Dodaj do ulubionych

Giewont i 6-latek

IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.05, 20:31
Czy jest sens by wybrać się na Giewont z bystrym 6-latkiem? Wejdzie ?
Obserwuj wątek
    • dupekzoledny Re: Giewont i 6-latek 21.07.05, 20:42
      daj dziecku spokój.
      • Gość: mw Re: Giewont i 6-latek IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.05, 12:33
        Nie myślałem, że ten wątek będzie miał taki odzew. Wszyscy macie rację. Nie
        jestem też z takich co na siłę chcą wleżć wszędzie. Po prostu mam dwoje dzieci
        i starszy 13 latek chce iść a młodszy za nim. Ale zrobimy tak: starszy idzie ze
        mną na szczyt, a młodszy dojdzie dokąd będzie bezpiecznie i samodzielnie mógł
        dojść i poczeka na nas z mamą(była już na Giewoncie).
        Dziękuje i pozdrawiam.
    • Gość: jakasia Re: Giewont i 6-latek IP: 217.153.84.* 21.07.05, 21:22
      na hale kondratowa od strony kalatówek bez problemu.a potem zobaczysz.jest
      mocno pod góre "po schodach", potem troche łańcuchów i klamer w sumie troche
      niebezpiecznie - moje dziecko (5 lat)jest bardzo zaprawione w wędrówkach po
      górach ale bałabym sie bo do tego wszytkiego jest tłok i na samym Giewoncie w
      sezonie daje wam 3 min na odpoczynek.
      jest mnóstwo innych mniej tłocznych a równie(lub bardziej) uroczych miejsc w
      tatrach.
      • Gość: mack_26 Re: Giewont i 6-latek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 16:43
        A ja jestem za jak mały da radę to czemu go nie zabrać. Oczywiście
        bezpieczeństwo jest nr 1. więc polecam to co osobiście widziałem kilka lat temu
        jak to mały chłopczyk wchodził z tatą na Rysy (może miał właśnie i 6 lat)
        przypięty do taty przez linę na uprzęży biodrowej. Tata popuszcza linę a jk coś
        nie tak to asekuruje.
    • Gość: MiG Re: Giewont i 6-latek IP: *.aster.pl 21.07.05, 23:38
      nie ma (sensu)
    • Gość: Tatranka Re: Giewont i 6-latek IP: *.mofnet.gov.pl 22.07.05, 09:07
      W tym przypadku radzę zastosować sie do tego co pisze "Jakasia" i poczytaj
      sobie jej post "Tatry-trasa dla rodziców i doświadczonego 5-latka".
      Giewontu w tym przypadku bym nie polecała. Na szczycie jest zwykle tłoczno,
      miejsca mało, kamienie wyślizgane (a juz szczególnie, gdy jest mokro) no i
      spora ekspozycja, zwłaszcza na północna stronę. Dziecko zwykle jest ruchliwe
      dlatego jest to zbyt ryzykowne. Wybierz inne mozliwości (vide powyższy post)
      • Gość: MOUZI TATROLOG Re: Giewont i 6-latek IP: 195.205.42.* 22.07.05, 11:13
        DZIECKO 6 LETNIE JEST JUZ BARDZO SPRAWNE. WYBIERZ SIE Z NIM ALE NIE WYCHODZ Z
        SAMEGO RANA. LEPIEJ WYJSC TROCHE POZNIEJ BY POZNIEJ DOJSC NA SZCZYT GDY JEST
        MALO LUDZI. MOZE MI NIKT NIE UWIERZY ALE NA 7 MOICH POBYTÓW NA SPIACYM RYCERZU
        2 RAZY SIEDZIAŁEM POD KRZYŻEM SAM.
        • Gość: MiG Re: Giewont i 6-latek IP: *.aster.pl 23.07.05, 19:50
          > DZIECKO 6 LETNIE JEST JUZ BARDZO SPRAWNE. WYBIERZ SIE Z NIM ALE NIE WYCHODZ Z
          > SAMEGO RANA. LEPIEJ WYJSC TROCHE POZNIEJ BY POZNIEJ DOJSC NA SZCZYT

          ... i np. załapać sie na burzę na szczycie. Miodzio.

