A tak...
wprawdzie nie mam groszka (jeszcze lub chwilowo nie mam groszka),
ale:
1. wczoraj 40 lat minelo - i bylo ekstra! Fantastyczne urodziny i
wielu znajomych zrobilo mi bardzo mile niespodzianki (a w sobote
jeszcze myslalam, ze pewnie wszyscy zapomna, hehe)
2. dowiedzialam sie, ze moja najlepsza przyjaciolka (jedna z dwoch
najlepszych) jest w ciazy! Ma 41 lat, starala sie przynajmniej od
lat 15. W zeszlym roku zdarzyl sie cud wlasnie (nikt jej juz nie
dawal zadnych szans na NIC) i urodzila synka. Zrobila habilitacje,
bo to lebska babka jest, a tu...drugi bobas juz puka!
Tak wiec naprawde jeszcze wszystko sie moze zdarzyc.
Zycze Wam pieknego wiosennego tygodnia