04.06.08, 14:22
Od jakiegoś czasu Was podczytuję.
Mam 35 lat, męża, 6-letniego syna i Aniołka w niebie oraz kryzys 7-
mego roku małżeństwa na karku.
Staramy się, ale się nie staramy - liczymy chyba na szczęście, że
się uda, ale bez większego parcia.
O Aniołka staraliśmy się ponad rok, a z synem udało się za pierwszym
razem.
Obserwuj wątek
    • justmaga Re: Witam 04.06.08, 14:29
      witamy w naszych progach...
      Mam nadzieje,ze kryzys sie jakos zakonczy.. i rozumiem,ze bys
      chciala jeszcze jednego groszka...?
      • aa_dorota Re: Witam 04.06.08, 14:39
        Planowaliśmy czwórkę, ale życie zweryfikowało plany
      • mjulka Re: Witam 04.06.08, 14:39
        witamy, witamysmile

        mam nadzieję tylko, że to nie Groszek ma być remedium na ten kryzys?

        powodzenia!
        • aa_dorota Re: Witam 04.06.08, 15:43
          Nie
          A remedium na kryzys jest rozmowa, bo innego sposobu nie ma
          • po_trzydziestce1 Re: Witam 04.06.08, 16:37
            No to i ja Cie przywitam w naszym groszkowym azylu. Piszemy tu sobie
            o wszystkim i jest naprawde mila atmosferasmile
    • viktoria1980 Re: Witam 04.06.08, 18:34
      ja też Cię witam serdecznie. Z facetami tak to czasem bywa, ale rzeczywiście
      rozmowa może wiele wyjaśnić. Tylko taka spokojna, bez emocji. Chociaż pewnie
      łatwo powiedzieć... U mnie to zawsze zaczyna się niby bez emocji a kończy na
      wielkiej kałuży łez smile no ale trzeba oczyścić powietrze, nawet jeśli to zawsze
      wiąże się z wielką burzą, no nie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka