uccellino
29.07.08, 01:03
Już sama nie wiem za co. Za to, żeby przeszła jak należy krok po
kroku całą żałobę. Żeby się zregenerowała psychicznie i fizycznie...
Żeby przyszłość była jasniejsza.
Właśnie wróciłam - strasznie opóźniony samolot.
Do wszystkich pytających: ja to chyba nie chcę testować... To nie w
moim stylu. Chcę być w zgodzie ze sobą. Albo przyjdzie @ albo się
utrzyma wysoka temperatura - sprawa jasna. Od jutra (a właściwie
dzisiaj) wracam do mierzenia. No, zobaczę. Duphastonu i tak nie chcę
brać, więc nie muszę wiedizeć od razu.