgodnie z przeznaczeniem big_grin

              oj mam nadzieje
          • asik_24 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 11:27
            Jeśli to o zgadaniu było do mnie, to faktycznie tak, na Poronieniu.
            W ubiegłym roku i w tym. Oj bidulki my jesteśmy
            • megisa1 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 11:31
              to aqrat było do informed bo sie na gg zgadałysmy smile

              ale asiku pamietam cię smile nawet ostatnio kilka poscików
              na "sierpniu" chyba wymieniłyśmy big_grin
            • makowiec3 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 13:40
              Przeczytalam wszystkie posty i mam jedno pytanie...Czy jest mozliwe
              kilka owulacje w jednym cyklu??
              Zastanawiam sie czy ten moj doktorek jest dobry w swojej
              dziedzinie...Od Grudnia chodze co miesiac ze by sprawdzac kiedy
              pecherzyk ma peknac i wtedy robyme "starania"...i cholera jasna NIC!!
              Niby jestem zupelnie zdrowa,cykle regularne jak w szwajcarskim
              zegarku, maz ma doskonaly wyniky nasenia itd..Jezely do konca
              Wrzesnia dalej nie bedze efektu , to ide na inseminacja.Szanse
              podobno takie same jak naturalne zaplodnienie, ale trudno..
              Pozdrawaiam
              • megisa1 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 14:13
                nie mam pojecia ale tak powiedział...tylko cos mi sie wydaje jak tak
                teraz mysle ze to chodzi o to ze jednoczesnie moze peknąc kilka
                pecherzyków a nie ze będę miała np co drugi dzień


                a moze to u ciebie o główke chodzi...jak sie staraliśmy to nie
                wychodziło...a jak sie wkurzyłam i pieprznęłam (dziewczyny pewnie
                pamietają )wszystko to od razu byłam w ciązy )


                moze odpusc sobie monitoringi jesli wypada ci owu w podobnym czasie
                i idźcie na całego big_grin
      • aguita5 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 13:46
        O rany megisa, co za diagnoza ... Ale najwzniejsze ze gienek
        sensowny i opracuje plan, w tym masz szczescie, wyobraz sobie gdybys
        dalej chodzila do takiego, co by twierdzil ze wszystko w porzo i
        kazalby sie starac - za kazdym razem mialabys nadzieje i potem
        dramat. A tak gienek cos wymysli i bedziesz pewnie szybko w ciazy i
        to dobrze kontrolowanej, oby, trzymam kciukasy! Napisz jak wrocisz
        od niego po @, co z ta macica...?
        • megisa1 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 14:16
          no własnie...co mi po takim co mi mi mówi CACY jak jakis problem
          jest...a tak ten pojechał po bandzie ale przynajmniej cos nowego i w
          miare sensownego

          więc oddaję sie w jego ręcę i niech robi co chce tylko niech dziecko
          z tego bedzie hehehehe oj teraz to chyba ja pojechałam big_grin
          • wiosenka1 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 18:12
            Megiska ja tylko rzekne badx czujna, czy to gin z polecenia. Nie
            lubie ginów którzy na dzień dobry stawiaja jakiekolwiek diagnozy nie
            pewne na 100%, takie to trochę nieprofesjonalne, no i pytanie czy
            inny lekarz nie zauważył tam czegos, ha ja zauważyłem, boski jestem.
            I niestety nie ma kilku jajeczkowań w trakcie jednego cyklu.
            Sorki że tak do bólu napisałam, ale czy dotychczasowi gini nie byli
            ok?
            • wiosenka1 Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 18:43
              a tak przy stymulowaniu kilka jajeczek może peknąć, teraz
              doczytałam, i wtedy mnoga ciąża

              wiesz Megisa gini niestety nic nie robia dopóki nie poroni sie kilka
              razy z rzędu, niestety 2 przypadki poronienia to jeszcze żaden dla
              nich dowód

              ale skąd w Tobie druga macica, może to cień czegoś i tyle?
              • nuluska Re: ale lipa.... :( 17.08.07, 19:18
                Ale się porobiło. Współczuję ci Megisko. Ja co prawda nie mam takich
                przykrych przeżyć za sobą ale możemy sobie podać ręce jeśli chodzi
                o "drugą macicę".
                Ja w czerwcu trafiłam do nowego gina. Robi mi usg i nagle pełna
                powaga i się mnie pyta czy ja kiedykolwiek byłam u gina?!?! Myślałam
                że zawału dostanę. Pytam się co on tam widzi. A on no jakby to pani
                powiedzieć ja tu widzę jakby dwie macice.
                Tyle strasznych opisów. Dostałam na początek skierowanie na HSG,
                które ma stwiedzić czy jest to macica podwójna, dwurożna czy
                przegrodzona.
                Zaniepokoiłam się gdy napisałaś że twój gin kazał ci przyjść po
                @.Mój nic takiego nie zrobił.
                Mnie tą wadę stwierdził w 22 dc, ale to był cykl bez owu. Może to go
                tłumaczy.
    • wiosenka1 Re: Dziś znowu przegląd u gienka :D 17.08.07, 21:39
      npo to szok, dla mnie, nie wiedziałam że takie cudo mozliwe, a
      Nuluska powiedz, czy u Ciebie ta podwójna macica juz potrwoierdzona?
      • nuluska Re: rodzaje wad macicy 18.08.07, 12:52
        • nuluska Re: rodzaje wad macicy 18.08.07, 12:56
          Sorki za szybko enter wcisnełam.
          Niestety nie. Przed HSG które ma mi stwierdzić rodzaj wady muszę
          mieć jałowy posiew. Niestety walczę z bakteriami.
          Tak dla informacji wkleję wam info o wadach macicy, które kiedyś
          znalazłam:

          Macica dwurożna
          W tej anomalii dolna część macicy i szyjki macicy są prawidłowo
          ukształtowane natomiast w górnej część mamy dwie komunikujące się
          jamy macicy. Zewnetrzny kontur macicy jest wklęsły.Wada jest
          niewidoczna w zaawansowanej ciąży i przy cesarskim cięciu.
          Rokowanie co do ciąży jest dobre.Problemy mogą wystąpić z
          przedwczesną czynnością skurczową.Na etapie wczesnej ciąży można
          profilaktycznie podawać estrogeny w połączeniu z progesteronem w
          celu stymulacji wzrostu macicy.Sama obecność dwurożnej macicy nie
          jest wskazaniem do operacji.Zabieg chirurgiczny wykonuje się tylko w
          przypadku powtarzajacych się niepowodzeń.

          Macica przegordzona
          Zewnetrzny kontur macicy wygląda prawidłowo natomiast jama macicy
          jest podzielona w lini środkowej na dwie połowy przegrodą. Przegroda
          może być cienka lub masywna. Wada wpływa na płodność.Tkanka, z
          której przegroda jest utworzona jest zazwyczaj słabo ukrwiona i
          pokryta nieprawidłowym endometrium.Implantacja zarodka w jej pobliżu
          znacząco zwiększa prawdopodobieństwo poronienia lub porodu
          przedwczesnego. Możliwość zajścia w ciążę i jej donoszenia jest tym
          większa im mniejsza jest przegroda. Jeśli przegroda jest duża
          prawdopodobieństwo utraty ciąży wynosi nawet 80%.
          Zabieg usunięcia wykonuje się podczas histeroskopii.Jeżeli przegroda
          ma szeroką podstawę histeroskopia musi być robiona pod kontrolą
          laparoskopu ze względu na ryzyko przebicia ściany macicy.Zabieg
          wykonuje się w I fazie cyklu, gdy endometrium jest jeszcze bardzo
          cienkie.Stan macicy jest kontrolowany miesiąc po zabiegu.
          Jeśli kształt macicy jest prawidłowy można się starać o dziecko.

          Macica podwójna
          Jeśli są dwie osobne macice i dwie osobne szyjki mówimy o macicy
          podwójnej. Z reguły wymiary każdej z macic są mniejsze ale zbiżone
          do prawidłowych. W innej wersji szyjki macicy rozgałęziają się
          dopiero w pobliżu macicy tworząc jedno ujście zewnętrzne do pochwy a
          dwa osobnewewnętrzne do każdej z macic. W tym przypadku płodność nie
          jest upośledzona ale wada zwiększa częstość poronień, częściej także
          stwierdza się nieprawidłowe ułożenie płodu. Kobiety z podwójną
          macicą rzadko są kandydatkami do operacji. Operuje się tylko w
          przypadku poronień nawykowych.

          To tyle.
          • nuluska Re: rodzaje wad macicy 18.08.07, 13:03
            Aha i jeszcze jedno info to są wszystko wady wrodzone. Taki a nie
            inny kształt macicy formuje się w około 4 tygodniu życia płodowego!
            • megisa1 Re: rodzaje wad macicy 19.08.07, 23:12
              nuluska porostu miodzio sad

              nie sądzę żeby tak u mnie było bo przecież tylu gienków i zabieg
              wiec chyba któryś by sie dopatrzył że coś nie tak,
              co nie zmienia faktu że po raz pierwszy widziałam ze gosć próbuje
              znaleźć coś co może byc przyczyną poronień
              a nie potwierdzić że wszystko ok...taka drobna różnica...

              no i chyba jednak wolę wiedzieć jeśli gienek podejrzewa że cos nie
              tak i mi o tym mówi choć nie jest pewny...bo mam czas zeby np.
              poszukac o tym informacji w necie big_grin czy wogóle przyzwyczaić sie do
              tej mysli

              bo jakby mi na dzień dobry postawił taką 100% diagnozę bez
              zająknięcia to jestem pewna że by mnie z gabinetu wynieśli smile))

              na razie jestem dobrej myśli big_grin

              ps. dziewczyny jajnik mnie tak napierdziela że główka mała,
              czy któraś z was miała kiedys krwiaka?
              bo ja mam nadzieje ze to od tego i ze niczego nie zmajstrowaliśmy,
              chyba pierwszy raz w zyciu bym sie nie cieszyła... to by oznaczalo
              że chyba znowu ze starego jaja sad
              • mentafolia Re: rodzaje wad macicy 19.08.07, 23:26
                Megisa,moja kochana.
                Jestem czwartym dzieckiem moich rodziców.I pierwszym żywym.Lekarze
                stawiali różne diagnozy : niedorozwój macicy,dwurozna macica,słaba
                szyjka.
                No ale jestem ja i mój młodszy brat...
                Fajnie,że się nie poddajesz i masz tyle werwy smile..niczym moja matka
                haha,tez jest z niej kobieta-killer smile)
                Zostaniesz mamuśką,zobaczysz.Trzymam kciuki za Ciebie.smile
                • megisa1 Re: rodzaje wad macicy 20.08.07, 14:55
                  mentafolia jaki tam killer,
                  jastem mięciutka jak kaczuszka smile))

                  co nie zmienia faktu że uparta jestem
                  i tę trójeczkę to ja urodzę choćbym sie skichać miała...
                  (oby tylko nie na raz hehe)
                  tej wersji będę sie trzymać i zeznań nie zmienię big_grin


                  i tak czuję że jeszcze kilka razy spróbujemy
                  zanim mnie w biały kaftanik spakują

                  no i z całej tej sytuacji jest jeden plus
                  gienki sie przejmują coraz bardziej
                  i skoro zachodzimy to kiedyś jakoś się uda smile

                  Mentafolia obie zarwiemy nie jedną nockę tongue_out
                  tez mocno trzymam za nas kciuki big_grin
                  • wiosenka1 Re: rodzaje wad macicy 20.08.07, 18:04
                    Megisa dzielna jesteś, tyle w Tobie optymizmu, naprawdę podzuiwiam.
                    Miałam krwiaka w ciąży ostatniej, sam sie wchłonął.

                    Ja takie miałam odczucia, pewnie zupełnie nietrafne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka