aa_dorota
04.06.08, 14:22
Od jakiegoś czasu Was podczytuję.
Mam 35 lat, męża, 6-letniego syna i Aniołka w niebie oraz kryzys 7-
mego roku małżeństwa na karku.
Staramy się, ale się nie staramy - liczymy chyba na szczęście, że
się uda, ale bez większego parcia.
O Aniołka staraliśmy się ponad rok, a z synem udało się za pierwszym
razem.