          MiG
    • Gość: mi Re: Giewont i 6-latek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.05, 12:28
      wejsc pewnie wejdzie, ale nie polecam, na szczycie zawsze tlumnie i troche
      niebezpiecznie,
    • Gość: KA Re: Giewont i 6-latek IP: 217.153.16.* 22.07.05, 13:49
      Wejść wejdzie ale po co?? Córka kolegi w tm samym wieku weszła z nim na Rysy od
      słowackiej strony. Można z 6 latkiem iśc na wiele szlaków bez obaw ze coś mu
      się stanie ale Giewont to nie jest dobry pomysł, kamienie wypolerowane przez
      tłumy i sliskie jak diabli przy byle kapuśniaczku, na górze ciasno a i widok
      taki sobie. osobiście nie polecam, czy naprawdę każdy musi wejsć na Giewont i
      pójśc do Morskiego Oka?? Takie myslenie prowdzi do tego że oba te miejsca
      niewątpliwie urokliwe wygladaja jak mrowisko i dlatego atrakcyjne nie są.
      KA
      • Gość: czyzunia Re: Giewont i 6-latek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 19:49
        to chyba po to eby mamcia i tata mogli się chwalić jakie mają dzielne dziecko.
        nawet na giedwonta wlazło.
        • Gość: jakasia Re: Giewont i 6-latek IP: 217.153.84.* 22.07.05, 22:19
          pewnie bo to obciach jak nie wiem jak jest się czym chwalić. a fe
    • Gość: anna Re: Giewont i 6-latek IP: *.olsztyn.mm.pl 22.07.05, 22:55
      wg. statystyk najwięcej wypadków śmiertelnych jest na Giewoncie. To nie jest
      trasa dla dzieci!!!!!!!!!. Osobiście widziałam ojca z nosidełkiem na plecach.
      Ludzie, gdzie rozum !!!!!!!!!!!! Najpierw sam wejdź , potem zapytaj sam siebie,
      czy chcesz narażać dziecko na niebezpieczeństwa. Jak będzie chciał to w
      przyszłości wejdzie. Proszę spytać się jakiegoś przewodnika TOPR na miejscu co
      On na to.
      • dupekzoledny Re: Giewont i 6-latek 22.07.05, 22:57
        ale jakasia ma bardzo dzielne dziecko.co jej tam jakis topr. a po wypadku kto
        dostanie nagrode lub wyróżnienie darwina??
        głupota ludzka nie ma granic.
        • Gość: jakasia Re: Giewont i 6-latek IP: 217.153.84.* 22.07.05, 23:22
          wróc szanowny dupku do mojej odpowiedzi( bo coś mi się widzi ze nie umiesz
          czytać ze zrozumieniem) albo lepiej idź sie przygotowywać do zawodów bo TOPR
          będzie musiał skasowac ci rolki jak sie nie wykażesz
          • dupekzoledny Re: Giewont i 6-latek 23.07.05, 00:06
            kasieńko zauważyłem że odradzasz giewonta z dzidziusiem-szacunek choc za to.
            azmiast rolek -jak mi topr odkreci kólka-wezmę sedeskę z kólkami,i co mi tam -
            pcham si.ę na przełęcz pod chłopkiem.na nogach wlazłem raz to teraz spróbuje z
            deską.
            • Gość: jakasia Re: Giewont i 6-latek IP: 217.153.84.* 23.07.05, 12:23
              a to zycze powodzenia i czekam z niecierpliwościa na relację.ze zdjęciami
              oczywiście:)
              • Gość: czyzunia Re: Giewont i 6-latek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 15:47
                ide sam a z deską pod nogamia ,zwłaszcza na kółkach,nie dam rady zrobić
                nijakich fotografii.ciężko będzie wjechać pod górę-ale jakoś sdam radę.
                • Gość: kasia Re: Giewont i 6-latek IP: 217.153.84.* 23.07.05, 18:00
                  tylko zgłos się przed wyjsciem do TOPRU coby wiedzieli gdzie cie pozbierac
                  • Gość: czyzunia Re: Giewont i 6-latek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 18:54
                    a dlaczego przypuszczasz że sie gdzies wykrochmalę. topr raczej trza bedzie
                    wołac do tu\ych rozkosnzycg rodzicieli którzy z latoroślmi pchają się na
                    jakiegoś giewonta cy jakoś tak. tu gdzieś ktoś pokazał mniej wiecej aktualne
                    zdjęcia z tej okolicy-czysta turystyczna rozkosz.
                    • Gość: c_n Re: Giewont i 6-latek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 02:41
                      Cześć Żołędny! Wiesz co widziałem przedwczoraj schodząc Roztoką z Pięciu Stawów?
                      Facet dolazł w górne partie BOSO(!!!), trzymając w garści nowe sandałki. To
                      lepsze nawet niż gumowe klapki na bose nóżki;)))
                      A kilka godzin wczesniej, wczesnym rankiem z Morskigo przez Świstówkę - sama
                      rozkosz - jeden turysta plus dwie kozice spotkani po drodze:))
                      • dupekzoledny Re: Giewont i 6-latek 24.07.05, 09:59
                        możesz smiało pisać per dupku.
                        w końcu dupek żołędny to tylko walet trefl.

                        miło spotkać na szlaku turystów, którzy mimo p[rzeciwności/brak obuwia,ostra
                        skała/ drą do góry i odkrywają dziewicze tereny.a ten miał dodatkowe
                        utrudnienie bo w prawej dłoni musiał trzymac nowe uwierające sandałki.to był
                        prawdziwy ironman.

                        a wczesnym rankiem można się wybrać nawet na giewont i mieć rozkoszną
                        świadomość że za kilka godzin, w tym miejscu...

                        rodzicom z maleństwami na giewont trza chynba przypomnieć że idzie się tam
                        przez PIEKŁO.



                        • Gość: Tatranka Re: Giewont i 6-latek IP: *.mofnet.gov.pl 01.08.05, 10:51
                          Źleb w rzeczy samej :) hehehe
                        • michalfront Re: Giewont i 6-latek 01.08.05, 15:06
                          Byłem na Giewoncie gdy miałem 9 lat i nie powiem - wtedy to było dla mnie
                          przeżycie i wspinaczka niemal taternicka :)

                          Gdy miałem 6 lat miałem już za sobą Babią Górę (od Krowiarek) i Śnieżkę i było
                          ok - ale chyba każdy rodzic powinien najlepiej wiedzieć czy dzieciak da radę
                          czy nie.

                          wydaje mi się ze dobrym pomysłem byłoby np. wjechanie na Kasprowy i spacer
                          Czerwonymi Wierchami z zejściem do Kir - jeśli dziecko wytrzyma kondycyjnie to
                          trasa technicznie jest prościutka, no i syn będzie miał satysfakcję że
                          przekroczył 2000 m :)
                          • dupekzoledny Re: Giewont i 6-latek 01.08.05, 18:36
                            a nawet 2100.
                          • Gość: MiG Re: Giewont i 6-latek IP: *.aster.pl 02.08.05, 23:22
                            > jeśli dziecko wytrzyma kondycyjnie

                            ... to znaczy że ma zadatki na supermana :-)

                            MiG
    • Gość: gosia Re: Giewont i 6-latek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 21:37
      ja byłam na Giewoncie jak miałam 8 lat (było to 20 lat temu:-)), zatem uważam że
      Twój Maluch wejdzie, jeśli cos się tam zmieniło - to na pewno na lepsze i
      bezpieczniejsze!
      Ale w razie czego (lęk, zmęczenie) niech zostanie na trasie z mamą.
      pozdro:-)
    • Gość: vesna a ja myślę, że warto IP: *.torun.mm.pl 01.08.05, 23:16
      Giewont nie jest specjalnie trudny, czy niebezpieczny. A z tego, co widzę w
      Tatrach, to dzieci lepiej sobie w górach radzą kondycyjnie od dorosłych (mama z
      wywieszonym jęzorem, a dziecko biegające sobie od drzewka do drzewka i od skały
      do skały). Jeśli jest rozsądny i ma trochę instynktu samozachowawczego, to
      przecież w trudniejszych miejscach będzie uważał. Ja bym dziecko zabrała.
      Widziałam jak takie małe dzieciaki dzielnie się drapały na Świnicę - ostrożniej,
      rozważniej i sprawniej od wielu dorosłych. Więc czemu nie na Giewont?
      • Gość: MiG Re: a ja myślę, że warto IP: *.aster.pl 02.08.05, 23:24
        > Jeśli jest rozsądny i ma trochę instynktu samozachowawczego

        czy to są cechy, które charakteryzują 6-latka?
        szczerze wątpię

        MiG
        • Gość: vesna Re: a ja myślę, że warto IP: *.torun.mm.pl 03.08.05, 11:09
          > czy to są cechy, które charakteryzują 6-latka?
          > szczerze wątpię

          :) wierz mi, że częściej widuję dorosłych ludzi (facetów zwłaszcza)
          zachowujących się w górach jak durnie: sandały na trudnych szlakach, zbieganie z
          Rysów w tempie sprinterskim, wieszanie się we trzech na jednym łańcuchu,
          zbaczanie ze szlaku nad "takie fajne skałki nad taaaaką przepaścią"... Dzieciaki
          raczej doceniają grozę sytuacji i w trudnych momentach wspinają się ostroznie i
          w skupieniu. Pod opieką rodzica - spokojnie mozna zabrać 6-latka na Giewont. A
          czy wspomnienia będzie miał jak z Kościeliskiej? Pewnie fajniejsze, bo to i
          skały, i łańcuchy, i wysoko, i taaaaaka wielka góra, z każdego miejsca w Zakopcu
          widać :)
    • gatogato Re: Giewont i 6-latek 02.08.05, 09:02
      Gość portalu: mw napisał(a):
      > Czy jest sens by wybrać się na Giewont z bystrym 6-latkiem? Wejdzie ?

      Oczywiscie, że wejdzie. I będzie miał miłe wspomnienia.
      Najlepiej w okresie gdy ludzi mało.


      • Gość: MiG Re: Giewont i 6-latek IP: *.aster.pl 02.08.05, 23:25
        Będzie miał takie same wspomnienia jakby się przeszedł Dol. Kościeliską.

        MiG
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka