09.01.06, 20:29
w68 roku,wiosną sługiwałem wojskowo w jeleniej gorze. była już piękna wiosna,
no moze predwiosnie. poczatek marca. jednostka była to szkoła oficerska
radiotechniczna. cos ponad tysiąc chłopa. pewnego popołudznia poderwano cała
szkołę alarmem. pobiegliśmy naturalnie do magazynku broni. ale nie ,polecono
brac z magazynu ŁOPATY. do autokarów i jazda do karpacza. nikt nie wie o co
biega. w karpaczu wyciągiem na małą kopę.FAJNY ALARM.
a tam w bok do białęgo jaru.tam panowie ratownicy, wojsko ,milicja. no i
olbrzymie lawinisko.ustawiono nas w odstępach jednometrowych i....kopać.
a uważajcie chłopaki bo tam na gorze wisi jeszcze kupa śniegu, wczesniej
strzelana z działek bezodrzutowych. nie zeszła. ale jak zobaczycie czerqoną
rakiete to uciekać.kopliśmy na 5-6 metrów głąb. przy mnie chłopaki odkopali
jedną ofiarę.śnieg beton.miazga.
okazało się że wycieczka turystów radzieckich zeszła ze szlaku.poszłą lawina.
kilkanaście ofiar. to byłą największa tragedia górska w polsce.niby takie
łagodne karkonosze.


uwazajcie na śniegi w górach.
Obserwuj wątek
    • Gość: Szarotka Re: lawina IP: *.mofnet.gov.pl 10.01.06, 08:59
      W marcu wybieram sie w Karkonosze, ale Biały Jar, Kocioł Łomniczki, Śnieżne
      Kotły zostawię sobie na lato. Napewno spróbuje zawitać na Kowarski Grzbiet z
      Okrajem, Budnikami itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka